14
12
16

Jak łatwiej zdobyć fanów: na YouTube, czy na blogu?

Ostatnio na fanpage bloga Why so social na FB trafiłem na krótką dyskusję na temat rzekomej wyższości YouTube’a nad blogami. Zainspirowany tym, co przeczytałem, postanowiłem podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami.

Zanim jednak do tego przejdę, chciałbym polecić Wam do przeczytania mój artykuł z 2010 roku zatytułowany „Dlaczego wchodzę w blogowanie wideo i Wam też to radzę?”. Napisałem wtedy:

Bo uważam, że kto nie zacznie tego robić teraz, ten przegapi sporą szansę, jaka jest przed nami.

Filmy na YouTube zacząłem publikować mniej więcej w 2010 roku. Początkowo głównie na kanał Drewno Zamiast Benzyny powiązany z blogiem o tej samej nazwie (założonym w 2003 r.). Potem parę materiałów wideo opublikowałem także tutaj, na tym blogu, robiąc po prostu filmy typu Q&A, z odpowiedziami na Wasze pytania. Łącznie powstało tych materiałów tylko sześć.

Dziś jednak chciałbym skupić się na przykładzie innego bloga, który prowadzę (czy w zasadzie współtworzę). Bo również w 2010 roku powstał blog Domowy Survival, który prowadzę z kolegą do dziś. Latem 2014 roku uznaliśmy, że oprócz materiałów tekstowych na blog będziemy również publikować regularnie materiały wideo na YT, na kanale o tej samej nazwie, który powstał trochę wcześniej, ale nie był za bardzo wykorzystywany.

I na przykładzie tego bloga chciałbym Wam pokazać, jaka jest różnica w budowie zasięgu za pomocą bloga i za pomocą ekosystemu YT.

Piszę o ekosystemie YouTube, bo YouTube nie jest tylko serwisem do hostowania filmów. Jest czymś dużo większym, dużo bardziej zaawansowanym. To miejsce, w którym ludzie bywają i oglądają filmy. Gdzie te filmy są im polecane przez algorytm w oparciu o dane na temat tego, kim są, co lubią i co chętnie oglądają. Gdzie toczą się dyskusje, mają miejsce tzw. „dramy” (scysje między twórcami), gdzie są kanały o milionowych widowniach.

Patrząc na to zestawienie widzimy, że największy polski kanał SA Wardega (z tzw. „prankami”) ma niemal 3,5 mln subskrybentów. Drugim w kolejności jest kanał Abstrachuje z filmami komediowymi. Trzeci zaś to kanał Rezigiusza, na którym pojawiają się głównie tzw. „gameplaye” (czyli filmy, na których widać, jak Rezi gra w grę). Obydwa kanały mają ponad 2 mln subskrybentów. Top 10 polskiego YouTube zamyka kanał z 1,3 mln subskrybentów. Ale żeby nie było, są tam też treści wykraczające poza prostą rozrywkę — w Top10 jest też kanał 5 sposobów na… (ponad 1,9 mln subskrybentów), w którym są bardzo użyteczne treści typu „zrób to sam”, choć także podane w humorystycznym sosie.

Subskrypcja na YouTube jest czymś w rodzaju subskrypcji kanału RSS na blogu, albo polubienia czyjegoś fanpage. Osoba będąca subskrybentem wyraża chęć oglądania większej liczby materiałów danego twórcy, niestety nie do końca ma to przełożenie na informowanie przez YT o nowych jego filmach. To działa dobrze dopiero przy włączeniu wszystkich powiadomień z danego kanału.

Wspominam o tym dlatego, że liczba subskrybentów robi ogromne wrażenie, ale nie ma prostego przełożenia na liczbę odsłon filmów danego twórcy. Zwłaszcza, jeśli produkuje on filmów bardzo wiele. Można mieć popularny film i nie mieć subskrybentów. Można mieć wielu subskrybentów, a liczbę odsłon nowych filmów mieć dużo mniejszą, niż liczbę subskrypcji.

Budowa zasięgu na YT i na blogu

No dobra, przejdźmy po tym wstępie do meritum, czyli do porównania budowy zasięgu bloga i kanału YT na przykładzie Domowego Survivalu właśnie. Zasięgu liczonego liczbą odsłon filmów lub odsłon podstron na blogu.

W chwili obecnej, nasz blog ma ok. 3,58 mln odsłon (page views) oraz 1 113 tysięcy unikalnych odwiedzających. Miesięcznie (dane za ostatnie 30 dni) notuje ok. 33 000 unikalnych odwiedzających. Kanał na YouTube ma w tej chwili ok. 3,2 mln wyświetleń filmów oraz niecałe 25 000 subskrybentów.

Te liczby są podobne, prawda? Liczba wyświetleń filmów jest bardzo podobna do łącznej liczby odsłon na blogu. Również liczba subskrybentów jest tego samego rzędu, co liczba UU w miesiącu (choć moim zdaniem należy te liczby porównywać ze sobą bardzo ostrożnie i z umiarem).

Pytanie tylko, jak dużo wysiłku trzeba było włożyć, żeby to osiągnąć.

W tej chwili na blogu mamy opublikowanych prawie 500 artykułów, a na YT publicznych ponad 130 filmów. Nakładu pracy na wytworzenie jednego filmu nie da się porównać do nakładu pracy na napisanie artykułu. Nawet najprostsze filmy nagrywane przeze mnie na tle ściany w mieszkaniu wymagają co najmniej 1-3 godzin pracy na:

  1. uporządkowanie miejsca pod ścianą,
  2. naszykowanie sprzętu (statyw, lampy, aparat, mikrofon),
  3. nagranie materiału,
  4. zrzucenie wideo z aparatu i audio ze smartfona,
  5. montaż,
  6. wyeksportowanie (wyrenderowanie) gotowego pliku wideo z programu do montażu,
  7. wrzucenie na YouTube,
  8. opisanie wrzuconego filmu — tytuł, opis, tagi, etc., dodanie kart, ekranu końcowego,
  9. wrzucenie filmu na blog.

Zaś napisanie prostego tekstu na blog zajmuje mi pół godziny, jeśli wiem dokładnie o czym piszę i nie muszę szukać źródeł na potwierdzenie moich słów.

Porównajmy jeszcze zasięgi pojedynczych nowych materiałów.

Filmy opublikowane w listopadzie i grudniu miały średnio do tej chwili ok. 13 200 wyświetleń. Materiały na blogu opublikowane w tym samym czasie miały niecałe 5 700 odsłon. ŁĄCZNIE! Trzeba zaznaczyć, że w tym okresie na blogu pojawiały się wyłącznie materiały z filmami wideo obecnymi także na YT. Można więc przyjąć, że niewielka część osób widząc na fanpage informację o nowym materiale (kierującą do bloga), zamiast wchodzić na blog i odtwarzać film umieszczony we wpisie, od razu kierowało się na kanał na YT.

YT już dawno wyprzedził blog pod względem miesięcznej liczby wyświetleń/odsłon. Już w styczniu 2015 r. na YT mieliśmy prawie 77 000 wyświetleń, a na blogu wtedy nieco ponad 76 000 odsłon.

Ekosystem YT kontra blog

Siłą YouTube jest to, że serwis ten stanowi sam z siebie ekosystem do dystrybucji treści. Jest przecież drugą największą wyszukiwarką na świecie. Mocno powiązaną z tą pierwszą największą — filmy z YouTube bardzo często trafiają wysoko w wyniki wyszukiwania na interesujące nas hasła.

YouTube dla wielu użytkowników dzisiejszych komputerów jest czymś w rodzaju telewizora. Ja sam, mając lat 33, jeśli mam ochotę zjeść obiad przed jakimś migającym obrazkiem, włączam właśnie YouTube, a nie telewizor.

Ponieważ YouTube jest tak popularny, działanie w tym ekosystemie może przynieść dużo lepsze efekty, niż działanie poza nim, w formie pisania bloga. Blog też zdobędzie po jakimś czasie popularność (jeśli jest wartościowy). Ale też nie będzie się to odbywać w próżni. Na blog ludzie będą trafiać z wyszukiwarek. Będą go sobie polecać nawzajem w mediach społecznościowych, jak choćby na Facebooku. Budowa zasięgu w oderwaniu od tych narzędzi i pól dystrybucji treści jest bardzo trudna. Czy nawet — możliwa wyłącznie teoretycznie.

Ale YouTube też jest z punktu widzenia demografii dość specyficzne. Chciałbym w tym miejscu polecić Wam bardzo fajny artykuł Michała Góreckiego p.t.: „Fan czy widz, czytelnik?”, opowiadający nieco z innego punktu widzenia o różnicach między budową społeczności widzów i czytelników, wynikającej właśnie z tej specyficznej demografii.

Osobiście tego na Domowym Survivalu nie widzę. Patrząc w raporty demograficzne na YT mamy 2/3 widowni 25+ (najsilniejszą grupą jest 25-34, licząca ok. 40% widzów). Na blogu (wg bardzo mało wiarygodnych danych z Analytics, no ale innych nie mam) mamy 84% widowni 25+ (przy czym Analytics nie podaje w ogóle danych dot. grupy poniżej 18 r.ż., jakby tacy ludzie w ogóle na blog nie wchodzili).

Dlatego podpisuję się raz jeszcze pod tym, co powiedziałem w 2010 r. Warto działać na YouTube, bo w ten sposób można bardzo wiele osiągnąć. A jeśli macie problemy z tym, żeby zacząć, zobaczcie ten materiał z zeszłego roku. Warto!

Autor:Krzysztof Lis | Tagi:
Wpisy powiązane tematycznie:

104 komentarze do artykułu “Jak łatwiej zdobyć fanów: na YouTube, czy na blogu?”

  1. Jak dla mnie lepszym rozwiązaniem jest blog. Nie wiem czy znalazłabym czas jeszcze na tworzenie kanału na YT. I to w sposób profesjonalny. Tematykę związaną z rozrywką, analizą giełdową, zarabianiem, itp. w bardziej atrakcyjny sposób można zaprezentować w formie wideo i mam wrażenie, że w tym przypadku to blog jest tylko dodatkiem do YT, a nie odwrotnie. Są pewne projekty, które trudno zaprezentować na YT, a jedyną formą pozostaje pisanie bloga. Zdaję sobie sprawę, że znajdą się opinie, że wszystko można sprzedać i prezentować na wielu kanałach. Oczywiście, że im więcej form komunikacji z odbiorcą, tym większe szanse na pozyskanie szerszego grona użytkowników.

  2. Ja bardziej preferuję pisanie na blogu. Głównym tego powodem jest mniejszy wysiłek jaki trzeba włożyć w napisanie artykułu i szybkość osiągania konkretnego efektu. Nawet w niesprzyjających warunkach np. przy słabym oświetleniu można napisać artykuł. W przypadku nagrania filmu byłoby to duże utrudnienie. W czasie przygotowywania stanowiska lub czekania na odpowiednie warunki do nagrywania napisałbym nawet parę artykułów. Blog daje większa elastyczność w zdobywaniu popularności np. w pozycjonowaniu na określone frazy.

  3. W moim przypadku jedno bez drugiego nie istnieje. I z bloga trafiają do mnie klienci i z YouTube.

  4. Dziękuje za informację, od jakiegoś czasu prowadzę bloga i myślę o założeniu konta na YouTube.

  5. Wydaje mi się że mimo wszystko prowadzenie kanału na YT jest trudniejsze. Wymaga na pewno wiecej czasu no i na blogu łatwiej sie „schować”, a na YT jednak czyni się pewnego rodzaju towarem także swoją twarz…

  6. Super artykuł, chętnie bym poczytała o promocji na instagramie, gdyż tam chce wypromować swoją firmę, więc zachęcam do utworzenia takiego wpisu. 🙂

  7. Też myślę o YT. W jaki sposób wypromować taki kanał od początku?

  8. Nie można generalizować…wydaje mi się, że wszystko zależy od branży. Sprzedając np. kosmetyki warto prowadzić bloga i YT, natomiast doradcy leasingowemu wystarczy blog.

  9. Witam Pana
    Z własnego życia: ten blog jako pierwszy odkryłem w formie tekstowej, a Pański drugi o survivalu z wideo. Także pół na pół 🙂

  10. Moim zadaniem YouTube jest lepszą formą promocji, ponieważ w dzisiejszych czasach ludzie bardzie wybierają tą formę bo jest prostsza w odbiorze. Czytanie nie jest domeną przeciętnego człowieka

  11. Bloga łatwiej wypromować. Jest on elastyczny jeśli chodzi o pozycjonowanie. Następną zaletą jest to że mniej wkładu trzeba aby napisać artykuł.

  12. Interesujący artykuł. Jeden z lepszych na ten temat. Ciekawą opcją jest prowadzenie bloga i przy okazji kanału na youtube. Na początku jest ciężko, co wiadomo nie od dzisiaj ale mając pomysł i chęci wszystko jest możliwe.

  13. Niestety lub stety na wszystko trzeba mieć dobry pomysł. Dobry pomysł potrafi obronić się sam i znajdzie użytkowników czytających/oglądających materiały.

  14. Jak dla mnie najlepszym wyjściem jest połączenie bloga z kanałem na YouTube. Jak sam pokazałeś filmy z listopada i grudnia miały 13 200 wyświetleń, zaś materiały na blogu 5 700 odsłon. Gdybyś robił tylko jedną z tych rzeczy to miałbyś albo 5 700 mniej odsłon bez bloga, albo (o zgrozo) 13 200 mniej wyświetleń bez YouTube.

    Tym bardziej, że filmy na YouTube mogą być dokładnie o tym samym o czym piszesz na blogu, zatem możesz raz się przygotować do tworzenia wpisu i później to po prostu nagrać. To moja opinia 🙂

    Kto się ze mną zgadza?

  15. Bardzo dobry artykuł, sam ostatnio zastanawiałem się nad czym bardziej się skupić i jednak wybrałem youtuba.

  16. Filmy są coraz ważniejsze i niebawem kanał na YT będzie ważniejszy, teraz jeszcze stawiałbym na bloga

  17. Blog jest łatwiejszym medium i zawsze można go dopasować do branży, YT nie zawsze pasuje do danej firmy.

  18. Mi najbardziej w promocji pomógł YouTube, dobrze zrobione filmy dużo wniosły w promocje firmy.

  19. Ale nie każdy ma „wyjściową” twarzyczkę do vlogów 😀

  20. Myślę, że warto też prowadzić co jakiś czas analizy rynku, pozwalające dowiedzieć się, na co tak naprawdę użytkownicy (potencjalni klienci) zwracają uwagę podczas procesu zakupowego. Warto myślę postawić w pierwszej kolejności na badania User Expercience i testy użytkowe, chociażby z wykorzystaniem nowoczesnego eyetrackera.

  21. @Kasia: na Instagramie nie mam praktycznie żadnych osiągnięć, więc w tej kwestii nie jestem w stanie pomóc.

    @Tomasz: nowopowstały kanał trzeba rozpromować tak samo, jak nowy blog. Wśród znajomych, komentując u innych twórców na YouTube, na blogach i tak dalej.

    Ale tu też pokazuje się przewaga ekosystemu YouTube nad zakładaniem nowego bloga. YouTube samo poleca swoim użytkownikom filmy.

    @Adam: właśnie wcale nie mam przekonania, że treści wideo są łatwiejsze w odbiorze. Łatwiej przeskanować wzrokiem tekst w poszukiwaniu odpowiedzi na swoje pytania, niż tak samo przejrzeć materiał wideo. Tekst można konsumować w swoim własnym tempie — szybciej, albo wolniej. A materiał wideo tak, jak został przygotowany. Oczywiście, można sobie youtube’owy player przyspieszyć lub spowolnić, ale to nie to samo.

    @mariusz: wcale nie mam przekonania, że łatwiej rozpromować nowy blog, niż nowy kanał na YouTube. Dlaczego tak uważasz?

    @Mateusz Szaton: 13 200 odsłon to miał ŚREDNIO każdy jeden film opublikowany w listopadzie i grudniu. A ponieważ było mniej więcej po 4 filmy miesięcznie, to wychodziłoby, że miałem ok. 60 000 odsłon tych nowych filmów opublikowanych w danym miesiącu.

    Prawda, że można tworzyć tekst jednocześnie pracując nad filmem. Ja zazwyczaj podsumowuję to, co powiedziałem na filmie. Ale można działać na odwrót, przygotować sobie scenariusz tego, co się chce przekazać na filmie, a później go tylko doszlifować i z tego mieć nowy tekst na blog.

    @Arek: a pokazałbyś te swoje filmy?

    @Adrian: to niestety prawda. Ale materiały wideo to nie tylko gadająca głowa, jak u mnie. Wiele rzeczy można pokazać czy opowiedzieć bez pokazywania twarzy.

    @Daniel: myślę, że jak się już uprawia szeptankę w komentarzach, to warto napisać mądry komentarz, w odniesieniu do tego gdzie się jest i co się komentuje. 🙂

  22. Moim zadaniem nie ma najlepszego rozwiązania, każdy sposób inaczej się sprawdza w danej promocji swojej firmy.

  23. Mimo że pracuję w wirtualnej rzeczywostości to jednak jestem bardziej związana z ludźmi, którzy wchodzą na bloga niż Ci, którzy gdzieś przelotem złapią video na YT.

  24. Ciekawy artykuł, dużo mi rozjaśnił jeśli chodzi o początki promocji.

  25. Od lat myślę o kanale na YT, ale jakoś nie jestem przekonany, chyba jednak przyłożę się do tego bardziej… dzięki za artykuł

  26. Witam,
    ja prowadzę blog o fotografii, co oprócz bloga byście zaproponowali, YT raczej średnio ?

  27. Jest dużo fotograficznych portali, gdzie można publikować swoje zdjęcia, teksty, jak masz coś wartościowego do pokazania to na pewno przyciągnie to tam ruch

  28. Założyłem profesjonalny kanał na YT. Pomimo dobrych materiałów (jakościowo i merytorycznie) nie zrobił furory. Podejrzewam, że materiały były zbyt długie, a kto ma dziś czas na oglądanie ? Krótkie i głupawe treści sprzedają się najlepiej. Na poważne rzeczy trzeba sporo szczęścia, aby je wypromować.

  29. Ja na YT bardzo lubie firmy instruktażowe i śmieszne filmiki, jeśli chodzi o ofertę firm, średnio tego szukam ..

  30. Łatwiej można blog rozpromować bo są większe możliwości pozycjonowania, którym można dotrzeć do większej liczby ludzi.
    Chociaż to zależy od tematyki bo jak ktoś chce promować np. kanał dot. ćwiczeń na siłowni to bez youtube się nie obędzie. Najlepiej wtedy wykorzystać youtube i blog.

  31. Świetny tekst. Moja żona ogląda na yt mnóstwo filmików o tematyce makijażowej, mówiąc inaczej ogląda jak inne baby się tapetują 🙂 Podaje mi też często ile mają wyświetleń i subskrybentów, jakich form reklamy używają i jej własną ocenę zasobności portfeli swoich ulubionych youtuberek. Wniosek często jest taki, że jest z tego świetna kasa, ale to nie jest kasa łatwa!

    Naprawdę, trzeba się ogołocić z prywatności pokazując swój wizerunek wszem i wobec.
    Człowiek się naraża na ogromną krytykę w komentarzach – nie samej treści filmu a swojego głosu i wyglądu. Niby wszelkie komenty, nawet negatywne nabijają „kabzę” ale trzeba mieć odporność.

    Trzeba mieć czas i pomysły na regularne nagrywanie filmów, które ludzie będą chcieli oglądać! Trzeba mieć też czas na montaż. To robota na pełen etat.

    Może i od razu nie trzeba ładować kasy w sprzęt do nagrywania, ale z czasem trzeba polepszać jakość filmów.

    Pisanie bloga jest łatwiejsze. Zacznie.

  32. Ciekawe, już długo myślę o założeniu własnego bloga. Tego typu informacje są dla mnie bardzo przydatne.

  33. Moim zdaniem blog jest dużo bardziej uniwersalnym rozwiązaniem, nie potrzebuje takich nakładów finansowych jak nakręcenie filmu oraz każdy powinien dać sobie radę z blogiem w przeciwieństwie do YT.

  34. Sama prowadzę swojego bloga, więc znam doskonalę tą walkę o zdobycie szerszego grona odbiorców. Mimo wszytko gra jest warta świeczki.

  35. a ja własnie tworze filmik obrazujący mój gabinet stomatologiczny i nie robię tego dla reklamy i nie wiadomo ilu obejrzeć, ale by klient który mnie odszuka w googlach, wiedział gdzie zamierza przyjść

  36. Dobrze jest połączyć ze sobą te dwa kanały. Ciężko chyba jest ściągnąć ruch organiczny na swojego bloga. A YT, gdy się ma dobry kontent może być świetną platformą do rozpowszechnienia/zareklamowania swojej działalności.

  37. Warto zbilansować obie te formy.

  38. Myślę Magda że się mylisz. Jak chcesz mieć porządnego bloga to warto zainwestować w filmy. Jeżeli nie będziesz inwestować to odbiorcom Twój blog się znudzi, nie będzie przyciągał, a konkurencja jest duża.

  39. Najlepiej jest wykorzystywać wszystkie dostępne formy promocji, na które starczy nam czasu i oczywiście pieniędzy. Bez inwestowanie w firmę i reklamę można się zatrzymać i wypaść z rynku.

  40. Ja również używam wszystkich dostępnych form promocji, filmy na YouTube i blog to teraz podstawa marketingu.

  41. Interesujący wpis. Myślę, że powinien przeczytać go każdy bloger, który chce powiększyć grono swoich odbiorców 🙂

  42. może wykorzystam rady

  43. Sporo ciekawych informacji przydatnych na początek swojej promocji w internecie.

  44. Sporo ciekawych informacji, zwłaszcza na początek działalności.

  45. Sporo ciekawych informacji, które dużo rozjaśniają

  46. Mi osobiście dużo dało użycie dwóch kanałów jednocześnie. Bardzo dużo dał youtube.

  47. Bardzo ciekawe i przydatne informacje dla osób, które próbują swoich sił na Youtubie, a jak powszechnie wiadomo konkurencja jest ogromna.

  48. Obecnie ciężko jest się wypromować w sieci. Najważniejsze to mieć dobry pomysł na siebie.

  49. Łatwiej wypromować bloga. Mniejsze koszty są związane z jego promocją.

  50. Ciekawy artykuł. W dzisiejszych czasach konkurencja jest duża ale moim zdaniem jeśli ktoś ma fajny sposób na siebie to na pewno znajdzie swoich fanów.

  51. Nam by się przydało trochę więcej fanów na you tubie. Spróbujemy wykorzystać porady.

  52. Witam
    Zapraszam do wypelnienia krotkiej ankiety
    https://www.ankietka.pl/ankieta/270483/zarabianie-na-blogu.html
    Wyniki jej i analiza na cyfropage.pl

  53. Wszystko zależy od tego co to za blog/kanał yt a więc co to za fani. Może być łatwiej wypromować bloga, bo w danej tematyce nikt nie ogląda filmów, a w przypadku rozrywki i luźnej konwencji filmy sprawdzą się lepiej.

  54. Moim zdaniem blok nie wyklucza YouTube i odwrotnie. Myślę, że idealnie jest jak te 2 kanały wzajemnie się uzupełniają. Mam ochotę popróbować na YouTube ale muszę najpierw przygotować miejsce pod ścianą. Z resztą nie powinno być większego problemu 🙂

  55. Obszerny i w ciekawy sposób napisany artykuł. Fajnie, że podajesz prawdziwe dane liczbowe przez co ma się lepsze porównanie siły YT i bloga. Osobiście wolę bloga, ale prawdopodobnie wynika to po prostu z moich predyspozycji albo raczej ich braku w przypadku nagrywania wideo 🙂 Pozdrawiam

  56. Jeśli chcemy zaistnieć w sieci każde rozwiązanie będzie wymagało od nas mnóstwo pracy zdobywania wiedzy i czasu. Oczywiście możemy sobie pomóc już na starcie śledząc blogi takie jak ten, czy obserwując poczynania konkurencji

  57. Teoretycznie prościej na yt, robisz materiał udostępniasz i leci

  58. Cześć, świetny post! Osobiście uważam, że łatwiej jest zdobyć fanów na youtube – bo po prostu łatwiej jest wstawić filmik niż regularnie pisać ciekawe artykuły zachęcające ludzi. Jednak słowem klucz jest tutaj: „łatwiej”. Należy pamiętać, że nie oznacza to lepiej! Jeśli prowadzi się dobry blog, trafiło się w dobrą, mało popularną niszę i umie się pisać – jest to zdecydowanie lepsza opcja, którą zawsze można rozszerzyć o youtube! Dla przeciętnego kowalskiego, jednak łatwiej skorzystać z YT.

    Pozdrawiam.

  59. też trzeba przyznać, że jak się już ma popularny blog to zdobycie subskrybentów na YT jest dużo prostsze, bo w dużej mierze są to te same osoby, które czytają wpisy. Fakt, że pracy jest dużo, ale za odpowiednią liczbę wyświetleń można dobrze zarobić 🙂

  60. Dlaczego nie piszesz już postów? Mam nadzieję, że za niedługo zobaczę nowe 🙂

  61. YT wygrywa tutaj na pewno, ale wiele zależy od tematyki bloga.

  62. teraz to jest cięzko

  63. słuszne uwagi

  64. Jak wykorzystuję nagrania z drona, chociaż to podstawa działalności mojej firmy, ale jednak samo to dużo daje.

  65. Też myślę o YT. W jaki sposób można by wypromować taki kanał od początku?

  66. @Procredito.pl: zwyczajnie nie mam nic ciekawego do napisania.

  67. przyłączam się do innych, też bym chętnie poczytała o promowaniu się na Instagramie

  68. Popularność youtube może wynikać również z tego, że ludzie robią się coraz bardziej wygodni i nie chce im się czytać. Nie każdy jednak czuje się dobrze przed kamerą, więc pisanie bloga jest dla większości łatwiejsze również pod tym względem.

  69. chyba wszystko zależy od treści. Są rzeczy, które lepiej prezentują się w formie filmu, a są takie, które bardziej docierają jako tekst

  70. Pewne treści bardziej nadają się na bloga. Np.: materiały naukowe, które trzeba analizować, cytować, kursy, itd.

  71. wszyscy piszą że łatwiej zdobyć fanów na YouTube bo wstawiasz film i leci, ale żeby wywołać większe zainteresowanie to filmik tez musi być dobry i przemyślany, warto regularnie dodawać nowe, więc wkład naszego czasu chyba podobny , ale racja łatwiej do ludzi przemawia chyba obraz niż słowa.

  72. Filmy na yt przyciągają więcej ludzi, widać to nawet po statystykach. Nawet najpopularniejsze blogi nie mogą się równać z popularnością kanału na yt.

  73. Myślę, że YT to przyszłość, a i już teraz widać, że popularność filmów na tym medium jest większa niż najlepszych nawet blogów. Cóż, żyjemy w społeczeństwie obrazkowym.

  74. YouTube powinien być łatwiejszy, ponieważ jest interaktywny, no i częściej się udostępnia linki z youtube. 🙂

  75. Hej
    A ja jednak uważam że to połączenie bloga i wideo zapewnia większą szansę na sukces. Chyba że się mylę, ale chyba lepiej mieć 2 niż 1 🙂

  76. Jeśli miałabym wybierać to zapewne zdecydowałabym się na prowadzenie bloga. Kanała na youtube to cięższa sprawa według mnie.

  77. Próbuję swoich sił na YT i od pół roku i mam ledwie 47 subskrynentów. Fakt, że branża nie jest mainstreemowa pewnie ma spore znaczenie, ale i tak spodziewałem się większych efektów.

  78. tak się zastanawiam, czy jest szansa na to, żebyście napisali materiał o tym jak zarabiać na mediach społecznościowych? Szczególnie mnie interesuje Instagram

  79. teraz to wszędzie cięzko sie wybic

  80. najlepiej to chyba w miarę możliwości połączyć oba kanały

  81. Niestety za sukcesem tych wszystkich youtuberów i blogerów stoi szereg ludzi, dlatego nie ma co tak patrzeć na wyidealizowany schemat tylko działać po swojemu, a może akurat ktoś podchwyci Wasz temat i będzie dobrze 🙂

  82. wszystko jest chyba kwestią branży, pomysłu i osobowości. Są tacy, którzy nie potrafią sklecić ciekawego zdania na papierze, a mają w sobie tyle uroku, że będzie się ich chciało oglądać

  83. Belka ma rację, wszystko zależy od branży. W jednej branży łatwiej coś pokazać a w drugiej coś opisać.

  84. Wszystko zależy od tematu. Niektóre są do ugryzienia bardziej na kanale inne na blogu.

  85. Ja np wole ogladac filmy na youtube. Zawsze mogę coś sobie właczyc cos fajnego.

  86. Ja wole ogladac filmy na youtube szybko mogę przełaczac sie pomiedzy filmami.

  87. Według mnie wszystko zależy od branży. Ja bym najczęściej użył blog i youtube bo w większości branż mogą się nawzajem uzupełniać.

  88. Youtube jest bardziej przejrzyste przez co jest wygodne ogladanie tego co chce

  89. Wszystko zależy od branży. Blog ma przewagę jeśli chodzi o pozycjonowanie – jest bardziej elastyczny pod tym względem (długi ogon itp.).

  90. Tak jak napisał przedmówca Adrian
    Wszystko zależy od branży. Blog ma przewagę jeśli chodzi o pozycjonowanie – jest bardziej elastyczny pod tym względem (długi ogon itp.).
    Zgadzam się z toba.

  91. Bardzo pomocny artykuł. Obecnie ciężko jest się wypromować w internecie.

  92. Może sprubujesz tak, ze najpierw opiszesz jakis fajny artykuł w formie video, a reszte artukuly zostawisz na blogu.

  93. A powiedzcie mi szczerze, czy te sposoby wymienione tutaj w ogóle działają?

  94. Jeśli chcemy zaistnieć w internecie każde rozwiązanie będzie wymagało od nas mnóstwo pracy ale moim zdaniem nie ma sensu porównywać kanału YouTube z blogiem gdyż są to całkowicie różne rzeczy.

  95. Myślę, że YT ma większe predyspozycje. Jesteśmy wzrokowcami.

  96. Mi też przydałby się większy ruch na blogu. Dzięki za ten poradnik 🙂

  97. Myslę,ze najważniejsze jest treść, którą chcemy przekażac innym. Powinna być:
    ciekawa
    merytoryczna
    oraz zawierająca informacje, które potencjalnie mogą przyciagnać innych

    Liczy się równeiż tytuł materiału, który wypuszczamy do sieci. Nasz filmik powinien być łatwy do znalezienia.

  98. Myślę, że skuteczniejsze, a na pewno łatwiejsze, będzie wypromowanie bloga w Internecie. 🙂

  99. Na YouTube ciężej się wybić moim zdaniem, aniżeli z blogiem. Blog można reklamować wszędzie gdzie się da – pozycjonować, social media itd. Dodatkowo, tak jak wspomniałeś: produkcja contentu zajmuje mniej czasu 🙂

  100. Dla mnie YouTube jest o wiele lepszy, oczywiście jeżeli ktoś potrafi w ciekawy sposób coś przedstawić i dobrze zmontować filmy. Video staje się coraz popularniejszą formą prezentowania contentu, potrafi bardziej zaciekawić i klienci zwracają na to uwagę. Jednak należy pamiętać, że często jest to droższa opcja, trzeba poświęcić więcej czasu i posiadać odpowiednie do tego narzędzia.

  101. @Kamil: jednocześnie YouTube jest sam w sobie platformą reklamującą jakościowe treści. Spory zastrzyk odsłon filmu i subskrypcji na kanale daje na przykład promowanie przez YouTube filmu na stronie głównej.

    Oczywiście uzależnienie od mechanizmów tej jednej platformy też jest ryzykowne, o czym napiszę w przyszłości, ale to inna historia.

    @Adam: dlaczego droższa? Nagrywanie filmów umożliwiają dzisiejsze smartfony, często dając możliwość wrzucania od razu treści na YouTube. Film można zmontować bezpłatnym programem do nieliniowego montażu. Jedyny wydatek na początek to ewentualnie mikrofon, jeśli ktoś chce być naprawdę pro.

  102. Łatwiej jest promować wpis na blogu ze wzgledu na większe możliwości pozycjonowania. Wystarczy zbudować autoryt strony głównej bloga i będzie przekazywana moc na wszystkie wpisy, do których są wewnętrzne linki ze strony głównej. Potem każdy nowy wpis bedzie się sam pozycjonował i jeszcze odpowiednią optymalizacją treści wpisu można się bawić i zdobywać szczyty w Google na wybrane frazy związane z treścią.

  103. Zdecydowanie łatwiej zdobyć fanów poprzez prowadzenie bloga. Łatwiej wypromować wpisy, podlinkować je. YouTube to serwis bardziej profesjonalny i wymagający większego nakładu pracy i zaangażowania.

  104. Sądzę, że łatwiej zdobyć fanów przez YouTube. Wiele osób w zróżnicowanym wieku bardzo często korzysta z portalu, na pewno częściej niż z bloga.

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.