21
10
10

Dlaczego wchodzę w blogowanie wideo i Wam też to radzę?

Na początku tego roku kupiłem sobie kamerę HD z założeniem, że zacznę tworzyć swojego pierwszego wideobloga. Tak też się stało, wkrótce założyłem wideobloga o budowie domu autonomicznego. Póki co, blog zawiera przede wszystkim moje gadanie na różne tematy a konkretów z samej budowy nie ma, bo i budowa się nie zaczęła. Oprócz tego nakręciłem też relację z wycieczki do Czarnobyla i Prypeci, a także kilka krótszych filmików na inne blogi.

Dlaczego zacząłem publikować na blogach materiały wideo?

Bo uważam, że kto nie zacznie tego robić teraz, ten przegapi sporą szansę, jaka jest przed nami.

Nie wiem, czy kojarzycie Gideona Shalwicka. To jest człowiek, który ostatecznie przekonał mnie do blogowania na wideo. Kilka jego pomysłów podpatrzyłem, ściągnąłem jego darmowy raport pt. „Rapid Video Blogging”, który opisuje kilka metod znacznego przyspieszenia produkcji materiałów wideo na blogi. Za darmowym raportem idzie płatny serwis, z którego osobiście ja nie skorzystałem.

Gideon ostatecznie przekonał mnie do wideoblogowania prezentując efekty swoich działań w tym darmowym raporcie. Pokazał przede wszystkim, jak łatwo mogą te filmy wideo przebić się do wyników wyszukiwania… A wiemy przecież wszyscy, jak to jest trudne w dzisiejszych czasach, prawda?

Właśnie dlatego zdecydowałem się ostatnio uzupełnić moje blogi z treścią tekstową (całkiem nieźle radzącą sobie w Google’u) z treścią wideo. Póki co nie zauważyłem, żeby ta treść wideo jakoś wyjątkowo poprawiła statystyki moich blogów, ale trochę wizyt przekierowanych z YouTube (tam wrzucam ostatnio te filmy promocyjne) zanotowałem…

Osobiście nie czerpię jakiejś wyjątkowej przyjemności z przygotowywania materiałów wideo, bo nawet zrobienie takiego najprostszego przegadanego filmiku, jak ten ostatni, zajmuje mi co najmniej cały wieczór. Na ten proces składa się:

  • odczekanie aż dziecko pójdzie spać i będę mógł w spokoju rozłożyć sprzęt i gadać do siebie (tzn. do kamery),
  • uporządkowanie trochę pokoju i rozłożenie sprzętu, tj. statywu i kamery, mikrofonu krawatowego (który przypinam do koszuli klipsem do papieru, bo oryginalny klips mi gdzieś zginął), lampy zrobionej samodzielnie,
  • nagranie samego filmu, co najczęściej robię za pierwszym podejściem,
  • przewinięcie taśmy i zrzucenie materiału wideo na dysk, co trwa dokładnie tyle, ile nagranie (lub dłużej, jeśli było kilka podejść),
  • zmontowanie materiału w komputerze, co przy niezbyt szybkim Pinnacle Studio trwa co najmniej parę minut (przycięcie ujęć, dołożenie napisów),
  • eksportowanie materiału do pliku wyjściowego MP4, co trwa mniej więcej 2x tyle, co samo nagranie,
  • wrzucenie pliku na YouTube, co przy moim niezbyt szybkim łączu internetowym z uploadem (1 Mbit w tę stronę) trwa od pół godziny w górę,
  • oczekiwanie na konwersję (choćby wstępną) filmu,
  • wrzucenie wpisu na bloga z filmem.

I generalnie w optymistycznym wariancie wychodzi tak, że siadam do nagrywania materiału o 21, o 23 idę spać po nagraniu, zgraniu, zmontowaniu, wyeksportowaniu i wrzuceniu na YouTube, oraz przygotowaniu wpisu do publikacji na kolejny dzień. I to przy nagraniu trwającym kilka minut…

Z całą pewnością powinienem sobie kupić jakąś kamerę, która zapisuje film w pliku a nie na taśmie, co znacząco przyspieszyłoby zrzucanie materiału na komputer. Może aparat fotograficzny z opcją kręcenia filmów HD? Szkoda mi trochę kasy, bo to 2-3 tysiące dalej od celu 200k, a poza tym musiałbym dokupić jeszcze dyktafon aby nagrywać dźwięk w nadającej się do czegokolwiek jakości (jak zasugerował Gideon).

Zacząłem od filmów kręconych w plenerze, teraz kręciłem trochę filmów w mieszkaniu (chcę sobie jeszcze dokupić jakieś tła fotograficzne, co bym nie musiał nagrywać na tle ściany czy zasłonek), a ostatnio spodobały mi się wywiady takie, jak ten opublikowany tutaj. To też pomysł podrzucony przez Gideona. 🙂 W zanadrzu mam kilka wywiadów do nakręcenia i wyemitowania, jestem już wstępnie dogadany z osobami, które chciałbym przepytać, tylko nie mam na to czasu…

O praktycznych skutkach mojej decyzji wypowiem się, gdy już będę jakieś konkretne efekty moich działań. Póki co, jak wspomniałem, notuję tylko wizyty przekierowane z podstron z filmem na YouTube. Ale to tylko początek całej strategii proponowanej przez Gideona. Spróbuję napisać o niej przy następnej okazji.

Podsumowując, blogowanie na wideo powinno nam pomóc w przebiciu się w niszy. A jak ktoś nie wierzy, niech zajrzy tutaj i zobaczy, co pojawia się na samej górze wyników wyszukiwania (i ile rezultatów zwraca ta fraza). To właśnie tę frazę pokazywał Gideon jako przykład świetnego pozycjonowania się filmów na YouTube.

Autor:Krzysztof Lis | Tagi: ,
Wpisy powiązane tematycznie:

34 komentarze do artykułu “Dlaczego wchodzę w blogowanie wideo i Wam też to radzę?”

  1. Ja – jako czytelnik blogów muszę stwierdzić, że wolę w minutę coś przeczytać, niż w 5 minut oglądać. Tak jak na przykład Twój wpis o zakładaniu działalności. Z dobę, albo i dwie musiało upłynąć, abym w końcu znalazłem chwilę na poświęcenie na to 10 minut, co normalnie – gdyby było w formie tekstowej – ogarnąłbym w kilkadziesiąt sekund. Ale może faktycznie trend jest odmienny, kto wie.

  2. @Liwiusz: dlatego ideałem byłyby filmy wideo z transkrypcją pod spodem. 🙂

  3. Jeśli jest to typowe video mówione, to transkrypcja jak najbardziej by się przydała. Zapewne są jakieś formy przekazu, gdzie równie ważny jest obraz (np. jakieś poradniki, blogi o gotowaniu itp.) i tam pewnie videoblogi się przyjmą. Ogólnie jednak uważam, że video to atrakcja XX wieku. W XXI wieku pozostanie z jednej strony video w formie filmów, a z drugiej strony nastąpi powrót do „rozrywki czytanej”, w tym i blogów, e-booków – niewątpliwie z korzyścią dla intelektu ogółu (mniej analfabetów wtórnych).

  4. @Liwiusz ja mam zupełnie odwrotnie, ja kocham vblogi

    @Krzysztof Obiecałeś i się doczekałem:D

    Vblogi to oddzielny świat. Moim zdaniem aby być widzianym na youtube trzeba oddzielnie zająć się promowaniem, udzielać się w dyskusjach pod filmikami, komentować profile, subskrybować innych. zapraszać znajomych itd Oczywiście też promować oddzielnie filmiki po za youtube. Ale takie wyjście właśnie by mieć to i to chyba jest najlepsze…

  5. Videoblogi nie będą przyszłością. Jestem pewien, że zostaną dodatkiem, chociaż w niektórych niszach potrafią sporo namieszać. Mam nadzieję, że będzie więcej wideo na blogach, jednak nie chciałbym, żeby zastąpiły tekst pisany.

    Wideo można zrzucić sobie na telefon/iPod i obejrzeć w każdym miejscu. To jest ogromny plus. Jednak żeby coś naprawdę zrozumieć, trzeba to przeczytać. Dzięki temu można wrócić do jakiegoś momentu w książce/artykule, który jest szczególnie ważny. W nagraniu mogą być z tym spore problemy, ponieważ będzie to trwało dłużej. I trudno jest w wideo „zagiąć kartkę”, żeby zaznaczyć sobie najważniejsze fragmenty.

  6. Mam podobnie jak Liwiusz. Nie lubię vblogów bo najzwyczajniej na świecie szkoda mi na to czasu. Mam w czytniku sporo blogów i nie wyobrażam sobie, że nagle wszystkie przejdą na video. Teraz przeczytanie kilku nowych wpisów to kwestia paru minut. Obejrzenie ich to już pewnie godzina z głowy.
    Jako odskocznia czy dodatek to ok, jako norma raczej się nie przyjmie.

  7. @Grajek: żeby to naprawdę zrozumieć, trzeba to zrobić własnoręcznie, tak przynajmniej mówi przysłowie. 😉

    @Ghoran: i ja mam podobnie, jak Wy. Gdy zapisałem się na kurs Dochód z pasji 2.0, też nie bardzo byłem w stanie wygospodarować czas na obejrzenie lekcji. Podcasty słucham w drodze do pracy, bo na godzinę spędzoną tylko na słuchaniu MP3 nie mam czasu.

    Tak naprawdę to, co sugeruje Gideon, to nie tyle publikowanie treści w formie wideo, co raczej wykorzystanie treści wideo jako narzędzia do promowania własnego bloga. Czegoś, co go wyróżni od innych. I może być to spokojnie, jak Ty sugerujesz, dodatek do bloga.

  8. @Krzysztof

    Chętnie bym spróbował, ale mój obecny stan blogowego „biznesu” jest niewystarczający, żeby targać się na zakup kamery HD, szybszego komputera, kilku programów, akcesoriów i Bóg wie czego jeszcze.

    Btw. może warto napisać wpis o tym co trzeba mieć, żeby założyć videobloga? Jaki sprzęt, programy, umiejętności, etc.?

  9. @Grajek: tak naprawdę, to potrzeba tylko chęci. Jedyną barierą jest zakup webcama za kilkadziesiąt PLN plus parę złociszy za mikrofon. Ja mój pierwszy filmik wrzucony na YT nakręciłem kamerą wbudowaną w laptopa i obrobiłem za pomocą darmowego Windows Movie Maker.

  10. Zgadzam się z Ghoranem – przeczytanie wpisu zajmuje znacznie mniej czasu niż obejrzenie filmiku. Chyba, że jest podcast, to wtedy można przesłuchać w drodze gdzieś czy np. podczas biegania.

    Ale jest na to proste rozwiązanie – publikujesz wideo oraz transkrypcję, która jest sformatowana jak normalny wpis. Każdy jest wtedy zadowolony (no dobra, bloger mniej bo musi zrobić transkrypcję albo komuś ją zlecić i potem sformatować).

    A co do trendu wideoblogowania – w pełni się zgadzam, że jest w tym olbrzymi potencjał. Nie jako globalny trend – wszystkie blogi nie przejdą na wideo, ale ta część, która przejdzie, wiele na tym zyska.

    Jeff Johnson mówi, że YouTube odpowiada aż za 28% wyszukiwań w całej sieci Google – to znaczy, że więcej osób używa YouTube’a jako wyszukiwarki niż Yahoo! czy Bing.

  11. @Krzysztof napisałeś że słuchasz podcastów w drodze do pracy. Możesz napisać skąd bierzesz te podcasty (pomijając dochód z pasji) ? Podcasty, które znalazłem w sieci są dość mało warte .

  12. @Kszegosz: ja akurat słucham The Survival Podcast, ale to z zupełnie innej niszy jest. A znalazłem ten wzmiankę o tym podcaście na tym blogu.

  13. Witam!

    Do tej pory byłem tylko czytelnikiem, ale pora zabrać głos 🙂

    Nagrałem kilka filmików video i rzeczywiście ma to sens. Nawet jeśli filmiki nie pokazują się na samej górze, to jest spore prawdopodobieństwo, że ktoś w nie kliknie bo mały screen znacznie wyróżnia się z wyników wyszukiwania.

    Efekt możecie zobaczyć wpisując do Googla: „Jak żonglować 3 piłeczkami”, „zaufanie w małej firmie” albo „podstawy szybkiego czytania”. Filmiki nagrywane były zwykłą kamerką, ale w najbliższym czasie planuję trochę inwestycji w lepszy sprzęt.

    Video ma jeszcze jeden wielki plus: jest całkowicie unikalne. Możesz napisać świetny artykuł lub zatrudnić copywitera do jakiegoś tekstu, ale ktoś zrobi ctrl C ctrl V i dla osoby zupełnie postronnej nie ma różnicy.

    Z video jest inaczej. Witać TWOJĄ twarz, słychać TWÓJ głos. Każdy ma swój styl mówienia. Mówiąc prosto do kamery i zwracając się per Ty szybciej stwarzamy relację z osobą po drugiej stronie monitora.

    Przez wiele lat taki obraz kojarzony był z rozmowami przez Skypa dlatego budowanie relacji jest zdecydowanie łatwiejsze niż za pomocą tekstu.

    chyba najlepszym sposobem jest przeplatanie tekstów pisanych oraz video z transkrypcją. Robi tak m.in Darren z problogger’a i ma to sens. Osobiście wolę teksty, ale to kwestia gustu 🙂

    Pozdrawiam!

    Bartek

  14. @Bartek: dodam, że do filmu łatwo dodać napisy (czy innego rodzaju znak wodny), których później nie da się z niego usunąć. 🙂

  15. Kszegosz – pobierz sobie iTunes i tam znajdziesz mnóstwo darmowych podcastów.

  16. Dzięki za pomysł na następny wpis. Video-wpis, ale na razie jeszcze nie moje własne video.

    Czytałem już wcześniej o video-marketingu, ale jakoś nie przyszło mi to na myśl, żeby to wprowadzić w życie. Jednak skoro zamierzam całkowicie zmienić swoją strategię biznesu w Internecie muszę wprowadzić „rewolucyjne zmiany na lepsze”. Jedną z nich będzie wprowadzenie video na własną stronę-bloga.

    Pozdrawiam

  17. Chyba też spróbuję założyć własnego videobloga…

    Tylko mam pytanie (do wszystkich):

    Czy widząc film, który was interesuje, ale który jest marnej jakości, czy obejrzelibyście go ze względu na interesujący was temat, czy widząc taką jakość jednak szukalibyście czegoś innego?

  18. Ja bym pewnie nie obejrzał, chyba, że chociaż jakość audio byłaby dobra.

  19. @Grajek: jeśli jakość nie miałaby wpływu na odbiór treści (tzn. dajmy na to, film jest przegadany, a nie pokazuje jakieś szczegóły montażu elementów elektronicznych, którego nie widać przez kiepską jakość) to by mi nie przeszkadzało. 🙂

  20. Moim zdaniem video na blogach prowadzonych w celach zarobkowych nie przejdzie. Swego czasu próbowałem takiego rozwiązania. Nie były to moje filmy ale wyszperane na YT. Wypadały kiepsko, w AdSense wszystkie miały bardzo niski CTR.
    Inną rzeczą są blogi wizerunkowe, z pewnością video mogą bardzo pomóc.

    Na koniec odniosę się do filmu, który pojawił się na blogu jakiś czas temu, wtedy nie chciało mi się nawet komentować. Bez urazy Krzysztofie, ale w mojej ocenie to była totalna porażka. Byłeś zupełnie nieprzygotowany, brak jakiegokolwiek przesłania, żadnych wniosków.

  21. @Marit: przy umieszczaniu AdSense obok filmów musisz pamiętać o regulaminie, który zabrania wstawiania AdSense na strony bez treści. Czyli siłą rzeczy musisz do filmu dołożyć tekst. Jeśli więc zrobisz to dobrze (np. film umieścisz tak nisko, by trzeba było przewinąć ekran), nie powinieneś stracić za dużo kliknięć. W innym przypadku, oczywiście je stracisz, bo to nie reklamy będą przyciągać wzrok i kursor myszki, tylko przycisk do uruchomienia filmu. 🙂

    Jeśli zaś chodzi o film, to jakiego „przesłania” się spodziewałeś? „Jedzcie więcej ryb”? „Nie bekajcie przy jedzeniu”? Jakich wniosków? „Założenie własnej działalności gospodarczej nie uratuje świata przed głodem”? „Lepiej zakładać firmę gdy jest ładna pogoda, bo chodzenie z parasolem jest upierdliwe”?

  22. @Krzysztof Lis “Lepiej zakładać firmę gdy jest ładna pogoda, bo chodzenie z parasolem jest upierdliwe”

    Choćby takiego. Poświęcenie kilku minut na to, żeby się dowiedzieć, że nic się nie dowiem nie jest zachęcające by obejrzeć kolejny wrzucony film, a chyba nie o to chodzi?

    Co do pierwszej części, treść oczywiście była, tyle, że faktycznie to raczej film starałem się zamieścić nad zgięciem, a tekst poniżej linii przewijania.
    Prawdopodobnie masz rację, że zmiana tego układu i przerzucenie tektu do „Above the fold” zwiększyło by skuteczność strony, tyle że po co wrzucać film, jeśli się go gdzieś „ukrywa” przed userem?

    Szczerze mówiąc choć nie mam z filmami dużego doświadczenia, to krótka przygoda bardzo mnie zniechęciła. Nie wykluczam, że to przypadek.

  23. @Marit: to zależy czego chciałeś się dowiedzieć. Celem takiego filmu, jaki wtedy nakręciłem, było przekazanie informacji. Jeśli te informacje były Ci już znane, to naturalne, że nic się nowego z niego nie dowiedziałeś.

  24. A można wiedzieć jakiej kamery używasz? I ile za nią dałeś?

  25. @Lukasz: mam Canon Legria HV40, zapłaciłem za nią ok. 4 000 PLN, teraz jest już zauważalnie tańsza. 🙂

  26. @Krzysztof Lis Piszesz, że celem było przekazanie informacji.. jakiej? Ze wstępu, można by wnioskować, że założenie firmy nie jest skomplikowane i kłopotliwe, no to przypatrzmy się nagraniu…

    Każdego, kto powie mi, że przed założeniem firmy powstrzymuje go rozbudowana biurokracja – wyśmieję. Bo to nie jest prawda, że założenie firmy jest skomplikowane, kłopotliwe, upierdliwe (jak niektórzy mawiają) czy że to długo trwa.To są wszystko miejskie legendy.

    (…)

    Złożyłem NIP-3? NIP… nie, nie… NIP-R chyba, NIP-R! Ja sprawdzę jaki to był formularz i napiszę wam tutaj w napisach.

    VAT-R

    Ja wybrałem podatek zdaje się liniowy. Nie mam kserokopii tego formularza bo oczywiście wypełnniłem go tylko w jednym egzemplarzu.

    Nie, jednak wybrałem podatek wg skali podatkowej

    Wypełniłem jeden z formularzy ZUS ZA chyba?

    Był to formularz ZUS ZZA

    Powiedzmy sobie szczerze, zakładanie firmy jest upierdliwe. Weź pod uwagę, że rejestrowałeś najprostszą z „formę” działalności gospodarczej, a i tak miałeś kłopot z tymi kilkoma formularzami.
    Nie chcę się z Tobą spierać, bo potraktujesz mnie jak Christophera. Chcę Ci tylko uzmysłowić, że zamiast nagraniu pośwęcić 2h a później szukać nazw formularzy i wrzucać jako napisy mogłeś to zrobić na początku.
    Film wtedy nie wyglądałby jak amatorskie nagranie kogoś, kto chce się pochwalić światu, że założył firmę. EOT.

  27. @Marit: jak wspomniałem na początku wpisu, film miał odpowiedzieć na pytanie, jak wygląda proces zakładania firmy. I uważam, że taką informację przekazuje. A to, że w momencie nagrywania materiału nie byłem pewien, jak nazywa się dany formularz, nie ma chyba zbyt dużego znaczenia.

    Wniosek z filmu i z całego procesu zakładania firmy był taki, że jest to moim zdaniem prostsze, niż się zdaje.

    Jeśli zaś chodzi o to, czy miałbym Cię potraktować jak Christophera, odpowiem, że póki co nie ma takiego ryzyka, bo nie linkujesz do swojego bloga. 😉

  28. daj link do tej relacji z wycieczki do Czarnobyla

  29. Relację z pierwszego dnia zwiedzania strefy zamkniętej masz tu:
    http://blip.tv/file/3472428

    A z drugiego dnia tutaj (1/5):

  30. Ciekawa sprawa, będę obserwował jak to się tam uda 🙂

  31. Hej!

    Tak się składa, że zastanawiałem się niedawno nad zakupem kamery właśnie do nagrywania wideo-wpisów. I w zasadzie nie rozważałem tych taśmowych, by nie tracić czasu na przewijanie i zrzucanie. Tutaj pojawia się informacja, która, muszę przyznać, nieco mnie zaniepokoiła.

    „musiałbym dokupić jeszcze dyktafon aby nagrywać dźwięk w nadającej się do czegokolwiek jakości (jak zasugerował Gideon).”

    Jak to jest z tą jakością głosu? Sprzęt ze wspomnianego przedziału (2 – 3k) nie oferuje zadowalającej? Wiem, że pytanie trochę ogólne (bo co kogo zadowala, to kwestia gustu), ale chciałbym wiedzieć, jak potężny jest problem. Czy słychać tylko szum i zgrzyty, czy po prostu mówiący musi więcej energii włożyć w dykcję?

    Pozdrawiam

  32. @Ingmar: jeśli masz kamerę z wejściem na mikrofon, to dźwięk będzie jak najbardziej okay. Jeśli możesz nagrywać tylko na wbudowanym mikrofonie, jakość będzie gorsza. O ile gorsza? Na pewno będzie ciszej, zwłaszcza jeśli siądziesz dalej od kamery, potem możesz ten dźwięk wzmocnić w komputerze ale dostaniesz gratis szumy. Ma to znaczenie zwłaszcza w przypadku aparatów fotograficznych nagrywających wideo. Wtedy dyktafon jest potrzebny.

  33. […] Tak przy okazji, do kręcenia video poniekąd zachęcił nas Gideon Shalwick (za pośrednictwem Zarabiania na Blogach Krzysztofa Lisa). Przeczytaj więcej o Gideonie Shalwicku. […]

  34. Aktualnie mocno wspieram swojego bloga nagraniami wideo ale moja nisza tego wymaga. Jak to jest u Ciebie Krzysztofie, ile % oglądających wchodzi na stronę docelową?

    Wpis trochę archiwalny dlatego moja porada techniczna prawdopodobnie Tobie i tak nie pomoże jednak może komuś…

    Można podłączyć kamerę poprzez FireWire nagrywać i jednocześnie zgrywając materiał. Wystarczy proces przechwytywania uruchomić w momencie nagrywania, Pinnacle Studio powinno sobie z tym poradzić.

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.