03
01
08

Zawód: bloger

Czy wyobrażasz sobie blogować zawodowo? To znaczy uczynić blogowanie swoim podstawowym źródłem dochodu? Na świecie są już tacy ludzie. Czy w Polsce też?

Dla większości zarabiających blogerów, pisanie blogów jest tylko działalnością drugorzędną. Niektórzy, tak jak ja, pracują na etacie. Inni na przykład studiują albo się uczą, dorabiając blogowaniem zamiast korepetycjami czy roznoszeniem ulotek. W końcu zawsze przyjemniej jest zarabiać pieniądze pisząc o czymś, co mnie interesuje, niż marznąc na skrzyżowaniu i wciskając ludziom ulotki. 🙂

Zawodowych blogerów nietrudno znaleźć w internecie. Choćby Darren Rowse, autor m.in. bloga ProBlogger.net (czyli ZawodowyBloger.net 😉 ). Nie słyszałem jednak o żadnym Polaku, który byłby w stanie utrzymać się dzięki swoim blogom. O takich, którym na życie wystarczają zarobki z posiadanych stron internetowych, słyszałem. Sam należę do takich ludzi, choć większa część moich dochodów pochodzi ze zwykłych tematycznych witryn WWW.

W sumie zawód: bloger niewiele różni się od zawodu autora strony internetowej. Przy czym bloger koncentruje się raczej na tworzeniu treści niż formy. On dba o to, by w jego blogu były aktualne informacje, ciekawe dla gości i przy tym w jakiś sposób unikalne! Można zarabiać na tworzeniu i sprzedawaniu nowych blogów. Można też tylko nimi administrować, płacąc komuś za tworzenie treści, choć jest to raczej „wyższa szkoła jazdy”.

Kiedy rzucić pracę i zostać zawodowym blogerem? Nigdy! To powinien być proces a nie moment. Warto zacząć blogować w wolnym czasie. Potem, gdy zarobki z blogowania pozwolą, zrezygnować z części pracy (i części płacy, przechodząc np. na 4/5 albo 1/2 etatu), poświęcając więcej czasu na blogowanie. Aż w końcu do utrzymania się na przyzwoitym poziomie nie będzie potrzebny żaden etat. 🙂 Nie ma się co z tym spieszyć. Zarobki internetowe mają skłonność do fluktuacji, więc jakieś stabilne (rezerwowe) źródło dochodów zawsze się przyda.
No i ja na przykład nie byłbym w stanie wysiedzieć cały dzień w domu. Pewnie poszedłbym na jakiś ułamek etatu pracować jako nauczyciel w jakiejś podstawówce. Zawsze lubiłem się wymądrzać, więc pewnie byłbym dobrym nauczycielem. 😉

Przy planowaniu kariery blogowej warto jest zakładać zarabianie z kilku źródeł. Z reklamy kontekstowej, polecania produktów w programach partnerskich, sprzedaży linków, pisania płatnych postów. Warto też założyć przynajmniej kilka blogów, najlepiej każdy w dwóch wersjach językowych. Nie mam tu na myśli bezsensownego mnożenia blogów na temat powiedzmy ogrodów. Na jeden blog łatwiej napisać treść niż na dwa blogi o tym samym. Mam na myśli raczej to, że w ciągu roku mocno zmienia się zainteresowanie ludzi pewnymi tematami. Przykładowo, zimą mało kto interesuje się tym, jak uchronić swoje pomidory przed mszycami, za to wielu ludzi będzie szukać pomysłów na prezenty…

Warto też postawić jeden czy kilka blogów, które same dla siebie stworzą treść. Nie mam tu na myśli autoblogów pobierających treść z RSSów, nie jestem do nich w pełni przekonany. Ale jakiś blogo-katalog tematyczny (na temat możliwie zbliżony do naszego, będzie większy zysk z posiadania tematycznego zaplecza) czy serwis ogłoszeniowy postawiony na skrypcie WordPressa to już moim zdaniem lepszy pomysł. Sam postawiłem niedawno taką bazę ogłoszeń na WordPressie. Warto to zrobić, bo wymaga bardzo małego nakładu pracy. I „jeść nie woła”, wyjąwszy ewentualne koszty transferu z tego serwisu i koszt domeny.

A czy Ty wyobrażasz sobie pracę wyłącznie przez blogowanie?

Autor:Krzysztof Lis | Tagi:



Wpisy powiązane tematycznie:

20 komentarzy do artykułu “Zawód: bloger”

  1. Istnieją już w Polsce wydawnictwa blogowe. Niestety na chwilę obecną raczej, blogerom nie są w stanie zapewnić „pełnego” źródła utrzymania, jednak zawsze można w taki sposób dorobić do domowego budżetu. Myślę, że ten proces jednak będzie się rozwijał … i blogerzy staną się obok dziennikarzy grupą ludzi zarabiających na swojej pracy czego wam i sobie życzę 🙂 na nowy rok 2008 !!

  2. Blogowania nie próbowałem, skupiam się na AdSense. Pół roku temu rozpocząłem: skok na zarobki, czyli dużo ciężkiej pracy nad wartościowymi stronami (pojęcie względne, powiedzmy, że są akceptowane we wszystkich katalogach, np. w onecie dostają 4-5 gwiazdek), unikalna treści, pisana w znacznej części na zamówienie. Zarobki oczywiście zgodnie z planem szły w górę wraz z rosnącym ruchem, pozwalały na dalsze planowanie prac. Sprawa się podłamała w grudniu, cena za kliknięcie drastycznie spadła, także staje się to w zasadzie nieopłacalne. Dla mnie dobra cena za kliknięcie to 15 groszy (6 centów). Przy takiej stawce w tej chwili jestem w stanie osiągnąć miesięczny dochód troszkę ponad 10 tys. PLN. Niestety obecnie cena za kliknięcie poleciała na łeb na szyję, w styczniu z Adsense pewnie nie wypracuję połowy tej kwoty ;-(

  3. „Elo” wiem jak jest w polskim internecie (chodzi mi o brak alternatyw) ale to jest złota zasada inwestowania – nie wkładaj wszystkich jajek do 1 koszyka.

    No i wypadałoby pogratulować zarobków 🙂

  4. Mam nadzieję, że ten proces nie będzie trwał za długo – ja mało cierpliwy jestem 😉

  5. Oczywiście znam tą zasadę i staram się jej trzymać. Płaczę tylko nad tym, że w Google Adsense będzie mi trudno dojść do większych pieniędzy.
    Dziękuję za gratulacje, choć mi ręce opadają. Adsense to bardzo niestabilny program partnerski. Można go sobie na stronkę o chomikach wrzucić i cieszyć się, że raz jest 1 a raz 5 dolarów na dzień. Niestety przy serwisach tworzonych określonym, sporym kosztem pracy i pieniędzy takie wahania są nie do przyjęcia.
    Takie są moje doświadczenia, komu się widzie lepiej to szczerze gratuluję.

  6. @Elo – gratuluję zarobków, na pewno kosztowało Cię to sporo ciężkiej pracy, ale chyba się opłaciło?
    Myślę, że brakujące 5k mógłbyś osiągnąć z programów partnerskich dopasowanych tematycznie do każdej stworzonej witryny. Będzie przy tym trochę dłubania (wstawianie linków, artykułów „sponsorowanych” itd.), ale jeżeli możesz zapewnić reklamodawcom ponad 66 tyś. wizyt, na pewno jakiś procent użytkowników dokona zakupów i da Ci zarobić…
    Ja Google AdSense traktuję jako „dodatek” do moich stron. Właśnie przez to, że jest (i już wcześniej można było się tego domyśleć) „niestabilny”. Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego 🙂
    A tak w ogóle to IMHO trzeba walczyć o każdą złotówkę 🙂

  7. a ja dzięki temu wpisowi zdecydowałem się zostać blogerem… może nie profesjonalnym, ale mam zamiar w końcu poważnie się zabrać do tematu. dotąd miałem jedną stronę domową, gdzie publikowałem mydło i powidło, teraz pozakładam w subdomenach tematyczne blogo-serwisy (bo trochę chcę to połączyć z nieblogowymi funkcjami),

    Oczywiście te podserwisy byłyby dość wąskotematyczne i dzięki temu mógłbym dobrać lepiej programy partnerskie, adsense itd…

    co o tym sądzicie (trochę mnie te subdomeny męczą – na początek nie chcę inwestować za dużo, ale czy to nie wpłynie jakoś na adsense/pozycję/PR i takie tam)?

  8. W tej chwili na blogach można zarobić sensowne pieniądze tylko „w realu” a nie z adsense czy PP.
    Chyba że kogoś zadowalają zarobki wysokości kilkuset zł miesięcznie – tyle można uzyskać bez problemu.

  9. Lisie a tak btw ile Ty masz stron ?

  10. @Elo — witryny tematyczne łatwiej prowadzić jako blogi. Zwłaszcza, gdy chodzi o trudność postawienia i trudność aktualizacji…

    @palik — początek dobry. Jak Ci się kiedyś zachce przenosić na osobną domenę, zrobisz przekierowanie 301 i cały efekt pozycjonowania przepłynie na nowy serwis. 🙂

    @b3nek — kilkanaście. Większość to blogi. Ale jeśli chodzi o zarobi, to tak naprawdę liczy się tylko kilka z nich.

  11. Być może jeszcze z blogowania w Polsce wyżyć się nie da. Ale nie zarobki są tutaj najważniejsze, ponieważ blogować można po pracy.

    Najbardziej liczą się znajomości, które można świetnie wykorzystać w przyszłości – na przykład zakładając firmę, lub zdobywając świetną pracę wykorzystując networking 😉

    Także głowy do góry!

  12. A ja pisze bloga ekletycznego dla własnej przyjemności i szukam co najwyżej sponsora niemaj.acego co zroibić ze swoimi pieniędzmi 🙂

  13. Pardon za literówki, kliknąłem do wysyłki przed korektą

    Ja piszę bloga eklektycznego dla własnej przyjemności i szukam co najwyżej sponsora niemającego co zrobić ze swoimi pieniędzmi 🙂

  14. Ja sobie nie wyobrażam, to jest niepewny biznes, google jest niepewne. Wszystko się może zdarzyć, nawet przy jakiejkolwiek firmie warto mieć stałą tradycyjną pracę, jako zabezpieczenie, a co dopiero przy firmie opartej na sieci.

  15. Jestem bezrobotny – więc siłą rzeczy, postanowiłem zamiast grać na kompie poprowadzić trochę blogów, stworzyć konkretniejsze strony WWW. Na razie wystartowałem z jednym projektem (trochę ponad tydzień temu) i zobaczymy – czy uda mi się za kilka miesięcy dojśc do satysfakcjonującego poziomu 🙂 W sumie oprócz czasu – nic nie tracę, a frajda z pisania jest niezła – choć na razie pisze sam do siebie.

  16. I ja właśnie w tej sprawie piszę. Poszukuję chętnych bloggerów do współpracy, przy samplingu, opiniowaniu produktów znanych marek. jagiel10@wp.pl

  17. W blogowaniu widzę potencjał, ale nie każdy potrafi z tego wyciągnąć odpowiednie pieniądze. Przynajmniej na razie traktuję to jako formę uzupełniającą stały dochód, przynajmniej na razie mój blog nie rokuje na przeistoczenie się w coś większego.

  18. Zawód blogera może być wg. mnie jedynie dodatkiem do stałej pracy.

  19. Jak dla mnie bloger to też raczej jako praca dodatkowo, z resztą bardzo przyjemna i może być w pewnym sense chwilą relaksu, oderwania się od rzeczywistości i przeniesienie się do naszego ulubionego bloga by wyrażać siebie.

  20. Adam, Iza: jest sporo osób dla których blogowanie jest głównym albo jedynym źródłem dochodów. Z wyboru a nie z konieczności; niektóre z takich osób z czasem pozwalniały się z pracy gdy blog zaczął przynosić odpowiednie zyski i warto skupić się tylko na nim.

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.