28
05
09

AdSense — poprawa CPC

Od czasu do czasu otrzymuję na maila prośbę o pomoc w optymalizacji AdSense. Jeśli zgłaszający się do mnie od razu stwierdza, że ma odpowiednie ustawienie reklam w serwisie, to najczęściej nie przyjmuję zlecenia. Bo najwięcej zawsze można ugrać odpowiednim dopasowaniem reklam do serwisu. Jeśli ktoś nie chce zmieniać wyglądu i położenia reklam, potencjalna poprawa zysków z AdSense jest mniejsza, więc i mój zarobek niższy — a takiej roboty nie lubię.

To nie oznacza oczywiście, że nie ma metod na poprawę CPC, czyli stawki za kliknięcie. Wręcz przeciwnie, tylko zabierając się za część optymalizacji dostajemy częściowy wynik.

Aby zacząć artykuł, musimy wyjaśnić sobie jedną bardzo istotną rzecz. AdSense skonstruowany jest tak, by wydawca zarabiał jak najwięcej pieniędzy. Dlatego jedyna optymalizacja, jaką możemy zrobić, to „poprawianie” po tym, co sam z siebie zrobi automat… System dobiera nam zawsze takie reklamy, które nam zarobią najwięcej — biorąc pod uwagę nie tylko stawkę za kliknięcie, ale także CTR — klikalność. On stara się maksymalnie zwiększyć zarobki na tysiąc wyświetleń strony z reklamą, czyli eCPM. Niestety, czasem robi to troszkę nieudolnie…

Kolejność reklam

Sporo się mówi na różnych stronach o AdSense o tym, że spore znaczenie ma miejsce, w którym reklama znajduje się fizycznie na stronie. To oczywiście prawda. Z moich doświadczeń wynika, że nie reklamy w menu czy bannery w nagłówku/stopce strony są najskuteczniejsze, tylko reklamy umieszczone wewnątrz tekstu — najlepiej na samym jego początku, po lewej stronie. Reklamy wstawione tam, gdzie spogląda czytelnik, są częściej klikane.

Ale na średnie stawki CPC notowane na witrynie wpływ ma również kolejność jednostek reklamowych w kodzie HTML witryny!

Reklamy w boksach AdSense ustawiane są tak, że najpierw trafiają do nich te, w których licytowana przez reklamodawcę stawka jest największa. Tylko co oznacza to „najpierw”? Ano oznacza to tyle, że te drogie reklamy umieszczane są w tych jednostkach, które w kodzie HTML są jako pierwsze. Dlatego dobrze jest konstruować witrynę tak, by reklamy najczęściej klikane były właśnie wklejane w kod przed pozostałymi. Można to załatwić np. przez pozycjonowanie absolutne elementów strony.

Pisałem o kolejności reklam AdSense kiedyś w osobnym wpisie, choć chyba nie ma tam wiele informacji bardziej odkrywczych, niż te tutaj.

Tematyka reklam

Zasadniczo, reklamy kontekstowe dopasowują się do treści serwisu same. Bo u podstaw idei reklamy kontekstowej jest przeświadczenie, że czytelnik chętniej kliknie w reklamę, gdy będzie go ona ciekawić — gdy będzie dotyczyć tego, o czym w danej chwili czyta na blogu. Wszystko jest pięknie, ale co w przypadku, gdy robot AdSense ma kłopoty z oceną tego, czego dotyczy blog? To nie jest Adkontekst, gdzie się tematykę określa ręcznie… A co w przypadku, gdy tematyka serwisu przynosi same śmieciowe reklamy, warte mniej niż 0,01$ za kliknięcie? Wtedy można spróbować z pomocą jakiejś sztuczki oszukać robota i podpowiedzieć mu, o czym tak naprawdę traktuje serwis.

Od razu powiem, że wszelkie sztuczki w rodzaju wypisywania litanii wysoko płatnych haseł małą czcionką w kolorze tła na dole każdej podstrony nie jest dobrą metodą. Nawet jeśli miałoby pomóc poprawić reklamy, czyli spowodować wyświetlanie tych o wyższym CPC, mocno kłóci się to z zasadami tworzenia stron internetowych sugerowanych przez Google. Takie działanie może być traktowane jako nieuczciwe próby poprawienia pozycji strony w wynikach wyszukiwania na te właśnie hasła wpisane niewidocznym tekstem.

Szczęśliwie, jest całkiem legalna metoda służąca oryginalnie do poprawy dopasowania reklam, która powinna pomóc zmienić tematykę reklam na bardziej dochodowe. Mianowicie jest to tak zwany section targeting, w polskim tłumaczeniu pomocy AdSense nazwany „kierowaniem na sekcje”. Otoczenie fragmentów tekstu odpowiednim kodem HTML pozwala robotowi AdSense na bliższe przyjrzenie się zaznaczonym fragmentom i dopasowanie reklam właśnie do ich treści, a jednocześnie zignorowanie fragmentów oznaczonych jako mniej istotne. Więcej o tym, jak to stosować, w artykule podlinkowanym wcześniej w tym akapicie.

Eliminowanie pojedynczych reklam

Oczywiście możliwe jest również eliminowanie ręczne niektórych reklam emitowanych na Twoim koncie AdSense. I  znów, nie ma do tego osobnej funkcji w panelu AdSense, ale robi się to doskonale przy pomocy tzw. filtra reklam konkurencyjnych. Ten filtr ma za zadanie umożliwić wydawcy AdSense blokowanie wyświetlania reklam firm, które prowadzą konkurencyjną w stosunku do niego działalność. Czyli jeśli masz stronę o samochodach połączoną ze sklepem z częściami samochodowymi nie chcesz pewnie emitować na tej witrynie reklam innych sklepów z częściami. Może się przecież okazać, że utracony zarobek ze sprzedaży części byłby wyższy, niż pieniądze zarobione za kliknięcie w reklamę. Ten filtr pozwala blokować wyświetlanie reklam pochodzących od konkretnych reklamodawców — a dokładniej, kierujących do konkretnych witryn internetowych. Wpisanie w filtrze jednego adresu spowoduje zablokowanie reklam kierujących na ten adres w obrębie całego konta AdSense.

Ta metoda ma ponoć pomóc wyeliminować kiepsko płacących reklamodawców. Idea jest śliczna — eliminujemy firmy tworzące śmieciowe kampanie reklamowe (z CPC rzędu 0,01 PLN) i w naszych boksach wyświetlają się tylko lepiej płatne reklamy. Ale niestety są z tym pomysłem związane dwa kłopoty.

Po pierwsze, skąd biedny wydawca AdSense ma wiedzieć, która firma licytuje najniższe stawki w AdWords? Przecież nigdzie na koncie AdSense nie widać, kto jakie stawki ustawił dla swojej kampanii. Pozostaje poszukiwanie tych śmieciowych kampanii na oślep, albo blokowanie wszystkich wyświetlających się reklam. Można też w internecie podzielić się takimi listami — widziałem w polskiej sieci przynajmniej jedno takie miejsce.

Po drugie, przecież system AdSense wybiera te reklamy, które zarabiają najlepiej w przeliczeniu na liczbę wyświetleń. A nie te, które mają najwyższe stawki CPC. Należy więc oczekiwać, że usunięcie ze strony reklam wyświetlających się w pierwszej kolejności spowoduje zmniejszenie sumarycznych zarobków wydawcy, choć może podnieść otrzymywane wynagrodzenia za kliknięcie.

Podsumowując, metody są, część nawet działa, ale IMHO nie warto sobie zaprzątać tym głowy. Z wyjątkiem tej pierwszej — ta jest warta zaimplementowania na stronach.

Autor:Krzysztof Lis | Tagi: ,



Wpisy powiązane tematycznie:

8 komentarzy do artykułu “AdSense — poprawa CPC”

  1. Jak dla mnie trochę za dużo w Tobie wiary w uczciwość i dobre serce Google Adsense 🙂

  2. A jak się ma sprawa z jednostkami linków ? Na swojej stronie zauważyłem, że w jednostkach reklamowych i jednostkach linków wyświetlają się takie same reklamy jednak w pierwszym przypadku mam średnio 9 centów za klika a w drugim tylko 1 centa. Może to dlatego, że ogólnie mam mało kliknięć i to zbieg okoliczności a może linki są słabiej płatne ? Co Ty o tym sądzisz ? 🙂

  3. @Cheed: tu nie chodzi o uczciwość, czy dobre serce. Po prostu — AdSense wyświetla takie reklamy, na których zarabia najwięcej wydawca ale i operator systemu, Google. Trudno więc oczekiwać, by sam świadomie ograniczał nasze (i swoje jednocześnie) zarobki, jeśli nie ma to jakiegoś naprawdę dobrego uzasadnienia, w rodzaju ochrony interesów reklamodawców.

    @kubik: trudno ocenić. W jednostkach linków zazwyczaj pojawia się jednak więcej reklam, niż w zwykłych boksach — mam na myśli stronę wyświetlającą się po kliknięciu w jednostkę linków, może to w tym rzecz?

  4. U mnie na blogo-stronie związanej z tatuażami jednostki reklamowe generują droższe kliki, ale tych klików jest niewiele. Za to jednostki linków nie są agresywne, dobrze wpasowują się w layout strony i generują nieporównywalnie więcej klików, co przykłada się na większe zarobki. Dodatkowo użytkownik nie jest atakowany nachalną reklamą. Sytuacja WIN-WIN 😉

  5. U mnie jest podobna sytuacja jak u Michała. Chyba będę musiał przeprowadzić jakieś testy, oczywiście jak moja strona będzie miała większą oglądalność i klikalność 🙂

  6. Ja sie niestety przejechałem na AdKontekscie – prowadzę bloga finansowo-inwestycyjny, niestety – o ile AdSense rozróżnia o czym dokładnie piszę, o tyle AdKontekst pod „finanse” „inwestycje” podpina również ubezpieczenia, kredyty itp czyli to, czego mój czytelnik NIE szuka na stronie…

    Wydaje mi się, że przy odpowiednio dużej ilości treści na stronie AdSense bardzo dobrze dopasuje się z reklamami 🙂

  7. myślę, że jest wiele innych sposobów wyciągnięcia „czegoś” z blogu, nawet samo wyświetlania bannerów może być płatne

  8. @radix: biorąc pod uwagę, że blogi mają zazwyczaj mało odwiedzin, kiepsko się na tym zarabia.

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.