23
11
07

Zdrowy na umyśle unika pracy

W tytule zawarłem największą mądrość, którą wyniosłem ze swoich studiów. Jestem jeszcze z nimi na świeżo, obroniłem dyplom magistra inżyniera ledwie miesiąc temu, 26. października. Tę mądrość będę pamiętać i stosować do końca życia…

O co chodzi? No generalnie o to, żeby nie marnować czasu bez sensu. Żeby pomyśleć zanim coś się zacznie robić. Być może da się taki sam (lub zbliżony) efekt osiągnąć znacznie mniejszym nakładem pracy?

W pracy inżyniera, zwłaszcza w kwestii dokonywania obliczeń, istotna jest dokładność. Weźmy przykład. Mamy jakąś wielkość fizyczną, zmierzoną z dokładnością +/- 5%. Jest nam ona potrzebna do obliczenia jakiejś innej wielkości, do czego mamy dwa wzory, jako najważniejszy parametr. Jeden z tych dwóch wzorów jest prosty, ale wiadomo, że niedokładny. Drugi wymaga od nas więcej pracy, poczynienia dodatkowych założeń, pójścia do biblioteki po książkę z tabelkami jakichśtam parametrów. Daje za to lepszy, dokładniejszy wynik.

Bezmyślny prymus napracuje się solidnie i skorzysta z drugiego wzoru. Wszystkie wielkości zapisze z dokładnością do 5 miejsc po przecinku, albo wręcz w Excelu, by nie uronić ani trochę danych. A potem otrzyma wynik, zapisze go równie dokładnie.

Inteligentny leń z kolei zauważy już na samym początku, że ma niedokładne dane wejściowe. Z niedokładnych danych nawet najlepszy wzór zrobi niedokładny wynik. Weźmie więc prostszy wzór i kilka razy szybciej otrzyma wynik. Zapisze go z jednym miejscem po przecinku. Będzie wiedział, że pozostałe cyfry nie mają znaczenia, jako niepewne.

Obaj osiągną efekt, który nie będzie znacząco różnił się pod względem jakości. Tyle tylko, że jeden się głupio napracuje…

Teraz przykład z mojego, blogowego życia.

Kiedyś znalazłem informację, jak w Bloggerze wprowadzić podział artykułu na zajawkę i treść. Tak, by tylko zajawka pokazywała się na stronie głównej, w archiwach kategorii, itd. Postanowiłem zrobić to u siebie. Niestety, blog już istniał, musiałem pozmieniać kilkadziesiąt wpisów.

Chodziło o to, by zwiększyć ilość wyświetleń wpisów (aby przeczytać treść, gość musiałby wejść na podstronę wpisu, na głównej treści nie było widać). Zmieniłem wszystkie wpisy. Napracowałem się strasznie. Czy musiałem?

Niekoniecznie.

Mogłem nieco zmniejszyć wymagania.

Mogłem znaleźć najmniej interesujące kategorie. Takie, których nikt nigdy (lub prawie nigdy) nie ogląda. Mogłem wybrać wpisy, które i tak nie są oglądane na stronach archiwów lub kategorii. To wszystko widać w statystykach. Mogłem zmniejszyć ilość wyedytowanych wpisów, jednocześnie nieznacznie pogarszając efekt!

Drugi przykład.

Montujemy reklamy na blogu. Reklamy mają być wewnątrz treści tekstu. Wymaga to dodania odpowiedniego kodu do każdego napisanego artykułu. Czy na pewno do każdego?!

Czy na pewno warto edytować 100 wpisów, podczas gdy połowa z nich zbiera 70% odwiedzin? Może warto odpuścić sobie choćby 30 wpisów, które w sumie zbierają tylko 7% gości? To prawie 1/3 pracy z głowy, a na reklamie stracimy znacznie, znacznie mniej niż ta 1/3…

Innymi słowy: bądź zdrowy na umyśle. Zastanów się, zanim coś zrobisz. Unikaj pracy… O ile nie pogorszy to znacznie Twoich rezultatów!

Tak, jestem świadom, że ten wpis jest niejako sprzeczny z tym, co napisałem kiedyś odnośnie Zasady Pareto… Dlatego dodane jest to ostatnie zdanie w powyższym akapicie.

Autor:Krzysztof Lis |



Wpisy powiązane tematycznie:

12 komentarzy do artykułu “Zdrowy na umyśle unika pracy”

  1. Brawo. Widzisz Krzysztof – co dwie głowy to nie jedna! :)))

  2. Popieram w całej rozciągłości 😉
    Natomiast w drugim przykładzie, zamiast edytować choćby tylko połowę postów, lepiej skorzystać z gotowego plugina – to dużo, dużo mniej pracy 😉 oczywiście w blogach na WP.
    Polecam Shylock AdSense Plugin – rewelacyjna kontrola, może nie co do konkrtnej linijki, ale za to ile mniej pracy 😉

  3. Niestety nie zgodzę się z Tobą Krzysztofie. Pal licho z wzorami, choć jeżeli dane wejściowe były niedokładne – to ten pierwszy typ to nie żaden prymus tylko kujon (nie mylić z wysokim IQ), a nawet zaryzykuję stwierdzenie że goopek :D. Iinna sprawa jeżeli to jego hobby (nie ma kolegów itp).

    Przejdźmy jednak do bliższych mi spraw – edytowanie stron. Pisałeś kiedyś artykuł o odpowiednim traktowaniu gości Twojego bloga. Edytując więc wpisy, które są częściej czytane – ignorujesz te sporadycznie odwiedzane, a to się kłóci z Twoją ideą o należytym traktowaniu internautów. Nie możesz wykluczyć że ktoś jednak będzie chciał przeczytać wpisy w głębszych zakamarkach archiwum. To raz.
    Dwa. Co do zarobku w google – dlaczego masz tracić jego 30%? Poszukaj innego rozwiązania. Od czego funkcja include w php?
    Ja osobiście wolałbym przerobić to wszystko na php (sporo pracy) a reklamy googla includować w odpowiednich miejscach, można nawet trochę porand()ować. Wiesz dla czego bym tak zrobił? – Bo jestem pozytywnie leniwy 😀 Mam na tyle dużą wyobraźnię, że przewidziałbym iż w przyszłości nie raz jeszcze spotka mnie podobna niespodzianka, a wpisów do przerobienia będzie nie 100, a 300, 1000. Więc wolałbym teraz się sprężyć, a potem już tylko „odpoczywać” 😉
    Z resztą przerabiałem to już na własnym przykładzie. Jeden dzień miałem ciężki, ale teraz zmieniając jedną linijkę kodu – zmieniam wygląd, treść dziesiątek, setek podstron 🙂 To się nazywa lenistwo …pozytywne ofkoz 🙂

  4. to o czym piszesz ma wiele wspolnego jesli nie wszystko z zasada pareto 80/20, na zasadzie 20 procent twoich klientow przynosi 80 dochodu, itp

  5. Widzisz, bo dobry programista to leniwy programista. Wolę napisać sobie swoje rozwiązanie (np. blog) niż męczyć się czyimś tworem (np. wordpress). Dzięki temu mam o wiele łatwiejszą kontrolę nad wszystkim 😉

  6. Może nie nazwał bym tego lenistwem, ale z tezami zgadzam się jak najbardziej ❗
    Twój wpis cieszy mnie bardzo 🙂 ponieważ jest, moim zdaniem, mocną przeciwwagą dla napisanego kiedyś przez Tomka posta Gdzie są pieniądze? – w planach czy w działaniu? .
    Dobrze kiedy działanie jest poprzedzone choćby odrobiną analizy założeń i danych. 😀
    Wojtek Jakże ja chciałbym wierzyć, że jest tylu inteligentnych ludzi na świecie, którzy nie postąpiliby w sposób opisany przez Krzysztofa 🙂 Niestety doświadczenie nauczyło mnie, że jest dokładnie odwrotnie. Im więcej bym się po danej osobie spodziewał tym rzadziej używa swojej inteligencji.

  7. @Wojtek – na moich serwisach reklamy są include’owane, lub wrzucone w szablon. Ale przecież żeby wkleić tę funkcję do kilkuset postów, muszę otworzyć każdy z nich — o to mi właśnie chodziło. O to, by odpuścić sobie te, które są najrzadziej otwierane. Ja wolę odpuścić sobie 30% roboty tracąc kilka procent zysków i odłożyć to na później, kiedy będzie mi się nudziło. I tak, zdaję sobie sprawę z tego, że efekt będzie gorszy, że kilku internautów się obrazi, jeśli nie zobaczą reklam w postach. 😉

  8. Ja bym się obraził – „Reklamy są milusie” – jak mawia Czesio z WM 😉
    Wcześniej nie pisałeś, że do nich wrócisz, a to zmienia postać rzeczy.
    Ja mimo wszystko bym przysiadł i odwalił tę czarną robotę, i miał z bańki. Skoro masz w szablonie include to nowe posty nie będą stanowiły już problemu. Rozumiem, że te stare popełniłeś jeszcze w czasach gdy nie miałeś GAdS.

  9. Sprawa reklam nie dotyczy mojego bloga, choć wzięta jest z mojego doświadczenia.

    W przypadku jednej z moich witryn, robotę taką robiłem dwa razy. Raz przy okazji przerabiania layoutu, żeby poszczególne elementy były importowane z zewnętrznych plików. Drugi raz w kwestii reklam. Wtedy było łatwo, plików było nie więcej jak 40…

    Gdybym jednak miał to zrobić tutaj, olałbym te najmniej odwiedzane posty. Choćby z tego względu, że ciężko zarobić na AdSense prowadząc witrynę, która tego programu dotyczy. CTR jest niższe niż w innych moich serwisach, bo tu goście reklamy znają i częściej je ignorują.

  10. Krzysztofie, akurat te przykłady co podałeś można byłoby szybko w wykonać, w PHP, stosując wyrażenia regularne. W pierwszym przykładzie wystarczyło podzielić treść po pierwszym wystąpieniu , czyli koniec pierwszego akapitu = koniec zajawki. W drugim przykładzie podobnie, po dowolnym miejscu posta, tj. wykorzystując pierwsze, drugie, n-te wkleić kod reklamy.

    Zatem, zdrowy na umyśle rozwiązuje problemy, a nie je odkłada na później 🙂

  11. Wycięło znacznik HTML jaki podałem, chodziło o zamknięty znacznik akapitu, czyli ‚/p’

  12. Ja również myślę że najpierw trzeba myśleć a potem robić.

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.