02
10
11

Zarobki na blogach – wrzesień 2011

W ten (prawdopodobnie) ostatni ciepły tegoroczny weekend siedzę sobie na działce w lesie i korzystając ze słabiutkiego internetu w Orange zabieram się za pisanie kolejnego podsumowania. Cykl, w którym co miesiąc publikuję podsumowanie moich blogowych zarobków jest w zasadzie jedynym stałym punktem tego bloga na przestrzeni ostatnich lat. Bo choćbym nie miał czasu czy pomysłów by napisać nowy wpis na bloga, to na to podsumowanie czas znajdę zawsze, choćby z kilkudniowym opóźnieniem. Ostatecznie wpis publikuję dopiero wieczorem w niedzielę, już z Warszawy, bo niemoc tego łącza internetowego mnie przerosła.

Pierwszy wpis w tym cyklu napisałem podsumowując zarobki w grudniu 2007, zatem niedługo miną 4 lata publikowania tego cyklu. Dłuuugą drogę przebyłem od tamtego momentu, nieprawdaż?

Wrzesień nie był dla mnie zbyt dobrym miesiącem, jeśli chodzi o liczbę wpisów. Napisałem ich tylko 22. Złożyło się na to kilka czynników. Po pierwsze, wyjazd do San Francisco na Global Top Contributor Summit. Po drugie, sporo nadgodzin na etacie. Po trzecie, wesele 200 km od domu w poprzedni weekend. Zwyczajnie nie miałem czasu ani siły, by coś więcej napisać. Szczęśliwie pojawiające się pomysły na wpisy notowałem i wykorzystam je w lepszych czasach. 😉

Zarobki

Pierwszą częścią każdego raportu o moich zarobkach jest podsumowanie prowizji, które zostały mi naliczone we wrześniu w przeróżnych programach partnerskich, sieciach reklamowych i afiliacyjnych.

Te kwoty to pomieszanie z poplątaniem różnego rodzaju kwot netto i brutto. W niektórych przypadkach są to kwoty netto, do których doliczam VAT. Gdzie indziej są to kwoty brutto. Część z tych kwot nie podlega ovatowaniu, część rozliczam poza moją działalnością gospodarczą.

  • AdSense (reklama kontekstowa) – 303,81 €. +6%.

Odrobinę mniej w EUR niż w ubiegłym miesiącu, ale w PLN nieco więcej. Euro podrożało, a ponieważ ja mam w większości polskie reklamy i polskich reklamodawców, wzrost wynika z innych czynników, niż tylko zmiana kursu.

Mam nadzieję, że to symptom odwrócenia dotychczasowego trendu spadkowego.

  • Adkontekst (reklama kontekstowa) – 3,42 PLN. +3%.
  • AdTaily (reklama 125×125) – 83,94 PLN. +3 742%.

We wrześniu nie bardzo byłem skłonny aprobować nowe kampanie we wrześniu. Wszystko z tego powodu, że na początku miesiąca prowadziłem rozmowy na temat dużego pakietu reklamowego na moim blogu, w ramach którego reklamodawca miał dostać wyłączność na miejsca reklamowe. Z tego powodu nie chciałem uruchamiać nowych kampanii w AdTaily, jeśli miałbym je później zatrzymać w połowie.

Z naszych rozmów w końcu nic nie wyszło, decyzja o współpracy nie zapadła.

W każdym razie tak jak w sierpniu zakończyła się jedna kampania warta 2,35, tak teraz tych kampanii było kilka, w tym jedna za niecałe 60 PLN. Nic więc dziwnego, że wzrost jest tak absurdalnie wysoki…

  • Płatne linki reklamowe (w tym wynagrodzenie z systemów LinkLift i Prolink) – 553,65 PLN. -40%.

W tym miesiącu już nie zarobiłem tak dużo, jak poprzednio. Pojedynczy spory zastrzyk gotówki za jeden link reklamowy z ubiegłego miesiąca w tym się już nie pojawił.

We wrześniu, podobnie jak miesiąc temu, zarobiłem po trochu w każdej z tych sieci.

  • Sprzedaż mojego e-booka – 109,34 PLN. +47%.
  • Inne PP – 110,39 PLN (Amazon.co.uk, eBay Partner Network, Interkursy, Cnebpoints).

Moje łączne zarobki wyniosły we wrześniu 2 483 PLN. Zarobiłem o 18% mniej, niż w sierpniu, oraz o 9% mniej, niż rok temu we wrześniu. To pierwszy miesiąc, w którym zarobiłem mniej, niż w analogicznym miesiącu poprzedniego roku.

Cel: 200k, czyli przychody i koszty blogowania

Celu 200k to cel osiągnięcia 200 000 PLN z blogowania, przy uwzględnieniu kosztów, jakie ponoszę w związku z blogowaniem. Czyli po odjęciu podatków, kosztów serwerów i domen, i tak dalej. Te zarobki podane tutaj to nic innego, jak wpływy i wypływy z mojego rachunku bankowego. Czyli są to wszystko przychody i wydatki w kwotach brutto. Wydatki stricte związane z blogowaniem, bo moja działalność gospodarcza ma kosztów więcej, niż tu podaję.

Po stronie kosztów w czerwcu pojawiły się:

  • 243,39 PLN składki ZUS,
  • 67,65 PLN za księgowość,
  • 49,20 PLN za hosting na rok,
  • 52,50 PLN za artykuły,
  • 33,20 PLN za opcję na kolejną domenę,
  • 100 PLN na doładowanie w systemie sprzedaży tekstów Textmarket (z czego większość już wykorzystałem),
  • 19,70 PLN za „Sposób leniwego blogera na tysiące odwiedzin”.

Po stronie przychodów:

  • 665 PLN wypłaty z LinkLiftu,
  • 1198,02 PLN wypłaty ze Złotego Programu Partnerskiego,
  • 1265,11 PLN z Google AdSense,
  • 738 PLN za linki reklamowe,
  • 560 PLN w dwóch bateriach słonecznych (barter w zamian za reklamę na blogu).

Łącznie na czysto zarobiłem we wrześniu 3 860 PLN.

A jak Wam udało się zakończyć wrzesień?

Autor:Krzysztof Lis | Tagi:
Wpisy powiązane tematycznie:

27 komentarzy do artykułu “Zarobki na blogach – wrzesień 2011”

  1. U mnie standardowo bez rewelacji.

    Jak odzwierciedla się ilość zarobionych pieniędzy w stosunku do ilości wpisów? Jeżeli piszesz przykładowo w miesiącu o 30% mniej wpisów to zarobki są mniejsze o 30%, 15%?

  2. @Piotr: właśnie jedno na drugie nie ma przełożenia. Większość moich blogów ma wejścia z wyszukiwarek, a nie z kanału RSS, gdzie liczba opublikowanych wpisów ma znaczenie.

    W dłuższej perspektywie na pewno po mało produktywnych miesiącach przyjdą niższe zarobki.

  3. Krzysztofie a powiedz szczerze – czy jesteś zadowolony z artykułów kupowanych na Textmarket ?

  4. @poszukiwacz smaku: mniej więcej tak samo, jak z pozostałych artykułów, które zdarzało mi się kupować. Nie są złe, ale sam napisałbym lepsze. Dlatego często przed publikacją takie kupne artykuły poprawiam, rozszerzam, albo uzupełniam. Czasem zmienię zdanie, żeby dało się do środka jakiś link wewnętrzny umieścić.

  5. Pytałem dla tego, że normalnie za teksty wartościowe (porady dla ludzi) płaciłem po 5-6zł za 1000 znaków. Teraz będę otwierał nowe strony i chciałbym co jakiś czas dodawać na nie treści kupne najlepiej z tego typu systemów. Jak na razie kupiłem 2 teksty na próbę (co było pierwsze to brałem) i powiem, że nie jestem jakoś wielce zachwycony. Odstrasza mnie również długość tekstów – 1000 znaków na wpis to mało gdyż ja wymagam 3000-8000 znaków w zależności od tematu 🙂

  6. Gratuluje Krzyśku.

    Ja na AdSense zarobiłem 111 euro (+32%), a z pozostałych ok. 50 zł.

    We wrześniu zacząłem zarabiać na Prolink, ale dokładnie nie wiem ile tam zarobiłem we wrześniu.

    Moje problemy ze złośliwym oprogramowaniem na jednej ze stron daje się we znaki. Strata ok. 200 UU/dziennie no i ok. 1-1,5 euro/dziennie.

    Może i ja skuszę się na artykuły z Textmarket.

    W październiku ruszą moje kolejne blogi więc dopiero w listopadzie będą z nich pierwsze pieniądze.

  7. Gratki jak co miesiąc 🙂

    Jeśli chodzi o mnie to bez rewelacji…

    Pozdrawiam

  8. Widać, że się kryzys zaczyna… Nie ma to-tamto, on da się we znaki także w tej branży.

  9. ładny wynik, do takiego jeszcze mi baaardzo daleko 🙂

  10. Dobry wynik, u mnie wrzesień był rekordowy (prawie 1000), mam nadzieję że tak już pozostanie 😉

  11. No ja nie wiem jak ty to robisz ze na google Adsense tak dużo zarabiasz? ja mam ponad 3000 unikalnych wejść na swojego bloga i nigdy takiej sumy na google adsense nie zarobiłem, U mnie w tym miesiącu wyszło jakieś 1600 zł sierpień był dla mnie tez dobrym miesiącem wrzesień trochę gorszy.
    Jak był byś tak miły mógł byś opisać na blogu swój sposób zarabiania na adsense.

  12. Krzysztofie 🙂 wiem, że to nie mój blog, ale pozwolę sobie odpowiedzieć na pytanie Michała powyżej. Jeżeli się mylę, to mnie popraw i z góry przepraszam za zbytnie zuchwalstwo 😛

    @Michał: Przypominam sobie, że Krzysztof kiedyś wspominał (nie wiem jak te liczby mają się do dzisiejszych realiów), ale że w sumie na swoich stronach i blogach notuje około 100 tyś. wyświetleń w miesiącu. Można łatwo policzyć: (średni miesięczny zarobek adsense) / (ilość wyświetleń lub uników) = ile jest warte jedno wyświetlenie lub uu.

    Co do kwoty za 3tyś uu to możesz być dumny, bo nie każdy może się pochwalić taką kwotą za taką ilość odwiedzin uu. Wychodzi bowiem na to (jeżeli to jedyna, albo główna strona na której zarabiasz), że masz bardzo wysoki % klikalności w reklamy, a to bardzo dobrze.

    Co do samego zarabiania na adsens, to znajdziesz na blogu wiele.. bardzo wiele.. wartościowych wpisów, od wskazówek dla początkujących, po podpowiedzi w którym miejscu na stronie klikalność reklam jest największa. Trzeba tylko włożyć nieco pracy i pogrzebać w archiwum.

    Pozdrawiam.

  13. @Cinex ja zaraiam głównie na afiliacji jak uda mi się na adsense w miesiącu z 10 dolarów zarobić to jest dobrze mam 3 blogi ale na jednym zarabiam najwięcej a klikalność w adsense mam tragicznie małą.

  14. @poszukiwacz: ja kupowałem wpisy po 2 – 3 tysiące znaków, takich było sporo.

    @Bartłomiej, Kamil, shpyo: dzięki! 🙂

    @Michał: jest dokładnie tak, jak napisał Cinex. We wrześniu miałem ok. 96 000 UU na wszystkich moich blogach.

  15. A jak to wygląda dokładnie ze statystykami co miesiąc tu zaglądam. Było by super jakby jeszcze była taka informacja przy zarobkach.
    Ja walczę z Adsens ale bezsilnie jedynie do czego doszedłem to 300Euro (średnio) na miesiąc, utrzymuję taką kwotę już od 6 miesięcy. Poprzednio było jakieś 80Euro/miesiąc niby jest się z czego cieszyć ale ni jak nie mogę się przebić wyżej raz tylko było 400Euro myślałem, że będzie już wzrost bo to po optymalizacji pozycji reklam, ale na następny miesiąc już z powrotem tyle samo. Oglądalność to tak średnio 1,5mln odsłon i 400tys UV na miesiąc.

  16. Ja tam nie chcę nic mówić, ale patrząc po rosnących deklaracjach co do liczby odsłon i uu, tylko patrzeć, jak lada moment pojawią się tu szefowie WP, Onetu, TNV24.pl – a potem to już tylko Zuckerberg i szef Google… 😉

  17. @tnsem: nie chce mi się jeszcze tego podsumowywać co miesiąc. Chyba, że da się to jakoś zautomatyzować?

  18. Z takich pojedynczych chetnych na reklamy praktycznie zawsze nic nie wychodzi – pomalu mysle, ze to strata czasu i trzeba ich kierowac do uzywanych sieci reklamowych, a nie bawic sie w gadanie z nimi.

    Chetnie bym zobaczyl wpis na temat artykulow kupowanych na textmarket. Tez mi sie wydaje, ze sa 3x za krotkie, niz byc powinny dla Google. Czy masz tam stalych pismakow, czy kupujesz co popadnie? Czy laczysz kilka artykulow w jeden? Czy faktycznie sa oryginalne? Czy to takie maslo maslane, czy czytelnik faktycznie moze cokolwiek z nich wyciagnac?

    Podobnie bym chetnie zobaczyl wpis na temat interkursow i ich programu partnerskiego, jesli masz jakies ciekawe doswiadczenia 😉

    Ja jeszcze swoich zarobkow nie rozliczalem, bo AdTaily kampanie CPC rozlicza recznie i obstawiam, ze moga to zrobic dzisiaj (a nawet w kolejne dni) jeszcze za wrzesien. Generalnie z AdSense bede mial rekordowy miesiac – po wakacjach ludzie wracaja do komputerow 😉

  19. @Krzysztof: jasne, że często czas zainwestowany w obsłużenie pojedynczego klienta jest czasem zmarnowanym, ale to inna historia. Bo człowiek siedzi dwie godziny nad ofertą, opracowuje najnowsze statystyki, wymyśla kolejne formy reklamy pasujące do potrzeb i możliwości klienta, składa to w rozsądną całość, jakoś wycenia, a potem się okazuje, że klient jednak nie jest zainteresowany. Albo, że nie wiadomo, czy jest, czy nie jest, bo nawet szkoda mu czasu na zdawkową odpowiedź „dzięki, jednak się nie zdecydujemy”.

    Wprawdzie „ta praca nie zginie”, bo można ją wykorzystać przy kolejnej ofercie, albo wrzucić taką ofertę na stałe na bloga, dobre i to.

    Jeśli chodzi o Textmarket, to kupiłem tam tylko z 10 krótkich artykułów, więc trudno mi wyciągać wnioski. Jak wydam tam co najmniej jeszcze dwa razy tyle, to będę mógł napisać jakieś podsumowanie moich spostrzeżeń.

    Z Interkursami jest podobnie, za krótko się w to bawię, za mało intensywnie promuję.

  20. Znam ten bol. Z moich doswiadczen wynika, ze najtrudniej klientowi jest przebrnac przez umowe, ktora sie dla niego przygotuje – nikomu sie nie chce czytac i rozmyslac nad prawnymi aspektami wspolpracy.

  21. @Krzysztof: w sumie to nie musi jej wnikliwie czytać, byle ją podpisał. 😉

  22. To prawda, ale zazwyczaj nie podpisze poki nie przeczyta, a nie przeczyta bo mu sie nie chce 🙂

  23. Dokładnie, najwięcej zachodu z klientem, który by chciał szybko i duzo, ale wglębić się w umowę to już po co. Fakt, że można wykorzystać taką umowę przy innym kliencie, ale straconego czasu już nikt nam nie zwróci.

  24. Po co bawisz się w adkontekst przy takich miernych stawkach? Sztuka dla sztuki? Imho odciąga to tylko uwagę ludzi od reklam, z których można wyciągnąć więcej. Nie to, że nie wierzę w taką formę, po prostu w tym wypadku nie jest to w ogóle rentowne.

  25. @Jarko: głównie dlatego, że mam te reklamy tylko w jednym jedynym miejscu na jednym blogu. A to miejsce ma dość nietypowe rozmiary i wstawić tam coś innego byłoby mi trudno. Niewykluczone, że jednak zastąpię te reklamy czymś innym.

  26. Ja na swojej stronce ok. 50 zł + kampania barterowa w ramach której dostałem nagrody do konkursu o wartości 250 zł. Ale wydaje mi się, że jeszcze trochę mało jak przy oglądalności jaką teraz mam.

  27. Przyznam że na prawdę niezły wynik, szczególnie zaskoczony jestem wynikami Google AdSense. Poza wieloma „finansowymi” stronami posiadam również portal motoryzacyjny który ma całkiem sporą oglądalność i miałem swego czasu zamieszczone na nim reklamy GAdS ale efekt był bardzo przeciętny i średnio wychodziło coś ok 100$ na 3 miesiące

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.