Przy każdej okazji wspominam tutaj, że warto dawać czytelnikom linki do zewnętrznych zasobów. Chodzi o to, by czytelnik miał świadomość, że zależy nam na tym, by czytając naszego bloga dowiedział się jak najwięcej. W praktyce zależy nam na tym, by na czytelniku jak najwięcej zarobić, ale dbanie o jego dobre samopoczucie i miłe wrażenia z wizyty na blogu jest środkiem do osiągnięcia tego celu. Dlatego warto pod wpisem umieszczać odnośniki do źródeł, ale także linkować do innych treści na swoim własnym blogu.
Albo na swoich własnych blogach.
Jak się tych blogów ma kilkadziesiąt, jak ja (albo jednego bloga z mnóstwem wpisów), można się pogubić w napisanych artykułach. Wtedy z pomocą przychodzi technologia. przeczytaj całość
Mapy witryny (ang. sitemaps) służą do powiadamiania wyszukiwarek o najnowszych wpisach na blogu i ułatwianiu indeksacji poszczególnych podstron serwisu przez wyszukiwarki (co ułatwia pozycjonowanie bloga). Pomysł powstał w Google i możemy z niego korzystać jako z części google’owych Narzędzi dla Webmasterów. W ogóle do NdW warto czasem zaglądać, bo można się z nich dowiedzieć masy przydatnych i ciekawych informacji.
Dziś chciałbym Wam opisać, jak wygenerować mapę witryny z bloga w serwisie Blogger.com. O tym, jak dodać mapę witryny do Narzędzi już kiedyś pisałem. Było to wprawdzie 3 lata temu, ale niewiele się od tego czasu pozmieniało — w dalszym ciągu trzeba zweryfikować własność serwisu, a później dodać adres mapy witryny. przeczytaj całość
Dziś kilka słów na temat narzędzia do generowania darmowych i bardzo szczegółowych raportów dotyczących SEO, które udostępnił Jeremy Schoemaker, autor bloga ShoeMoney.com i tego słynnego zdjęcia z czekiem AdSense na 133 000$.
Narzędzie pozwala za darmo wygenerować naprawę szczegółowy raport dotyczący pozycji Twojego serwisu w wyszukiwarkach Google, Yahoo lub Bing i konkurencji (zajmującej pierwsze 10 miejsc w wynikach wyszukiwania) na podane przez Ciebie hasło / frazę. Nadaje się jednak tylko dla anglojęzycznych serwisów, bo nie obsługuje polskiego Google’a (za to obsługuje amerykański, brytyjski, duński, rosyjski, czy nawet litewski i jeszcze parę innych). przeczytaj całość
Autorem dzisiejszego wpisu jest Tomek, autor bloga Unleashed English.
Pewnie pierwsze zasadnicze pytanie, jakie przychodzi Wam do głowy, to czy to w ogóle możliwe. Otóż nie ma rzeczy niemożliwych. Sam przekonałem się o tym na własnej skórze, a w zasadzie blogu.
Podstawowe pytanie: czy to możliwe?
Gdy zaczynasz przygodę z blogowaniem nigdy nie wiesz, czy to, o czym będziesz pisać przyciągnie czytelników – najlepiej tłumy czytelników. Wiadomo, że o powodzeniu danego blogu decyduje wiele czynników – zaczynając od trafionego wyboru niszy, adresu internetowego, przez treść, po optymalizację strony, pozycjonowanie i wiele innych elementów. Niemniej niewielu początkujących blogerów ma świadomość jak wiele elementów składa się na sukces blogu.
Ze mną nie było inaczej. Choć nie uważam, że mój blog już odniósł wielki sukces, to cieszę z każdego przybywającego czytelnika, komentarza, z każdych dodatkowych odsłon strony. Bardzo jestem zadowolony także ze wskaźnika Page Rank, czyli PR mojej strony. Ku mojemu (i jak przekonałem się nie tylko) zdziwieniu po ok. 3 lub 4 miesiącach od zarejestrowania domeny skoczył on do 5. Czy PR jest tak bardzo istotny dla pozycji strony w wyszukiwarkach i ma duży wpływ na jej popularność, tego nie wiem. Także chyba wielu specjalistów od pozycjonowania nie wie, bo słychać sprzeczne, wykluczające się opinie. Panowie z Google twierdzą, że PR jest zaledwie jednym z 200 czynników, jakie bierze pod uwagę silnik ich wyszukiwarki. Jednak mniejsza o to, ponieważ nadal webmasterzy i internauci oceniają wartość strony po jej PageRanku. przeczytaj całość
Ostatnio wziąłem się na poważnie za testowanie promowania moich blogów za pomocą wpisów gościnnych. Napisałem w ciągu tego tygodnia 3 takie wpisy, jeden wisiał już na blogu i przyniósł mi ze 250 wizyt, drugi czeka na publikację, trzeci został mi zwrócony przez gospodarza bloga do poprawki.
A w zasadzie do napisania od nowa.
I chciałem Wam dziś napisać, co należy zrobić, by takich sytuacji uniknąć. Będzie to lista składająca się połowie z czynności, których ja zaniechałem. A efekty tego zaniechania są takie, że człowiek, którego znam od bardzo dawna, nie zostawił na moim wpisie suchej nitki. No spodziewałem się, że będzie dla niego bardziej łagodny, ale po zastanowieniu w zupełności przyznaję mu rację w tym, co napisał.
No to lecimy. przeczytaj całość