Jak w 2010 źle rozliczyłem AdSense i co z tego wynikło

W dawnych czasach, gdy pisywałem dużo papierowych listów, przynoszenie każdego z poczty czy ze skrzynki wiązało się z mniejszymi lub większymi emocjami. Ot, czasy podstawówki i wczesnego liceum rządzą się swoimi prawami. Ale i dziś zdarza mi się emocjonować się papierową korespondencją. Zwłaszcza, gdy w skrzynce znajdę awizo z adnotacją „US”, która oznacza nic innego, jak tylko pismo z urzędu skarbowego.

I taki właśnie list dostałem pod koniec września. Pojechałem na pocztę, odstałem swoje w kolejce, a list otworzyłem jeszcze w drodze do samochodu, by przeczytać:

Na podstawie przepisów art. 155 ustawy (…) Naczelnik Urzędu Skarbowego (…) uprzejmie prosi o kontakt osobisty (…) lub telefoniczny (…) celem uzgodnienia poz. 192 – źle podsumowana – w podatku PIT-36.

Jaki że prowadzę pozarolniczą działalność gospodarczą, zmuszony byłem w ubiegłym roku złożyć właśnie taką deklarację. No i okazało się, że oczywiście coś tam sknociłem.

Pozycja 192 przedstawia sumę zaliczek wpłaconych przeze mnie oraz pobranych przez płatników (mojego pracodawcę, zleceniodawców, z którymi rozliczyłem się na umowę-zlecenie i umowę o dzieło). I tam zgodnie z prawdą wpisałem wszystkie wpłacone przeze mnie zaliczki. Jak dowiedziałem się przez telefon, problem polegał na tym, że te zaliczki nie sumują się z zaliczkami wykazanymi w szczegółowym zestawieniu w sekcji D.1.

Dlaczego się nie sumują?

Gdy podsumowywałem rok 2010 uświadomiłem sobie, że w połowie roku zapomniałem zapłacić jednej zaliczki na podatek dochodowy za zarobki z AdSense. Gdy jeszcze nie prowadziłem działalności gospodarczej, tak właśnie rozliczałem podatek dochodowy, wymagało to zapłacenia co miesiąc zaliczki. Raz o tym zapomniałem. Dlatego w polu „zaliczki należne” widniała inna kwota niż „zaliczki wpłacone”.

Oczywiście musiałem później tę kwotę dopłacić przy rocznym zeznaniu podatkowym, ale to inna historia.

Okazało się jednak, że jeszcze jednej rzeczy nie zrobiłem w moim PIT-36. Mianowicie, zaliczki na podatek dochodowy za AdSense powinienem wpisać w sekcji N.3. tego formularza. Gdyby to było tam wpisane, zapewne pracownicy urzędu skarbowego by sobie poradzili bez potrzeby wysyłania do mnie tego sympatycznego zaproszenia.

W każdym razie, sprawę wyjaśniłem, korektę PIT wysłałem, wydaje się, że temat jest zamknięty. 🙂

18 komentarzy do “Jak w 2010 źle rozliczyłem AdSense i co z tego wynikło”

  1. Ciekaw jestem jaka jest Twoja opinia na temat kontaktu z US. Ja ostatnio przy podobnym liście, gdzie dostałem osobiste wezwanie w sprawie kwartalnego VAT, byłem zaskoczony, że wszystko udało się załatwić jednym telefonem (i oczywiście korektą).

  2. Jeszcze jedno pytanie: piszesz o N3, a tam jest tak
    „Część N.3. – poz. 281-292 – wypełają podatnicy samodzielnie opłacający zaliczki miesięczne ze stosunku pracy z zagranicy, z emerytur i rent zagranicznych i z działalności wykonywanej osobiście (inni otrzymują po prostu wyłącznie PIT-y od płatników i nie wypełniają tej części).”
    – oznacza to że Adsense rozliczasz jako działalnośc wykonywaną osobiście, a nie w ramach prowadzonej DG?

  3. Czyli wychodzi na to, że:
    – w US też pracują ludzie i wcale nie są tacy niemili/głupi/chamscy/nieludzcy jak ich niektórzy przedstawiają
    – w Polsce da się normalnie prowadzić działalność
    To dla tych, którzy wiecznie narzekają…

  4. w sensie, gdybyś nie ujawniał się na blogu, mógłbyś prowadzić działalność poza urzędem skarbowym jak to robi wiele osób w sieci, w szczególności w dziale „usługi”.
    Zawsze mnie to zastanowiało.
    Przykładowo zaczynam skromną stronę z reklamami, adsense itp.
    Są jakieś przychody dajmy na to n poziome 2tyś.
    Jakim cudem może mnie dopaść urząd skarbowy ? Monitorują konta ? Czy przyjdzie ze źródła dochodu ?

    Jedyna chyba możliwość to „nakablowanie” , ale w sieci ? prawie brak szans, jeżeli nie podpisujesz się na stronce.

    Co o tym sądzisz „hipotetycznie” ?

  5. Heh u mnie też były jakieś problemy. Zaczęło się od tego, że pita przygotował mi mój księgowy z biura rachunkowego, użył odpowiedniego softu i wygenerował. Podpisałem i wysłałem, okazało się, że czegoś tam zapomniał (automat źle do jednego pola nie zsumował sam kwot), jechałem do urzędu to wyjaśniać. Poprawiałem wraz z panią z US, sama mi wszystko podliczyła, po miesiącu dostałem 2 wezwanie, że znowu coś jest nie tak ;]. Tym razem oni nie dopatrzyli się innego błędu. W ten sposób zwrot za 2010 dostałem we wrześniu ;]

  6. @Robert: z tym urzędem skarbowym właśnie przy okazji AdSense miałem już raz kontakt, równie sympatyczny, jak i ten teraz. Wszystko udało mi się załatwić bez problemu.

    Działalność gospodarczą prowadzę dopiero od jesieni ubiegłego roku, dlatego za pierwszą część roku AdSense rozliczałem jako działalność prowadzoną osobiście.

    @sonar: wystarczy czyjś donos, ale też pewnie ludzie oszukujący fiskusa wypływają np. gdy budują dom, teoretycznie nie mając na to pieniędzy. Jestem przekonany, że im bardziej będziemy brnąć w kryzys, tym bardziej podatki będą uszczelniane. A przeanalizowanie wpisów do ksiąg wieczystych (np. wskutek sprzedaży domu czy działki) i zderzenie ich z danymi o podatnikach (o zarobkach, spadkach, darowiznach) nie jest niczym skomplikowanym.

    Poza tym nie wyobrażam sobie za bardzo pisania bloga pod pseudonimem w taki sposób, by zapewnić sobie pełną anonimowość. To się raczej da zrobić, nie w tym problem — ja wychodzę z założenia, że kontakt czytelnik-bloger ma być jak najłatwiejszy, dlatego podaję m.in. swój numer telefonu czy gadu-gadu, a po tym łatwo dojść do osoby, która z niego korzysta.

  7. Sankcje za niepłacenie podatków są tak wysokie że nie opłaca się ich nie płacić :/
    Płace podatki ale robię to z ciężkim sercem bo widzę jak te pieniądze są później marnotrawione.

    GUS podaje że w „szarej strefie ” jest wypracowywane 30% PKB a więc dużo ludzi walczy z tym marnotrawstwem 🙂

  8. Ja też jestem po złożeniu korekt PIT – dostałem wezwanie bo w US nie chciały im się poprawnie zaksięgować moje wpłaty zaliczek. Przy okazji okazało się że moje dochody z AdSense powinienem rozliczać na PIT-36 (wcześniej składałem PIT-37), rozliczone jako dochody z najmu/dzierżawy (wcześniej miałem jako dochody z innych źródeł). Oczywiście musiałem też odpowiednio skorygować koszty aby zgadzały się z tymi z faktur, i wpisać kwoty zaliczek w sekcji N1. Mam nadzieję że tym razem będzie już dobrze 🙂

    Od razu napiszę też że nie mam zarejestrowanej DG. Sam kontakt z US oceniam dobrze.

  9. my mamy sie rozliczać z każdej zarobionej złotówki, a lekarze i prawnicy nie a zarabiaja kokosy.wkurza mnie to mam dosyć tych durnych zasad

  10. Urząd Skarbowy bynajmniej od razu upomni się o swoje lub o to co jest nie tak – powiadomi, wyjaśni.., a nie jak ZUS po kilku albo kilkunastu latach, na start każąc płacić mega odsetki..

  11. Witam.
    Jak należy rozliczać się z Adsense w ramach prowadzonej działalności gospodarczej (nie jestem vatowcem). Jakie deklaracje należy złożyć do US (np.: jesli chodzi np.: o zgłoszenie eksportu usług), jak wystawiać rachunki dla Google?

  12. @k11: ponieważ ja się w ten sposób nie rozliczam z AdSense (bo ja jestem VAT-owcem), uważam, że takie pytanie powinieneś skierować do swojego księgowego.

  13. Dzięki za odpowiedź. Jak w takim razie wygląda to od twojej strony? Jakie deklaracje musiałeś złożyć m.in. odnośnie eksportu usług poza obszar UE, jak wypisujesz fakturę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *