17
01
16

Jak uaktualniać stare wpisy?

Pisząc ostatni materiał wspomniałem o tym, że czasem zdarza mi się odświeżać stare wpisy na blogach i uważam, że warto to robić. W dzisiejszym artykule chciałbym opisać to szerzej i wyjaśnić, jak w mojej ocenie jest najlepiej to zrobić.

Ale może zacznijmy od krótkiej odpowiedzi na pytanie: dlaczego warto uaktualniać stare wpisy?

Po pierwsze dlatego, że z biegiem czasu informacje przedstawione na Twoim blogu mogą nie być do końca aktualne. Oczywiście uważny czytelnik weźmie pod uwagę, że tekst został opublikowany na przykład kilka lat temu, ale z mojego doświadczenia wynika, że ludzie czasem tę informację przegapiają. Dla Twojego wizerunku eksperta kluczowe jest, byś dostarczał użytkownikom wyłącznie informacje aktualne i zgodne z prawdą.

Po drugie dlatego, że po dłuższym czasie możesz mieć dużo więcej wiedzy, doświadczeń i przemyśleń, niż w momencie napisania artykułu.

Po trzecie dlatego, że Google lubi treści świeże, niedawno opublikowane. Treści takie są premiowane w wynikach wyszukiwania, jest to jeden z czynników, który wpływa na to, jak dużo ruchu trafi na Twój blog z wyszukiwarki.

Po czwarte dlatego, że użytkownicy lubią treści świeże. Nie tylko dlatego, że lubią, gdy na blogu coś się dzieje. Także dlatego, że szukają informacji aktualnych. Rzuć okiem na poniższy (delikatnie pozmieniany) wynik wyszukiwania z Google na hasło najtańszy hosting blog opinie.

najtańszy hosting blog opinie Szukaj w Google

Czy szukając informacji o tanim hostingu, zajrzałbyś do artykułu opublikowanego w 2009 r.? A w 2012? A może wolałbyś taki sprzed 2 miesięcy?

Jak (technicznie) uaktualnić stary wpis?

Żeby ten tekst był dla Was możliwie użyteczny, pozwolę sobie rozpisać to, co ja robię przy odświeżaniu moich artykułów, krok po kroku.

  1. Sprawdzenie treści pod kątem jej aktualności.
  2. Uzupełnienie i rozbudowanie artykułu, jeśli jest taka potrzeba.
  3. Dodanie odnośników do innych tekstów na łamach bloga, jeśli dotyczą zagadnień, o których wspomniałem w tym wpisie. Jeśli w międzyczasie pojawiły się jakieś objaśnienia pojęć użytych w tym tekście, koniecznie trzeba je dodać. Nie zaszkodzi dodać również informację „zapraszam także do przeczytania tego tekstu, jeśli interesuje cię cośtam”, nawet jeśli masz na blogu jakiś moduł do emitowania powiązanych artykułów.
  4. Dołożenie obrazków, jeżeli jakieś jesteśmy w stanie znaleźć we własnej kolekcji (zrobione własnoręcznie fotki zawsze są najlepsze), albo legalnie pozyskać z internetu. To jest szczególnie istotne, jeśli Twój szablon ma funkcję „featured image” (obrazek pokazywany wraz z tytułem i zajawką tekstu na stronie głównej bloga, w archiwach, wynikach wyszukiwania, etc.).
  5. Sprawdzenie, czy stare odnośniki do zewnętrznych serwisów wciąż działają. Jeśli nie, trzeba je poprawić. Może jakieś zagadnienie w międzyczasie omówiłeś (omówiłaś) na swoim blogu? W takim przypadku warto podmienić link zewnętrzny na link do Twojego tekstu. Jeśli strona docelowa nie działa, a jest z jakichś względów niezbędna (np. stamtąd zaczerpnąłeś dane do obliczeń), w moim odczuciu lepiej jest pozostawić niedziałający odnośnik, niż go usuwać.
  6. Kontrola kategorii i tagów. Czy wpis jest w dobrej kategorii i dobrze opisany tagami? Być może warto dodać mu jakieś tagi lub dodatkowo umieścić go w kolejnej kategorii? To jest szczególnie istotne, jeśli w międzyczasie pojawiło się sporo nowych kategorii i/lub tagów.
  7. Sprawdzenie, czy wpis w dalszym ciągu jest poprawny SEOwo. Pomoże w tym odpowiednia wtyczka, albo zewnętrzne narzędzie do audytów. Na tym etapie sprawdzamy m.in.:
    • czy w tytule wpisu znajduje się fraza kluczowa,
    • czy znajduje się ona w meta description,
    • czy tytuł + meta są zachęcające do kliknięcia i zawierają informacje o tym, co jest w artykule,
    • czy w tekście i opisach obrazków znajduje się fraza kluczowa.

    Czasem zaglądając do starego wpisu okazuje się, że w ogóle nie był zoptymalizowany na jakąś frazę kluczową. Wtedy warto to naprawić.

  8. Uzupełnienie tekstu, gdzieś na końcu, o informację, że na blogu widoczna jest nowa, zaktualizowana wersja wpisu, a pierwotna pojawiła się w roku X.
  9. Zmiana daty publikacji wpisu i ponowna publikacja.
  10. Jeśli zmienił się URL wpisu (co zdarzy się np. wtedy, gdy w schemacie odnośników zawarty jest rok i miesiąc, czyli adresy wpisów mają format adresbloga.pl/2016/01/tytul/), konieczne jest przekierowanie ruchu ze starego adresu na nowy z użyciem odpowiedniej wtyczki do bloga.

I tyle.

Komentarzy nie kasujemy. Linków nie musimy zmieniać. Cieszymy się z jeszcze lepszego wpisu.

Autor:Krzysztof Lis | Tagi:
Wpisy powiązane tematycznie:

15 komentarzy do artykułu “Jak uaktualniać stare wpisy?”

  1. Możesz powiedzieć jaka logika przyświeca puszczać w ponowny obieg stare wpisy? Czyli coś co odwiedzający już widzieli, z czym się już zapoznali?

    Ok, zapleczówki czy jakiś chłam stricte pod linki i kasę ale normalne strony?

    =============

    PS Jaka jest różnica między:

    Powiadom mnie e-mailem o nowych komentarzach.
    Powiadom mnie o kolejnych komentarzach przez email.

  2. @DMati: nie do końca rozumiem problem, jeśli mam być szczery. Jeśli tekst powstał 5 lat temu, to szansa na to, że widział go ktoś z aktualnie śledzących blog użytkowników jest niewielka. Jeszcze mniejsza jest szansa, że go pamięta.

    Tekstów młodszych niż 2-3 lata bym w ten sposób nie odświeżał, ale starsze? Czemu nie.

    (A tej różnicy nie ma, okazuje się, że nieopatrznie włączyłem w Jetpacku funkcję subskrypcji mailowej nowych komentarzy, a jednocześnie nie wyłączyłem poprzedniej wtyczki, która to obsługiwała. Teraz powinno być już OK).

  3. Dzięki za odpowiedź na moje pytanie z komentarza do poprzedniego wpisu 😉

  4. Jedyne co mnie zastanawia, to czy takie odświeżanie starego wpisu nie może paradoksalnie wpłynąć negatywnie na jego pozycję w wynikach Google. Przykładowo, mam artykuł na 2 pozycji Google na daną frazę. Aktualizuję artykuł, a jego pozycja zamiast wzrosnąć, spada. Podsumowując, zastanawiam się czy w przypadku popularnych artykułów warto ryzykować – czasem można przedobrzyć.

  5. @Informatyka: dlaczego pozycja tekstu miałaby spaść? Ona może się pogorszyć chyba tylko wtedy, gdy tekst będzie w mniejszym stopniu odpowiadać danej frazie.

  6. Moim zdaniem lepiej się tym nie przejmować i pisać nowe. Dzisiaj ludzie nie mają czasu i potrzebują tylko konkretnych informacji 🙂

  7. @Dominik: moim zdaniem pisanie nowego tekstu nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo:
    1) mamy dwa artykuły na ten sam temat, skąd Google ma wiedzieć, który jest lepszy?,
    2) nowy tekst zaczyna budowę swojej pozycji w wyszukiwarce od zera, stary ma jakieś odnośniki (no… powinien mieć), czyli już jakiś ruch z wyszukiwarki.

  8. 1) mamy dwa artykuły na ten sam temat, skąd Google ma wiedzieć, który jest lepszy?,

    A od czego jest rich snippet? Zresztą i bez tego Google wie co nowe a co stare.

    @Informatyka: dlaczego pozycja tekstu miałaby spaść? Ona może się pogorszyć chyba tylko wtedy, gdy tekst będzie w mniejszym stopniu odpowiadać danej frazie.

    Chyba chodziło mu/jej o to, że gdy dany artykuł jest odpowiedniej konstrukcji, konkretne nagłówki, słowa kluczowe etc. i wspiął się w SERPach, a tu nagle zaburzymy seo elementy to czy z wyrobionej pozycji nie spadnie. Czyli czy to czasem nie jak wyindeksowanie danego wpisu i ponowne zgłoszenie do Google Search.

    BTW czemu nie blokujesz komentarzy stricte pod podlinkowane SERPy?

    (A tej różnicy nie ma, okazuje się, że nieopatrznie włączyłem w Jetpacku funkcję subskrypcji mailowej nowych komentarzy, a jednocześnie nie wyłączyłem poprzedniej wtyczki, która to obsługiwała. Teraz powinno być już OK).

    Ale opcja powiadomień tylko na odpowiedzi by się przydała.

    Jeśli tekst powstał 5 lat temu, to szansa na to, że widział go ktoś z aktualnie śledzących blog użytkowników jest niewielka. Jeszcze mniejsza jest szansa, że go pamięta.

    Dla mnie puszczanie starego wpisu jako nowy to praktyka na równi z ukrywaniem daty publikacji.

    Od tego są elementy stron jak powiązane wpisy, zobacz także itp. Do tego linkowanie do starszych wpisów, gdy tylko nadarzy się okazja. Można też pod koniec roku podsumowanie najpopularniejszych wpisów zrobić. Ogólnie opcji wiele aby przypomnieć starsze wpisy.

    Nie twierdzę, że takie puszczanie w ponowny obieg staroci jest złe, kwestia co to za starocie. Przykładowo jakieś poradniki to ok, a nawet plus dla autora, że dba o ich aktualność. Ale przy zwykłych wpisach (nie będących masłem maślanym) to dobre dla małych blogów bez większych aspiracji, gdy nie ma się pomysłów na nowe wpisy albo wybraliśmy taką tematykę, że przez rok temat został wyczerpany na maxa.

    =====
    BTW takie wrażenie – braku chęci i wyczerpania tematu – mam obecnie odnośnie twojego bloga ;-)) Brakuje mi wpisów nie pisanych na kolanie, testów usług, opisów nowych usług, ogólnie czegoś z powerem, bo ostatnie wpisy to takie bez urazy smuty. Jakby trzeba coś nowego a to skrobnę coś tam.
    =====

    Wg mnie zamiast odświeżać stary wpis, lepiej skrobnąć jego nową wersję od zera. Przykładowo kiedyś opisaliśmy jakąś usługę, obecnie przeszła metamorfozę, to opisujemy ją na nowo, z nowymi uwagami, nowymi screenami. Można też „tak było” a „tak jest teraz”. Czas potrzebny na odświeżenie dwóch, trzech czy kilku staroci lepiej przeznaczyć na jeden ale nowy wpis lub kilka nowych wpisów.

    Trzeba mieć na uwadze, że ktoś gdzieś nas mógł nie tylko linkować ale i cytować, linkować w konkretnym celu a nie tylko suche odesłanie, a tu nagle ktoś wbija i zupełnie co innego.

    I trzeba mieć też na uwadze, że nowe treści to nowe odesłania, większa ich ilość w serpach i social media.

    Nowym odwiedzającym zaserwujemy stare-nowe wpisy a dotychczasowym odgrzewane kotlety? To możemy ich stracić/zniechęcić do obserwacji.

  9. @DMati: teraz rozumiem, o co chodziło. W mojej ocenie nie ma takiego ryzyka, jeśli się jest w miarę czujnym i świadomym, jakie czynniki są dla wyszukiwarek istotne (żeby np. nie popsuć tytułów). Choć oczywiście dołożenie całej nowej sekcji tekstu, z nowym nagłówkiem, może zmniejszyć udział słów kluczowych we wpisie.

    Zgadzam się, że nie wszystkie teksty jest sens odświeżać (choć nie wiem, co masz na myśli pisząc o „zwykłych wpisach”). Artykułów odnoszących się do bieżących wydarzeń nie ma sensu poprawiać. Takie, które omawiają jakieś zagadnienie — jak najbardziej.

    Weźmy na przykład ten tekst, o AdSense. Napisany w 2007 r., więc to może nie jest najlepszy przykład, ale gdyby powstał w 2012 r., miałbym takie same zastrzeżenia.

    Dziś ten tekst jest w dużej części nieaktualny. Tak w zakresie faktów, jak i moich doświadczeń z tym programem reklamowym. Oczywiście mogę napisać tekst od nowa, tylko jaki to ma sens, skoro ten ciągle ma po kilkaset odsłon miesięcznie? W mojej ocenie znacznie lepiej będzie, jeśli ten ruch automatycznie trafi do zaktualizowanego materiału z użyciem przekierowania, niż gdybym napisał pod tytułem uwagę „ten tekst pojawił się w nowej odsłonie tutaj pod tym adresem”. Raz, że pewnie połowa ludzi przegapi ten odnośnik, a dwa, że nie przeniesie on „mocy SEO” na nowy tekst. I stary będzie wciąż ściągać ruch, podczas gdy nowy będzie walczyć o pozycję w wynikach wyszukiwania niemal od zera. Może jednak skuszę się, napiszę za jakiś czas nowy materiał o AdSense i opublikuję go jako osobny wpis, by zobaczyć, jakie będą tego efekty.

    A co do niniejszego bloga, to rzeczywiście po tylu latach pisania czasem mi się nie chce nic napisać, a czasem nachodzi mnie na bardziej rozważania o bardziej filozoficznej naturze. Kiedyś to jeszcze pytania przychodziły do mnie mailowo, a teraz to dostaję tylko pytania typu „to jest mój blog, co mogę zrobić, żeby na nim zarobić” albo „przeczytałem cały twój blog ale nic nie rozumiem i pomóż mi zarobić”. 😉

    Tekst gościnny zawsze z przyjemnością przyjmę na łamy bloga. 🙂

  10. Moim skromnym zdaniem tekst, który nie stracił na aktualności zawsze warto odświeżyć i przypomnieć. Wartościowa i przydatna treść nawet jeśli leży sobie gdzieś parę lat nie jest przecież gorsza od całkiem świeżej.

  11. No właśnie ostatnio się zastanawiałam co na to G. Mam wpisy, które mają już ok. 3 lata i chcę je zaaktualizować. Teraz już wiem co robić! Dzięki

  12. @Krzysztof Lis: a jak wygląda „złaszanie do Google” zaktualizowanej treści? Czy robione jest to z automatu za pomocą mapy strony czy trzeba się pofatygować samemu i gdzieś to dla Google zgłosić (Search Console?!)

    Czy oprócz zmian o których wpomniałeś są też specjalne tagi którymi informujemy wyszukiwarki o tym, że wpis został zaktualizowany?

  13. @Rafał: nie zaprzątam sobie tym głowy. Google i tak niebawem odwiedzi mój blog, a w kanale RSS dostanie informacje o odświeżonej wersji artykułu.

  14. Aktualizowanie wpisów jest wg. mnie bardzo istotnym elementem budowania marki. Załóżmy, ktoś szuka w sieci odpowiedzi na swój problem, wchodzi na wpis na blogu powstały dajmy na to w 2009 roku. Widzi w widocznym miejscu umieszczoną informację, że wpis został zaktualizowany w 2014. To daje poczucie, że zawarte tam informacje mogą być lepszą odpowiedzią na zadany problem. Bo być może są tam 2 rozwiązania? Bo autor po latach doszedł do wniosku, że daną rzecz można zrobić jeszcze lepiej?

    Dodatkowo, zawsze nowych czytelników można zachęcać do odwiedzania starych wpisów, poprzez odnośniki w nowych postach np. „kiedyś o tym pisałem, zapraszam do starego case study, gdzie ostatnio uwzględniłem wskazówki z wpisu, który własnie czytasz”.

    No jest multum możliwości odświeżania starych wpisów. Z całą pewnością nie da się przez to zaszkodzić, można tylko zyskać. Chyba, że tak jak ktoś powyżej napisał zamiast dodać nowy tekst, zmienimy go i np. stracimy pozycję w google bo zmienimy szyk zdania, które było nieświadomą docelową frazą, przez którą trafiało do nas wielu odwiedzających.

  15. […] Jak z głową uaktualnić stare wpisy, by dotarli do nich nowi czytelnicy? […]

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.