22
03
10

Zarabianie w internecie a działalność gospodarcza

Od kilku ostatnich dni w ogóle nie mam ochoty na nic konstruktywnego i najchętniej bym się tylko obijał, albo grał w X-COM: Enemy Unknown. Jutro wyjeżdżam w wycieczkę życia, w jedno z miejsc, które od wielu lat chciałbym odwiedzić. Po powrocie (w następnym tygodniu) wszystko opiszę w odpowiednim miejscu (żeby nie zaśmiecać sobie tego bloga) a nawet może jakiś materiał wideo opublikuję. Tak czy siak, od paru dni nie myślę o niczym innym, jak ta wycieczka, więc mi się nic nie chce. 😉

No ale jako że dziś jeden z czytelników podrzucił w komentarzu pytanie, poświęcę się i odpowiem. Wyjątkowo, bo zgodnie z polityką komentarzy nie służą one do zadawania pytań…

Witam! To jest moj pierwszy komentarz mimo ze Pańskiego bloga śledzę juz od chyba 2 tygodni. Znalazlem to multum ciekawych i przydatnych informacji:) Chcialem zadać takie pytanie, moze Glupie, Ale nie wiem jak to jest:) czy zarabiając juz duze pieniądze na blogu masz założona działalność? Czy jak sie z tego rozliczasz?

Pytanie nie jest głupie, ale pewnie już gdzieś na ten temat tu pisałem. Między innymi we wpisie Kiedy warto założyć firmę?

Tu notka do starszych stażem czytelników. Otóż musicie się powoli zacząć przyzwyczajać do tego, że niektóre tematy będą tu poruszane po wielokroć. Podstawowe tematy trzeba przypominać raz na jakiś czas, bo po pierwsze niektóre informacje się dezaktualizują, a po drugie potrzebują tego nowi czytelnicy. Będziecie musieli więc te wpisy w swoich czytnikach RSSów albo przeglądarkach pomijać…

Teraz najważniejsza część odpowiedzi, po przeczytaniu której możesz w sumie odpuścić sobie dalsze czytanie artykułu. Otóż nie mam założonej działalności gospodarczej, bo nie jest to do niczego potrzebne w moim przypadku.

O ile wiem, chyba wszystkie sposoby na spieniężanie stron internetowych, a więc:

można kwalifikować jako umowę o dzieło albo umowę-zlecenie. Te dwa rodzaje umów nie wymagają prowadzenia działalności gospodarczej. Polskie programy partnerskie i sieci reklamowe podpisują z blogerami właśnie takie umowy. Przykładowo, my w YellowGreen w przypadku emisji reklam u blogera zawieramy umowy-zlecenia, a konkurencja z Blogvertisingu (o ile dobrze pamiętam — umowę z nimi podpisywałem przy wypłacie pieniędzy dość dawno) umowy o dzieło. Podobnie wygląda sprawa z innymi zleceniodawcami.

Oczywiście niemal z każdym z polskich PP i czy sieci reklamowych można też współpracować będąc firmą, po prostu zamiast podpisywać umowę i wystawiać rachunek z jej wykonania, wypisuje się i wysyła fakturę, którą zleceniodawca opłaca.

Z zagranicznymi źródłami dochodów (AdSense, TNX, LinkLift) jest nieco trudniej. Wedle znanych mi (i stosowanych przeze mnie) interpretacji, można te źródła traktować również jako pracę na umowę-zlecenie albo umowę o podobnym charakterze. Trzeba tylko wtedy własnoręcznie odprowadzić podatek od zarobków.

Nie jestem pewien, jak jest ze składkami na ZUS. Do tej pory potrącono mi ją raz, przy okazji wypłaty z PP Aukcji Kredytowych.

Są sytuacje, w których warto tę działalność gospodarczą prowadzić, m.in. wtedy, gdy mamy sporo kosztów (np. domeny i serwery) albo chcemy sobie odliczać wydatki ponoszone przez nas tak czy inaczej (dostęp do internetu, raty za komputer, paliwo do samochodu, rachunek za komórkę). Obawiam się jednak, że po zakończeniu dwuletniego okresu obniżonej składki na ZUS może to w ogóle nie być opłacalne… No ale o tym pisałem już w podlinkowanym wcześniej wpisie.

Autor:Krzysztof Lis | Tagi: , ,
Wpisy powiązane tematycznie:

19 komentarzy do artykułu “Zarabianie w internecie a działalność gospodarcza”

  1. Odnośnie składek ZUS to przy umowie o dzieło nie są odprowadzane. A w umowach zlecenie jak się nie spełnia dwóch warunków: bycie studentem i wiek poniżej 26 lat to trzeba odprowadzać ZUS (aczkolwiek moja wiedza w tym temacie jest średnia i mogłem czegoś nie uwzględnić)

  2. Umowy o dzieło mogą być atrakcyjne dla studentów do 26 roku życia – składki ZUS załatwia uczelnia, jesteśmy więc trochę „do przodu”.

    Sam się rozliczam na podstawie umów o dzieło/zlecenie, ale rozważam właśnie zarejestrowanie działalności. Wydaje mi się, że możliwość wystawienia FV przez bloggera jest pewnym atutem i może zachęcić do współpracy indywidualnych reklamodawców.

    Umowy o zlecenie/dzieło to jednak dodatkowe komplikacje i koszty dla firmy – ot choćby masowe wysyłanie PIT11 na początku nowego roku. A z tym są zawsze problemy – np. mój PIT od YellowGreen gdzieś „wcięło na poczcie”. Czekam właśnie na kopię i mam nadzieję, że ta dotrze…

  3. A braliście może pod uwagę fakt, że przez urząd skarbowy i ZUS posiadanie tylu umów o dzieło i regularne z nich wpływy mogą zostać zakwalifikowane jako nielegalne prowadzenie działalności gospodarczej?

    Działalnością gospodarczą jest działalność zarobkową (wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa, polegająca na poszukiwaniu, rozpoznawaniu i wydobywaniu kopalin i złoż, polegającą na wykorzystywaniu rzeczy oraz wartości niematerialnych i prawnych) prowadzona we własnym imieniu bez względu na jej rezultat, w sposób zorganizowany i ciągły, z której przychody nie są zaliczane do innych przychodów ze źródeł wymienionych w art. 10 ust. 1 pkt 1, 2 i 4-9.

    Między innymi dlatego zdecydowałem się zarejestrować firmę, zwracał mi na to uwagę doradca podatkowy.

  4. @Darek, i to jest właśnie paradoks.
    Przez pierwsze dwa lata, lecąc na zniżkach, jeszcze można wygenerować jakiś przychód. Ale po dwóch latach w większości przypadków wyszło by mniej więcej na zero, jeżeli miało by się prowadzić DG i odprowadzać pełne składki.

  5. Jednak urzędu nie interesuje ile zarabiasz.

    Może więc lepiej nie traktować tego jak sposób na dorobienie paru stówek miesięcznie, tylko od razu mieć na uwadze fakt, że konieczna będzie DG i trzeba się rozkręcić na tyle, żeby mieć na wszystkie opłaty.

  6. Kwestia jest trudniejsza, niż się wydaje. Bo jeśli chodzi tylko o zarabianie pieniędzy – to jasne, że umowa zlecenia / o dzieło jest dużo korzystniejsza podatkowo. Pytanie zasadnicze jest takie – czy posiada się inne źródło dochodu. Jeśli jest to umowa o pracę, to koszt działalności nie jest wysoki. Jeśli posiada się działalność, to się w prosty sposób podczepia dochody ze stron pod dotychczasową działalność. Kolejnym punktem jest, czy ujawnienie dochodów na podstawie działalności gospodarczej może nam coś dać poza samymi dochodami: chodzi tu na przykład o zdolność kredytową, jeśli za jakiś czas będziemy się starać np. o kredyt hipoteczny.

    Ponadto proponuję zwrócić w pewnym momencie uwagę na możliwość założenia spółki z ograniczoną odpowiedzialnością – teraz trzeba na to tylko 5000zł, a koszty notarialne i rejestracji w krs i urzędach to ok 2000zł. A koszty prowadzenia spółki można ograniczyć do wirtualnego biura (od 200zł netto) i księgowości (od 500zł netto). Dodatkowo podciągnąć pod to można inne zlecenia które się realizuje, więc w pewnym momencie wg mnie można zacząć rozważać właśnie tą opcję.

  7. Witam.
    Nie spodziewałem się że moje pytanie dostapi zaszczytu napisania artykułu o nim:)
    Bardzo dziekuje za odpowiedź.

  8. SLwatch, ale o jakiej umowie o pracę ty mówisz, wskaż mi choć 5 osób w tym kraju, które są zawodowymi blogerami i pisanie jest dla nich pracą. Umówmy się, że ciągle mówimy o „dorabianiu sobie” za pomocą bloga (przy posiadaniu umowy o pracę gdzie indziej) i w tym przypadku umowa o dzieło jest jedynym dobrym i prostym rozwiązaniem. Zakładanie działalności przy dochodach rzędu kilkaset zł mies. i to przy braku stabilności tych dochodów (jeden miesiąc może być ok, inny tragiczny) to finansowe samobójstwo wobec konieczności stałych wydatków na własną firmę.

  9. Ciekawe ;] Mi na razie zarobki ze strony mojego bloga nie zagrażają jednak kiedyś jeszcze tu na pewno zajrzę.

  10. niki: chodzi mi o umowę o pracę gdziekolwiek, gdzie się pracuje – na poczcie, w banku czy w jakiejkolwiek firmie (nie chodzi o umowę o pracę na blogowanie). jak masz umowę o pracę to masz obniżoną składkę zusowską, więc powyżej tysiąca może się to opłacać – zwłaszcza, że w działalność możesz sobie wrzucić sporo kosztów

  11. Lis – jeśli jesteś gdzieś na etacie, to opłaca Ci się założyć firmę. Płacisz tylko 230 zł składki zdrowotnej, którą i tak w większości można odliczyć od podatku.
    Sprzedaję również reklamy lokalnym firmom, czyli muszę mieć firmowe auto, a za tym idzie amortyzacja, paliwo, ubezpieczenie, opony, serwis i nawet płyn do spryskiwaczy. Da się tak ustawić koszty, że podatku dochodowego można wcale nie płacić. Poza tym w koszty idą wszystkie domeny, serwery, a zakup komputera, programów, aparatu itd. nie tylko idzie w koszty, ale wszystko jest tańsze o VAT.

  12. Jeżeli ma się gdziekolwiek umowę o pracę a nie jest się studentem można również wziąć umowę „ze zdrowotnym” wtedy kwota netto kształtuje się podobnie jak przy zleceniu dla studenta. Zamiast umowy o pracę można mieć również zlecenie bodaj na 120 – coś z pełnym zus i resztę umów z samym zdrowotnym wtedy dodatkowo łapiemy się pod opiekę nfz.

  13. @Damian: o ile ja się orientuję, jest mniej więcej tak, jak napisałeś.

    @Tomasz: zgadzam się w 100%, że fakt wystawiania FV znacznie ułatwia reklamodawcy obsługę kampanii reklamowej, bo jest mniej upierdliwe. Nie wiem jednak, czy znacząco zwiększy on liczbę reklam, które się na blogu pojawią.

    @Darek: nie, nie brałem tego pod uwagę i nie sądzę, by należało się tego obawiać. Zakładanie, że po dwóch latach blogowania będziesz w stanie zarobić dość dużo, by opłaciło Ci się płacenie pełnych składek ZUS, jest moim zdaniem nierealne. Praca tylko po to, by zapłacić wszystkie składki i koszty (księgowość, serwery), jest bezsensowna.

    @SLwatch: no a zakładanie spółki z o.o. i jej obsługa to już, dla mnie, w ogóle bezsens do kwadratu — wydatek, który w zdecydowanej większości przypadków nigdy się nie zwróci. Nie na naszym rynku…

    @gordon: 100% racji, w takiej sytuacji posiadanie własnej firmy opłaca się zawsze. 🙂

  14. @ Darek : Popieram Krzysztofa dopóki płacisz podatki US ma raczej w d***e w jakiej formie się rozliczasz 🙂 przy okazji zerknijcie na to
    demotywatory.pl/1301887/Kto-przemoca-lub-podstepem
    bo uważam, że idealnie pasuje do tej rozmowy 😀

  15. @ aumar – „dopóki płacisz podatki US ma raczej w d***e w jakiej formie się rozliczasz”

    Jeśli urzędnik stwierdzi, że może dzięki Tobie zarobić na premię to coś znajdzie.

    Patrz kłopoty Optimusa i JTT. Ta druga firma została zniszczona przez polskich urzędników. Owszem, wygrała sprawę w sądzie, ale w międzyczasie straciła płynność finansową i zbankrutowała. Urzędnicy, którzy doprowadzili do takiej sytuacji, dostali wysokie premie, których nie musieli później oddawać.

  16. Polecam dla młodszych na wstęp AIP, to dobra alternatywa dla startu i początkowych czynności związanych z rozliczaniem 🙂 Poza tym fajnie wprowadzają w normalną działalność gospodarczą.

  17. Ciekawą sprawą jest Adsense i różne podejście wielu Urzędów Skarbowych do sprawy. Jest chyba tyle interpretacji ile jego oddziałów. Poz tym kazdy księgowy w zupełnie inny sposób chce nam wypełnić PIT.

    Jednak póki podatek odprowadzamy, mozemy być spokojni. Jeśli nie- możemy liczyć na kontrole podobne do tych, które teraz przeprowadzane są na użytkownikach Allegro bez działalności gospodarczej.

  18. […] płacić trzeba (należy). Oczywiście jak najniższe, optymalizując ich wysokość choćby przez założenie działalności gospodarczej, ale jednak. Po obejrzeniu nagrania wideo mojego mentora (w nieco innej niszy), Jacka Spirko, […]

  19. Ja się dowiedziałam na infolinii podatkowej, że te zarobki z wynajmowania pow. reklamowej rozlicza się raz w roku, na PIT-36, jako „inne źródła” i od tego płacimy 18% podatku,
    a wszędzie widzę jakieś stare informacje o składkach comiesięcznych albo o najmie i dzierżawie.
    Tu jest artykuł na ten temat:
    http://prawoekonomiapodatki.blogspot.com/2010/09/wynajem-powierzchni-reklamowej-na.html
    To jak to w końcu jest?

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.