07
11
11

Ile pracy wymaga zarobienie na blogu?

Dziś na blogu pojawił się komentarz, w którym autor zarzucił mi, że nic tu nie piszę o tym, jak to blogowanie wymaga mnóstwo pracy. Trochę mnie ten komentarz zdziwił, bo przy każdym podsumowaniu miesiąca podaję informację o tym, ile wpisów stworzyłem (i wychodzi mniej więcej 30-50 wpisów miesięcznie). Ale postanowiłem się do tego komentarza ustosunkować.

Siadłem więc dziś po pracy, przejrzałem panele administratora najważniejszych moich blogów, podsumowałem liczbę opublikowanych przeze mnie wpisów. Podsumowałem też liczbę odwiedzin, od stycznia 2008 r. Czyli od tego samego momentu, od kiedy publikuję podsumowanie moich zarobków.

I wyszło mi coś takiego:

  • na wszystkich moich blogach napisałem ponad 2 150 wpisów (od początku ich istnienia, nie od stycznia 2008!),
  • w okresie przeze mnie analizowanym na moich blogach było ponad 2,8 3,6 mln UU (przy czym są to sumy dla poszczególnych miesięcy, dane zbiorcze mogą być nieco mniejsze),
  • według metodyki podsumowywania zarobków (naliczonych na kontach w poszczególnych sieciach) zarobiłem w tym okresie ponad 96 500 PLN.

Co z tego wynika? Ano następujące wskaźniki:

  • 1 wpis wygenerował mi w tym okresie średnio ok. 760 UU,
  • 1 wpis zarobił mi przez ten czas ok. 45 PLN (lepiej, niż zakładana przeze mnie stawka godzinowa).

Oczywiście są to dane mocno uśrednione i na ich podstawie nie można wyciągać żadnych wniosków. Dlaczego? Bo mam na przykład jeden wpis, który przyciągnął mi w tym czasie 130 000 unikalnych wyświetleń i zarobił ponad 700€ z AdSense. A są pewnie takie, których nikt nie czyta (no… może góra kilkanaście osób). Poza tym, co oczywiste, wpisy napisane wcześniej, przyciągnęły więcej czytelników.

Moje najlepsze blogi

A teraz kilka konkretnych przykładów, blogów, którym poświęcam sporo uwagi.

  • DrewnoZamiastBenzyny.pl to mój najlepszy blog, który powstał jeszcze jako statyczna stronka z małym forum w grudniu 2003 r., napisałem na niego 269 wpisów i od stycznia 2008 r. miałem ponad 1,5 mln UU,
  • zarabianie-na-blogu.pl uruchomiłem w styczniu 2007 r., od stycznia 2008 r. miałem tu ponad 330 000 UU, a napisałem aż 632 wpisy,
  • na bloga o moim kamperze (pod dwoma adresami funkcjonuje od sierpnia 2006, przy czym wykorzystałem tam część wpisów napisanych wcześniej na mojego nieistniejącego już prywatnego bloga, w grudniu 2008 r. przeniosłem na inny adres i inny skrypt) napisałem łącznie 257 wpisów, mając w analizowanym okresie tylko 46 000 UU,
  • blogi z tematyki budowlanej mają się różnie:
    • na jednym mam 152 wpisy i 67 k UU,
    • na drugim mam 124 wpisy i 570 k UU,
    • na innym mam 176 wpisów i 199k UU (ten akurat jest na blogspot.com).

Nie na każdym blogu da się zarobić!

Nie ma reguły, jeśli chodzi o to, ile można zarobić na blogu. Powtarzam to przy każdej okazji, powtórzę i teraz. Kluczem do sukcesu jest oczywiście wybór odpowiedniej tematyki — która pogodzi zainteresowania czytelników z zainteresowaniami autora. Bez pierwszego, nikt na bloga wchodzić nie będzie. Bez drugiego też nie, bo autor będzie pisać słabe wpisy, które nie przebiją się w gąszczu portali tematycznych, ale także różnych śmieci, spamiarek i zapleczy pozycjonerów.

Stawka za jeden wpis wychodzi mi całkiem nieźle. Lepiej, niż wyceniam w tej chwili godzinę pracy (licząc, że wpis powstaje ok. 30 minut). Oczywiście część z moich blogowych dochodów to konsultacje i zlecenia, na które musiałem poświęcić dodatkową pracę, ale tego nie jestem w stanie przeliczyć na czas poświęcony na tę pracę. Opublikowałem też kilkanaście wpisów wideo, które w tym zestawieniu ująłem na tych samych zasadach, jak wpisy tekstowe.

W dalszym ciągu sądzę, że pisanie treści najlepiej jest uskuteczniać na blogu — choć pewnie są lepsze metody na zagospodarowanie własnej pracy, niż tylko pisanie treści… I pewnie są w internecie lepsze metody zarobienia pieniędzy, niż prowadzenie bloga obłożonego reklamami.

Autor:Krzysztof Lis | Tagi: ,



Wpisy powiązane tematycznie:

29 komentarzy do artykułu “Ile pracy wymaga zarobienie na blogu?”

  1. Nieźle! Gratulacje!

  2. Mam pytanie do Autora.
    Wiem, że nie na każdym blogu można zarobić, ale jak oceniasz Krzysztofie potencjał zarobkowy bloga traktującego o religii?

    Czysta, subiektywna ocena mnie interesuje. Da się czy nie? 🙂

    Bo nie wiem czy mam dalej sobie nadzieję robić 😉

    PS Oczywiście są czytelnicy, kilka razy główna Wykopu, przedruki w poważnych portalach etc.

  3. Świetne liczby. 😉
    Jak się chce to można.
    Pozdrawiam.

  4. widać że nie marnujesz czasu na głupoty i jesteś pracowitym człowiekiem, fajnie przedstawione statystyki co do zarobków i pracy jaką włożyłeś w prowadzenie blogów, a szczególnie motywuje mnie kasa jaką nazbierałeś przez ten czas.

    wiadomo nie wszyscy będą zarabiać takie wielkie sumy jak ty, a na pewno na początku, ale dzięki tobie widać że to jest możliwe!

  5. To ja mam pytanie, jaki projekt okazał się dla ciebie totalną klapą?

  6. Dobra tematyka, wytrwałość, dążenie do celu i wyniki mówią same za siebie.
    Gratuluje.

  7. Liczby fajne,ale pokazują one jak nieopłacalna jest praca blogera :).
    100 tys PLN w lata , czyli ok 25 tys rocznie. Słabo. Jeśli jest to brutto to jeszcze słabiej.
    Nie za bardzo zgadza się tez Twój nakład pracy – ten tekst ma 3800 znaków. Samo napisanie go zajmuje pewne ok 15 min ( zakładam, że piszesz szybko), do tego jeszcze zebranie materiałów, przemyślenie, korekta, formatowanie – itd. Razem z przerwą na kawę daje pewnie z 2 godziny poświęcone na posta.
    Czyli stawka spada do ok 20-25 PLN za godzinę. Zakładając, że jesteś w czołówce dochodowych blogerów, wniosek jest prosty – z samego pisania wyżyć się nie da. Ja dla mnie naturalna droga jest monetyzowanie marki jaka sobie bloger wyrobił ( książki, konsultacje, copywriting itd).

  8. Takie moje trzy grosze …

    Fajnie, że Krzysiek pokazuje liczby :).

    @Mateusz Ochman
    dlaczego sam nie spróbujesz oszacować? masz dostępne narzędzia.. poza tym podanie niszy jako religia jest tak ogromnie ogólne, że chyba trudno precyzyjnie określić

    @Jacky
    KL robiąc to dodatkowo (bo tak rozumiem jego działania wnioskując z treści wpisów) zarabia ponad 2k/miesiąc – to jednak nie jest tak całkiem nic, choć oczywiście piękniej i atrakcyjniej brzmią kwoty typu 10-20k/miesiąc.
    Prawdę mówiąc wątpię, aby Krzysiek był w czołówce (polskiej?) dochodowych blogerów. Jest z pewnością inspiracją dla wielu ludzi, którzy chcieliby tak zarabiać. Nie jest to całkiem banalne i proste, ale jest możliwe i do zrobienia.

    Pozdrawiam i wszystkim powodzenia
    (bez urazy mam nadzieję 😉 )

  9. Ten tekst powinnien przeczytać każdy kto jest podatny na nabieranie się na hasła typu „jak zarobiłem 9123123zł w dwa miesiące”, pokazałeś, że da się zarobić w internecie, ale jest to niemal taka sama ciężka praca (acz ciekawa i fascynująca) jak normalny etat 🙂
    Także nie ma nic za darmo, ale da się rozsądnie zarobić 🙂

  10. @Mateusz: dzięki!

    @Mateusz Ochman: chyba nie bardzo, bo chyba nie ma za wiele produktów, które mógłbyś na takim blogu reklamować. AdSense pewnie będzie spisywać się słabo, może ewentualnie jakiś program partnerski jakiejś branżowej księgarni?

    @lowell79: a ile mam czasu na wymienienie tych porażek? 🙂 Było kilka takich projektów, np. miałem blog o kolei, który po roku zlikwidowałem. W sumie opis takiej porażki byłby też dla czytelników bardzo użyteczny, spróbuję więc coś takiego kiedyś napisać — tylko najważniejsze byłoby ustalenie, czemu dany blog nie odniósł sukcesu, co może nie być łatwe.

    @Jacky: zależy jak patrzeć na tę pracę. Nigdy nie poświęcałem blogom więcej niż godziny-dwóch dziennie, jak za ten nakład pracy, moim zdaniem pieniądze są niezłe.

    Czy rzeczywiście napisanie artykułu trwa 30 minut, czy dłużej, to trudno precyzyjnie ocenić. Musiałbym przed każdym usiąść ze stoperem w ręku i ten czas zmierzyć. Co więcej, musiałbym poświęcić 100% uwagi na pisanie artykułu, a nie rozpraszać się na Facebooku, odpowiadając na e-maile, komentarze, itd. Ten wpis akurat powstawał wyjątkowo długo, bo musiałem najpierw zebrać wszystkie dane dla moich blogów, co zajęło mi prawie tyle samo czasu, co napisanie tekstu.

    Czy z samego pisania wyżyć się nie da? Już z tych 2 000 PLN (nawet brutto) można wyżyć. I to poświęcając na blogowanie ułamek etatu.

    A że ścieżką rozwoju jest zarabianie pośrednio dzięki wyrobionej marce, zgadzam się w 100%.

    @Jacky, tomek: z całą pewnością nie jestem w czołówce zarabiających blogerów w Polsce. 🙂

    @PTroka z Fizyki: nigdy jeszcze nie poświęcałem na blogowanie ekwiwalentu pełnego etatu. Bardzo jestem ciekaw, co się stanie, gdy w końcu będę mógł to zrobić. 😉

  11. Na pewno zarabia całkiem dobre pieniądze np. Katarzyna Tusk (blog o modzie), antyweb.pl (to też jest blog!), Blogi kulinarne takie jak: gotowaniecieszy.blox.pl, mojewypieki.blox.pl oraz wiele innych. Myślę, że te osoby na jednym logu zarabiają tyle co KL lub nawet więcej ale widać, że blogi mają dużą wartość merytoryczną i są tworzone z pasją już od dłuższego czasu.

  12. Musisz zacząć pisać ze stoperem. Wtedy będziesz wiedział średnio ile schodzi ci na wpis na danej tematyce twojego blogu. Excel w ruch i ..może się przydać.

    Patrzę na te przykłady i myślę, czy ty w ogóle się tym pasjonujesz ? drzewobezbenzyny, kamper, budownictwo, trochę to dziwna tematyka, która u mnie wywołuje „bleeeah” no ale ..:) rozumiem, że celujesz w jakieś nisze.

    Ciekaw jestem, czy myślałeś o tym o ile wzrosły by twoje zarobki gdybyś prowadził blogi w języku angielskim ? Co sądzisz o tym rynku ?

  13. Dzięki Krzysiek za megawpis.

    Twój wpis uświadamia mnie, że można zarabiać z blogowania dobrą pensję blisko średniej krajowej. W zależności od ilości czasu można zwiększyć ilość wpisów i tym samym zwiększyć szansę na większą liczbę odwiedzin i zarobków.

    Ja piszę dość rzadko bo zazwyczaj 6 – 20 wpisów na miesiąc przy 5 blogach, a tylko 3 zarabiają.

    Krzyśku czu wg. Ciebie membersite zalicza się do bloga/blogowania?

  14. @sonar: aż tak mi na tym nie zależy, żeby się w to bawić. Nie widzę tu większej wartości dodanej dla czytelników, niż do tej pory. Każdy będzie w stanie oszacować, ile czasu zajmuje mu napisanie 1 wpisu, bo to, że mnie to zajmuje 30 minut (a może nie 30, tylko średnio 37,5 minuty) przecież nie ma żadnego znaczenia. To, że mnie pisanie idzie sprawnie, nie oznacza od razu, że każdemu początkującemu blogerowi też będzie to szło łatwo.

    Alternatywne paliwa, odnawialne źródła energii, autonomiczne i energooszczędne budownictwo — to tematy, które interesują mnie bardzo. Sporo czytam w tych dziedzinach, staram się bywać na branżowych imprezach, od czasu do czasu kupię sobie jakąś książkę czy czasopismo. Sam chcę sobie zbudować autonomiczny dom zasilany energią odnawialną. Dlatego pisanie na te tematy idzie mi bardzo łatwo.

    Jeśli chodzi o blogowanie po angielsku, to podejmowałem takie próby. Przykładowo, anglojęzyczna wersja DrewnoZamiastBenzyny.pl powstała w marcu 2008 r., napisałem tam 41 wpisów a miałem tylko niecałe 28 000 UU. Samo pisanie po angielsku to, mam wrażenie, za mało. Tamten rynek jest szerszy (więcej czytelników), ale i konkurencja jest znacznie poważniejsza. Póki co pisząc w języku angielskim nie odniosłem żadnych sukcesów…

    @Bartłomiej: masz na myśli płatne serwisy z dostępem do treści? Nie do końca mieści mi się to w definicji bloga.

  15. A ode mnie pytanie, po jakim czasie zacząłeś odnosić pierwsze sukcesy finansowe jeżeli chodzi o blogowanie?

  16. @Władysław: pierwsze pieniądze zacząłem zarabiać od razu po wstawieniu reklam. A sukcesy? Myślę, że gdzieś w 2008 czy 2009 roku. Dopiero wtedy zacząłem zarabiać spore pieniądze, bo wcześniejsze 200 PLN miesięcznie z całą pewnością nie kwalifikują się jako sukces. 😉

  17. I mamy kolejny przykład, żeby się nie poddawać i robić to co działa.
    Motywujący wpis i mam nadzieję, że sam osiągnę takie zarobki w przyszłości (czego życzę i innym).

    Trafiłem tu przypadkowo, a zostanę na dłużej. 🙂

    Pozdrawiam i życzę Ci Krzysztofie kolejnych sukcesów.

  18. Rzeczywiście motywujący wpis. Fajnie, że ujawniasz konkretne liczby, potwierdzasz tym samym, że na blogu rzeczywiście można dorobić (z czym niektórzy się nie zgadzają). Pieniądze również godziwe jeśli poświęcasz na to tyle czasu ile piszesz.

    Można wiedzieć ile obecnie posiadasz blogów zarobkowych, chociaż orientacyjnie?

  19. Ja praktycznie dopiero zaczynam blogowanie i widzę, że przede mną jeszcze długa droga…

  20. @Jasiek: wszystkich blogów, które mam, będzie już ze 40. Ale muszę zaznaczyć, że powyżej 5 000 UU miesięcznie ma tylko 6 z nich.

  21. A mi tu coś nie pasuje. 1,5 mln uu + 0,33 mln + 0,046 mln + 0,067 mln + 0,57 mln + 0,199 mln = 2,712 mln. Wychodzi na to że na wszystkich pozostałych blogach miałeś jedynie łącznie 88k uu.

  22. Droga do konkretnych zarobków w sieci jest na pewno długa, ale późniejsze profity są niesamowite.

    Pisanie w języku angielskim jest na pewno furtką do większych zarobków, ale pamiętajmy, że konkurencja jest ogromna w praktycznie każdej branży. Oczywiście jest jeszcze plus w postaci większej liczby użytkowników 😉

  23. @🙂: masz rację, pochrzaniłem sumowanie. Wychodzi nieco ponad 3,6 mln na wszystkich blogach, które mam zmierzone.

  24. Tak czy inaczej, włożona praca się opłaciła. Jednak jak patrze na te liczby, to naprawde masa, masa pracy. Ja jednak jestem zdania, że praca włożona w stosunku do zarobków wcale nie jest taka mała i jak wiadomo, im dalej w przyszłość, może być tylko jeszcze lepiej 🙂 życze powodzenia 🙂

  25. Krzysztofie, niewątpliwie masz czym się pochwalić i do tego „czegoś”, jak widać, można z powodzeniem wliczyć 1) kasę, którą zarabiasz na blogowaniu i którą niejeden Ci na pewno zazdrości.
    Zaś z drugiej strony możesz pochwalić się 2) ogromem pracy, którą w to wkładasz, 3) swoje poświęcenie, na pewno „jakieś” 4) wyrzeczenia, a tego już chyba nikt Ci nie zazdrości:-).
    Jarek C.

  26. Niezłe wyniki, gratulacje!

  27. Krzyśku, trafiłem na Twój blog jakiś czas temu (ok roku temu). Czytając ten wpis o zarobionych pieniądzach zastanawiam się, ile czasu dziennie spędzasz przed komputerem zajmując się blogami (ile masz ich łącznie?). Wytrwałość to podstawa i tego Ci gratuluję. Nie wiem jak w przyszłości, czy średnia będzie Tobie rosła, ale zapewne wyniki pierwszych miesięcy, czy też pierwszego roku nie wyglądały tak owocnie. Trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że średnia co roku będzie się podwajała 😉

  28. @Rafał: dziennie spędzam przy komputerze ponad 12 godzin, z czego 8 na etacie. Rzadko zdarzają się dni, gdy komputera w ogóle nie uruchamiam… Ale z tego czasu tylko niewielką część poświęcam na blogowanie, myślę, że nie więcej, niż godzinę dziennie. A blogów mam łącznie już ze 40. 🙂

  29. 40 blogów jak Ty to wszystko ogarniasz?

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.