02
12
14

Dlaczego bloger powinien oznaczać wpisy komercyjne?

Wiele razy na tym i na innych blogach zdarzało mi się publikować wpisy komercyjne — czyli takie, za których napisanie wziąłem pieniądze. Nie lubię nazywać ich reklamowymi, bo zgadzając się na przygotowanie takiego materiału nie oferuję tekstu stricte reklamowego — a co najwyżej rzetelną recenzję jakiegoś narzędzia, które mam przetestować.

Ostatnio przez internet przetoczyła się dyskusja na temat tego, czy blogerzy i youtuberzy powinni zawsze oznaczać współprace komercyjne z markami, czy też nie ma takiej konieczności. Dziś na łamach tego wpisu wyjaśnię dlaczego absolutnie w każdej sytuacji bloger musi takie oznaczenie umieszczać.

Czym jest wpis komercyjny?

Zacznijmy może od zdefiniowania, czym jest wpis komercyjny. Za taki osobiście uważam ten, w przypadku którego:

  • dostaję pieniądze, albo gratyfikację innego rodzaju (produkt, który po testach u mnie zostaje, albo doładowanie konta w jakimś systemie, albo samo konto, za które w innych okolicznościach musiałbym zapłacić),
  • zobowiązuję się do świadczenia konkretnej usługi.

I to wystarczy.

Każdy materiał tego typu oznaczę jako wpis komercyjny, napisany zgodnie z etyką blogvertisingu.

W zasadzie na tym mógłbym poprzestać, bo zawsze do tej etyki blogvertisingu linkuję. I tam wyjaśnione jest dość precyzyjnie, że reklamodawca płaci mi za usługę przygotowania tekstu, przetestowania produktu, napisania oceny — ale nie za ocenę pozytywną, czy tekst pełen superlatyw.

Może zdarzyć się sytuacja, w której klient za materiał zapłaci, a jego wydźwięk będzie negatywny. Mnie się to chyba, póki co, nie przydarzyło.

Dlaczego trzeba o takiej współpracy informować?

Odpowiedź jest krótka: bo bloger musi być wiarygodny.

Żeby mógł zarabiać pieniądze, musi być wiarygodny. Ludzie muszą mu ufać. Muszą być przekonani, że jeśli opisuje produkt jako użyteczny, to on rzeczywiście taki jest.

Skompromitować się łatwo. Utracić wiarygodność można jednym wpisem, który później będzie autorowi przez długi czas wypominany. Nawet, jeśli go po jakimś czasie usunie — bo przecież może doczekać się polemiki na innych blogach, z których usunąć się go już nie będzie dało.

Dlatego o wiarygodność trzeba dbać, niczym o zniżki za bezszkodową jazdę w towarzystwach ubezpieczeniowych. I zawsze starać się być po bezpiecznej stronie wszelkich wątpliwości.

Weźmy taki przykład…

  1. Publikuję artykuł, w którym polecam Wam jakieś szkolenie na temat poszukiwania atrakcyjnej tematyki na blog (oczywiście nie oznaczam go jako komercyjny).
  2. Piszę w nim o samych superlatywach, zachwalając go i reklamując.
  3. Jako, że tekst był napisany na zlecenie reklamodawcy, wystawiam fakturę.
  4. Czekam na przelew.
  5. Profit!
  6. Chwila radości zarobionymi pieniędzmi.
  7. Wasze negatywne komentarze na temat marnej jakości poleconego szkolenia.
  8. Na innych blogach pojawiają się teksty oznaczone jako komercyjne, dotyczące tego samego szkolenia.
  9. Dochodzicie do wniosku, że ja też wziąłem pieniądze, jak inni, a tylko się nie przyznąłem.
  10. Utrata wiarygodności.
  11. Żaden kolejny tekst tego typu nie będzie uznawany za wiarygodny.

Co reklamodawca za swoje pieniądze dostaje od blogera?

To zależy, na co się z nim umówi, prawda?

Ode mnie — gdy piszę wpis sponsorowany — dostaje mój czas i wiedzę, które wykorzystuję do możliwie wnikliwego przetestowania produktu lub usługi i jego opisania w oparciu o moje doświadczenia i znajomość Waszych potrzeb.

Nic więcej.

Nie dostaje gwarancji pozytywnej opinii. Nie dostaje gwarancji pozytywnych komentarzy. Nie dostaje możliwości moderowania dyskusji w komentarzach pod wpisem. Nie dostaje gwarancji liczby kont założonych w systemie.

W zasadzie nie dostaje nawet prawa do korygowania mojego tekstu. Oczywiście zawsze podsyłam go do przejrzenia przed publikacją — ale pod kątem wyłapania moich ewentualnych błędów merytorycznych (gdy np. napiszę, że w systemie nie ma jakiejś funkcji, podczas gdy ona tam jest, ale po prostu nie potrafiłem jej odnaleźć). Takie błędy, rzecz jasna, poprawiam. Gdy klient uzna, że jakiś aspekt systemu przetestowałem niedostatecznie wnikliwie, to tę uwagę też uwzględnię.

Ale jeśli poprosi, by zmienić wydźwięk jakiegoś zdania, z którego wynika, że serwis czy produkt nie nadaje się do używania przez Was, na pewno mu odmówię. Jeśli rzeczywiście się nie nadaje, bo np. brak mu jakiejś cholernie ważnej funkcji, albo jest wadliwy, to o tym w tekście napiszę.

Nie zdarzyła mi się jeszcze sytuacja, by klient po zobaczeniu mojego tekstu chciał zrezygnować z publikacji. I sam nie wiem, jak bym się w takiej sytuacji zachował. Inna rzecz, że parę razy zdarzyło mi się odmówić na propozycję współpracy, gdy uznałem, że mija się ona z celem (bo np. produkt, który chce wypromować reklamodawca, nijak nie interesuje moich czytelników).

 

Jakie są Wasze doświadczenia z wpisami sponsorowanymi i ich oznaczaniem? Zarówno na blogach przez Was pisanych, jak i na tych, które czytacie?

Autor:Krzysztof Lis | Tagi: ,
Wpisy powiązane tematycznie:

12 komentarzy do artykułu “Dlaczego bloger powinien oznaczać wpisy komercyjne?”

  1. Ja już miałem kilka propozycji, aby opublikować wpis na swoim blogu ale były to tematy erotyczne, więc odmówiłem. Jak się trafi jakiś informatyczny to pewnie opublikuję ale na razie nie mam takiego nawet jednego.

  2. Hmm, ja zamierzam właśnie zamierzam właśnie coś zdziałać w tym temacie, w sieci jest wiele blogów, które zachwalają jakieś tam rzeczy, organizują konkursy, a nie jest jasno napisane, że jest to wynik współpracy.
    Zarejestrowałem się w rechblogger, gdzie jeszcze warto?

  3. Rzecz bardzo popularna w przypadku blogów o tematyce gier planszowych, choć to nie producenci (wydawnictwa) zlecają je do recenzji, a dystrybutorzy. Często odwiedzam takie blogi i muszę przyznać, że takie recenzje stanowią świetną reklamę dla sklepów, w szczególności internetowych, których wciąż przybywa. Bloger jasno wskazuje jaki sklep przekazał grę do recenzji. Dalej nie ma już większego znaczenia jaką ocenę uzyska sama gra. Nazwa sklepu trafiła do szerokiej publiczności, a żaden planszówkowy wyjadacz nie przejdzie obok nowego sklepu obojętnie i chociażby go sprawdzi. W związku z tym bloger może śmiało wydać ocenę jaką uważa za słuszną i trzymać się swojego kodeksu etycznego. I wszyscy są zadowoleni.

  4. Zgadzam się, bloger wyraźnie zaznaczać, które jego posty są komercyjne. Dla mnie ma to duże znaczenie bo nie znając blogera, nie mając do niego pewnego rodzaju zaufania, jaką mam pewność czy jego ocena, recenzja jest prawdziwa? On za to dostał kasę, więc mógł napisać cokolwiek byleby w superlatywach. A ja potrzebuję recenzji obiektywnych.

  5. @Dominik – miałem to samo, tylko i wyłącznie strony wspomniane przez Ciebie się upominały, reszta nie 🙁

  6. Bardzo cenne uwagi dla początkujących blogerów i blogerek 🙂

  7. Zgadzam się z Kamilem, jeżeli bloger się do tego przyznaje to budzi w nas to zaufanie jako w czytelnikach!

  8. A co z blogiem Kasi Tusk, na którym nie ma ani jednej informacji o współpracy z jakimkolwiek reklamodawcą? 🙂

  9. @Karolina: i co z nim? Czy to, że ktoś robi coś głupio ma sprawiać, że też mam tak robić?

  10. blogi to bardzo dobry pomysł. są źródłem linków do naszej strony, łatwo sie pozycjonują więc zdobywają ruch, można przyjmować płatną reklamę i artykuły sponsorowane. jak taki artykuł klient napisze sobie sam to jest i więcej treści na naszym blogu i zarobek 🙂

  11. […] […]

  12. Bloger powinien wystawić rzetelną recenzję – czyli może skrytykować dany produkt, wystawić opinię i wziąć za to pieniądze? jak to się odbywa? Jeżeli coś nie jest godne polecenia to odmawiasz wystawienia recenzji?

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.