19
01
13

Advertorials.pl, czyli wymiana artykułów prasowych

Artykuł sponsorowany, zgodny z etyką blogvertisingu.

Advertorials.pl jest czwartym z kolei projektem stworzonym przez Lead Bullet S.A., z którym mam do czynienia. Trzy poprzednie, które już przetestowałem i opisałem tutaj to:

  1. Prolink — system sprzedaży linków tekstowych,
  2. Textmarket — system sprzedaży artykułów, do wykorzystania na zapleczu, do pozycjonowania, ale też do publikacji na własnych blogach,
  3. NextClick — wklejka do polecania ciekawych tekstów z bloga i treści z zewnątrz.

Advertorials zaś to system służący do wymiany artykułów prasowych, czyli innymi słowy do article marketingu.

Article marketing to taki sposób promowania własnego serwisu, w którym:

  • przygotowujesz ciekawy, unikalny tekst,
  • podsyłasz go autorowi bloga (serwisu tematycznego), na którym chcesz się wypromować,
  • on umieszcza go tam, podpisanego jako Twój, z adresem Twojego bloga, albo linkami z treści,
  • Ty dostajesz odnośniki z ciekawego, tematycznego serwisu,
  • on zaś dostaje treść przydatną dla jego użytkowników.

Advertorials ma za zadanie znacząco uprościć proces pozyskiwania takich odnośników. Pomysł niezły, ale z pewnością wymaga dopracowania.

Jak działa Advertorials.pl?

Artykuły w systemie umieszcza się jako projekty. Tworząc projekt określamy:

  • nazwę,
  • anchor teksty, które ewentualnie będą później linkować do Twojego bloga,
  • adres, do którego mają prowadzić odnośniki,
  • kategorię serwisów, na jakich artykuły mają być publikowane,
  • liczbę artykułów, które chcesz opublikować (minimum 10).

Po stworzeniu projektu (i jego akceptacji przez moderatora) zaczynają się zgłaszać do nas właściciele serwisów, skłonni do umieszczenia u siebie tekstu.

Kolejnym krokiem jest wybranie spośród zgłoszeń tych serwisów, które nas będą interesować. Obok zgłoszenia widzimy adres serwisu, kategorię tematyczną, jego Page Rank,  liczbę linków kierujących do tego serwisu, oraz koszt artykułu. Zgłoszenia, które ja widziałem, miały ceny od 19,50 do 91,00 PLN za 1 artykuł. Nie wiem na jakiej podstawie ceny są ustalane, prawdopodobnie ze względu na popularność serwisu.

Dodać należy, że płacimy za umieszczenie artykułu na wieczność, czyli innymi słowy do końca istnienia danego serwisu. Nie ma tu mowy o opłacie za miesiąc czy rok emisji odnośnika.

Ciekawe jest to, że wcale nie musimy pisać tych artykułów! Możliwe jest bowiem ich zlecenie copywriterom, co odbywa się również za pośrednictwem serwisu. W momencie, gdy akceptujesz zgłoszenie właściciela serwisu, musisz wstawić do systemu swój własny tekst, lub zlecić jego napisanie, według stawki 20 PLN / 2 000 znaków. Czyli dość drogiej, nawet biorąc pod uwagę aktualne ceny w Textmarkecie, gdzie w grupie premium tekst kosztuje 0,08 PLN za 1 słowo, czyli nieco ponad 10 PLN / 1 000 znaków.

Jestem jednak zdania, że warto zawsze samemu dodać tekst, bo w przypadku article marketingu to właśnie jakość tego tekstu jest czynnikiem, który przyciągnie na Twojego bloga czytelników.

Po wgraniu artykułu do systemu, trafia on do właściciela serwisu, na którym miałby on zostać opublikowany. I na tym etapie ma on możliwość jego zaakceptowania lub odrzucenia. I to się mi wydaje największym problemem w Advertorials.

Miałem już taki przypadek, że napisany przeze mnie tekst dla jednego serwisu nie został opublikowany. Właściciel serwisu po prostu odmówił publikacji wpisu, oczywiście mając do tego pełne prawo, bo tak działa system. Brakuje mi jednak jeszcze jakiegoś etapu pośredniego, w którym mógłbym wysłać do właściciela serwisu wiadomość z informacjami:

  • o czym będzie tekst,
  • jak będzie długi,
  • ile będzie mieć ilustracji,

a jeśli coś mu się nie spodoba, na tym etapie moglibyśmy coś jeszcze zmienić. Jeśli jednak nie byłoby możliwości publikacji tekstu (ktoś zgłosił się przez przypadek, albo w międzyczasie zmienił zdanie), wiedziałbym o tym przed przygotowaniem lub zleceniem tekstu.

W przypadku, gdy napisanie tekstu zlecamy w Advertorials, nie ponosimy jego kosztu w momencie, gdy właściciel wybranego serwisu odmówi jego publikacji.

Pozyskiwanie treści z pomocą Advertorials.pl

Advertorials jest oczywiście systemem, który łączy dwie strony — dostarczycieli treści i dostarczycieli przestrzeni, na której tę treść można opublikować. Można więc nie tylko tu zlecać publikację tekstów, ale też zarabiać pieniądze, przyjmując teksty.

W mojej ocenie niczym się to nie różni od publikacji artykułów prasowych — jeśli uznamy tekst i temat za ciekawy, wrzucamy treść na stronę dla naszych czytelników. Zdarzało mi się publikować na moich blogach ciekawe materiały prasowe, przy czym robiłem to bezpłatnie i jedyną korzyścią była treść. Wcale niekoniecznie unikalna, ale jeśli tylko mogłem, starałem się to poprawić (np. umieszczając do niej obszerny komentarz).

Pozyskiwanie tekstów w Advertorials.pl nazywa się sprzedawaniem (a zlecanie ich publikacji — zamawianiem). Wspominam o tym, bo może być to troszkę nieintuicyjne, ale jak się nad tym zastanowić, to ma głębszy sens. Bo jedna osoba zamawia publikację tekstu, a druga sprzedaje jej taką usługę.

Sprzedawanie sprowadza się do:

  1. dodania serwisu do systemu,
  2. skorzystania z wyszukiwarki, by dla danego serwisu znaleźć zlecenia w wybranej kategorii,
  3. zgłoszenia się do danego zlecenia,
  4. oczekiwania na akceptację,
  5. po akceptacji oczekiwania na tekst,
  6. jego publikacji… lub nie. 😉

Zleceń jest sporo, np. w mojej ulubionej kategorii budownictwo i remont jest ich ponad 60, ale są kategorie, gdzie jest ledwie po kilka zleceń (np. polityka).

Nie przyjąłem jeszcze na swoje blogi żadnej publikacji z tego systemu, więc nie podzielę się swoimi spostrzeżeniami na ten temat.

Korzystaliście? Macie jakieś wrażenia?

Autor:Krzysztof Lis | Tagi: , ,
Wpisy powiązane tematycznie:

17 komentarzy do artykułu “Advertorials.pl, czyli wymiana artykułów prasowych”

  1. Ja korzystam z tego systemu, w sumie zarobiłem 45zł. Wadą jest na pewno bardzo wolne dostarczanie artykułów, na jeden czekałem około 2 tygodni.

    Ogólnie pomysł wydaje się ciekawy o ile serwis rozwinie się w dobrym kierunku.

  2. Korzystam/Korzystałem z wszystkich serwisów Lead Bullet. W przypadku advertorials jako wydawca, ale ciekaw jestem jak wyglądają efekty takiej kampanii.

    Z jednej strony może być bardzo droga, bo skoro jeden artykuł kosztuje 20 zł, to ile trzeba wydać by zdobyć niezłą pozycję na dane słowo kluczowe.

    Od strony wydawcy to sytuacja, wygląda następująco. Dostajesz maila, że dostałem artykuł do opublikowania, w mailu dostaje link do serwisu. Tam jest artykuł, który dodajesz w swoim blogu, z danymi słowami kluczowymi i linkiem. Po opublikowaniu dodajesz link do artykułu w panelu Advertorials i czekasz na akceptację przez zlecającego i tyle. Ja w Advertorials zarobiłem już 330 zł, więc jest ok, jak na kilka minut na dodanie jednego artykułu.

  3. Zarobiłem w tym systemie od września 125 zł. Mimo możliwości zgłaszania do zleceniodawców ciężko jest pozyskać klientów. Większość zgłoszeń w tej chwili czeka na akceptację od dobrych kilku tygodni. Sporo do życzenia pozostawia również sam system (oczekiwanie na materiał do publikacji) i to, że nigdzie nie ma spisanych jasnych zasad (np. czy artykuł może być opisany jako „wpis sponsorowany”).

  4. Wygląda to ciekawie, zastanawia mnie tylko dlaczego jako dostawca (zakładajmy, że wartościowego) artykułu miałbym płacić wydawcy za jego opublikowanie. Rozumiem, że ja się w ten sposób miałbym reklamować i pozyskiwać linki, ale wydawca przecież też odnosi z tego korzyść – dostaje tekst na swojego bloga czy stronę.

  5. Czym to się różni od Tekstmarketu?

  6. do Petersky
    No ok ale jak umieszczasz artykuł z linkiem do siebie na popularnym blogu zyskujesz dużo więcej niż on. Sama treść nie jest aż tak wartościowa.

  7. @Petersky: a jednak z jakiejś przyczyny ludzie wcale niechętnie umieszczają na swoich serwisach informacje prasowe. 😉

    @Jan: serio nie widzisz różnicy?

  8. Na popularnym blogu – jasne. Ale w przypadku mniej popularnych nie jest to już dla mnie takie oczywiste.

    Jan -> różni się to m.in. tym, że na Textmarkecie za otrzymany tekst płacisz jego autorowi. W przypadku Advertorials, nie dość że za otrzymany tekst sam nie płacisz, to jeszcze dostajesz pieniądze za jego opublikowanie (tj. autor tekstu płaci Ci za reklamę w Twoim serwisie).

  9. @Krzysztof
    I ja tego właśnie do końca nie mogę pojąć. Od kilku lat współtworzę zyskujący na popularności portal o muzyce rockowej, jestem tam odpowiedzialny m.in. za prowadzenie działu aktualności. Wszelkie nadsyłane nam informacje prasowe z ochotą publikuję, bo to oszczędność mojego czasu i pracy. Wiadomo, że gdy tekst zawiera zbyt dużo ochów i achów lub jest przeładowany treścią absolutnie niepublikowalną to trzeba sobie dać spokój lub go wyedytować, ale generalnie info prasowe postrzegam jako zbawienie.

  10. Dostałem od nich zaproszenie umieszczenia strony, do nextclick również ale omijam z daleka wszystko co pochodzi ze stajni Lead Bullet

    Połowa użytkowników Prolinka ma pewnie podobny wstręt do nich jak ja. I nie chodzi o działanie ich systemów, bugi itp bo to można by poprawić. Chodzi o tych ludzi… nic do nich nie dociera, żadnej sprawy nie można załatwić bo mają wszystko w de.

    Nie chce mi się rozpisywać.

  11. Czekam na pierwszą wypłatę z textmarket, jak na razie chwalę sobie współpracę. Czekam na akceptację strony w systemie. Dużym minusem dla mnie jest brak jednego konta dla wszystkich usług firmy.

  12. Zdecydowałem się przetestować Textmarket – wrzuciłem tam dziś swój pierwszy tekst. Ciekaw jestem jak tam jest z popytem na teksty, no i moderacją (np. czy często obniża rating).

  13. Właśnie dlatego, że można o tym systemie przeczytać choćby na tym blogu od razu stawiam go na przegranej pozycji. Nie różni się to niczym od prolinka – zrobi się z tego (o ile już nie jest) zwykły syf niskich lotów, tylko pod inną nazwą.
    Oni mogą to nazywać sobie wymianą artykułów prasowych, dla mnie to wygląda na zwykłe preclowisko.

  14. Dużym minusem jest brak wyszukiwarki zleceń dla stron z page rank mniejszym niż 3.

  15. W ostatnim czasie co kilka dni spamują maile, że pojawiły się nowe propozycje lokalizacji do umieszczenia artykułów. Niestety, cena do jakości serwisów, nie zachęca.

  16. Najgorsze jest jak dodasz artykuł do swojej strony, która i tak jest dobrze podlinkowana mocnymi i wartościowymi linkami, to Ci ktoś dowali linkami SWL do adresu z artykułem, jakby nie miał się nigdy zaindeksować.

  17. Witam! A ja właśnie znalazłam Advertorials i postanowiłam spróbować… Trochę mnie zastopowały Wasze komentarze – w sumie chciałam artykuły prasowe z linkami w treści, z dobrych, tematycznie powiązanych stron, ale już nie bardzo zależy mi na tym, żeby ktoś ten artykuł dopalił SWL-ami. Doradźcie, czy mimo wszystko warto, czy lepiej szukać innych źródeł dobrych linków?

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.