26
09
13

Dlaczego warto mieć widget NextClicka?

Dość dawno temu pisałem o widgecie systemu NextClick, który pozwala jednocześnie zarabiać pieniądze, oraz poprawiać długość i głębokość jednej wizyty na naszym blogu. Widget ten dodaje pod wpisem (czy gdzie go zainstalujemy) odnośniki do innych wpisów z bloga, które (wg niego) powinny zainteresować naszych czytelników. Oprócz nich podaje treści komercyjne — reklamy, za kliknięcia w które zarabiamy.

Długość i głębokość wizyty na blogu są dla mnie szczególnie istotne. Długość to czas, jaki użytkownik na blogu spędza. Głębokość zaś, to liczba podstron oglądanych przez odwiedzającego. Im czas dłuższy, tym więcej uwagi użytkownik poświęca artykułowi i reklamom. Im więcej podstron otworzy, tym więcej reklam obejrzy, wygeneruje mi więcej wyświetleń, a to może się przełożyć na odsłony.

Nie bez przyczyny przy każdej okazji powtarzam, by dbać o to, aby użytkownik został na naszym blogu jak najdłużej i wracał jak najczęściej. Bo łatwiej kogoś zachęcić do powrotu na blog, niż ściągnąć inną osobę z zewnątrz.

Tak się śmiesznie złożyło, że dzień po tym jak zacząłem pisać ten wpis, pod poprzednim o NextClicku pojawił się komentarz Konrada o treści:

Ciekawa wtyczka, może zastąpić “podobne artykuły” a przy okazji wygenerować jakiś zarobek.

Czy ktoś mógłby pochwalić się efektami?

A ja właśnie chciałem ten wpis opublikować po to, by efektami się pochwalić.

Oto i one.

Na początku września na czterech moich blogach z jednej z nisz budowlanych (wszystkie mniej więcej na ten sam temat) zainstalowałem widget NextClicka. Co więcej, blogi te zostały połączone w tzw. grupę wymiany, w obrębie której te blogi będą się nawzajem promować.

Normalnie widget podaje odnośniki oraz analizuje kliknięcia i wizyty w obrębie jednego serwisu. W przypadku połączenia serwisów A, B i C w grupę wymiany, przy wyświetlaniu widgetu w serwisie A będą tam mogły być widoczne także artykuły z serwisów B i C.

Jest to o tyle fajne, że pozwala przekierowywać między serwisami część ruchu najbardziej atrakcyjnych dla nas odwiedzających. Czyli tych, którzy już coś na temat poczytali i chcą dowiedzieć się więcej.

Ponieważ wszystkie linki zostały oznaczone tagami AdWords, możliwe było śledzenie ruchu z tego źródła w Google Analytics. I po wyodrębnieniu tego ruchu widzę takie oto wykresy na czterech blogach.

Łącznie na przestrzeni przedstawionych dni miałem z tego źródła ok. 660 odwiedzin i ok. 1 260 odsłon. Może się to wydawać niewiele, ale w skali tych czterech blogów było to kilka procent łącznej liczby odwiedzin. Odwiedziny widać na poniższych wykresach.

nextclick-4 nextclick-3 nextclick-2 nextclick-1

O te kilka procent mam zatem lepsze wyniki, do czego użyłem narzędzia dla mnie nie dość, że bezpłatnego, to jeszcze generującego mi przychód. 🙂 Może ten przychód nie był duży, bo zarobiłem na tym (w przedstawionym wyżej okresie, czyli od 05.09 do dziś) ok. 9 PLN, ale to przecież nie jest jedyny powód, dla którego zainstalowałem te widgety. Gdyby kogoś interesowały stawki CPC (które akurat moim zdaniem mają małe znaczenie), to są one rzędu 0,30 PLN.

Oczywiście przedstawione wyżej wykresy nie są w tej samej skali na osi pionowej.

Widać też, że nie wszystko działało poprawnie od samego początku po wstawieniu widgetów i teraz efekt jest jeszcze lepszy, niż na początku.

To, czego na nim nie widać, to jakość tego ruchu, a jest ona następująca:

  • liczba stron otwieranych podczas odwiedzin (głębokość wizyty) była większa od średniej dla całego bloga o 3-106% (tak, w jednym przypadku prawie nie było różnicy, w drugim była ponad dwukrotna, w dwóch pozostałych było to ok. +50%),
  • średni czas trwania odwiedzin był większy na trzech blogach od 124 do 215%, na czwartym (najgorszym także z punktu widzenia głębokości wizyty) mniejszy o 63%,
  • współczynnik odrzuceń (liczba wizyt kończących się po otwarciu pierwszej podstrony) była mniejsza dla wszystkich blogów — od 0,3% do 30%.

Wychodzi na to, że po prostu jeden z moich blogów szczególnie się wyróżnia na tle pozostałych. Jedyna różnica, jaką widzę, to po prostu mniejsza liczba wpisów na tym blogu w porównaniu z pozostałymi, przez co ludzie nie bardzo mają później gdzie przejść na kolejne podstrony w obrębie tego blogu.

Tak czy siak, jestem z widgetu NextClicka bardzo zadowolony. Nie bez przyczyny widzicie go także tu na blogu. 😀

Dlatego też mogę z czystym sumieniem Wam go polecić!

Autor:Krzysztof Lis | Tagi:
Wpisy powiązane tematycznie:

18 komentarzy do artykułu “Dlaczego warto mieć widget NextClicka?”

  1. Dochodzi jeszcze dodatkowy zarobek na innych programach z ludzi przekierowanych przez nextclick-a czyli z tych 9 złotych może wyjść troszkę więcej.

  2. Jeśli widget powoduje zwiększenie czasu oraz głębokości wizyty na blogu to choćby dlatego warto go zainstalować. Jeśli dodatkowo coś zarobimy to jest to wartość dodana. 9 zł o których wspomniałeś to niewiele ale z czasem tak kwota będzie się zwiększała. Poza tym ziarnko do ziarnka …
    Pozdrawiam,
    Jacek

  3. @tezap, Jacek: jasne, że tak! Każda dłuższa i głębsza wizyta to szansa na kolejne kliknięcia w reklamę, zapis na newsletter, pozostawienie komentarza, czy wreszcie telefon do mnie z pytaniami, który zaowocuje jakimś zleceniem.

    Tylko że nie byłem w stanie tego łatwo pomierzyć…

  4. Ooo nie wiedziałem, że można tak powiązać treści.

    Co do tego widgetu to główna zaleta to właśnie blok z innymi treściami + dodatkowy zarobek z 1 lub 2 reklamowych wpisów.

    Gdyby tylko jeszcze pozbyli się tabelek i zrobili ten widget bardziej RWD bo tak to psuje elastyczne strony, które obecnie to standard = trzeba go wyłączyć dla mobilnych wersji. Plus umożliwili większą personalizację wyglądu a nie wszędzie !important i gimnastykuj się przy nadpisaniu tego czy tamtego.

    PS @Krzysztof nie masz wrażenia, że ten widget jakby „żył własnym życiem”?

  5. Czy mogą z tego korzystać osoby nie posiadające działalności gospodarczej? Wg regulaminu trzeba wystawiać papierowe faktury.

  6. Zastanawiam się już jakiś czas nad zainstalowanie nextclicka, ale jakoś nie byłem do tego przekonany. Czas na instalację i przetestowanie jego funkcji. Jeśli chodzi o wygląd i dopasowanie to wyglądało super i jest małoinwazyjny swoim logiem.

  7. Niedawno założyłem bloga i właśnie myślałem o podobnej wtyczce. Teraz skoro dodatkowo widzę jeszcze takie efekty, na pewno ją zainstaluje.

  8. A ja nie jestem specjalnie zadowolony z nextclicka (a mam go na trzech swoich serwisach). Według mnie nieciekawie dobiera podobne treści (niby mechanizm bazuje na faktycznym ruchu na stronie, więc zależą one od użytkowników, w co nie do końca wierzę). Do tego często ma problem z miniaturą zdjęcia z danego tekstu, w efekcie czego zamiast niego mamy brzydką grafikę łańcucha bądź sam link. Zarobki? Żadne.

    Biorąc pod uwagę, że dla wordpressa istnieje dodatek Related Post Thumbs, który sprawuje się znacznie lepiej, ja (o ile nie zamierzam łączyć kilku witryn w zespoły, jak Krzysztof) bym się w nextclicka nie bawił. Chyba że dla Bloggera, ale to co innego.

  9. Ja u siebie zdecydowałem się na instalację wtyczki, która wysuwa powiązane posty w formie slider’a, po tym jak użytkownik przewinie na dół strony. Rozwiązanie te podoba mi się wizualnie, bardziej niż statyczne miejsce w którym wyświetlane są posty. Jak się trochę rozkręcę porównam nextclick ze sliderem. Zobaczymy co z tego będzie.

  10. @Masa co to za wtyczka? Możesz podać jej nazwę?

  11. Panie Janie proszę: SEO Auto Links & Related Posts

    Dodatkową funkcją wtyczki jest wewnętrzne linkowanie, które w moim przypadku nie wygląda do końca tak jak chcę, no ale zdarza się że podlinkuje słowa kluczowe;)

  12. Ja teraz używam wtyczki Yet Another Related Posts Plugin wyświetla powiązane wpisy. Ale poobserwuję nextclicka 😉 może za jakiś czas napisz czy dalej się sprawdza.

  13. @robert: tylko przypomnij się za jakiś czas…

    Prościej będzie, jak sam sobie przetestujesz, będziesz wiedział od razu.

  14. Dzięki za fajny artykuł, myślę, że skorzystam z tej rady 😉

  15. Nad instalacją nextclika zastanawiam się od dłuższego czasu. Ciekawe, że wśród komentujących ten artykuł osób do tej pory, chyba tylko jedna ma zainstalowany ten dodatek na stronie. Wynika to z faktu jego małej przydatności, czy też skomplikowanej implementacji?

  16. @LUZ myślę że małej popularności – mało kto wie o istnieniu nextclick-a.

  17. @LUZ, Bernard: rzeczywiście, na blogach za bardzo ich nie ma, ale są na dużych portalach, np. natemat.pl. Wczoraj wstawiałem na dwóch nowych blogach, jednym na blox.pl i drugim na blogspot.com i zajęło mi to może 5 minut w każdym przypadku.

  18. […] użyciem różnych zautomatyzowanych narzędzi, m.in. NextClicka oraz Twojego […]

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.