21
08
13

11 pomysłów na wpis, gdy nie wiesz o czym pisać (albo nie masz weny)

Czasem bywa tak, że choć piszesz na bloga regularnie od jakiegoś czasu, w pewnym momencie brakuje Ci pomysłów na nowe wpisy, a także chęci by coś na siłę wymyślać.

Ja takie spadki formy miewam czasami, na niektórych blogach częściej, na innych rzadziej. Czasem nie chce mi się pisać w ogóle, czasem nie chce mi się pisać tylko na jednym blogu, na którym aktualnie powinienem coś napisać. A pisać trzeba i trzeba to robić regularnie.

Pomyślałem więc, że podrzucę Wam kilka pomysłów na to jak wybrnąć z takiej sytuacji.

Na początek dwa pomysły z wpisu, który opublikowałem na ten temat zaraz na początku istnienia bloga.

1. Poleć czytelnikom coś ciekawego do czytania w internecie

Skoro piszesz bloga o tematyce X, to pewnie też czytasz inne blogi i serwisy o tematyce X.

Skoro tak, czemu nie weźmiesz jednego najfajniejszego bloga ze swojego czytnika RSS albo listy zakładek w przeglądarce i nie polecisz go swoim czytelnikom?

Przecież jeśli Ty go czytasz, to pewnie zainteresuje też i innych.

A dodatkowo pojawia się szansa na to, że autor tego bloga/strony zauważy Ciebie i Twój blog (choćby po statystykach ruchu z odesłań), zacznie czytać to, co piszesz, a może także Cię poleci. 🙂

2. Umieść tekst z serwisów z artykułami do przedruku

To w sumie nie wymaga większego komentarza. Pobierasz artykuł z serwisu takiego jak artelis.pl lub podobnego, wrzucasz do osobnego posta, publikujesz.

Czytelnicy mają coś do poczytania, Ty masz problem z głowy, a autor artykułu ma odnośnik do swojego serwisu. Wszyscy są szczęśliwi.

Ja robię tak rzadko, choć w przeszłości zdarzało mi się to częściej. Czasem publikuję artykuły do przedruku zaopatrzone w obszerny komentarz. To po to, by uniknąć powielania treści w internecie. Takiej powielonej treści Google nie lubi.

3. Poleć coś do czytania na papierze

Analogicznie do rozumowania w pierwszym punkcie można założyć, że masz w domu jakieś książki na temat X. Może nawet regularnie takie książki kupujesz.

Czemu zatem nie polecić jednej z nich Twoim czytelnikom?

No okay, rozumiem, czasem są książki, których nie warto polecać. Ale to tym lepszy powód, by o nich napisać. Recenzja ma (moim zdaniem) większą wartość, gdy kogoś ostrzeże przed wydaniem pieniędzy.

Jeśli książka Ci się spodobała, to o tym napisz. Wymień jej zalety i korzyści, które czytelnik uzyska po jej kupieniu. Podaj mu jej cenę i napisz kilka słów, czy Twoim zdaniem jest uzasadniona. Poleć ją, jeśli uważasz ją za wartościową. A przede wszystkim pokaż mu gdzie może ją kupić — choćby z użyciem linka partnerskiego. To pozwoli jemu oszczędzić czas, a Tobie zarobić parę groszy.

Jeśli Ci się nie spodobała, to też o tym napisz. Wymień dlaczego nie warto jej kupować. Tu też możesz podać link partnerski na wypadek, gdyby ktoś bardzo chciał ją kupić — choć raczej nie spodziewałbym się efektów takiej promocji.

Jeśli nie czytasz książek, możesz zawsze polecić jakiś film szkoleniowy, audycję telewizyjną, sztukę teatralną, wystawę, cokolwiek. Byle pasowało tematycznie do Twojego bloga.

4. Kup tekst od copywritera

Jeśli masz znajomego copywritera, możesz zamówić u niego gotowy tekst na zadany temat.

Jeśli nie masz, pozostaje Ci podać swój adres e-mail na blogu i czekać na spam z propozycjami współpracy od copywriterów. Ja takiego spamu trochę już dostaję.

Jeśli nie chcesz publikować takiego tekstu pod swoim adresem, zakładasz na blogu profil autora o umownej nazwie „współpracownicy” i tam tekst publikujesz.

5. Kupujesz gotowy tekst na którejś z giełd

To samo, co powyżej, ale z dwiema różnicami.

Po pierwsze, tekst dostajesz od razu, bo jest gotowy i tylko czeka na to, by ktoś go kupił.

Po drugie, nie dostaniesz tekstu dokładnie spełniającego Twoje oczekiwania, tylko możesz kupić coś, co jest już gotowe i przygotowane do sprzedania.

Ja korzystam od dość dawna z Textmarketu i nie mam zastrzeżeń (poza drobnymi kwestiami związanymi z wygodą korzystania z panelu), dlatego i Wam go polecam.

W Textmarkecie można też zakładać zlecenia, żądając napisania tekstu o podanych parametrach (długość, tematyka), co przybliża zamawianie tekstów do punktu 4.

6. Odśwież stary wpis

Odświeżane wędliny są niedobre, ale odświeżane teksty na blogu — wręcz przeciwnie. Zwłaszcza, jeśli piszesz go od dawna.

Bo jasne jest, że jeśli wpis powstał 2 lata temu, to od czasu jego publikacji:

  • trochę się mogło pozmieniać w internetach, przez co tekst mógł stracić na aktualności,
  • mógł się zmienić Twój pogląd na dany temat,
  • na blogu pojawili się nowi czytelnicy, którzy wpisu nie widzieli.

Warto więc czasem najlepszy tekst wziąć na warsztat — odkurzyć, poprawić formę, uaktualnić, a wreszcie znacząco rozszerzyć (jeśli jest to możliwe) i opublikować ponownie.

Jeśli zmieni się adres URL artykułu, trzeba zrobić przekierowanie 301 ze starego adresu na nowy, żeby przenieść ewentualne jego pozycje w wynikach wyszukiwania.

7. Wrzuć film z YouTube

Większość filmów z YT można embedować (wstawiać) na stronę. Przez co po wejściu na bloga ktoś będzie mógł go sobie obejrzeć bezpośrednio, bez przechodzenia na YT.

Jeśli ostatnio oglądałeś (oglądałaś) jakiś fajny, wart uwagi film, pokaż go czytelnikom.

Oczywiście trzeba ten film uzupełnić o tekst. Znów po to właśnie, by jego wstawienie na Twoim blogu niosło jakąś dodatkową wartość dla czytelników.

Może to być recenzja tego filmu, krótkie streszczenie, omówienie zagadnienia, przedstawienie Twojej opinii na temat zagadnienia (niekoniecznie musi się przecież pokrywać z opinią autora filmu), czy wybranie i przetłumaczenie najważniejszych kwestii. Ten ostatni punkt w przypadku filmów w obcym języku będzie szczególnie przydatny.

8. Odpowiedz na pytanie czytelnika

To jest coś, co bardzo lubię robić — nie tylko wtedy, gdy nie mam pomysłu na inny wpis. Ale jeśli u Ciebie na blogu jeszcze nigdy nie było takiego wpisu, to świetna okazja, by taką tradycję zacząć.

Może to być pytanie, na które już udało Ci się odpowiedzieć — mailowo albo w komentarzu. Teraz możesz zrobić to ponownie, ale w jeszcze bardziej rozbudowanej formie. Albo po prostu przekleić to, co zostało wcześniej wysłane mailem, do nowego wpisu.

Ja zawsze wolę odpisywać na blogu niż mailowo, bo w ten sposób moja odpowiedź na pytanie może przydać się komuś jeszcze — nie tylko mojemu Czytelnikowi.

Jeśli nie dostajesz pytań od czytelników, dodaj swój adres e-mail i numer telefonu na stronę z danymi kontaktowymi.

9. Odnieś się do czyjegoś wpisu

Czytałeś ostatnio jakiś intrygujący, kontrowersyjny wpis? Odnieś się do niego na swoim blogu. Wyjaśnij, dlaczego się z nim nie zgadzasz. Jeśli się zgadzasz — podaj kilka przykładów potwierdzających zaprezentowaną w nim tezę.

I nie zapomnij o trackbacku!

10. Zainicjuj dyskusję i odnieś się do niej

Jeśli masz fanpage swojego bloga na Facebooku, zainicjuj tam dyskusję na jakiś temat. Bierz w niej udział, zbierz odpowiedzi, a potem odnieś się do dyskusji w formie osobnego wpisu.

Albo — zrób ankietę i opisz wyniki. Będzie to miało sens tylko wtedy, gdy w ankiecie weźmie udział sporo osób. Dlatego wciąż nie mogę opisać wyników ankiety o komentarzach z Disqusa i Facebooka i wciąż proszę Was o udział w niej!

11. Napisz, że Ci się nie chce pisać i nie masz pomysłów

Trochę ryzykowne, ale może ktoś zdecyduje się Ci pomóc w rozwiązaniu tego problemu i coś podpowie? 🙂

Autor:Krzysztof Lis | Tagi:
Wpisy powiązane tematycznie:

24 komentarze do artykułu “11 pomysłów na wpis, gdy nie wiesz o czym pisać (albo nie masz weny)”

  1. Ja się czasami stosuję do ostatniego punktu, tylko nie piszę tego na blogu, a na Facebooku. Zwykle dostaję garść pomysłów, a i presja jest wtedy na napisanie, bo czytelnicy czekają :]

  2. Swego czasu na którymś z nie do końca regularnie prowadzonych blogów widziałem ręcznie napisane i zeskanowane usprawiedliwienie autora. Zabawne i chwytliwe. Nie zawsze mamy wenę (a często i czas) a wypada wręcz traktować czytelników poważnie. Twoje podpowiedzi staram się stosować od dawna. Unikam tylko artykułów do przedruku, wyznając zasadę – albo bloga piszę ja, albo oni.

  3. @Wojtek: rozumiem zastrzeżenie „albo bloga piszę ja, albo oni”, ale się z nim nie zgadzam.

    Dla mnie publikacja artykułów gościnnych, czy także artykułów do przedruku, jest okazją podzielenia się z Czytelnikami opiniami, które od moich mogą się bardzo różnić. Albo wiedzą, której ja zwyczajnie nie posiadam.

    Inna sprawa, że pewnie 97% artykułów do przedruku nie nadaje się do opublikowania na porządnym blogu, ale to inna historia.

  4. Jak na razie nie brakło mi pomysłów na nowe wpisy. Pewnie dlatego, że bloga prowadzę od niedawna. Mam w zanadrzu jeszcze kilkanaście szkiców i trochę zapisanych pomysłów na artykuły.
    Nie wiem jak będzie z weną za jakiś czas więc dobrze, że podałeś pomysły, które warto wykorzystać gdy nie ma o czym pisać. Wezmę je sobie do serca i pewnie kiedyś z niektórych skorzystam.
    Pozdrawiam,
    Jacek Pastuszko

  5. 12. Napisz listę pomysłów o tym o czym pisać kiedy brakuje weny 😛

  6. @Przemek: akurat w tym przypadku była to realizacja punktu 6., czyli odświeżenie starego (BARDZO starego) wpisu na ten temat.

  7. @Krzysztof: właśnie coś mi się wydawało, że już kiedyś pisałeś taki artykuł (parę miesięcy temu wertowałem tego bloga od pierwszego wpisu do najnowszego 😉 więc stare czy nie stare – stosunkowo niedawno przeczytałem wszystkie.

  8. @Petersky: podałem zresztą do niego tu odnośnik. 🙂

  9. Warto też śledzić statystyki naszego bloga i pisać artykuły na frazy przez które użytkownicy wchodzą na naszego bloga z wyszukiwarek. Oczywiście jeśli frazy są tematycznie powiązane z naszą stroną i nie ma u nas jeszcze artykułów na wyszukiwany temat.

  10. Ja idę na spacer 🙂

  11. Ciekawy zbiór możliwości blogowych. Oczywiście nie każdy się nadaje do każdego bloga, niemniej na pewno się przyda jeśli po raz kolejny nie będzie o czym pisać 😉 Choć z drugiej strony może się nasuwać pytanie, czy warto blogować jeśli nie ma się o czym pisać…

  12. Nie wiem czy to dobry pomysł ale można też poszukać inspiracji w czasopismach branżowych, we wpisie możemy przedstawić swój pogląd na dany temat, poprzeć argumenty zaprezentowane w artykule i dorzucić swoje lub zaprzeczyć i przedstawić dlaczego tak akurat myślimy.

  13. @Masa: bardzo dobry pomysł, czasem tak robię, ale raczej wtedy, gdy przeczytam gdzieś coś wyjątkowo inspirującego lub irytującego. 😉

  14. 12. Poszukaj co ciekawego związanego z tematyką bloga można znaleźć na stronach typu nonsensopedia, demotywatory, joemonster itd. i zrób wpis na wesoło 😉

  15. Ciekawym pomysłem jest również zebranie 5ciu czy 10ciu najciekawszych zdjęć, przydatnych narzędzi, stron internetowych w danej branży – pomaga to ludziom a jednocześnie łatwo rozchodzi się po sieci. Dodatkowo można też po prostu zrobić ciekawą infografikę.

  16. Textmarket jest najlepszy, choć często niestety jest wiele niedociągnięć :/

  17. A mi się wydaje, że po prostu należy odpocząć, może gdzieś wyjechać by nabrać nowych sił do pracy. Wydaje mi się, że pisanie bloga powinno przychodzić naturalnie z potrzeby, a nie z musu. No chyba, że blog to sposób na zarobek.

  18. Czasami najprostsze pomysły okazują się najskuteczniejsze 😉 Oczywiście ostatni nagłówek wydaje mi się już lekką przesadą oraz brakiem wyczucia, w końcu czytelnika nie interesuję to, że masz słaby dzień – tylko to co w trawie piszczy w konkretnym temacie. Lista konkretna, przyjemna dla oka – warto zapisać i w momentach przyjścia kryzysu odpalić. Polecam tworzyć listę słów kluczowych, też zmusza do pisania, bo? Mam gotową listę, więc mogę śmiało zabrać się do pisania 😉

  19. niezłym pomysłem jest też: zrobienie jakiegoś ciekawego zestawienia lub ogłoszenie jakiegoś konkursu. innym sposobem może być dodanie na blogu spontanicznego zdjęcia zrobionego telefonem i wrzuceniu na bloga bez zbędnego opisu

  20. W sumie proste i na pewno skuteczne. Ja zazwyczaj jak brakuje mi pomysłów to wrzucam jakiś artykuł z wp.pl lub onet (oczywiście link)

  21. Jak nie mam pomysłu na wpis, to zwykle sięgam do bieżących wydarzeń – wiadomości, newsy i zwykle się trafi taki, który można atrakcyjnie wykorzystać do wpisu. Oczywiście nie mam na myśli copy-paste, ale jest punkt odniesienia, można skrytykować lub pochwalić, coś zarekomendować -zawsze skutkuje.

  22. 12. Wyjdź na miasto, przejedź się samochodem po mieście, załatw długo odkładane sprawy w urzędach a pomysł na wpis sam wpadnie do głowy ; )

  23. Dziękuję za ten wpis ^^ Bardzo mi pomógł 😀

  24. Umieszczanie cudzych materiałów też jest dobre ponieważ to również buduje markę, wizerunek.

    Warto poszukać pomysłu na artykuł, czy film na forum. Znaleźć problem na forum i go rozwiązać poprzez artykuł.

    Wątek, który został założony nawet 3-4 lata temu warty jest uwagi, bo ludzie i tak szukają informacji na ten temat.

    Opowiedzieć o historii swojego mentora, lub innych. Ludzie BARDZO lubią historie, wciągają ich historie.

    Pozdrawiam
    Adrian Gonet

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.