25
01
08

Moje zarobki na blogach: grudzień 2007

Postanowiłem, że będę publikować tu co miesiąc informacje ile udało mi się w ciągu miesiąca zarobić na blogach.

Zaczniemy dziś z wpisem za zeszły miesiąc. Mowa oczywiście o sumarycznych zarobkach ze wszystkich blogów. Podaję wielkości brutto, tzn. przed odjęciem podatku dochodowego. Nie podaję kwot WYPŁACONYCH tylko kwoty ZAROBIONE, które być może są niewystarczające do osiągnięcia minimum do wpłaty.

Myślę, że dla wszystkich czytelników tego bloga będą to bardzo przydatne informacje.

  • AdSense (reklama kontekstowa) – 55,72$.
  • SmartContext (reklama kontekstowa) – 15,1 PLN. Nie wiem czemu, ale reklamy nie były wyświetlane przez cały miesiąc a jedynie gdzieś do 17.12.
  • Motoryzacyjna.pl (program partnerski) – 8,93 PLN.
  • Krytycy (wpisy sponsorowane) – 55 PLN. Tu należy wspomnieć, że napisałem dwa wpisy dotyczące dwóch różnych kampanii reklamowych, organizowanych przez właścicieli serwisu.
  • LinkLift (linki sponsorowane) – 21 PLN. Dwa linki emitowane były po miesiąc każdy.
  • Złote Myśli (Złoty Program Partnerski) – nie jestem w stanie sprawdzić. Wydawnictwo aktualnie jest w fazie przebudowy serwisu, nie działają statystyki, nie ma możliwości śledzenia kampanii. A kampaniami właśnie śledzę pochodzenie gości…

No cóż… Zarobek nie jest duży… 240 PLN to jakieś 8 PLN dziennie. Ale jak się zastanowić, to mniej więcej godzinę-dwie dziennie poświęcam na aktualizację moich blogów. Wychodzi taka niezbyt wysoka stawka godzinowa.

W przyszłym miesiącu postaram się podać te wszystkie wielkości oraz procentową zmianę w stosunku do notowań za grudzień.

Warto tu wspomnieć, że te zarobki pochodzą z kilku różnych blogów. Można powiedzieć, że liczący się udział w tych zarobkach ma 4-5 różnych blogów. Jeden zarobił 2/3 całości zarobków w AdSense, stamtąd też pochodzi prawie całość zarobków ze SmartContextu.. 🙂 Do promocji motoryzacyjnej używam dedykowanego bloga. Linki sponsorowane ukazały się na innym a płatne posty napisałem tutaj. Tak akurat ułożyła się tematyka moich blogów.

Jest to post inaugurujący cykl moje zarobki na blogach. 🙂

Autor:Krzysztof Lis | Tagi: , , , , , ,
Wpisy powiązane tematycznie:

41 komentarzy do artykułu “Moje zarobki na blogach: grudzień 2007”

  1. Dobry pomysł z publikowaniem swoich zarobków, ale uważam że powinieneś robić to 1 dnia miesiąca a nie 25 😉 następny post z zarobkami za miesiąc czy na początku lutego ?

  2. Masz rację, tylko że wcześniej na to… po prostu nie wpadłem…

  3. jestem w szoku o_O , negatywnym(?) szoku
    i pełen podziwu, że też przy takich zarobkach chce Ci się w to bawic’,
    może już czas zmienic’ metody, bo obecnie stosowane ewidentnie się nie sprawdzają w wymiarze materialnym?

  4. W jakim sensie się nie sprawdzają? Bo zarabiam niewiele? Jestem zadowolony z przelicznika zarobków na jedną wizytę na stronie. Suma wizyt na wszystkich moich blogach (również tych, które nie zarobiły ani złotówki i pewnie już nigdy nie zarobią, bo okazały się złym pomysłem na zarabianie) wyniosła w zeszłym miesiącu 30 000.

    I rzeczywiście jest w tym coś z „zabawy”. Blog, na którym zarabiam najlepiej, jest przeze mnie traktowany najpoważniej. Innym poświęcam mniej uwagi, bo to blogi raczej hobbystyczne. Z drugiej strony tam stosunkowo najłatwiej jest mi coś nowego napisać, bo to przecież moje hobby…

    Mój życiowy plan przewiduje, że w wieku 28 lat będę zarabiać z moich internetowych stron 20x tyle co tu podałem. No ale ze wszystkich stron, nie tylko z blogów. Na stronach zarabiam więcej, bo mam tam więcej odwiedzin. 🙂

  5. Dlatego zrezygnowałem z zarabiania w ten sposób. Skuteczność jest prawie że zerowa.

  6. Witaj,
    Ja po pierwszym miesiacu w AdSensie na dwóch stronach http://www.pszczynskirap.info i hobbystycznym blogu http://www.blog.matess.pl zarobiłem ponad 100 USD. Takze mysle ze na Twoim miejscu nie publikowałbym tych danych o zarobkach, skoro prowadzisz SPECJALISTYCZNY blog o zarabianiu!

  7. „Nie wiem czemu, ale reklamy nie były wyświetlane przez cały miesiąc a jedynie gdzieś do 17.12.”

    To proste, reklamodawcą skończyły się pieniądze przeznaczone na dany miesiąc. Mała ilość reklamodawców również do tego doprowadza. Podobnie było kiedyś w AdSense, na samym początku, jak system wystartował w Polsce.

  8. :D:D To kosmiczna głupota pisać o czymś o czym nie ma się pojęcia. Cały miesiąc i 200zł? To kpina. Taką kwotę powinno się zarabiać na dzień, a nie na miesiąc. Zajmij się lepiej czymś innym bo nie jesteś dobry w tym o czym piszesz heh.

  9. @matess: ten blog ma pokazać metody zarabiania pieniędzy i to pokazuje. Podanie tych liczb ma dowodzić, że faktycznie te metody są skuteczne.

    @Stwor: wydaje mi się, że była jakaś inna, głupsza tego przyczyna. Na przykład mogłem przypadkowo usunąć kod reklamy z serwisu a teraz tego po prostu nie pamiętam.

    @haha: o zarabianiu na blogach mam pojęcie. To, że nie zarabiam DUŻO w skali bezwzględnej, wynika z tego, że moje blogi odwiedza niewielu ludzi. Gdyby odwiedzało ich więcej, zarabiałyby lepiej. Tym bardziej, że przykładowo w programie AdSense na moim najlepszym blogu mam lepszy wskaźnik CTR niż większość innych uczestników tego programu. I dlatego uważam, że jednak mam coś do zaoferowania swoim czytelnikom.
    Zajmować się czymś innym nie planuję. Blogi piszę o tym, co mnie interesuje, przy okazji nieco zarabiając. Odnieś też to, ile zarabiam, do nakładu pracy, jaki w to wkładam. To daje lepszy pogląd na rzeczywistą WARTOŚĆ moich efektów pracy…

  10. mam pytanie do osób, które piszą, że krzysiek (jeśli źle robie pisząc po imieniu to przepraszam) nie powinien pisać tego bloga i się zająć czym innym. Co właściwie robicie na tej stronie? Jestem pewien, że korzystacie z niej w celach edukacyjnych. Jeśli uważacie, że właściciel bloga nie zna się na rzeczy to po co marnujecie czas i oglądacie tą stronę? Ja dużo skorzystałem z tej strony i to ile krzysiek zarobił nie spowoduje, że nie przestane odwiedziać tej strony.
    Pozdrawiam

  11. @ Krzysiek 200 zł to naprawdę nie duzo

  12. @rejv: zdecydowanie nie robisz źle pisząc po imieniu. 🙂

    @matess: 200 PLN to dużo lub nie, zależnie od tego, za co się te pieniądze dostaje. Zanim będziemy dyskutować czy to dużo czy mało, ustalmy jakiś porównywalny przelicznik.

  13. Matess, te 100$ to chyba sam sobie naklikałeś, bo na podane przez Ciebie strony – to wnioskując z rankingu alexy nawet pies z kulawą nogą nie zagląda.

    Co do artykułu. Podejrzewam, że większość komentujących osób nie ma pojęcia o czym pisze, a jeszcze mniej o AdSense. Kwota 55$ na 30 000 użytkownikach, to całkiem przyzwoita kwota, nie oszałamiająca, ale przyzwoita. Tym bardziej, że np. ten blog – sensu stricte o zarabianiu na www – odwiedzają ludzie którzy nie klikają w reklamy AdSense. Tak z ręką na sercu – ilu z Was klikało w reklamy na tym blogu? Ja tam nie mam z tym problemu. jeżeli mnie zainteresuje któraś z nich, to z niej skorzystam, przecież to nie idzie z mojej kieszeni. Niestety w dalszym ciągu w Polsce prym wiedzie mit psa ogrodnika.

    Jeszcze raz powtórzę że 55$ to całkiem przyzwoita kwota na 1000-u użytkownikach dziennie. Nie wiem jak na innych blogach Krzyśka, ale na tym nie zawsze treść reklam dopasowana jest do treści strony, ale na to on już nie ma większego wpływu.
    To tyle.

  14. @Wojtek, kiedyś było znacznie lepiej… Przykładowo w sierpniu na moim najlepszym blogu zarobiłem na AdSense 54,46$ notując 2 129 wizyt… W grudniu miałem tam ponad 7 000 wizyt i zarobiłem te 35$… I to jest ten, na którym reklamy są naprawdę dobrze dopasowane tematycznie…

  15. Moim zdaniem blogi po prostu nie są najlepszym miejscem do zarabiania pieniędzy, biorąc pod uwagę stosunek poświęconego czasu do zarobków, bo pod innymi względami nie różnią sie od innych stron z wstawionymi reklamami Adsense. Wojtek dobrze zauważył, że ta kwota jest współmierna do liczby odwiedzających, pewnych rzeczy sie nie przeskoczy, w tym przypadku ruch=pieniądze, większy ruch=większe pieniądze.

  16. Zgodzę się z Lisem. Ten blog jest o tym jak najlepiej wykorzystać nawet najmniejszy ruch na blogu. Bo każdy potrafi wstawić reklamy na stronę z ruchem na poziomie 100 000 uu i patrzeć jak leci kasa, ale nie o to tutaj chodzi. Blog ten naucza jak dobrać miejsce reklam, kolory, jednostki, aby zyski z danego ruchu były maksymalne.

  17. @Stwor, ale ze 100 000 uu można mieć równie dobrze 600$ miesięcznie jak i 3000$. Myślę, że właśnie w przypadku stron z taką odwiedzalnością optymalizacja ma największy sens! Tutaj różnice są bardzo znaczne.
    Natomiast jeżeli masz stronę ze 100 uu to co za różnica – czy zarobisz 2$ czy 5$ 😉

    Dla tego, czym większy ruch tym bardziej należy sie przyłożyć do optymalizacji jednostek AS.
    Taka zabawka: Kalkulator zarobków AdSense

  18. @Wojtek: chodziło właśnie mi o to, źle się trochę wyraziłem

  19. Ludzie, którzy uważają, że 200 zł to mało są po prostu głupi. Polecam wszystkim takim ludziom książki roberta Kiyosakiego. Może wtedy coś zrozumieją.

  20. @ledo: ja właśnie uważam, że blog jest pod paroma względami lepszy od zwykłej www. Pisałem o tym tutaj.

    P.S. Zostało tylko kilka dni do końca konkursu. O ile się nie mylę, kilka osób opisało ten konkurs u siebie, ale nie wpisało się w komentarzach pod odpowiednim wpisem. Z tego względu kogoś może ominąć nagroda… 😉

  21. Ja też uważam, że blog ma sporo zalet, w sensie użyteczności dla użytkownika, tyle że prowadzenie bloga wymaga poświęcenia większej ilości czasu, nie tylko na napisanie posta, ale przede wszystkim na zgłębianie tematyki o której się pisze, bo przecież trzeba mieć o czym pisać. Prowadzenie kliku blogów już może być bardzo czasochłonne.
    Główną zasadą bloga jest pisanie o tym o czym się ma pojęcie i pisanie regularne i według mnie to jest największa jego wada, dlatego uważam że trudno byłoby opierać się o zarobki z samych blogów.

  22. No wiesz, prowadzenie zwykłej witryny tematycznej też wymaga czytania, douczania się…

  23. ale można też zarabiać na stronach typu zrób, zapełnij, zapomnij czyli jednorazowy nakład pracy i ewentualnie zostaje jedynie promocja strony

  24. Malo, czy duzo – kogo to obchodzi. Czytacie? Czytamy? Krzysiek ma w tej chwili 156 osob, ktore dodaly go do RSS to chyba o czyms swiadczy!

    Szukalem jakiegos bloga w tym stylu. Nikt sie nie odwazyl. Podziwiam i bede czytac dalej.

    A swoja droga – zamierzone, czy nie, ale ten wpis zdobyl chyba najwiecej komentarzy … and counting ;-D

  25. hmm Krzysiek albo to co robisz – robisz tylko i wyłącznie hobbystycznie i kwestia zarabiania Cię nie interesuje, albo robisz to, lub starasz się robic’ to zawodowo z myślą o tym, by stac’ się to miało Twoim źródłem utrzymania 🙂
    i nie przemawia do mnie wizja 20x obecne zarobki za 3 lata, sorry 😉

    pobawiłem sie kalkulatorem zarobków w Adsensie
    i ~Twojej sytuacji uzykałem dając zmienne 1000/świetna/2 centy 😉 słaabo

    @Fanatyk to nie jest wina formy, że takie są zarobki, a podejścia, dlatego ja nie postawię zadnego bloga, ani żadnej strony po polsku, bo szkoda mi czasu

    @haha true

    @Krzysztof Lis tu nie chodzi o wielkośc’ traffu, ale o szacunek do samego siebie, adultowy traff mozesz kupic’ po 3$/1k z TGP i na tym durnym traffie z TGP zarobiłbyś więcej niż ze swojego Adsense, a nie tak to powinno wyglądac’ 🙂

    „Odnieś też to, ile zarabiam, do nakładu pracy, jaki w to wkładam.”
    sorry ale to nie jest argument to jest gwóźdź do trumny 😉 bo doskonale wiesz, że cała praca nie ogranicza się do 2 godzin dziennie, chyba że czas w którym zdobywasz wiedzę nie traktujesz jako pracę i nie chcesz/nie potrafisz tego zmonetyzowac’

    @rejv czytam go bo widzę, że Krzysiek się stara prezentowac’ jak najświeższe newsy, co pozwala mi ograniczyc’ czas do szukania oficjalnych newsów, do minimum, a dodatkowo mogę sobie poczytac’/popisac’ komentarze 🙂

    @Wojtek bez oczywistych dowodów, takie obrzucanie kogoś oskarżeniami, że sam sobie klika, jest trochę nadwyraz i dodatkowo krzywdzące dla Adsensowicza, sam miałem problem z oskarżeniami skierowanym w moją stronę w tym kontekscie, bo „z Adsense nie da się wyżyc’ „, „bo na Adsense nie da się zarobic’ „, „żeby miec takei zarobki to na pewno musiałeś klikac’ we własne reklamy lub namawiac’ do klikania”, skończyło się tym, że nie klikam w żadne reklamy, przepisuje urla i nie, nie dlatego że sam sobie klikałem, ale z wku#@$nia na takie zarzuty…

    @ledo nie do końca jest prawdą, że ” ruch=pieniądze, większy ruch=większe pieniądze” $ nie zależy od wielkości ruchu, ale od jego jakości, bo szybciej na coś naciągniesz traff z Onetu niż z G 🙂

    @Wojtek ” 100 uu to co za różnica – czy zarobisz 2$ czy 5$”
    bardzo duża, z tego względu, że nikt(no prawie nikt) nie stara się robic’ jednej strony, która miałaby 100k, łatwiej stworzyc’ 200 stron z 0,5k, a co za tym idzie optymalne dopasowanie na każdej z nich jest rzeczą bardzo ważną 🙂

    @rejv litości 😉 (kiedyś to zrozumiesz)

    @ledo, bo ty wcale nie musisz pisac’ bloga, by na nim zarabiac’, wystarczy że Twoja strona ma formę bloga i odwiedzajacy myślą, że to jest blog 🙂

    @Maciek Swoboda to że zaszokował mnie news o zarobkach Krzyśka, nie znaczy, że nie będę go czytał, bo też nie o takie informacje mi chodzi, kto ile zarabia, każdy mógłby teraz przekleic’ screena z Adsensa i wkleic’ na bloga, po czym okazałoby się, że 40% wyszło z photoshopa, 40% z painta i 15% z gimpa 😀
    Ja osobiście doceniam Krzyśka za szczerośc’, dziwi mnie tylko, że przy zbliżonym stażu na Adsensie i wiedzy jaką Krzysztof posiada ma on takie a nie inne zarobki, no ale najwidoczniej obłudnie myślałem, że za wiedzą o Adsensie idzie też w parze z wiedzą o pozyskiwaniu traffu, jak widac’ się nieco myliłem 🙂

    i na koniec:
    „I wy, o których zapomniałem,
    lub pominąłem was przez litość,
    albo dlatego, że się bałem,
    albo, że taka was obfitość…”

    no to się trochę rozpisałem 🙂
    może przyjdzie taki czas, że i ja założę bloga 😉
    a tymczasem śmierc’ klikającym we własne reklamy 😀

    n.

  26. @Maciek Swoboda: spodziewałem się, że opublikowanie tych danych spowoduje burzę komentarzy, ale podstawowym celem ich wrzucenia było uwiarygodnienie tego, co piszę przez ostatni rok.

    @nonim: z pewnością są lepsze pomysły na zarabianie w internecie niż stawianie blogów. Może być to stawianie spamiarek, proxy, stronek pod pojedyncze produkty promowane w PP (o czym wspomniał ledo) i pewnie jeszcze cała masa innych, o których nie mam pojęcia.

    Moje podejście zakłada „sprzedawanie” wiedzy. I dlatego ja się ukierunkowałem na witryny tematyczne, a ostatnio na tematyczne blogi. Moje całkowite zarobki internetowe są kilkakrotnie większe niż to, co tu opisałem, bo nie pochodzą wyłącznie z blogów. Nie widzę też powodu, by rozgraniczać „pisanie o tym, co mnie interesuje” kontra „pisanie po to, by zarabiać”. Ten blog i te liczby w tym wpisie ma być dowodem na to, że można pisać hobbystycznie i coś na tym zarobić. Niedużo? Być może…

    “Odnieś też to, ile zarabiam, do nakładu pracy, jaki w to wkładam.”
    sorry ale to nie jest argument to jest gwóźdź do trumny 😉 bo doskonale wiesz, że cała praca nie ogranicza się do 2 godzin dziennie, chyba że czas w którym zdobywasz wiedzę nie traktujesz jako pracę i nie chcesz/nie potrafisz tego zmonetyzowac’

    Praca nad pisaniem bloga to praca nad pisaniem bloga. Nie tworzę blogów w tematach, które mnie nie interesują. Nie piszę o tym, o czym nie mam pojęcia. Piszę o tym, na czym się (choć trochę) znam. Piszę o tym, co jest lub będzie mi potrzebne w pracy zawodowej i w realizacji moich planów na przyszłość. I dlatego właśnie czasu poświęconego na „douczanie się” nie traktuję jako czasu poświęconego na pisanie blogów.

    Jeśli zaś chodzi o wiedzę na temat pozyskiwania ruchu, rzeczywiście w moim przypadku nie idzie ona w parze z wiedzą na temat zarabiania w AdSense.

  27. @(a)nonim napisał:
    „Wojtek bez oczywistych dowodów, takie obrzucanie kogoś oskarżeniami, że sam sobie klika, jest trochę nadwyraz i dodatkowo krzywdzące dla Adsensowicza…”
    (a)nonim, widzę że siedzisz w temacie, a nawet się nie pofatygowałeś sprawdzić:
    pszczynskirap.info – AlexaRank – ok. 1 400 000, czyli z mojego dośwaidczenia wynika, że stronka ma kilkadziesiąt (20 – 30) UU dziennie, blog.matess.pl – w rankingu Alexy – prawie 10 000 000 pozycja (o uu przez grzeczność nie wspomnę). Wskazania Alexy nie są dokładne, ale nawet przy pomyłce o 100% – logiczne jest że z takiego traffiku nie da się zarobić wspomnianej przez matess’a kwoty. To nierealne. Myślę, że matess po prostu przyspamował swoimi stronami, ot co.

    „@Wojtek ” 100 uu to co za różnica – czy zarobisz 2$ czy 5$”
    bardzo duża, z tego względu, że nikt(no prawie nikt) nie stara się robic’ jednej strony…”
    W kontekście, który zawarłeś w swojej wypowiedzi – tak, masz rację. My tu jednak dyskutujemy o ogólnym traffiku ze wszystkich stron. Przecież czytałeś artykuł Krzyśka 🙂

  28. @Wojtek etymologia nicku nonim wywodzi się od słowa (sy)nonim 😉
    z Alexą jest ten problem, że jej dokładnośc’ zwiększa się wraz z popularnością strony tak więc w tym przypadku, zresztą nie tylko w tym Alexa się poprostu nie sprawdza i to nie tylko poprzez niewielką popularnośc’ jej toolbara w Polsce,
    ta kwota która została podana, równie dobrze może miec na celu pomóc leczyc’ kompleksy, lub uprzedzenia komentującego tu matess’a, ale też nie nam to oceniac’ 🙂
    ewidentnie możesz zganic’ natomiast osobę tworzącą tą stronę: pompuj.pl
    i sam się do linczu bym dołączył 🙂

  29. @(a)nonim, jak Ty takie strony wynajdujesz 😉 Faktycznie, gościowi przydałoby się pompowanie …opon mózgowych.
    A nic prostszego niż zgłosić typka do google:
    https://www.google.com/adsense/support/bin/answer.py?hl=pl&answer=18386
    Przez takich „rowerzystów” tracą wszyscy partnerzy AS – słabsze konwersje – mniejsza kwota za skierowania.

  30. Przede wszystkim na blogach, na ktorych jest co czytać duzo wiekszy odsetek wizyt to wizyty powracajace – stad i nie mozna porownywac wynikow finansowych z reklam blogowych do zyskow z reklam na zwyklych stronach. Krzysiek podał liczbę wizyt. Podejrzewam, że unikalnych userów byłoby znacznie mniej (i trudno ustalic to na bazie statystyk, ze wzgledu na to, ze te po ilustam-dziesiąt godzinach zaczyanja traktowac daną osobę znów jako nowego unikalnego usera).

  31. @Wilk: Google Analytics potrafi dobrze odróżniać nowych od powracających gości, więc z tym nie byłoby większego kłopotu.

    @Stwor:

    “Nie wiem czemu, ale reklamy nie były wyświetlane przez cały miesiąc a jedynie gdzieś do 17.12.”

    To proste, reklamodawcą skończyły się pieniądze przeznaczone na dany miesiąc. Mała ilość reklamodawców również do tego doprowadza. Podobnie było kiedyś w AdSense, na samym początku, jak system wystartował w Polsce.

    Jak się przyjrzałem zarobkom za styczeń, jednego dnia na konto zaliczono mi wszystkie zarobki za dni ostatnie, od tego 17.12. Widać jakaś awaria systemu czy coś w ten deseń…

  32. @Krzysiek – tak, ale jednym jest identyfikacja wewnetrzna, a czym innym wyswietlanie danych uproszczonych, ktore po prostu musza byc czytelne i trzeba jasno zdefiniowac „unikalnego uzytkownika” w jednostce czasu.

    A jeszcze co do „niskich” zarobkow. Blogi maja jeszcze jedna ceche – duzo bardziej niz w przypadku „zwyklych” stron zarabianie na nich zalezy od narastajacej liczby czytelnikow. Chetniej prenumeruje sie blog niz powiadomienia w „zwyklych” serwisach.

  33. Nie wiem o co Wam chodzi z tymi zarobkami. Jeżeli robiąc stronę www nastawiacie się na kolosalne zyski… to jesteście w błędzie! Pierwszą najważniejszą rzeczą na jaką powinien zarobić serwis www to przede wszystkim domena i serwer – czyli utrzymać się! Przy zarobkach jakie podał Krzysiek, to chyba mu się ładnie zwróciło z nawiązką i ma kasę na kolejne projekty, co nie?

  34. Każdy kiedyś zaczyna i raczej nikt od razu nie zarabia kilku tysięcy. Wysokość zarobków trzeba też odnosić do możliwości i tego w jakim stopniu potrafi się je wykorzystać. Miliarder mógłby powiedzieć, że ktoś kto zarabia 1 milion rocznie to cienias i w ogóle powinien się schować bo co on wie o zarabianiu. Ale czy ma rację? Niekoniecznie.

  35. No przyznam, że lektura komentarzy do wpisu była ciekawym doświadczeniem… fakt, że autor bloga nie zarabia kosmicznych sum na reklamach, ale dlaczego od razu wieszać na nim psy? Oczywistym jest, że taka tematyka tekstów raczej nie da wysokiego CRT, prawda? 😉

    Inna rzecz, że ktoś „zawodowo” zajmujący się tematem i utrzymujący się z reklam nie będzie poświęcać czasu i energii na dzielenie się swoim doświadczeniem i trickami z konkurencją. To podobnie jak w przypadku pozycjonowania – każdy swoje tajemnice skrywa głęboko i ciężko jest cokolwiek sensownego się dowiedzieć startującym w branży.
    Chwała więc, że ktoś chce pisać o zarabianiu na reklamach i jest uczciwy wobec czytelników (bo mógł przecież napisać że miesięcznie zarabia 3tys., wtedy wyszedłby na wysokiej klasy profesjonalistę).

  36. […] w którym publikuję raporty dotyczące moich zarobków na blogach. Zaczynałem prawie od zera, bo pierwszy raport o zarobkach za grudzień 2007 podsumował mnie na 240 PLN. W tym miesiącu jest znacznie lepiej, bo zarobiłem niemal 2 000 […]

  37. Ojj widze, że bardzo Was wzburzył mój post. 🙂

  38. @matess: ale to dawno było strasznie.:)

  39. Jak widać po obecnych wynikach Krzyśka – „ziarnko do ziarnka”.
    Im więcej wpisów – tym większy googlowy traffic – i ja to widzę po swoim blogu – z każdym kolejnym wpisem – odwiedzalność stopniowo rośnie 🙂

  40. Faktycznie, trochę sentymentalnie się zrobiło. Heh, i hejterzy kiedyś w komentarzach byli… Nie to co teraz 🙂

  41. Wg mnie fajnie że opisujesz coś takiego każdy od czegoś zaczyna a takich artukułów nie widziałem dużo. Pozdro 🙂

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.