10
05
11

Jak wyceniać reklamy na blogu?

Jeśli po czasie, w którym na swoim blogu emitowałeś (emitowałaś) wyłącznie reklamy AdSense czy sieci afiliacyjnych (np. NetSales), w końcu nadszedł moment by sprzedawać reklamy samodzielnie, ten wpis powinien Cię zainteresować.

Pierwszą reklamę na stronie internetowej sprzedałem bodaj jeszcze w roku 2000. Prowadziliśmy wtedy z kolegą z liceum witrynę o RPG i trafiła nam się reklama jakiegoś sklepu internetowego z figurkami czy makietami. O ile dobrze pamiętam, za miesiąc reklamy zarobiliśmy wtedy 50 PLN. Nie pamiętam już, ile odwiedzin miała wtedy nasza strona, w każdym razie wydały się to nam całkiem fajne pieniądze. Szkoda, że już wtedy nie uświadomiłem sobie, że przyszłość zarabiania pieniędzy jest właśnie w internecie, tylko dopiero 3 czy 4 lata później. 🙁

Co by nie mówić, to jednak najtrudniejsze dla kogoś, kto samodzielnie sprzedaje reklamę na swojej stronie, jest ustalenie jej ceny.

Punktem wyjścia dla takiej wyceny mogą i powinny być reklamy emitowane wcześniej w tym miejscu. Przykładowo, jeśli najpierw na blogu wisiała reklama AdSense, cena innej reklamy nie powinna być niższa, niż zarobek z AdSense. Czyli jeśli boks AdSense 300×250 zarabia Ci w miesiącu 50€, to reklamę w tym miejscu możesz sprzedawać za 200 PLN netto. Albo drożej.

Czemu tak? Nie ma przecież sensu zdejmować z bloga reklamę AdSense i zastępować go inną, by zarabiać inaczej, prawda? Taki sens jest może tylko w dwóch przypadkach:

  • gdy reklamy AdSense są zupełnie niedopasowane tematycznie, a zastępujemy je reklamą powiązaną tematycznie z naszą witryną,
  • gdy w boksie AdSense pojawiają się agresywne reklamy obrazkowe, a zastąpimy ją spokojnym bannerem reklamowym.

W obydwu tych przypadkach nieco mniejszy zarobek z reklamy sprzedanej własnoręcznie uzasadniałby poprawę wizerunku bloga przyjaznego czytelnikom.

W pozostałych sytuacjach uważam, że reklama powinna być droższa, niż boks AdSense.

Jeśli zaś nie mamy takiego punktu odniesienia, sytuacja robi się trochę bardziej skomplikowana…

Stawki za emisję reklam najczęściej odnosi się do liczby wyświetleń (PV – pageviews), czyli w modelu CPM. W zależności od różnych czynników, ta stawka może zmieniać się w zakresie 0,1-100 PLN / 1 000 PV. Oczywiście te ekstremalne wartości zdarzają się rzadko, a stawka powyżej 10-20 PLN / 1 000 PV może być trudna do przełknięcia dla reklamodawcy.

Od jakich czynników zależy stawka za tysiąc wyświetleń? Między innymi od:

  • lokalizacji reklamy — im wyżej, tym częściej będzie widziana przez czytelnika serwisu (bo wyświetlenie będzie wygenerowane zawsze po wczytaniu strony),
  • wielkości jednostki reklamowej — im większa, tym drożej należy za nią policzyć,
  • tematyki serwisu — w branżach, w których obraca się większymi pieniędzmi (finanse, nieruchomości), reklama jest droższa,
  • jakości serwisu — na blogu reklamy powinny być droższe, niż np. na forum dyskusyjnym czy na portalu.

My w YellowGreen wyceniamy reklamy zupełnie inaczej, bo opierając się nie o liczbę wyświetleń, tylko o liczbę unikalnych (niepowtarzalnych) odwiedzających (UU). I tak, przykładowo, reklamę na blogu mającym 10 000 odwiedzających miesięcznie wycenilibyśmy tak (netto):

  • banner 468×60, boks 300×250 = 50-150 PLN/m-c,
  • boks 125×125 = 30-90 PLN/m-c.

Rozpiętość jest spora, bo i tematyka blogów w naszej sieci jest różnorodna, podobnie jak i lokalizacja miejsc reklamowych na konkretnych blogach.

A jeśli miałbym podsumować ten wpis jednym zdaniem, to zaproponowałbym ustalenie ceny na poziomie 5 PLN / 1 000 PV za banner 468×60 lub prostokąt 300×250 i 2 PLN / 1 000 PV za kwadrat 125×125. Potem ewentualnie można ją podnieść lub negocjować z reklamodawcą, jeśli będzie dla niego zbyt wysoka.

Autor:Krzysztof Lis | Tagi:
Wpisy powiązane tematycznie:

16 komentarzy do artykułu “Jak wyceniać reklamy na blogu?”

  1. Hmm, to w takim razie przy twoich wyliczeniach ja reklamy wyceniam na blogu przy dolnej kresce:) bo za baner 468×60 przy ponad 9000 PV wychodzi mi 54zł/miesiąc.

    Przydatny post:)

  2. Dzięki Krzysiek za ciekawy post.

    Przyda się bo właśnie mam kolejnego reklamodawce, a stawkę ustaliłem z głowy.

    Pozdrawiam.

  3. Ciekawy wpis, jednak w mojej tematyce, szansa, że reklamodawca będzie chciał zapłacić ok. 450-500 zł za prostokąt 300×250 jest raczej niewielka… :-/ Krzysztofie, co myślisz w wpisach gościnnych, ale tych sponsorowanych -pojawia się reklamodawca i chce opublikować wpis z linkami? Masz jakieś doświadczenie w tym zakresie?

    Pozdrawiam

  4. Przy wyznaczaniu ceny reklamy sugerujesz się faktem, że nie może być ona mniejsza niż ilość pieniędzy jaką mógłbym otrzymać w przypadku umieszczenia w tym miejscu reklamy Adsense. Trzeba jednak pamiętać, że (przy założeniu maksymalnego wykorzystania reklam Adsense na każdej podstronie, czyli 3 sztuk, co większość serwisów robi) zdejmując reklamę Adsense z TEGO miejsca, możemy ją umieścić w innym, nieco mniej atrakcyjnym. Większkość osób, nie dba tak bardzo o estetykę witryn i stara się umieścić tyle reklam ile się tylko da.
    W związku z tym bardziej trafnym wzorem na wycenę reklam byłby wzór: CENA REKLAMY>=CENA REKLAMY ADSENSE WYŚWIETLANA WCZEŚNIEJ W TYM MIEJSCU – CENA REKLAMY ADSENSE, KTÓRA ZOSTAŁA WSTAWIONA W NOWE (MNIEJ ATRAKCYJNE) MIEJSCE.

  5. @tattoo addict: ceny będą oczywiście zależeć od tematyki, ale także np. uwarunkowań lokalnych. Jeśli masz lokalny serwis branżowy, to możesz tam drożej sprzedać (w przeliczeniu na UU / PV) reklamę lokalnej firmy, niż gdyby ta sama firma chciała się reklamować w serwisie ogólnopolskim. Przykładowo, masz bloga o wycieczkach rowerowych po Mazurach i reklamę jakiegoś hoteliku.

    Jeśli chodzi o wpisy sponsorowane, wyceniam je mniej więcej tak, jak miesiąc emisji reklamy. Drożej, jeśli miałbym więcej roboty, np. miałbym zrobić test jakiegoś produktu a nie tylko go opisać. W to wchodzi 1-3 linków do strony klienta.

    @mokasyn: jeśli tylko jest możliwość przeniesienia reklamy AdSense w inne miejsce, warto z niego skorzystać. I rzeczywiście można wtedy próbować wycenić reklamę w ten sposób, choć trudno z góry oszacować zyski z tej reklamy AdSense w nowej lokalizacji.

  6. Ceny, jak ceny… dla jednego będą satysfakcjonujące, dla innego kompletnie nie do przyjęcia – tak jak wspomniałeś – wszystko zależy od tematyki, jakości oraz ilości UU.

    Z doświadczenia jednak powiem, że ustalając zbyt niską kwotę za jakąkolwiek formę reklamy, ciężko jest w perspektywie czasu zmusić klienta do płacenia za reklamę więcej. Żadne rozsądne argumenty raczej nie trafiają 😉

  7. Rozliczam się przede wszystkim na podstawie czasu emisji, bez względu na ilość wyświetleń, odwiedzin czy klików.
    Dla mnie to dużo wygodniejsze, mogę wszystko zaplanować terminowo i łatwo policzyć, a większość moich klientów to też nie są specjaliści od reklamy internetowej. Nie są w stanie szybko przeliczyć odsłon i ich kosztów na jakikolwiek efekt. Jak mówię że reklamę będzie widać tu i tu przez miesiąc, to już dużo łatwiej ogarnąć.

    Ceny stopniowo (powoli) podnoszę dla nowych klientów i patrzę ilu jeszcze jest chętnych. Słucham też komentarzy. Wielu klientów zdradza się w rozmowie, że np. 100 zł to żadne pieniądze, a jakiś efekt może będzie. Wtedy można spróbować z wyższą ceną za to samo miejsce.

    I na koniec bardzo ważna sprawa: wspominasz o kształtowaniu cen w zależności od czynników związanych ze stroną i jej parametrami, tymczasem rodzaj klienta również jest istotny.
    Przyznam szczerze, że inaczej wyceniam reklamę dla banku, salonu samochodowego i dużych instytucji finansowanych ze środków europejskich niż dla fryzjera, czy osiedlowej kwiaciarni, przy czym parametry strony są takie same.
    To sta(r/ł)a zasada w handlu. Za wywrotkę piasku płaciłem mniej jak podjechałem po nią na rowerze niż jak podjechał mój brat nowym samochodem. Za tę samą kurtkę na bazarze też można różnie zapłacić. Jak coś sprzedaję na targach to też z różnymi klientami jestem skłonny do różnych rabatów.

  8. Dzięki Krzysztof za ten wpis. Bardzo mi się przydał. Przynajmniej teraz wiem ile mogę wyciągnąć z mojego bloga 🙂

    Pozdrawiam

  9. Czy możesz mi pomóc wycenić reklamę 200 x 200px na moim blogu?:) Pozdrawiam!

  10. Mogę.

  11. […] pomiędzy drugi, trzeci akapit. W podejściu autora może być jednak sporo racji. W artykule Jak wycenić reklamy na blogu Krzysztof Lis przekonuje, że stawki za reklamę w najbardziej widocznym miejscu są […]

  12. Bardzo przydatny wpis. Przydał mi się 🙂

  13. Krzysztofie, napisałeś „Jeśli chodzi o wpisy sponsorowane, wyceniam je mniej więcej tak, jak miesiąc emisji reklamy.” a ja mam pytanie z tym związane, bo nie wiem jak właściwie to działa – banery przykładowo wiszą na stronie określony czas, a jak to jest z artykułami sponsorowanymi? Klient płaci określoną kwotę za jakiś okres, po którym artykuł zdejmuje się ze strony czy wisi on już na stronie pożywotnio? Baner widoczny jest zawsze, rzuca się w oczy, natomiast artykuł po czasie znika spychany nowszymi i coraz trudniej dociera do czytelników.

  14. @Ewa: ja zazwyczaj traktowałem wpisy sponsorowane jak normalne wpisy (tj. nowsze wpisy spychały taki sponsorowany do archiwum), ale byłbym skłonny np. „przykleić” wpis sponsorowany tak, by widniał jako pierwszy przez jakiś dłuższy czas. Jeśli reklamodawcy zależy na tym, by wpis był widoczny od razu po wejściu na stronę główną bloga, ja jestem dość elastyczny.

    Ale niech Ci nie przychodzi do głowy by takie wpisy sponsorowane kasować, chyba, że reklamodawca sobie na starcie tego zażyczy.

  15. A to ja mam jeszcze pytanie odnośnie rachunków za reklamy. Nie prowadzę działanlości i nie mam zamiaru jeszcze, bo i po co? Jak więc rozliczać się z reklamodawcą? Firmy chcą mieć papier na reklamę, żeby zaksięgować wydatek w koszty, boję się, że przez to, iż nie wystawiam f-r mogę tracić reklamodawców. Dużo szperałam w necie jak to rozwiązać i ponoć można wystawiać rachunek za dzierżawę powierzchni reklamowych. Ale czy na pewno ja, osoba fizyczna nie prowadząca d.g. może wystawiać zwykły rachunek? Ot tak, imię, nazwisko, adres, za co, za ile, komu – i to wystarczy?

  16. @Ewa: to prawda, nie mając możliwości wystawienia FV możesz tracić reklamodawców. Teoretycznie można to załatwić umową cywilnoprawną (o dzieło, zlecenie), ale to wymaga dodatkowej pracy po stronie reklamodawcy, a te umowy mają być niedługo ozusowane.

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.