01
12
11

Zarobki na blogach: listopad 2011

Przedostatni miesiąc 2011 r. właśnie się skończył, trzeba więc opublikować wpis z podsumowaniem.  Zaczął się grudzień, pora zacząć myśleć o kupowaniu prezentów świątecznych, pieniądze zarobione na blogowaniu na pewno mi się do tego przydadzą.

Ale tak poważnie mówiąc, listopad był dość trudnym miesiącem, co zaraz zobaczycie w podsumowaniu. Szczęśliwie był też miesiącem dość produktywnym — napisałem aż 52 wpisy. Mam nadzieję, że dobra passa będzie się za mną ciągnąć i w grudniu.

Zarobki

Tradycyjnie, pierwszym punktem podsumowania, jest raport moich blogowych zarobków. Podawane tutaj kwoty najczęściej są wyrażone jako netto. Nie uwzględniają VATu, ale też podatku dochodowego. W dużym skrócie, są to kwoty widoczne w panelach poszczególnych programów partnerskich — możecie to więc łatwo porównać z Waszymi dochodami.

  • AdSense (reklama kontekstowa) – 379,44 €. +3%.

Ledwo przekroczyłem zarobek z poprzedniego miesiąca, patrząc na kwotę w EUR. Ale miesiąc temu o tej euro było znacznie tańsze, niż dziś, to wpłynęło na nieznaczny wzrost tych zarobków w PLN. Nie przejmuję się tym za bardzo, sporo osób wspominało na forum PiO, że listopad jest u nich gorszy od października.

  • Adkontekst (reklama kontekstowa) – 6,32 PLN. +53%.
  • Content Stream (reklama kontekstowa) – 10,59 PLN.

CS pojawia się w podsumowaniu zarobków po raz pierwszy. I nie ostatni, bo sami widzicie reklamy CS w tym wpisie. Oprócz tego wyświetlam je jeszcze na paru innych blogach, ale z marnym skutkiem (głównie ze względu na słabszą lokalizację i gorsze statystyki odwiedzin).

  • AdTaily (reklama 125×125) – 27,15 PLN. -2%.

Dwie kampanie skończyły się w listopadzie. W grudniu skończą się 2 dłuższe. Potem kolejnych pewnie nie będzie, bo podniosłem ceny za reklamy, bo wzrosła liczba wyświetleń.

  • Płatne linki reklamowe (w tym wynagrodzenie z systemów LinkLift i Prolink) – 448,64 PLN. -78%.

Całkiem wycofałem się z LinkLiftu, zlecając wypłatę zarobionych tam pieniędzy. Ale za spadek odpowiada przede wszystkim pojedyncza spora transakcja z ubiegłego miesiąca, której w listopadzie nie powtórzyłem.

Znaczny spadek zarobków z tego źródła wynika z tego, że znacznie zmniejszyłem liczbę wyświetleń reklam z tych sieci. Co oczywiste, zarobki musiały mi spaść…

  • Sprzedaż mojego e-booka – 176,06 PLN. +94%.
  • Inne PP – 89,57 PLN (eBay Partner Network, Cnebpoints, Miasto Szkoleń).

Łącznie zarobiłem w listopadzie niewiele, bo ok. 2 743 PLN. Czyli o 44% mniej, niż w październiku i 21% mniej, niż rok temu w listopadzie.

Cel: 200k, czyli przychody i koszty blogowania

Ta część wpisu opowiada o tym, co faktycznie trafiło na moje konto. I co faktycznie z mojego konta wypłynęło, jeśli chodzi o koszty mojego blogowania. Pomysł na podsumowanie zarobków na czysto wziął się z okazji pomysłu zarobienia 200 000 PLN do końca 2012 r. z blogowania, z uwzględnianiem kosztów.

To, co tutaj widzicie, to rzeczywiste przelewy, które do mnie trafiają. I moje rzeczywiste koszty. To zawsze są kwoty brutto (z VAT), dlatego też piszę o tym, ile płacę podatku VAT i dochodowego.

Założyłem sobie ostatnio, że najwyższa pora zacząć inwestować więcej pieniędzy w rozwój moich serwisów. Ale jakoś tak śmiesznie wyszło, że w listopadzie prawie nic nie zarobiłem, bo bardzo dużo wydałem…

W listopadzie, po stronie kosztów, znalazły się:

  • 243,39 PLN składki ZUS,
  • 67,65 PLN za księgowość,
  • 205 PLN za teksty (w tym doładowanie konta w Textmarkecie i transkrypcja ostatniego filmu),
  • 564,30 PLN za odnowienie kilku domen i jednego hostingu (trochę przesadziłem i zapłaciłem za domeny kończące się nawet w lutym…),
  • 71,60 PLN (22,49$) za książkę Darrena Rowse 31 Days to Build a Better Blog,
  • 117,46 PLN (33,21$) za książkę Joela Comma AdSense Secrets.

Po stronie przychodów na moich kontach pojawiły się:

  • 1 627,37 PLN z Google AdSense,
  • 40,19 PLN z eBay Partner Network.

Łącznie na czysto z blogowania zarobiłem w listopadzie 339,96 PLN. Ale z kilku programów czeka na mnie do wypłaty po kilkaset PLN, trzeba będzie to zrobić w nowym roku. 🙂

A jak Wam wyszło podsumowanie listopada? Też macie spadki w AdSense?

Autor:Krzysztof Lis | Tagi:
Wpisy powiązane tematycznie:

34 komentarze do artykułu “Zarobki na blogach: listopad 2011”

  1. Grunt by generować dużo kosztów w listopadzie co zrobiłeś, bo podatek za listopad się płaci podwójnie 🙂

  2. Taak. U mnie spadek o jakieś 20%, ale w moich niszach to normalka jesienią. Może Panda troszkę namieszała, ale wszystko wróci do normy.

    Dowiedziałeś się czegoś z Adsense Secrets, czy skorzystałeś z money back guarantee?

  3. U mnie spadek z a ads. ok 30 %. Mam nadzieję, ze teraz pójdzie już tylko w górę.

  4. U mnie odziwo spory wzrost, praktycznie ze wszystkich programow z jakich korzystam. Wzrost sięga około 40%. Co ciekawe ilość odwiedzin nie zwiększyła się znacząco, nie majstrowałem nic z układem reklam, a jednak sporo więcej udało mi się zarobić. Pozdrawiam

  5. U mnie również wzrost i to dość znaczący, ale to dlatego że moje zarobki wciąż są dość niskie. Trudniej jest uzyskać znaczące wzrosty gdy dojdziemy do jakiegoś sensownego poziomu.

  6. @ujemny: ja nie mam tak dobrze, płacę podatki kwartalnie, koszty powinienem robić we wrześniu (o czym zupełnie zapomniałem).

    @Kuba: na razie kończę czytać wstęp do tej książki, jeszcze nic odkrywczego nie znalazłem.

  7. Dobry wynik jak na miesiąc spadkowy. Ja też dzisiaj zrobiłem podsumowanie i wyszło mi całe 150zł (ale się tym nie przejmuję) i tylko większej mobilizacji dostałem. Na paru forach czytałem że ogólnie jakieś straszne spadki w adsense mają ale widzę że u Ciebie na + jest więc chyba nie ma co marudzić 🙂

  8. Może coś przeoczyłem lub nie doczytałem, ale dlaczego wycofałeś się z LinkLift? 🙂

  9. Zet, a gdzie konkretnie wyczytałeś o spadkach z AdSense? Takie informacje wychodzą średnio raz lub dwa na rok. Jak będą obniżać kolejny raz ceny to w końcu za niektóre reklamy trzeba będzie dopłacać. Na szczeście ja jeszcze nie zauważyłem niczego niepokojącego w moich tematykach, ale być może wszystko przede mną…

  10. Jak co miesiąc, gratuluję sporych zarobków. Krzysztof czy miałeś do czynienia z BinLayer? Interesuje mnie ze względu na to, że płacą za ilość odsłon. Mam bloga, który ma sporo odsłon, ale nie generuje żadnych dochodów z adsense.

  11. 117 zł za książkę którą można mieć za darmo (i to wg polskiego prawa legalnie)?
    [tu był adres do strony naruszającej prawa autorskie — przyp. KL]

  12. to samo jeśli chodzi o 71 zł.
    [tu był adres do strony naruszającej prawa autorskie — przyp. KL]

  13. Człowiek kryjący się pod niesamowicie oryginalnym nickiem – rusz głową, wysil rozumek i wyobraź sobie taką sytuację:

    Napisałeś książkę w formie e-booka. Siedziałeś nad nią dniami i nocami, poświęciłeś jej mnóstwo czasu i pracy. Zapowiada się świetny zarobek, bo książka jest doceniana przez ekspertów.
    Ale nie dostajesz nic, bo ktoś ładuje Twojego e-booka na serwer, skąd można ją pobierać za darmo.

    A teraz postaw się w sytuacji autorów tych książek, do których dałeś linki. Zwyczajnie ich okradasz i jakbyś tego nie nazywał, jesteś złodziejem.

  14. Piotrze – nie okradam ich bo to nie ja wrzuciłem ich książki do sieci. Dlatego piszesz nieprawdę nazywając mnie złodziejem. Jakbyś się poczuł gdybym napisał
    Piotr S. to złodziej!
    nie mając na to żadnych dowodów. A ty takich nie masz.
    Zauważ też, że nie linkuję do materiałów bezpośrednio tylko do powszechnie znanej wyszukiwarki plików. Więc jedyne co możesz mi zarzucać to POMOCNICTWO. Pytanie tylko czy pomocnictem jest informacja, że na wyszukiwarce plików można znaleźć rzeczową książkę. Jeśli tak to też każdy kto pisze o ściąganiu filmów z internetu powinien pójść do pierdla.
    BTW – jeśli jesteś tak kategoryczny to zakładam, że w życiu nie ściągnąłeś z sieci żadnego filmu. Potwierdzisz?

    Tyle jeśli chodzi o aspekt prawny. Co do argumentów natury moralnej o których wspomniałeś to oczywiście się zgadzam. Pragnę jedynie po cichu zauważyć, że autorzy powyższych książek niedostatecznie interesują się własnymi materiałami skoro nie podejmują działań na rzecz usunięcia tych plików z sieci. Upraszczając: po części sami są sobie winni, bo „siedzieli dniami i nocami, poświęcami mnóstwo czasu i pracy” na napisanie książki, ale już nie zainteresowali się ochroną swoich praw autorskich po wypuszczeniu książki do sprzedaży.

    Oczywiście moje działanie odbiera chleb nie tylko im bo także Krzysztofowi który podał tu swojego linka partnerskiego. Jego zarobki mogą się zmniejszyć i w pewnym momencie może się wkurzyć i zawiesić działalność bloga, na czym wszyscy stracimy. Dlatego z tego miejsca chciałbym go bardzo przeprosić (bez żadnej ironi).

  15. 100% racji. To kradzież i tłumaczenie się polskim prawem jest tu nie na miejscu.

    W Empiku też byś tą książkę wyniósł bez płacenia?

  16. Na razie nie mogę sobie pomarzyć o sieciowych zyskach, nawet 10x mniejszych. Będę musiał poważniej pomyśleć nad zarabianiem w Internecie i przestudiować Twój blog od deski do deski. 🙂

  17. @Piotr: osobnego wpisu o tym nie było, ale chyba gdzieś o tym wspominałem. Nie wiem, czy nie na Facebooku. W każdym razie — od kiedy utrudnili uruchamianie nowych kampanii a później zamknęli przyjmowanie nowych wydawców, linków sprzedawało się coraz mniej. A ponieważ miałem tu sporo prowizji za polecanie nowych wydawców, zrezygnowałem z tego systemu w ogóle.

    @Kamil: nazwę kojarzę, ale nigdy nie chciało mi się tym interesować. Reklamy płatne w modelu CPM zarabiają słabo, dlatego nie zawracam sobie nimi głowy.

    @`: jakoś nie czuję potrzeby ściągania pirackich ebooków, skoro mogę je sobie kupić zupełnie legalnie. Usunąłem odnośniki z Twoich komentarzy, bo nie chcę tu na blogu mieć odnośników do stron naruszających prawo autorskie. Kto będzie chciał, sam sobie znajdzie.

    To, że autor nie ściga wszystkich osób piracących jego dzieło nie oznacza, że wyraża na to zgodę, wbrew temu, co Ci się zdaje.

  18. Zdradzę ci Kubo mały sekret – z Empiku można wypożyczyć sobie książkę. Poszukaj a dowiesz się jak.

    Co do twojego pytania – zauważ, że ja nie wynoszę książki z Empiku. Biorę xero książki którą Empik położył na ławce przed wejściem i po przeczytaniu odkładam na miejsce. No dalej – powiedz mi, że to jest kradzież.

    Pragnę zauważyć, że złodziej usuwa oryginał a pirat nie.

    Kubo, Piotrze, Krzysztofie – nie ściągacie filmów z internetu?

    Jeśli HotfileSearch.com które podlinkowałem narusza wg Ciebie prawo autorskie to rozumiem, że go Googla też już więcej nic nie podlinkujesz?

    I nigdzie nie twierdzę, że autor wyraża zgodę na piractwo. Twierdzę jedynie, że najczęściej sam ignoruje temat a później żali się komentarzami waszego typu, że jest biedny i okradany.

  19. Krzysztof – wybacz komentarz nie na temat, ale skoro taka dyskusja się wywiązała, warto to kontynuować.
    Z telefonu, więc krótko:

    Idąc Twoim tokiem rozumowania, użytkowniku kryjący się pod apostrofem, można przyjąć że jeśli polskie prawo pozwalałoby na włamywanie się do samochodów, też byś to robił? Bo argumentujesz, że taki proceder jaki wykonujesz, nie łamie obowiązujących przepisów.
    Poza tym luki w prawie niekoniecznie muszą dawać przyzwolenie na korzystanie z cudzej własności. A że taka luka niestety jest, dowiedziałem się na studiach.

    Dalej – jeżeli byś informował o możliwości pozyskania e-booka w taki sposób, napisałbyś że ‚na portalu xyz można to dostać za friko’ – a nie linkował wprost do źródła.

    I argument, który najczęściej pojawia się u piratów – czy nie zdobyłem czegoś w taki sam sposób. Otóż zaskoczę Cię – nie.
    Sam piszę oraz tworzę muzykę, więc wiem ile trzeba na to poświęcić pracy. I wychodząc z założenia, że nie chciałbym, by ktoś kradł moje materiały, nie robię tego innym twórcom.

  20. Witam! Gratuluje niezłych zarobków z blogowania! Mam parę pytań. To jest dochód tylko z tego jednego bloga tak? Na innych blogach tez zarabiasz?

    pozdrawiam

  21. To nie jest miejsce na dyskusję o piractwie i własności intelektualnej, dlatego ta dyskusja kończy się na tym komentarzu. Kolejne będą usuwane.

    @Piotr: jasne, że to nie zarobki z tego tylko bloga, tu mam ledwie kilkanaście tysięcy UU miesięcznie.

  22. Krzysku, gratuluje stabilnosci 🙂 Procentowo AdSense u mnie identycznie wyszedl.

    Czemu zrezygnowales z LinkLiftu? Nawet po wyplacie kasa dalej sie zbiera od tych, ktorzy przedluzaja reklamy (chociaz maile od LL raczej tego nie sugerowaly), wiec by sie mogly grosze dalej zbierac.

    Czy w Content Stream reklamodawcy „przychodza z czasem”, jak to ma miejsce w ProLinku, czy AdTaily? Czy to jest na zasadzie: dolaczasz sie i automat robi reszte za reklamodawcow i reklamowyswietlajacych?

  23. Krzysztofie, które miesiące są dla Ciebie najlepsze pod kątem zarobków? U mnie zdecydowanie najlepiej jest przez pierwsze 4-5 miesięcy roku. Czy u Ciebie też występuje taka zależność?

  24. @Krzysztof: w LL z linków zarabiałem niewiele, uznałem, że szkoda zachodu. Tym bardziej, że teraz po zmianach procedura wypłaty pieniędzy trwa nawet 45 dni.

    W CS reklamy pojawiają się automatycznie, jak w Adkontekście czy AdSense. Z czasem powinno być coraz więcej dostawców treści, to inna historia.

    @paweł: u mnie najlepsze są miesiące zimowe, tak mniej więcej od grudnia, do marca. To pewnie zniwelowało mi ten ogólny spadek w AdSense.

  25. Dzieki za odpowiedz 🙂

  26. a czy Ty Krzysztofie zarabiasz tylko na blogach czy posiadasz również jakieś strony statyczne? Czy mógłbyś także zdradzić ile masz łącznie na wszystkich witrynach unikalnych wejść w ciągu miesiąca?

  27. @paweł: nie mam już statycznych stron. Łącznie na wszystkich blogach miałem w listopadzie nieco ponad 120 000 UU.

  28. Krzysztof, mam pytanie o AdTaily:
    więcej zarabiasz na zleconych kampaniach (w sensie wykupionych przez kogoś na x dni) czy na reklamach emitowanych na zasadzie cpc?
    Pozdrawiam

  29. U mnie wzrosty z adsense. I to na poziomie kilkunastu procent.

  30. @Kacper: na kampaniach CPC nie zarabiam prawie nic. Jest źle do tego stopnia, że uznałem, że nie będę sobie nimi zaśmiecać strony. Ale w sumie to nic dziwnego, bo są one zlecane najszerzej, jak się da, a więc zupełnie nie pasują do tematyki moich serwisów, które mam w AdTaily…

  31. To jeszcze jedno pytanie o AdTaily.
    Czy dodając bloga tworzysz profil publiczny swoich stron (zaznaczając ,,udostępnij informacje o swojej stronie innym” ?
    Pozdrawiam

  32. @Kacper: nie, nie udostępniam tych informacji. W sumie dane o PV nie są niczym wrażliwym, ale jakoś nie mogę się zdecydować…

  33. Super sprawa, że publikujesz konkretne dane. Tego właśnie brakuje na wielu blogach. Dużo konkretów, a mało porad typu „zarób ogromną kasę bez wysiłku” 😉

  34. dobry, ciekawy artykuł

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.