20
08
10

Jak napisać dobry wpis gościnny? 6 sposobów

Ostatnio wziąłem się na poważnie za testowanie promowania moich blogów za pomocą wpisów gościnnych. Napisałem w ciągu tego tygodnia 3 takie wpisy, jeden wisiał już na blogu i przyniósł mi ze 250 wizyt, drugi czeka na publikację, trzeci został mi zwrócony przez gospodarza bloga do poprawki.

A w zasadzie do napisania od nowa.

I chciałem Wam dziś napisać, co należy zrobić, by takich sytuacji uniknąć. Będzie to lista składająca się połowie z czynności, których ja zaniechałem. A efekty tego zaniechania są takie, że człowiek, którego znam od bardzo dawna, nie zostawił na moim wpisie suchej nitki. No spodziewałem się, że będzie dla niego bardziej łagodny, ale po zastanowieniu w zupełności przyznaję mu rację w tym, co napisał. 🙂

No to lecimy.

1. Napisz artykuł od zera

Tu oczywiście chodzi o to, żeby przygotować nowy, nigdzie nie publikowany tekst. I przygotować go samodzielnie, to znaczy nie skompilować z kilku cudzych i własnych wypowiedzi. Artykuły gościnne chcemy publikować najczęściej na blogach, które mają więcej czytelników, niż nasz — w przeciwnym wypadku cała idea promocji przez wpisy gościnne nie ma sensu. A skoro tak, z pewnością gospodarz bloga, na którym chcemy opublikować swój tekst, swoje łamy ceni dość wysoko.

Musimy więc dostarczyć wpis odpowiedniej jakości, napisany specjalnie na tę okazję.

2. Dopasuj artykuł do bloga

To jest bardzo istotne z punktu widzenia polityki gospodarza, który chce utrzymać stały wizerunek wśród czytelników. Jeśli na blogu publikowane są, dajmy na to, merytoryczne wpisy zawierające sporo wyliczeń, odwołań do źródeł a także zestawienia i wykresy, Twój wpis gościnny też musi taki być. Gospodarz nie opublikuje nagle wpisu zawierającego oderwane od rzeczywistości spekulacje i niezwiązane z tematem zdjęcie.

Podobnie wygląda sprawa formy, w jakiej wpis się pojawia. Niektórzy blogerzy starają się uatrakcyjnić swoje wpisy obrazkiem (ja uatrakcyjniam je reklamami 😉 ), jeśli Twój gospodarz tak robi, z pewnością musisz mu dostarczyć tekst i obrazek, który on będzie mógł opublikować. Co mam na myśli? Ano wszelkie zagadnienia związane z prawami autorskimi. To samo dotyczy języka i używanych sformułowań. Jeśli ktoś unika przekleństw i innych wyrazów powszechnie uznanych za obraźliwe, musisz postępować w ten sam sposób.

3. Dopasuj artykuł do czytelników

Dobrze jest najpierw czytać bloga, na którego chcemy napisać. Czytać, a przede wszystkim aktywnie uczestniczyć w dyskusjach z innymi czytelnikami, przede wszystkim w komentarzach. To pozwala lepiej zrozumieć ich punkty widzenia, oczekiwania, zainteresowania i tak dalej. Dzięki temu możemy napisać wpis, który lepiej zaspokaja potrzeby czytelników.

Tego typu wpisy prawie zawsze są mile widziane przez blogerów. Sam niechętnie opublikowałbym wpis, który nie niósłby żadnej korzyści dla moich czytelników, nawet gdybym wziął za to pieniądze…

Wpis ma być użyteczny dla czytelników, to znaczy ma ich zainteresować od początku do końca. Oczywiście nie może odpowiadać na wszystkie ich pytania, bo wtedy nie klikną oni w odnośniki do Twojego bloga.

4. Nie pisz rzeczy, z którymi gospodarz się nie zgadza

To wydaje mi się w miarę oczywiste. Jeśli bloger-gospodarz, dajmy na to, uważa podwyżkę podatku VAT za słuszną, przygotowanie dla niego wpisu krytykującego rząd za tę decyzję nie spotka się z jego akceptacją.

5. Linkuj do innych artykułów gospodarza

Gdy dostawałem w dawnych czasach artykuły gościnne do publikacji, trochę dziwiło mnie, że ich autorom chce się linkować do jakichś wpisów na moim blogu. Wtedy tego nie rozumiałem, dziś sam tak robię.

Dobry wpis, czy to gościnny, czy własny, musi zatrzymać czytelnika na dłużej. Jeśli gdzieś pojawia się hasło lub zagadnienie, które zostało szerzej na blogu omówione, trzeba do niego podlinkować. Wydaje mi się, że nie ma co przesadzać z liczbą linków do własnego bloga i nie przekraczać 3 linków, włącznie ze stopką. Za to możesz śmiało linkować do dobrych zewnętrznych źródeł wiedzy i innych wpisów na blogu gospodarza.

Jeśli nie znasz bloga gospodarza na tyle dobrze, by te linki tam umieścić, zasugeruj to goszczącemu Ciebie blogerowi. Być może ma artykuły, które uważa za szczególnie przydatne dla czytelników, rozszerzające tematykę, o której tylko wspominasz.

6. Kieruj czytelników we właściwe miejsca

Nie zawsze strona główna bloga jest odpowiednim miejscem, do którego powinieneś linkować z gościnnego wpisu. Ja wiem, pozycjonowanie i takie tam, ale tu nie tylko o ten efekt chodzi. Pozycjonowanie, to i owszem, ale wpis gościnny w pierwszej kolejności ma Ci zdobyć nowych i lojalnych czytelników!

Marcin proponuje wykorzystanie specjalnego landing  page. Ja co do tego pomysłu mam mieszane uczucia, ale z pewnością jest wart rozważenia. Jeśli nawet nie chcesz przygotować osobnego wpisu dla nowych gości, z pewnością musisz kierować ich nie tylko na stronę główną, ale też na konkretne podstrony, albo kategorie tematyczne. Najlepiej do wpisów, z których jesteś najbardziej dumny. Do takich, które są najbardziej użyteczne dla czytelników. Do takich, które są najczęściej komentowane (społeczny dowód słuszności, że Twój blog jest ciekawy). Do takich, które nieźle radzą sobie w wyszukiwarkach, to pomoże w ich dopozycjonowaniu na najlepsze miejsca w wynikach wyszukiwania. 🙂

Podsumowanie

Podsumowując pozwolę sobie zacytować jeden fragment listu, w którym dostałem informację, że moja propozycja wpisu gościnnego nie spotkała się z uznaniem gospodarza bloga.

Czytelnik ma być skupiony od początku do końca. Ma oczekiwać następnego zdania, które ma być niewiadomą, ale po przeczytaniu ma się stać oczywistością. Ma dostać informacje, których nie znał wcześniej – w końcu to Ty jesteś ekspertem… Ma się od Ciebie czegoś nowego ciekawego dowiedzieć. I ma mieć chęć na więcej. Nie możesz go rozpraszać, wybijać z rytmu etc. Na końcu ma być puenta która sprawi że wszyscy klikną w Twego linka.

Autor:Krzysztof Lis | Tagi: ,
Wpisy powiązane tematycznie:

12 komentarzy do artykułu “Jak napisać dobry wpis gościnny? 6 sposobów”

  1. Myślę że warto linkować do innych blogów z prostej przyczyny. Zawsze jak szukam czegoś w internecie i trafię na jakiś artykuł i widzę że ten wpis ma w sobie wiele linków do innych ciekawych informacji – innych blogów, to zwykle taki artykuł chowam do ulubionych. Do takich wpisów się powraca częściej bo stanowią pewnego rodzaju bazę …..

  2. 4. Nie pisz rzeczy, z którym gospodarz się nie zgadza

    którymi ?

  3. @Łukasz: naturalnie. 🙂

  4. Dzięki za link.

    Co do punktu 4 – dlaczego nie? Autor może mieć jakąś tam opinię na dany temat, ale czytelnicy mogliby z chęcią przeczytać zupełnie inny punkt widzenia. To odświeżające, a i poszerza horyzonty.

    Jakby się do mnie zgłosił ktoś, kto uwielbia pracę na etacie i napisałby fajny wpis na ten temat, to pewnie zgodziłbym się na publikację – właśnie dlatego, żeby dać czytelnikom zupełnie coś innego. Takie wpisy często stają się bardzo popularne. To też jest pewna rola gościnnych wpisów – przedstawienie czytelnikom innego punktu widzenia.

    Dodałbym punkt 7 – jak wysyłasz wpis gościnny, to wysyłaj go w .txt jako sformatowany i gotowy do publikacji. Tak, że jak autor dostaje wpis, to tylko wkleja go sobie w widoku HTML w WordPressie i ma wszystko gotowe. Jak tekst jest niesformatowany – nie ma nagłówków, śródtytułów, pogrubień itd., to ciężko się go czyta i odrzuca.

    I punkt 8, najważniejszy – czytelnicy bloga, na którym publikujesz swój wpis gościnny, ocenią Cię tylko po tym jednym wpisie i bazując tylko na lekturze tego jednego wpisu albo odwiedzą Twojego bloga albo nie. To znaczy, że wpisy gościnne nie tylko powinny być na co najmniej takim samym poziomie jak wszystkie wpisy na Twoim blogu, ale nawet i znacznie lepsze.

  5. Jak na razie pisałem jeden wpis gościnny na którym siedziałem parę godzin, ale niestety autor potraktował go jako atak na własne poglądy. Nie zastosowałem się do punktu „4. Nie pisz rzeczy, z którymi gospodarz się nie zgadza” i artykuł co najwyżej posłużył mi jako precel.

  6. @Marcin: podobnie jak Arek, tak i mnie kiedyś odrzucono wpis bo gospodarz się z nim nie zgadzał i uznał, że nie chce publikować takich wpisów na swoim blogu. Ja to rozumiem, tu na blogu nigdy bym nie puścił na przykład wpisu stwierdzającego, że Google to oszuści i złodzieje, bo uważam dokładnie odwrotnie. 🙂

    Za punkty 7 i 8 dziękuję, bo to bardzo słuszne spostrzeżenia. Najlepiej zapytać autora, w jakiej formie chce artykuł, może woli w Wordzie? 😉

  7. Generalnie zależy jak bardzo się nie zgadzasz i w jakiej kwestii hehe. Jakbyś we wpisie zaatakował autora to rzeczywiście nikt by się nie zgodził. Ale spójrzmy na inną sytuację.

    Przykład: Ty uważasz, że na AdSense wrzuconym na blogach można dobrze zarabiać. Nie przyjąłbyś wpisu osoby, która pisałaby, że to złodzieje. To jest logiczne, bo takie wpisy zwykle nie są zbyt wartościowe.

    A co jeżeli dostałbyś gościnny wpis, w którym autor stwierdzałby, że według niego AdSense słabo łączy się z blogami i są inne sposoby, które pozwalają zarobić nawet kilkanaście razy więcej niż w AdSense? Nie zgadzałby się z Twoją opinią, ale przedstawiłby (kulturalnie) swój punkt widzenia, który by popierał jego tezę. Ty na tym nie tracisz, nawet jak z tym się nie zgadzasz (dla każdego działa co innego), a czytelnicy dostają inny punkt widzenia i inne rozwiązania.

    Co do formy – nie wiem czy ktokolwiek chciałby dostać wpis w Wordzie. Przenosząc go do WordPressa traci się całe formatowanie albo wklejają się dziwne kody i trzeba to wszystko czyścić i robić od nowa.

    Jeżeli autor zgodził się na gościnny wpis, to powinno się robić wszystko, by miał z nim jak najmniej pracy.

  8. Ja co prawda nigdy nie próbowałem tworzenia wpisów gościnnych, jednak być może ten artykuł zachęci mnie do tego. Z pewnością też postaram się zastosować do powyższych rad. Pozdrawiam

  9. A mi z wpisami gościnnymi zupełnie nie wychodzi. Może dzięki Twoim poradom uda mi się w końcu coś napisać, ale chyba dam sobie spokój na jakiś czas. Aha, te porady wydają się takie oczywiste, a często się o tym zapomina ;D

  10. Z tym się nie zgodzę:

    4. Nie pisz rzeczy, z którym gospodarz się nie zgadza

    każdy ma prawo mieć własne zdanie, a odmienność powoduje powody do dyskusji.

  11. W sumie wpis gościnny to też takie „mahniom” jak to mówili 4 pancerni. Ja ci daje treść a ty mi reklamę. Aczkolwiek w wydaje mi się, że to się sprawdza w przypadku blogów które nie konkurują ze sobą tematycznie.

  12. Z chęcią napisałbym wpis gościnny tylko nie za bardzo mam gdzie 😛

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.