30
08
18

5 elementów skutecznej propozycji współpracy

Jakiś czas temu dostałem na Facebooku wiadomość z propozycją współpracy. Brzmiała ona w ten sposób:

Witam chce rozwinąć swojego fanpage pomozesz mi go reklamowac a ja wzamian cb

Kiedy zobaczyłem kim jest autor wiadomości i co może mi zaoferować, zwyczajnie zaniemówiłem. Okazało się bowiem, że autorem wiadomości jest osoba o dziwnym pseudonimie artystycznym i rzeszą 30 znajomych. Nie była to wiadomość wysłana z facebookowej strony (śledzonej np. przez 5 000 fanów), tylko od prywatnej osoby, która ma 30 znajomych. 

Ostatkiem sił zmusiłem się, by udzielić mu odpowiedzi, bo to przecież niegrzeczne, gdy się na takie wiadomości nie odpowiada. Niestety nie miałem innej możliwości, jak tylko mu odmówić.

I w odniesieniu do tej sytuacji chciałbym napisać Wam krótki wpis na temat tego, jak składać propozycje współpracy, by było to możliwie najskuteczniejsze. By dawało Wam jak największą szansę na jej rozpoczęcie.

Przyda się nie tylko przy nawiązywaniu współpracy między blogerami, ale także firmom, które chcą się na blogu zareklamować.

Ja akurat jestem człowiekiem umiarkowanie zapracowanym i mam czas na to, by prześwietlić osoby, które do mnie piszą. By poszukać na ich temat informacji w internecie. By spróbować zobaczyć, kim są i czym się zajmują. Ale przecież na świecie jest masa blogerów znacznie bardziej zajętych ode mnie, którym zwyczajnie nie będzie się chciało marnować czasu na zastanawianie się, czy Wasza enigmatyczna propozycja jest dla nich atrakcyjna, czy nie.

Opiekuję się pewnym kanałem na YouTube, posiadającym ponad 360 000 subskrybentów i 90 000 fanów na Facebooku. Widzę jak wiele wiadomości wysyłają widzowie i fani i wiem jak dużym problemem jest ich ogarnięcie. Jeśli wiadomości dziennie przychodzi kilkadziesiąt, a blog jest dla kogoś tylko dodatkiem do etatu, rodziny, hobby, to każda minuta jest na wagę złota.

A więc — nie utrudniajcie życia adresatom swoich propozycji i stosujcie się do poniższych zasad. 🙂

W dobie zalewających nasze skrzynki mailowe spamowych wiadomości (ostatnio dostaję głównie maile dotyczące pozycjonowania, zmiany mojej strony internetowej i sklepu, antyradarów do samochodu i lepszej alternatywy dla wiatraków na upały — oraz oczywiście kremów na porost, ale to inna historia) mail z tytułem „propozycja współpracy” to zdecydowanie za mało.

1. Kilka słów o sobie

Zapracowani ludzie bardzo cenią swój czas. Nie lubią marnować go na robienie niepotrzebnej pracy, którą ktoś mógłby wykonać za nich. Przecież zdrowy na umyśle unika pracy.

Jeśli w swojej wiadomości z propozycją współpracy nie napiszesz nic o sobie, kim jesteś, o czym piszesz na blogu, będą zmuszeni sprawdzić to na własną rękę. I to tylko w sytuacji, w której będzie im się chciało.

A przecież może im się nie chcieć…

Dlatego powinieneś w wiadomości przynajmniej napisać, jaki blog prowadzisz. Jeśli miałeś (miałaś) wcześniej jakiś kontakt z osobą, do której piszesz (np. komentowała na Twoim blogu, poznaliście się na konferencji, albo prowadziliście dyskusję na jakimś forum), wspomnij o tym. Być może to ułatwi przypomnienie sobie Twojej osoby i Twojego bloga.

Zwłaszcza wtedy, gdy miałeś wcześniej kontakt z tą osobą, powinieneś o tym wspomnieć. Jeśli od jakiegoś czasu na blogu lub fanpage tej osoby komentujesz, być może będzie Cię ona kojarzyć po samym nazwisku lub adresie e-mail. To samo w sobie jest dobrym powodem, by komentować na blogach Twoich konkurentów. 🙂

2. Czego konkretnie oczekujesz

Czy w sklepie spożywczym mówisz ekspedientce, że jesteś głodny, albo że chce Ci się pić? Może w celu zrobienia zakupów komunikujesz jej, że masz ochotę na loda? Raczej nie, bo to pytanie mogłoby zostać zinterpretowane dwuznacznie, a poza tym to zwykła strata czasu. Jeśli chcesz coś w sklepie kupić to zwyczajnie prosisz o podanie mleka, kawy, czy piwa.

Więc jeśli potrzebujesz pomocy w wypromowaniu swojego bloga w ramach współpracy z innym autorem, spróbuj złożyć mu możliwie konkretną propozycję. Nie pisz, że chcesz wypromować blog. Napisz lepiej, że chcesz opublikować na blogu partnera swój artykuł, umieścić u niego banner reklamowy, albo chcesz, by polecił Cię swoim fanom na Facebooku.

Jest spora szansa, że i tak będziesz musiał napisać konkretnie, na czym Ci zależy. Jeśli nie w pierwszej, to drugiej Twojej wiadomości. Ale spowoduje to zmarnowanie nie tylko Twojego czasu, ale także czasu Twojego adresata.

Wydaje mi się, że mało konkretne propozycje współpracy wysyłane są przez ludzi dlatego, że wydają się być bezpieczniejsze. Że przecież gdy zaproponujemy komuś umieszczenie wpisu gościnnego, a on się nie zgodzi, to z współpracy nic nie wyjdzie. Tymczasem nic nie stoi na przeszkodzie, by napisać:

Chciałbym umieścić na twoim blogu wpis gościnny, ale jeśli nie jest to możliwe, chętnie nawiążę współpracę w innym zakresie.

3. Co oferujesz w zamian

Sprawa jest prosta — jeśli chcesz, by ktoś zrobił coś dla Ciebie, w większości przypadków musisz mu zaproponować coś w zamian.

Tak mi się to skojarzyło z mocno męczoną w radiu piosenką…

Naturalnie zdarzają się sytuacje, że popularny bloger poleci Twój wpis czy blog tylko dlatego, że uzna go za wartościowy. I że nie będzie oczekiwał niczego w zamian. Jestem w stanie nawet wyobrazić sobie sytuację, w której piszesz do kogoś, podsyłasz mu swój blog (o którego istnieniu nie miał pojęcia), a on go w tym momencie zachwyca. I ten bloger staje się regularnym czytelnikiem Twoich wpisów, a potem dużą część z nich poleca swoim czytelnikom.

4. Niech współpraca będzie możliwie symetryczna

Jeśli Twój blog ma 2 000 czytelników/fanów na FB/subskrybentów kanału RSS, a Ty proponujesz wzajemną promocję komuś, kto ma 200 000 czytelników/fanów na FB/subskrybentów kanału RSS, najprawdopodobniej zostaniesz wyśmiany.

Albo zignorowany.

Bo jaką wartość dla popularnego blogera będzie miało to, że ktoś kompletnie nieznany (w jego skali) poleci go swoim dwóm tysiącom czytelników, z których 3/4 i tak pewnie już śledzi jego blog?

Niewielką.

Skoro tak, postaraj się, by składana przez Ciebie propozycja była możliwie atrakcyjna dla blogera, do którego piszesz. Niech on też odniesie korzyści dzięki Waszej współpracy.

Przedstawię to na swoim przykładzie. Zdarza mi się publikować wpisy gościnne. Byłbym w stanie opublikować wpis gościnny napisany przez kogoś, kto dopiero zaczyna prowadzić blog i ma na nim 3 artykuły. Istotne dla mnie byłoby tylko to, żeby wpis rzeczywiście był wysokiej jakości i mocno przydatny dla moich czytelników. Zdarzało mi się wycofywać z wstępnej zgody w momencie otrzymania zbyt słabego tekstu.

Jednocześnie nie byłbym w stanie promować tego bloga, jeśli autor w zamian za mój wysiłek i powierzchnię reklamową oferowałby promocję u siebie. Bo ta promocja u niego byłaby dla mnie bezwartościowa.

Jeśli proponujesz współpracę, niech to będzie współpraca — wspólny projekt, z którego obie strony czerpią korzyści. Nie układ, który opłaca się tylko Tobie. Zawsze mnie śmieszy, gdy dostaję spamowe maile z tytułem „propozycja współpracy”, sprowadzające się wyłącznie do tego, że ja mam kupić coś, co mi tak naprawdę do niczego nie jest potrzebne, kosztuje dużo za dużo a pewnie i tak wyląduje w śmietniku. Bo ze współpracą to ma tyle wspólnego, co pytanie pod sklepem: „kierowniku, dołożysz dwa złote do piwa”?

5. Bądź elastyczny i skupiaj się na celach

Nie każdy bloger jest w stanie zaoferować Ci tę formę współpracy, na jakiej Ci zależy. Jeśli masz zrobiony tylko banner 468×60, a na blogu partnera nie ma miejsca na taki obrazek, nie spodziewaj się, że pod kątem współpracy z Tobą zmieni on swój szablon. Być może ma politykę publikowania wyłącznie własnych tekstów (a gościnnych nie). Może jest skłonny opublikować Twój tekst, ale oczekuje, że będzie on zilustrowany profesjonalnymi zdjęciami, albo po prostu ma zajęte terminy na wszystkie wpisy gościnne na pół roku naprzód.

Dlatego propozycja współpracy powinna zawierać nie tylko informację o tym, na czym ma ona polegać, ale także o tym, co chcesz osiągnąć.

Być może autor bloga zaproponuje Ci inną formę reklamy. Może zamiast artykułu na blogu będzie chciał opublikować Twój wpis w swoim newsletterze. Albo odwrotnie. Albo zamiast wrzucać banner reklamowy Twojego produktu w zamian za promocję wśród Twoich użytkowników wolałby przetestować ten produkt i samodzielnie napisać artykuł.

Być może bloger będzie zmuszony Ci odmówić tylko dlatego, że jego zdaniem współpraca nie będzie korzystna dla Ciebie. Aby łatwiej mu było to ocenić, powinien wiedzieć, co Ty chcesz osiągnąć — dać się poznać czytelnikom, pozyskać ruch na blog, itd.

 

 

O czymś zapomniałem? Masz jakąś inną propozycję? Pisz koniecznie w komentarzu!

 

Ten wpis powstał ponad 4 lata temu. Ty teraz oglądasz jego odświeżoną w 2018 r. wersję. 🙂

Autor:Krzysztof Lis | Tagi:



Wpisy powiązane tematycznie:

26 komentarzy do artykułu “5 elementów skutecznej propozycji współpracy”

  1. Rzeczywiście,propozycja współpracy powinna nieść ze sobą obopólne korzyści.Każdy,lub prawie każdy bloger myśli o wypromowaniu swojego bloga.I myślę,że rozsądne i konkretne propozycje współpracy większość blogerów chętnie rozpatrzy.Niemniej jeśli chodzi o konkrety,to o nie właśnie trudno.Szkoła nie uczy konkretnego formulowania myśli.Ludzie mówią jakimiś skrótami myslowymi,nie potrafią sobie wyobrazić jak to brzmi od tej drugiej strony.Dlatego taka moja uwaga:piszcie i mówcie jasno i konkretnie o co chodzi a wszystkim będzie łatwiej i większa bedzie szanasa na nawiązanie wspólpracy.Pozdrawiam.

  2. Przydatne wskazówki zebrane w jednym miejscu. Fakt, nie każdy będzie chciał nas prześwietlić, dlatego poza wspomnianymi kilkoma zdaniami na temat swojego bloga możemy również dorzucić raport z analyticsa lub wymienić sposoby w jaki promujemy swój blog np. pozycjonowaniem lub reklamujemy nasz fan page na FB.

  3. Do mnie ostatnio pisała osoba, która dostała wideo jak kupić domenę i hosting bo chce prowadzić swojego bloga, ale mimo to piszę mi czy ja się tym zajmę bo ona nie ma czasu. Była to kobieta 😉

  4. Kiedyś dostałam ofertę (nie jako bloger, ale jako freelancer zajmujący się copywritingiem), która brzmiała mniej więcej tak: Witam, zakładam właśnie portal, który będzie o tym i o tym, jak mogłaby mi Pani pomóc w jego prowadzeniu?

    I drugi przykład z ostatnich tygodni. Firma (pośrednik) proponuje mi barter – wyślą mi paczkę z produktami swojego klienta, w zamian ja mam napisać na blogu o kliencie. Ok, pytam jaka jest wartość paczki. Niestety osoba, która złożyła mi propozycję nie wiedziała. Czyli chciała czegoś ode mnie, ale umiała mi powiedzieć co za to dostanę, bo jest tylko pośrednikiem. Ręce opadają…

    Twoje punkty powinni sobie wziąć do serca nie tylko ci, którzy proponują współpracę blogerom, ale także freelancerom, innym firmom i w ogóle każdemu. Porównanie ze sklepem spożywczym to strzał w dziesiątkę 🙂

  5. Ważne też jest, by w przypadku odmowy, nie brnąć z tematem.
    Musiałem już sporo razy odmawiać, ponieważ traktuję fanpage mojego bloga jak medium do przekazywania informacji związanych z moim blogiem, ew. interesujących mnie informacji (które mogą zainteresować czytelników).

    Ale nie reklamuję imprez rowerowych, wystaw, spotkań itd. bo zwykle mnie takie imprezy nie dotyczą. Gdy odpisuję grzecznie, że nie jestem zainteresowany, zdarza się, że osoba po drugiej stronie zaczyna dociekać dlaczego. To niepotrzebnie marnuje zarówno mój, jak i tej osoby czas 🙂

    Teraz będę podsyłał takim osobom linka do Ciebie 🙂

  6. @Marek: zgadzam się co do uzupełnienia propozycji o podstawowe statystyki bloga. 🙂

    @Dominik: jeśli zajmujesz się takimi usługami, po prostu wysyłasz konkretną ofertę i już.

    @Łukasz: ja bym radził im pisać na Berdyczów, zamiast odsyłać ich tu, bo będą mnie zawracać głowę.

  7. Świetny artykuł z cennymi radami. Teraz zauważyłem, że sam popełniałem często błędy w korespondencji E-mailowej. Super wpis, pozdrawiam!

  8. Jeśli ktoś prowadzi bloga, firmę, jego dane są dostępne w Internecie, to prób nawiązania współpracy jest sporo. Począwszy od maili wysyłanych do odbiorcy masowego maila z prośbą o wyrażenie zgody na przesłanie oferty, po rozmaite telefony. Myślę, że ludzi (a mnie na pewno) zniechęca masówka. Rzadko kiedy, w takich sytuacjach, podejmują dialog z próbującym coś zaoferować. W przypadku gdy osoba się przedstawia, propozycja jest przygotowana specjalnie pode mnie, wyczuwam że nie jestem jednym z bardzo wielu, chce ktoś ze mną rozmawiać na temat propozycji indywidualnie, to jest to coś, co mnie zachęca do jakiegoś dalszego kontaktu, przyjrzenia się tematowi.

  9. Ciekawy wpis, z pewnością pomoże nawiązywać współpracę (zwłaszcza nowym osobom, dopiero zaczynającym zarabiać w sieci).
    Jednocześnie zanim w mailu dodamy „ale jeśli nie jest to możliwe, chętnie nawiążę współpracę w innym zakresie.”, to warto się zastanowić co możemy zaproponować. Bo może się okazać, że ktoś się spyta jaka to współpraca a my nie będziemy mieli nic do zaoferowania.

  10. Tak tak, nie ma darmowych obiadów 😀

  11. Zgadzam się w stu procentach – sam na początku próbowałem nawiązywać współpracę z innymi fanpege’ami „na odwal się”. Czyli „cześć” i od razu przejście do rzeczy. Teraz za każdym razem przygotowuję trochę dłuższą wiadomość, opisuję charakter mojej strony, moje oczekiwania i co jestem w stanie zaoferować w zamian. Od razu rozmowa przybiera pomyślnego toku i większa liczba stron jest zainteresowana współpracą z moim fanpage 😉

  12. Czasem dostaje zapytania ofertowe, czy moja strona nie obejmie patronatu nad jakiś szkoleniem, spotkaniem, imprezą branżową w zamian za link na stronie informacyjnej.

    No i właśnie nigdy na takie zapytania nie odpisuję, bo konkretnie nie wiadomo o jaki patronat chodzi.

  13. Dobry tekst. Jednak prawdą jest, że czasami maile z prośbą o współpracę są tak absurdalne że człowiek nie wie czy się denerwować, czy śmiać z podejścia ludzi. Oby więcej takich nauczek 😉

  14. Otrzymując propozycje współpracy, głównie poprzez komunikację typy facebook, e-mail od razu można określić czy ktoś jest poważny. Niejednokrotnie otrzymuję 1 zdaniowe email, nawet bez imienia i nazwiska, jak coś takiego można traktować poważnie. Taki kanał komunikacji niestety przyciąga osoby którym nie raz nie chce się nawet odpisać.

  15. Niestety coraz więcej ofert współpracy to po prostu czyste nastawienie na wyzysk większego partnera, często nie oferując nic w zamian. Ok, rozumiem że czasami opłaci się „zainwestować” w początkujący podmiot – swój czas, prace czy na przykład treści pisząc artykuły, natomiast warto by taki partner przedstawił nam choć wizję takich korzyści, i plan ich osiągnięcia.

  16. Czasami jak się widzi maile z „prośbą” o współpracę, to naprawdę człowiekowi ręce opadają. Aczkolwiek trzeba też przyznać, że niektóre, szczególnie większe firmy, potrafią to robić bardzo profesjonalnie i rzeczowo.

  17. Często propozycje współpracy są napisane w sposób niezrozumiały. Zastanawiam się co chce osiągnąć osoba, która wysyła tak sformułowane zapytanie?
    Dla mnie kluczowym elementem decydującym o podjęciu współpracy są nie tylko korzyści jakie mogę odnieść, ale również jakość komunikacji z potencjalnym partnerem.
    Jeśli ktoś nie ma czasu lub umiejętności, aby napisać kilka sensownych zdań z całą pewnością nie wzbudzi mojego zainteresowania.

  18. Bardzo się cieszę, że dodałeś taki artykuł. Sam chętnie nawiązuję współpracę i przyznam, że brakowało mi trochę w/w wiedzy, którą powinienem posiadać, aby współpraca doszła do skutku.

    Pytanie tylko czy piszesz gdzieś o tym, co dla Ciebie jest wartościowe odnośnie współpracy? Czego byś potrzebował?

    Wielu osobom na pewno ułatwiłoby to życie, ponieważ od razu mogliby zweryfikować czy w ogóle jest sens do Ciebie pisać odnośnie współpracy.
    Możesz np. co jakiś czas pisać o tym, czego na daną chwilę byś potrzebował, jakiego typu promocja jest dla Ciebie odpowiednia? I na co w danej chwili możesz się zgodzić.

    Jeśli dodasz taki opis w formie artykułu – bardzo proszę, abyś dał mi znać 🙂

    Pozdrawiam

  19. Dobry wpis, konkretny i bez zbędnych dygresji. Właśnie robię research przed napisaniem swojej pierwszej oferty, czytam twój wpis, myślę jak to zebrać wszystko zebrać w jedno.. a w okienku obok pojawia się wiadomość z pierwszą ofertą skierowaną do mnie 🙂 chyba zostawię twój blog otwarty w tle!

  20. Podoba mi się część odnoście symetrycznej współpracy. To ma sens, bo kto z nas by chciał wymienić mercedesa na fiata? No właśnie, a więc wszystko musi być po równo 🙂

  21. Bardzo mi się podoba podsumowanie, że trzeba przestrzegać zasad i wogóle do czego służy komentator w stronie. Bardzo to interesujące, ale jak zobaczę wpisy osób to mam wrażenie że wszystkie zostały dokonane w jednym celu. No właśnie, dobrze jest trzymać tych zasad, ja napewno skorzystam

  22. Przerabiałem ten temat dawno temu kiedy tworzyłem swój pierwszy internetowy portal a było to blisko 20 lat temu. Wtedy w zasadzie tylko na takich relacjach i współpracy można było się jakoś wybić. Pozycjonowania praktycznie nie istniało, bardzo mało ludzi używało wyszukiwarek, głównie trafiało się do danej strony po adresach czy linkach wklejanych partnersko. Trzeba było więc sobie radzić i napisanie odpowiedniej propozycji współpracy było na wagę złota.

  23. Bardzo przydatny artykuł! Grunt to się dogadać 🙂

  24. Podczas takiej współpracy najważniejsze jest to by się pomiędzy sobą dogadać. Zarówno jedna jak i druga strona określić musi swoje cele i oczekiwania i wtedy nie ma z niczym problemu. Czasami jednak nie dogadamy wszystkiego i później zaczynają się kwestie sporne.

  25. Blogerzy czasami też mają zawyżone mniemanie o sobie i cenią się zbyt wysoko. Czasami to jest śmieszne jak ludzie reklamuja przedziwne zbędne w uzytku rzeczy bo dostali dobry hajs.

  26. Fajny wpis, sama mam w planach założyć bloga. Na razie dowiaduję się co i jak 🙂 Może rady z tego wpisu kiedyś też się przydadzą. Pozdrawiam cieplutko ^^

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.