03
09
13

NextContent.pl, czyli publikuj odpłatnie na blogu artykuły i wpisy gościnne

O najnowszym dziecku ekipy LeadBullet (odpowiedzialnej m.in. za NextClicka) pisałem już tu na blogu w styczniu. Chodzi o serwis Advertorials.pl, który ostatnio przeszedł rebranding i teraz nazywa się NextContent.pl.

Jednak sam rebranding nie jest jedynym powodem, dla którego o nim ponownie wspominam. Bo w gruncie rzeczy jakie znaczenie z naszego punktu widzenia ma nazwa serwisu? Znacznie ważniejsza jest jego funkcjonalność i wygoda korzystania — zarówno pod kątem publikacji wpisów, jak i ich zamawiania.

NextContent służy do zamawiania i przyjmowania artykułów, czyli article marketingu (content marketingu).

  • Reklamodawca przygotowuje atrakcyjny tekst przedstawiający jakieś zagadnienie. Wpis nie jest nachalną promocją reklamowanego produktu czy usługi, ale np. prezentacją jakiegoś problemu i sposobu jego rozwiązania, a podpisany jest nazwiskiem autora i adresem jego strony internetowej.
  • Tekst jest publikowany na blogu wydawcy, powiązanym tematycznie z tym, co promuje reklamodawca.
  • Czytelnicy dostają ciekawy, unikalny materiał, który ich interesuje.
  • Wydawca zarabia na tym pieniądze.
  • A reklamodawca otrzymuje reklamę swojego serwisu i potencjalnych klientów.

Filozofia działania systemu (z punktu widzenia reklamodawcy) jest taka:

  1. ustawiam zlecenie, precyzując adres strony docelowej i słowa kluczowe, na jakie chciałbym się promować,
  2. zgłaszają się do nas wydawcy chętni opublikować taki tekst,
  3. wybieram spośród nich tych, którzy mnie interesują,
  4. przygotowuję tekst i przesyłam do publikacji,
  5. jeśli wydawca nie ma uwag, wrzuca tekst na swój serwis i podsyła (w panelu) jego adres,
  6. jeśli ja nie mam uwag, akceptuję tekst, wydawca otrzymuje wynagrodzenie, jeśli mam uwagi, zgłaszam je do poprawki.

Jak dla mnie takie działanie systemu jest trochę nieintuicyjne, jakby wręcz wywracało cały sens kupowania reklamy do góry nogami. Wrzucenie do systemu oferty zamówienia reklamy powoduje, że zgłaszają się do mnie wydawcy. Ale wcale nie ci, którym potencjalnie chciałbym powierzyć tekst reklamowy — tylko ci, którzy w danym momencie akurat są w systemie.

Z drugiej strony też wygląda to dziwacznie — muszę się logować do systemu by sprawdzić, czy może nie ma reklam pasujących do mojego bloga. To trochę działa tak, jak było kiedyś w przypadku Krytyków.pl — tam się to nie bardzo sprawdziło. Bo co w sytuacji, w której zgłoszę się do 10 kampanii i opublikuję 10 tekstów na najróżniejsze tematy? Jaka będzie moja wartość dla kolejnego reklamodawcy, gdy zobaczy, że publikuję teksty o wszystkim i o niczym?

Bardziej naturalny wydaje mi się taki model, w którym zainteresowany reklamodawca po prostu szuka w katalogu witryn, na których mógłby umieścić reklamę. Tym sposobem jako wydawca nie musiałbym się codziennie logować do systemu, by sprawdzić, czy nie jakiś kampanii dla mojego bloga.

Napisałem zatem do NextContentu z sugestią uruchomienia takiej wyszukiwarki, pozwalającej uprościć proces zamawiania takiego wpisu. I dowiedziałem się, że będzie dostępna niebawem.

To pierwszy powód, dla którego napisałem dla Was dziś ten tekst.

Drugim jest uruchomienie programu partnerskiego w NextContencie, dzięki któremu możliwe jest zarabianie na poleceniach nowych reklamodawców i wydawców.

Taki ruch nie jest niczym dziwnym, bo podobne mechanizmy funkcjonują w Textmarkecie i ProLinku. Dość powiedzieć, że ja np. w Texmarkecie w PP zarobiłem prawie 1 500 PLN, z czego olbrzymią część już wykorzystałem na zakup artykułów.

Wydaje mi się, że ten program partnerski można byłoby fajnie umieścić na każdym komercyjnym (dopuszczającym emisję reklam) blogu. Wystarczy tylko napisać na podstronie „zareklamuj się tu na blogu”, że umożliwiasz publikację wpisów gościnnych także za pośrednictwem systemu NextContent, oczywiście używając linka partnerskiego. Nawet jeśli reklamodawca ostatecznie nie kupi tekstu u Ciebie, może znajdzie jakieś inne serwisy, na których będzie chciał się zareklamować.

A jeśli wśród Twoich czytelników są ludzie, którzy szukają metod na zarobienie pieniędzy w internecie, to możesz im polecić NC jako metodę na zarobienie na ich własnej witrynie WWW. Tak jak robię to ja. 😉

Czekam niecierpliwie na uruchomienie wyszukiwarki serwisów, bo wydaje mi się, że to narzędzie znacznie zwiększy ilość kampanii reklamowych funkcjonujących w tym systemie.

Znacie? Korzystacie? Zamawiacie tam publikację tekstów? Przyjmujecie artykuły tego typu?

Autor:Krzysztof Lis | Tagi: , ,
Wpisy powiązane tematycznie:

27 komentarzy do artykułu “NextContent.pl, czyli publikuj odpłatnie na blogu artykuły i wpisy gościnne”

  1. Projekt bardzo ciekawy i faktycznie pozwala zarabiać. Mam tam kilka serwisów i umieściłem już sporo publikacji. Mam nadzieję, że jak odpalą wyszukiwarkę – zleceń będzie jeszcze więcej.

  2. Mi się nie podoba – system ewidentnie zrobiony pod SEO, a nie osoby myślące o marketingu internetowym. Ma szansę się przebić tylko, jeśli pozyska naprawdę dobre strony, tylko czy ich właścicielom będzie się chciało sprawdzać, czy ktoś przypadkiem nie chciałby upchnąć gdzieś jakiegoś tekstu? Sądzę, że mocne portale mogą same czekać na artykuły sponsorowane, zamiast wyszukiwać ich w tego typu serwisach.

  3. Właśnie dzisiaj zauważyłem banner NextContent na Twoim blogu i zdziwiłem się, że jeszcze nic nie słyszałem na ten temat. Będzie trzeba się temu przyjrzeć bliżej. Martwię się tylko, że blogi uczestniczące w tym przedsięwzięciu będą przypominały precle.
    A swoją drogą ciekaw jestem co jeszcze przygotuje LeadBullet.

  4. A za te refy, które dodałeś do powyższego wpisu też coś do kieszeni wpada czy może jakieś upusty?

  5. Kiedyś próbowałem kupić linki od tego „advetorials” ale okazało się że system niejasny. Dla mnie nie miało to najmniejszego sensu.
    Tylko idiota będie płacił za umieszczenie artykułu w „nextcontent”.
    Po pierwsze, reduły gry zmieniły się. Teraz w komentarzach nie dodaję już adresu do mojej strony, bo takie dodawanie linków do stron niepowiązanych tematycznie może zaszkodzić, ale na pewno nie pomóc.
    Oznacza to że „nextcontent” nie jest dla mnie bo jest inny tematycznie.
    Po drugie, kiedy płacę muszę wiedzieć za co?
    Nie zapłacę za umieszczenie linka na stronie mającej niższy PR niż 4.
    Chyba to logiczne. Płaci się za linki ze stron z reputacją, o wysokim PR.
    Czy coś tutaj nie rozumiem?
    Nie lepiej było zostawić dawną domenę „advertorials”?
    Wtedy więcej ludzi na to póździe bo jakiś PR tam już był i domena miała kilka lat.
    Z tego co widzę, stronę otwarła kupa baranów.
    Wiem co piszę bo w biznesie internetowym jestem od 1999 roku.

  6. @Arek: moim zdaniem to reklamodawca powinien sprawdzać, czy serwis, w którym chce umieścić swój tekst jest wartościowy.

    Co do mocnych portali to oczywiście masz rację — tego typu serwisy tworzone są jednak raczej dla długiego ogona, czyli m.in. blogów takich, jak moje.

    @DMati: to normalne linki partnerskie z programu partnerskiego NC. Jeśli zarejestrujesz się z mojego linka, dostanę 2% od zawartych przez Ciebie transakcji.

    @Wild Dog: tak, z całą pewnością nie rozumiesz. I radzę Ci na przyszłość najpierw dowiedzieć się więcej na temat tego, o czym piszesz, bo w tej chwili się skompromitowałeś.

    To nie Advertorials/NextContent jest serwisem do publikacji Twoich artykułów (jak np. Artelis.pl czy inne precle), tylko jest serwisem pośredniczącym w kojarzeniu reklamodawców i wydawców. To miejsce, w którym możesz znaleźć serwisy skłonne przyjąć reklamę w formie wpisu sponsorowanego.

    NC to katalog serwisów, w których można opublikować artykuły sponsorowane. Gdy będzie wyszukiwarka, będziesz mógł je przeszukiwać właśnie pod kątem tematycznej zgodności. Teraz zresztą też możesz, ale tylko spośród tych, których właściciele sami się do Ciebie zgłoszą.

    Tak więc Twój komentarz jest kompletnie od czapy.

  7. to normalne linki partnerskie z programu partnerskiego NC. Jeśli zarejestrujesz się z mojego linka, dostanę 2% od zawartych przez Ciebie transakcji.

    A no to spoko, zawsze jakiś dodatkowy grosz prócz umieszczenia tekstu na stronie.

    PS Nie planujesz może publikacji wpisu ze zbiorczą listą (lub seria 1 wpis = 1 PP) dobrych/wartych wypróbowania programów partnerskich? 🙂

  8. Ja ostatnio na jednym z moich blogów opublikowałam tekst z NextContent, został zatwierdzony i zarobiona kwota doliczona do salda. Dla mnie ogromnym plusem jest to, że saldo tego serwisu sumuje się z saldem Prolinka, z którego tez korzystam na innym blogu, a więc żeby osiągnąć próg do wypłaty wystarczy zebrać z obu serwisów kwotę do wypłaty, a nie z każdego osobno.

    Wady, jakie widzę jako wydawca to niezbyt jasny opis konkretnego zlecenia – zgłaszam się w sumie w ciemno, bo nie znam ani firmy, która chce opublikować artykuł, ani tematyki artykułu, nie zawsze są podane słowa kluczowe, czasem tylko jakieś ogólniki. Dopiero po akceptacji przez zleceniodawcę dowiaduję się dokładnie, co to za artykuł. Tymczasem to dość ważne, bo np. z kategorii „zdrowie” – tekst o zdrowym stylu życia i odchudzaniu do mojego bloga będzie pasował, a już tekst o tabletkach na potencję – nie bardzo. A niestety nie zawsze temat artykułu, kategorie, słowa kluczowe określone są precyzyjnie. No i druga wada – jako wydawca mam tylko kilka dni na opublikowanie tekstu, a zleceniodawcy chyba mają znacznie więcej czasu na rozpatrzenie zgłoszeń, bo bardzo wiele tych, do których się zgłosiłam, ciągle wisi u mnie w panelu bez rozparzenia.

    Ale sama idea mi pasuje, trzymam kciuki, żeby zleceń i artykułów do publikacji było jak najwięcej.

  9. @DMati: mogę tylko pisać tu na blogu o PP, które znam i sam używam. A tych jest naprawdę niewiele, ze względu na tematykę moich blogów.

    @Agnieszka: właśnie w NC też mi brakuje możliwości uzgodnienia treści wpisu między reklamodawcą a wydawcą. Jako wydawca mógłbym zażyczyć sobie np. żeby był to normalny artykuł gościnny, podpisany imieniem i nazwiskiem autora. Jako reklamodawca mógłbym się upewnić, czy wydawca w ogóle przyjmie tekst, na który miałem pomysł — czy może wolałby go nieco zmienić, żeby wszyscy byli zadowoleni.

  10. Uruchomią wyszukiwarkę, pracownicy Google sobie przejrzą i bany polecą.

  11. @Artur: mam nadzieję, że będzie można wyłączyć wyświetlanie serwisu w wyszukiwarce.

  12. Oni zawsze ukrywają serwisy przed publikacją więc nie powinno być żadnego problemu. Zarabiam na ich narzedziach od lat.

  13. Przepraszam bardzo za ten komentarz.
    Dokładnie nie przeczytałem. Zrozumiałem że to kolejny precell.
    Zdziwiło mnie że ktoś z reputacją otwiera precela, to jest pole dla chłopaków ze szkoły średniej, kiedy uczą się budować strony.

  14. A mnie interesuje czy ten rebranding miał wpływ na samą filozofie, działanie serwisu?

  15. Dziękuje za artykuł, kiedyś pracownik ProLink proponował mi współpracę poprzez NextContent. Właśnie zakupiłem pierwsze miejsce na arta, zobaczymy jakie efekty, narazie ceny trochę mnie zniechęcają.

  16. Na publikacjach advertorials zarobiłem kilkaset złotych (40-art), oczywiście nie brałem wszystkich poleconych, bo różnie było z ich merotorycznością. Ale powiedzmy, że jest to fajny dodatek.

  17. Jak w ogóle (mniej więcej) wygląda kwestia ceny za 1 opublikowany artykuł?

    Nie powiem – gdyby koszt nie byłby kosmiczny, a jakość blogów, na których znalazłby się nasz tekst z linkiem była zadowalająca, mielibyśmy całkiem fajne uzupełnienie linkowania 🙂

    Można prosić o jakieś info nt. orientacyjnych cen? 🙂

  18. @mezet: najtańsze zgłoszenia, jakie dostaję w moich projektach, są rzędu 30 PLN. Najdroższe — rzędu 200 PLN.

  19. Dla mnie to nadal jest w mojej głowie Advertorials podobnie jak termin Prolink. Zmieniają te nazwy co chwile. Najpierw firma nazywała się Prolink teraz Leadbullet. Wydaje mi się, że projekt płatnych artykułów powinien im wypalić. Mają chyba dość restrykcyjne kryteria dla serwisów, które mają przyjmować artykuły.

  20. Świetny artykuł. Myślę, że pomoże wielu osobom podjąć decyzję czy zacząć współpracę z serwisem Nextcontent. Ja mam nadal mieszane uczucia, ale chyba spróbuje.

  21. I just like the helpful information you supply to your articles.
    I’ll bookmark your blog and check again right here regularly.
    I’m relatively certain I will be informed many
    new stuff proper right here! Best of luck for the following!

  22. Inside the top 10 of my favourite articles, thankyou!

  23. @Dimio Leadbullet to firma, która istnieje od 2010 roku. Natomiast ProLink, NextContent, NextClick i inne to produkty, które oferuje pt. klientom.

  24. My family every time say that I am wasting my time here at net, except I
    know I am getting familiarity every day by reading such good
    articles.

  25. Współpracuje z NextContent i jestem zadowolona polecam wszystkim :)Nie ma co się zastanawiać trzeba działać, żeby mieć z tego korzyści !!

  26. Pytanie jak z wypłatami. Jak szybko opłacają faktury. Po złych doświadczeniach z prolink ciężko mi zaufać.

  27. Warto by było zaktualizować artykuł o Whitepressa, bo tak naprawdę tylko on pozostał na rynku (i trochę mniejszy Linkbox, należący do Linkhouse). Ogólnie rzecz biorąc można zarobić na publikacjach sponsorowanych, jednak zauważyłem tendencję, że po początkowej fazie, gdzie chętnych jest dużo – zaczyna się jedno wielkie nic. No cóż, mam nadzieję, że się to jeszcze zmieni 🙂

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.