<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zarabianie na blogach &#187; odpowiedzi na pytania czytelników</title>
	<atom:link href="http://zarabianie-na-blogu.pl/tag/odpowiedzi-na-pytania-czytelnikow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zarabianie-na-blogu.pl</link>
	<description>Jeśli masz bloga i chcesz na nim zarabiać, sprawdź w jaki sposób możesz to zrobić.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Sep 2010 18:15:50 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Kto zarabia nam więcej: nowi, czy powracający użytkownicy?</title>
		<link>http://zarabianie-na-blogu.pl/kto-zarabia-nam-wiecej-nowi-czy-powracajacy-uzytkownicy/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=rss</link>
		<comments>http://zarabianie-na-blogu.pl/kto-zarabia-nam-wiecej-nowi-czy-powracajacy-uzytkownicy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Aug 2010 18:57:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Lis</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[AdSense]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzi na pytania czytelników]]></category>
		<category><![CDATA[programy partnerskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zarabianie-na-blogu.pl/?p=2096</guid>
		<description><![CDATA[Dziś odpowiemy sobie na pytanie, które z pewnością nurtowało wielu z Was, choć pewnie odpowiedź nie będzie dla Was zaskoczeniem. Jest to pytanie nadesłane przez czytelnika, Damiana. Od dłuższego czasu czytam Twojego bloga o &#8220;zarabianiu na blogu&#8221; i w ostatnim czasie zaczęło mnie nurtować jedno pytanie&#8230; Czy więcej zarabia się na stałym czytelniku (wydaje mi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś odpowiemy sobie na pytanie, które z pewnością nurtowało wielu z Was, choć pewnie odpowiedź nie będzie dla Was zaskoczeniem. Jest to pytanie nadesłane przez czytelnika, Damiana.</p>
<blockquote><p>Od dłuższego czasu czytam Twojego bloga o &#8220;zarabianiu na blogu&#8221; i w ostatnim czasie zaczęło mnie nurtować jedno pytanie&#8230;</p>
<p>Czy więcej zarabia się na stałym czytelniku (wydaje mi się ze można z grubsza oszacować, że stały czytelnik to subskrybent RSS&#8217;a, a przypadkowy znajduje w wyszukiwarce lub jest przekierowany z innej strony) czy na przypadkowym kliencie?<br />
Z mojego punktu widzenia stały czytelnik może poznać nasze triki związane z umieszczaniem reklam i po pewnym czasie przestanie w nie klikać. Z drugiej jednak strony wierny użytkownik może chcieć się odwdzięczyć za przeczytany artykuł i kliknąć w jedną z reklam. Jeśli nie jest to tajemnica to chciałbym zapytać jak to wygląda na Twoich blogach. Nie chodzi mi o jakieś dokładne liczby, interesuje mnie bardziej informacja mówiąca, że CTR lub eCPM jest niższy lub wyższy dla czytelników takich lub takich. Dobre filtry w analyticsie powinny pozwolić na sprawdzenie tego wskaźnika, ale jeśli uznasz, że nie masz czasu lub ochoty na takie zabawy to zrozumiem (pewnie będzie trochę grzebania, żeby przygotować taki niestandardowy filtr&#8230;).</p>
<p>Taka wiadomość pozwoli mi na zastanowienie się nad tym czy warto reklamować kanał RSS i namawiać użytkowników do powrotu, czy lepiej ten czas poświęcić na pozycjonowanie bloga i pozyskiwanie nowego ruchu.</p></blockquote>
<p>W pierwszej kolejności odniosę się do ostatniego fragmentu Twojego pytania, bo to jest bardzo istotna sprawa. W internetowym (zresztą i każdym innym) marketingu łatwiej sprzedać coś stałemu klientowi. Trudniej jest pozyskać nowego klienta, niż sprzedać coś komuś, kto już coś od nas kupił. Analogicznie, znacznie łatwiej jest pozyskać jedno wyświetlenie Twojego bloga wygenerowane przez kogoś, kto już jest na tym blogu, niż przez pozyskanie nowego odwiedzającego.<span id="more-2096"></span></p>
<p>Dlatego musisz naprawdę dobrze się postarać, by raz odwiedzający Twojego bloga gość został stałym czytelnikiem, albo przynajmniej dodał bloga do ulubionych albo choćby obejrzał podczas tej jedynej wizyty jeszcze kilka artykułów. Aby to zrobić, musisz:</p>
<ul>
<li>pisać naprawdę ciekawe wpisy (zaskakujące, prawda? <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ),</li>
<li>obficie linkować wewnętrznie z treści wpisów (np. do postów rozwijających pewne zagadnienie, o którym tylko wspominasz), do innych wpisów powiązanych tematycznie, ale także do kategorii i stron tagów,</li>
<li>reklamować kanał RSS i newsletter (o ile masz, a warto!).</li>
</ul>
<p>Pewne <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/warto-promowac-swoj-kanal-rss/">zmiany w szablonie, które pozwolą Ci zwiększyć liczbę czytelników kanału RSS</a>, warto zrobić jak najszybciej, bo to robota jednorazowa i wcale nie tak skomplikowana, jak mogłoby się zdawać. A dwa pozostałe punkty trzeba sobie wdrożyć jako przyzwyczajenia. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Gdy już załatwiliśmy to, co najważniejsze, teraz pora na meritum.</p>
<h2>Nowi a powracający w AdSense</h2>
<p>Twoja sugestia, że powracający czytelnicy zaczynają być <em>ślepi na reklamy</em> (ang. <em>ad blindness</em>), jest słuszna. Polega to na tym, że czytelnik w końcu orientuje się, że to co uważał za naturalne linki jest w rzeczywistości boksem reklamowym AdSense. Ale nie tylko w tym jest problem, bo czytelnik po prostu &#8220;wyklika&#8221; interesujące go reklamy i nie będzie ich klikać ponownie. Cała teoria sprawdza się u mnie jak najbardziej. Oto wyniki dla czterech moich blogów.</p>
<p>Poniższy wykres przedstawia eCPM dla kilku moich blogów. Niebieska kolumna oznacza eCPM dla użytkowników nowych, czerwona &#8212; dla powracających. Podpisy pod osią poziomą oznaczają liczbę miesięcznych odwiedzających i procentową przewagę eCPM użytkowników nowych nad powracającymi. Widać, że różnice są spore, tak samo jak różnice w eCPM pomiędzy poszczególnymi blogami. Z oczywistych przyczyn, to jest z powodu regulaminu AdSense, nie mogę Ci podać dokładnych liczb.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-2097" title="nowi-powracajacy" src="http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-content/uploads/2010/08/nowi-powracajacy.jpg" alt="Nowi, czy powracający czytelnicy zarabiają lepiej w AdSense?" width="480" height="288" /></p>
<p>Zrobienie takiego zestawienia jest banalnie proste, oto co należy zrobić:</p>
<ul>
<li>zainstalować reklamy Google AdSense i statystyki Google Analytics,</li>
<li>zalogować się do Analytics,</li>
<li>wyklikać kartę <em>Użytkownicy</em> a następnie raport <em>Nowi a powracający</em>, następnie zakładkę <em>Przychody z AdSense</em> i później z rozwijanej listy nad kolumną z zarobkami, wybrać odpowiednio eCPM albo CTR, zależnie od tego, co chcesz porównywać.</li>
</ul>
<p>Co Tobie (Wam) wychodzi? Chętnie poczytam, jak to wygląda u innych. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<h2>Nowi a powracający w programach partnerskich</h2>
<p>Nie do końca zgodzę się z Twoją interpretacją pojęcia nowego / powracającego gościa. Nowy to taki, który na blogu jest po raz pierwszy. Powracający jest któryś z kolei raz, ale niekoniecznie musi wrócić np. z kanału RSS. Może wrócić klikając w pozycję w ulubionych (wtedy w Analytics będzie widoczny chyba jako odwołanie bezpośrednie), wklepać adres z pamięci, ale też odtworzyć ścieżkę, którą trafił na bloga wcześniej (wyszukiwarka i odpowiednia fraza, albo odnośnik z innego serwisu).</p>
<p>Nie żeby miało to jakieś większe znaczenie akurat przy programach partnerskich, ale tak jakoś nie mogłem sobie odpuścić tego wyjaśnienia. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jeśli chodzi o programy partnerskie, tu zarabianie jest nieco trudniejsze. Dostajemy pieniądze przecież nie za kliknięcie, tylko za zakup. Więc abyśmy otrzymali prowizję, czasem potrzeba kilku wizyt użytkownika na stronie docelowej. I czasami potrzeba kilku wyświetleń reklamy u nas na blogu, by w końcu gość zrozumiał, że naprawdę musi (chce) kupić ten produkt i aby w końcu to zrobił&#8230;</p>
<p>Dlatego pozwolę sobie zaryzykować śmiałą tezę, że w przypadku programów partnerskich, lepiej zarabia się na osobach odwiedzających naszego bloga ponownie, niż na nowych odwiedzających. Po pierwsze dlatego, że zobaczą reklamę kilka razy. Po drugie dlatego, że u stałego czytelnika masz już jakiś autorytet, który ułatwi Ci zachęcenie czytelnika do zakupu. Jeśli zachwalasz produkt, czytelnik prędzej go kupi gdy już Ci zaufa, niż podczas pierwszej wizyty. Dlatego <strong>trzeba stale i powoli budować zaufanie czytelników pisząc przydatne, prawdziwe wpisy i nie dając sobie okazji do utraty tego zaufania i autorytetu</strong>.</p>
<br />
Przeczytaj także artykuł <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/nextranet-program-partnerski-z-cyfrowymi-publikacjami/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Nextranet – program partnerski z cyfrowymi publikacjami</a>.
<hr />
<p>© KL na blogu <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Zarabianie na blogach</a>, 2010. |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/kto-zarabia-nam-wiecej-nowi-czy-powracajacy-uzytkownicy/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Link do artykułu</a> |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/kto-zarabia-nam-wiecej-nowi-czy-powracajacy-uzytkownicy/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss#comments">Komentarzy: 7</a> |
<br/>
Tagi: AdSense, odpowiedzi na pytania czytelników, programy partnerskie<br/></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zarabianie-na-blogu.pl/kto-zarabia-nam-wiecej-nowi-czy-powracajacy-uzytkownicy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Blogowanie na pełny etat</title>
		<link>http://zarabianie-na-blogu.pl/blogowanie-na-pelny-etat/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=rss</link>
		<comments>http://zarabianie-na-blogu.pl/blogowanie-na-pelny-etat/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Aug 2010 17:07:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Lis</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[blogowanie]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzi na pytania czytelników]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zarabianie-na-blogu.pl/?p=2058</guid>
		<description><![CDATA[Dziś odpowiadam na pytanie Łukasza, który chciałby pisać blogi na pełny etat. mam do Ciebie pytanie (nie mogłem znaleźć na nie odpowiedzi na Twoim blogu), czytając podsumowania Twoich zarobków z blogów, przyszła mi do głowy myśl, czy gdyby zająć się pisaniem na pełen etat &#8211; zarobki by nie wzrosły na tyle &#8211; by nie trzeba [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/tag/odpowiedzi-na-pytania-czytelnikow/">odpowiadam na pytanie</a> Łukasza, który chciałby pisać blogi na pełny etat.</p>
<blockquote><p>mam do Ciebie pytanie (nie mogłem znaleźć na nie odpowiedzi na Twoim blogu), czytając podsumowania Twoich zarobków z blogów, przyszła mi do głowy myśl, czy gdyby zająć się pisaniem na pełen etat &#8211; zarobki by nie wzrosły na tyle &#8211; by nie trzeba było już nigdzie indziej pracować?</p>
<p>Ustalasz sobie, że codziennie dodajesz powiedzmy 15-20 wpisów na blogi, co przekłada się na odwiedzalność strony (wyszukiwania w Google) &#8211; za czym idą zarobki.</p>
<p>Czy mój tok rozumowania jest dobry &#8211; czy jednak istnieje pewna granica, której nie da się przekroczyć, jeżeli chodzi o odwiedzalność bloga?</p></blockquote>
<p>Tak naprawdę, to przy blogowaniu tak jak i przy tworzeniu dowolnego innego serwisu internetowego jest jedna i tylko jedna granica. Liczba czytelników, którzy potencjalnie mogą go obejrzeć.</p>
<p>Przy każdym podsumowaniu z cyklu raportów o moich zarobkach na blogach podaję informację, ile wpisów udało mi się w danym miesiącu napisać. Da się to dość łatwo przeliczyć (choćby w przybliżeniu) na czas poświęcony na pisanie blogów. Niestety, w moim przypadku zwiększenie ilości czasu poświęconego na pisanie nie przełoży się wprost proporcjonalnie na zwiększenie zarobków.<span id="more-2058"></span></p>
<p>Nowe wpisy zawsze warto jest tworzyć. Przecież to one dostarczają czytelnikom poszukiwanych przez nich informacji. To one służą za miejsce emisji reklam, prezentacji produktów za promocję których możesz dostać wynagrodzenie. Im więcej wpisów, tym więcej czasu czytelnik spędzi na blogu. Tym lepiej możesz <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/tag/pozycjonowanie-bloga/">wypozycjonować swoje wpisy</a> (linkując wewnętrznie). Na tym bardziej niszowe hasła uda Ci się pojawiać w wynikach wyszukiwania (tzw. <a href="http://www.gniotek.com/jak-robic-long-taila-dlugi-ogon/">long tail</a>). Ale samo pisanie kolejnych wpisów nie wystarcza&#8230;</p>
<p>Są takie nisze, gdzie relatywne wyczerpanie tematu można osiągnąć już po kilkudziesięciu wpisach. Może być to 20 wpisów, może być to 50, tak czy siak, jest to ilość wystarczająca by zająć się powiedzmy przez rok, albo przez kilka miesięcy. Co później? Czy później tematyczny blog ma się zamienić w tematyczny serwis kopiujący newsy? A może należałoby rozszerzyć jego tematykę?</p>
<p>Barierą rozwoju dla każdego bloga jest głębokość niszy, w której siedzi. Nie mam tu na myśli szerokości, którą rozumiem jako rozpiętość tematów poruszanych na blogu. Im węższa nisza, tym bardziej wyspecjalizowane wpisy. Chodzi mi o głębokość rozumianą jako ilość osób, która potencjalnie może zechcieć odwiedzić naszego bloga, bo zapragnie dowiedzieć się czegoś na dany temat. Im głębsza nisza, tym więcej potencjalnych czytelników. Im płytsza nisza, tym mniej osób będzie tematem zainteresowana.</p>
<p>Weźmy tematykę rozrywkową. Jako taka jest bardzo głęboka (każdy prawie potrzebuje czasem jakichś odmóżdżających tekstów o tym, co dzieje się w wielkim świecie aktorek i piosenkarzy), ale też szeroka (można pisać o gwiazdach, plotkach, wydarzeniach, trendach i tak dalej). Można tematykę zawęzić i pisać tylko o Rihannie albo jakiejś mało znanej gwiazdce piosenki &#8212; w pierwszym przypadku nisza będzie wąska i głęboka, w drugim równie wąska, ale płytka.</p>
<p>Oczywiście blogowanie na pełny etat nie tylko musi być pisaniem wpisów na naszego bloga. Można i trzeba (ja tego zaniedbuję) poświęcać czas na jego promowanie, w najróżniejszy sposób:</p>
<ul>
<li>pozycjonowanie &#8212; zbieranie linków, dodawanie do katalogów, budowanie zaplecza,</li>
<li><a href="http://www.rentier-blog.pl/na-czym-polega-article-marketing-i-co-to-sa-long-taile/">article marketing</a>,</li>
<li>pisanie gościnnych postów dla innych blogerów,</li>
<li>kupowanie reklam AdTaily, w AdWords i gdzie tylko masz ochotę się reklamować,</li>
<li>pisanie dla innych mediów, np. gazet.</li>
</ul>
<p>Wraz z poświęcaniem czasu na pisanie, trzeba też poświęcać czas na promowanie bloga na zewnątrz&#8230;</p>
<h2>Gdy dojdziemy do granicy&#8230;</h2>
<p>Ja mam ten problem, że moje blogi choć popularne w niszy, ściągają relatywnie mało czytelników. Po prostu nisze, w których piszę, nie są zbyt głębokie. Dlatego mam mało odwiedzających (100 000 UU co miesiąc nie jest jakimś wyjątkowo trudnym do osiągnięcia wynikiem) no i mało pieniędzy.</p>
<p>W takiej sytuacji wyjścia są co najmniej dwa:</p>
<ul>
<li>założyć kolejnego bloga, na nieco inny temat (najlepiej choć trochę pokrywający się z tematem któregoś z istniejących blogów, by pomóc w jego promocji),</li>
<li>zacząć pisać w innym języku, na przykład angielskim, niemieckim lub hiszpańskim &#8212; tymi językami włada znacznie więcej internautów, niż językiem polskim.</li>
</ul>
<p>Sam korzystam z obydwu. Część moich blogów ma swoje odpowiedniki w języku angielskim (tzn. będą to odpowiedniki, gdy przetłumaczę wszystkie dające się przełożyć artykuły, tj. te, które nie dotyczą typowo polskich uwarunkowań). Co jakiś czas zakładam nowe blogi, licząc, że zdobędą mi bardzo wielu nowych czytelników &#8212; zazwyczaj są to jedynie płonne nadzieje&#8230;</p>
<p>Ograniczeniem dla rozwoju popularności bloga będzie głębokość niszy. Ograniczeniem dla ilości wpisów, które da się napisać, będzie jej szerokość. Po dojściu do granic niszy można i czasem warto istniejącego bloga uzupełnić o funkcjonalność polegającą na czymś więcej, niż tylko czytaniu ciekawych wpisów. Modne jest teraz dodawanie funkcji społecznościowych, ale to moim zdaniem jest bez sensu. Lepsze będzie rozbudowanie bloga o forum, by czytelnicy mogli sami zadawać i odpowiadać na pytania, dołożenie do treści tekstowej filmów wideo i materiałów audio, stworzenie kursu wysyłanego e-mailem (coś jak mój darmowy kurs zarabiania na blogach), albo serwis z ogłoszeniami (może być też działem forum).</p>
<p>Odpowiadając wprost na pytania zadane przez Łukasza, moim zdaniem można założyć, że przejście na pełny etat z blogowaniem spowoduje znaczny wzrost zarobków w stosunku do blogowania po jedną-dwie godziny dziennie. Aby jednak w pełni poświęcić ten czas produktywnie, trzeba mieć albo bloga w bardzo szerokiej niszy, aby móc pisać po kilka wpisów dziennie, albo po prostu mieć kilka albo kilkanaście blogów i tworzyć dla nich treść. Oprócz tego dodając blogi do katalogów, <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/plusy-i-minusy-prowadzenia-precla/">precli (katalogów presell)</a>, czy najogólniej mówiąc, po prostu promując swoje serwisy.</p>
<br />
Przeczytaj także artykuł <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/nextranet-program-partnerski-z-cyfrowymi-publikacjami/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Nextranet – program partnerski z cyfrowymi publikacjami</a>.
<hr />
<p>© KL na blogu <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Zarabianie na blogach</a>, 2010. |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/blogowanie-na-pelny-etat/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Link do artykułu</a> |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/blogowanie-na-pelny-etat/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss#comments">Komentarzy: 18</a> |
<br/>
Tagi: blogowanie, odpowiedzi na pytania czytelników<br/></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zarabianie-na-blogu.pl/blogowanie-na-pelny-etat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak pracować nad warsztatem pisarskim</title>
		<link>http://zarabianie-na-blogu.pl/jak-pracowac-nad-warsztatem-pisarskim/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=rss</link>
		<comments>http://zarabianie-na-blogu.pl/jak-pracowac-nad-warsztatem-pisarskim/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Aug 2010 04:53:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Lis</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzi na pytania czytelników]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zarabianie-na-blogu.pl/?p=2041</guid>
		<description><![CDATA[W dzisiejszym odcinku po raz kolejny postaram się rozwiązać problem jednego z moich czytelników. Jeśli masz problem lub pytanie, zadaj go w mailu do mnie. Średnio w 2/3 przypadków odpisuję na pytania w mailach, w pozostałych odpowiedzi i pytania trafiają tutaj. Oto co napisał Piotr: Od jakiegoś pół roku prubuję swoich sił jako blogger i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W dzisiejszym odcinku po raz kolejny postaram się rozwiązać problem jednego z moich czytelników. Jeśli masz problem lub pytanie, zadaj go w mailu do mnie. Średnio w 2/3 przypadków odpisuję na pytania w mailach, w pozostałych odpowiedzi i pytania trafiają tutaj. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Oto co napisał Piotr:</p>
<blockquote><p>Od jakiegoś pół roku prubuję swoich sił jako blogger i pomimo dużej motywacji oraz systematyczności poległem na poprawnym pisaniu. Niestety nie jestem humanistą i trudno mi pisać szczególnie jeśli chodzi o jakieś przemyslenia oraz opinie na różne tematy. Wyznaczyłem sobie nawet cel zeby to przełamać i piszę codziennie dwa mini wpisy po 300 słów kazdy, aby wyrobic sobie łatwość pisania. Jakieś postępy już są ale jeszcze do perfekcji dużo brakuje.</p>
<p>Moje pytanie dotyczy twoich początków w pisaniu jakiejkowliek treści. Bo podobno ludzie rodzą się z tą umiejętnością albo systematycznie ćwicza zeby jej nabyć. Jak to było u Ciebie, bo jesteś inzynierem, wiec umysł ścisły. Jednak fajnie piszesz nie tylko ogólne tematy, ale również zwiazane z techniką, jakie mogę znaleźć na blogu &#8220;Drewno zamiast beznyny&#8221;.</p>
<p>Drugie pytanie kieruję do Twojego (Twoich) blogów technicznych. Z kąd bierzesz inspiracje do kolejnych wpisów i jak długo spędzasz nad nimi czas. Ja również piszę bloga technicznego w bardzo wąskiej dziedzinie. Głównie bazuje na literaturze angielskiej bo najwiecej mogę tam znaleźć informacji, jednak zajmuje mi to bardzo dużo czasu, zeby coś konretnego napisać.</p>
<p>Jak to wygląda u Ciebie? Poprosiłbym o pomoc w detalach, jeżeli mozna.</p></blockquote>
<p>Dopytałem Piotrka jeszcze o adres jego bloga, aby być w stanie lepiej mu pomóc. Zgodził się na zacytowanie drugiego e-maila w całości, wraz z adresem, więc oto i on:</p>
<blockquote><p>Mój blog to <a href="http://projekt-wd.blogspot.com/" target="_blank">projekt-wd.blogspot.com</a>. Jest to początkowa wersja tego o czym faktycznie chciałbym pisać. Generalnie zaczynałem od budownictwa bo na tym znam się najbardziej, no i mam zawód związany z tą branżą. Dopiero od jakiegoś czasu uświadomiłem sobie ze muszę bardzo dokładnie sprecyzować o czym ma ten blog być. Marzy mi się taki profesjonalny blog tematyczny o elewacjach powiązanych z ekologią i w tym kierunku podążam.</p>
<p>Obecnie nie ma tam nic jeszcz ciekawego co mógłbym zaoferować. Pomysłów mam dużo i tematów też, ale jak przychodzi do pisania sam nie wiem o czym dokładnie napiać. Czy mam robić to bardzo detalicznie i wchodzić w szczegóły czy też nie.</p>
<p>Najważniejsze w pisaniu to chyba znaleźć swój własny styl i charakter, a potem powinno być już dużo lepiej.</p>
<p>Swój przyszły blog staram oprzeć na swojej pasji i szukam takiej niszy, jednak nie wiem czy temat np. drewnianych elewacji jest dobrym rozwiazaniem bo istnieje masa firm z własnymi stronami, ale blogów takich nie ma.</p></blockquote>
<h2>Jak szlifować swoje umiejętności pisarskie?</h2>
<p>Zasada jest tak naprawdę tylko jedna. No, może półtorej&#8230; Aby dobrze pisać trzeba po prostu dużo pisać. Wspominał o tym już <a href="http://www.rentier-blog.pl/a-czy-ty-jestes-szczesciarzem/">na przykład Marcin u siebie na blogu</a>, że aby posiąść jakąś umiejętność, trzeba ją dobrze przećwiczyć w praktyce.<span id="more-2041"></span></p>
<p>Mnie do wysokich umiejętności jeszcze sporo brakuje, robię różne głupie błędy, bo do przećwiczenia 10 000 godzin jeszcze mi daleko. Szacuję, że do tej pory napisałem ponad 1 000 wpisów na różne moje blogi (tu na blogu opublikowałem 502 wpisy, ten jest pięćset trzeci), co zajęło mi może w sumie kilkaset godzin, nie więcej. Ale generalnie dość dużo piszę, bo oprócz blogów, pisałem jeszcze:</p>
<ul>
<li>trzy prace dyplomowe (inżynierska, magisterska, podyplomowa),</li>
<li>parę ebooków (jeden wydany &#8212; tłumaczenie, drugi w trakcie przygotowywania, ze dwa napoczęte),</li>
<li>artykuły na strony internetowe w czasach, gdy nie miałem jeszcze blogów, pierwszy artykuł w internecie opublikowałem bodaj w 1999 roku, albo trochę wcześniej, a moja pierwsza stronka była jeszcze na serwerze GeoCities chyba, albo na friko.onet.pl&#8230;</li>
<li>poza tym kiedyś zabrałem się za pisanie powieści science-fiction,</li>
<li>no i sporo pisałem wypracowań w ogólniaku, z racji posiadania wymagającego polonisty,</li>
<li>a i w pracy przygotowuję pisma, ekspertyzy, opinie, materiały szkoleniowe i tak dalej.</li>
</ul>
<p>Czyli <strong>w pierwszej kolejności, Piotrze, musisz po prostu dużo, albo nawet bardzo dużo pisać</strong>. To ta jedna zasada.</p>
<p>Druga, a właściwie pół zasady, jest taka, że trzeba też dużo czytać. Ale nie blogów i stron internetowych pisanych przez nieuków takich jak my, tylko książek pisanych przez prawdziwych humanistów i ekspertów od słowa pisanego. Czyli po prostu różnego rodzaju literaturę piękną. Nawet artykuły w gazetach są przeglądane przez korektorów, więc można liczyć na to, że są poprawne językowo i nie będą nas przyzwyczajać do popełniania błędów. Kiedyś dużo czytałem książek, teraz już nie mam na to czasu. Skończyło się to mniej więcej wtedy, gdy poszedłem na studia i dostałem pierwszy własny komputer, który stanął u mnie w pokoju&#8230; <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Ja z pewnością nie urodziłem się z umiejętnością sprawnego i ciekawego pisania. Od kiedy zacząłem pisać wypracowania w czwartej klasie podstawówki aż do samego końca liceum nigdy nie miałem z języka polskiego oceny lepszej, niż 3. A w zasadzie miałem tylko i wyłącznie 3. Z wyjątkiem matury, gdy na pisemnej dostałem 4 a na ustnej 5. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<h2>Jak sprawnie pisać o budownictwie?</h2>
<p>Nisza budowlana jest i przeze mnie ulubiona i tam odniosłem największe sukcesy. Wspomnę choćby o blogu z konkursu &#8220;od zera do milionera&#8221;. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Dlatego myślę, że będę w stanie i tu Ci jakoś pomóc.</p>
<p>Przede wszystkim istotne jest, co motywowało Cię do pisania akurat o tej branży. Ja wziąłem się za budownictwo bo wcześniej miałem szczęście trafić na inną niszę, znacznie węższą, mieszczącą się właśnie w budownictwie. Poza tym od kilku lat pragnę wybudować albo kupić własny dom, czytam czasopisma budowlane (jak choćby <a href="http://superksiegarnia.nexto.pl/rf/pr?p=11207&amp;pid=1149">Muratora</a>), no zwyczajnie mnie to interesuje. Od kilku lat układam w głowie koncepcję tego, jak ten mój dom będzie wyglądać, co w nim zamontuję, jakich materiałów budowlanych i technologii użyję.</p>
<p>Nie wiem, co Ciebie motywuje do pisania akurat bloga o domowych elewacjach. Mam wrażenie, że to temat zbyt wąski, szczęśliwie nie wkopałeś się w jakąś domenę, na której nie dałoby się rozszerzyć tematyki. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jeśli chodzi o to, skąd mam pomysły na artykuły, to najczęściej biorą się one z jednego z poniższych trzech źródeł:</p>
<ul>
<li>z przeczytania / zobaczenia / przeżycia czegoś ciekawego, co mógłbym opisać,</li>
<li>z własnych przemyśleń odnośnie mojego domu,</li>
<li>z napisanych już przeze mnie artykułów.</li>
</ul>
<p>Drugi punkt już chyba poruszyłem. Jeśli chodzi o pierwszy, to powoli zaczynam przygotowania do budowy naszego domu, więc pewne sprawy papierkowe już załatwiam i mam o czym pisać na blogu. Robi się z tego coś przypominającego popularne na forum Muratora dzienniki budowy. Opisuję nie tylko teorię, ale też praktyczne jej wdrożenie na moim przykładzie. Głupie złożenie papierów do zakładu energetycznego o wydanie warunków przyłączenia do sieci elektroenergetycznej to dwa wpisy &#8212; złożenie i odebranie. Podobnie wygląda sprawa z pozostałą papierologią. Czy takie blogi też będą popularne? Sądzę, że tak, jeśli będą miały w sobie coś wyjątkowego. Ja czytuję kilka blogów pisanych przez ludzi, którzy wyprowadzili się z miasta i teraz mieszkają w starym domu na wsi, remontując go po trochu, albo taką przeprowadzkę planują w najbliższej przyszłości.</p>
<p>Jeśli zaś chodzi o pomysły z artykułów, to sprawa jest też prosta. Czasem podczas pisania jednego tekstu mam ochotę podzielić go na dwie części (tak jak teraz, gdy w tej chwili przekroczyłem 1 100 słów długości wpisu). Czasem po napisaniu jednego muszę napisać jeden czy dwa kolejne, uzupełniające albo rozszerzające temat. Poza tym napisane artykuły generują komentarze i pytania czytelników &#8212; a to zawsze jest świetne źródło treści i pomysłów na wpisy. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<br />
Przeczytaj także artykuł <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/nextranet-program-partnerski-z-cyfrowymi-publikacjami/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Nextranet – program partnerski z cyfrowymi publikacjami</a>.
<hr />
<p>© KL na blogu <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Zarabianie na blogach</a>, 2010. |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/jak-pracowac-nad-warsztatem-pisarskim/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Link do artykułu</a> |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/jak-pracowac-nad-warsztatem-pisarskim/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss#comments">Komentarzy: 16</a> |
<br/>
Tagi: odpowiedzi na pytania czytelników<br/></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zarabianie-na-blogu.pl/jak-pracowac-nad-warsztatem-pisarskim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawo cytatu, czyli przyjaciel każdego blogera</title>
		<link>http://zarabianie-na-blogu.pl/prawo-cytatu-czyli-przyjaciel-kazdego-blogera/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=rss</link>
		<comments>http://zarabianie-na-blogu.pl/prawo-cytatu-czyli-przyjaciel-kazdego-blogera/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Jul 2010 04:30:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Lis</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzi na pytania czytelników]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zarabianie-na-blogu.pl/?p=2017</guid>
		<description><![CDATA[Dziś znowu odpowiedź na pytanie czytelnika. Keep &#8216;em coming, bo to zawsze świetny materiał na bloga. Pytanie brzmi: Prowadzę blog w pewnej dziedzinie i jest parę fajnych stron zagranicznych na których jest bardzo dużo fajnych tekstów i głównie chodzi mi o zdjęcia umieszczone na tych stronach, których sam nie zrobię, a chciał bym mieć je [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś znowu odpowiedź na pytanie czytelnika. <em>Keep &#8216;em coming</em>, bo to zawsze świetny materiał na bloga.</p>
<blockquote><p>Pytanie brzmi:</p>
<p>Prowadzę blog w pewnej dziedzinie i jest parę  fajnych stron zagranicznych na których jest bardzo dużo fajnych tekstów i  głównie chodzi mi o zdjęcia umieszczone na tych stronach, których sam  nie zrobię, a chciał bym mieć je na blogu jeżeli się da zgodnie z  prawem.</p>
<p>Więc jak to zrobić, pisać do tych autorów stron z zapytaniem o  możliwość wykorzystania ich zdjęć, czy może np. jak zrobię polską  wersję  artykułu z ich strony z ich zdjęciami dać link na końcu artykułu  do źródła?</p></blockquote>
<p>No więc odpowiem Ci, że masz prawo wykorzystać dowolne zdjęcie czy tekst z dowolnego miejsca na swoim blogu. To prawo nazywa się potocznie <em>prawem cytatu</em>.<span id="more-2017"></span></p>
<p>O co chodzi. Otóż chodzi o to, że pod pewnymi warunkami możesz na swoim blogu umieścić:</p>
<ul>
<li>tekst czyjegoś autorstwa,</li>
<li>fotografię z innego bloga,</li>
<li>fragment stworzonego przez kogoś raportu w PDFie,</li>
<li>i tak dalej.</li>
</ul>
<p>Fajnie? Pewnie, że fajnie. Wyobraź sobie, że bierzesz z czyjejś pracy to, co jest Ci najbardziej potrzebne i wykorzystujesz do własnych celów, nawet komercyjnych, bez potrzeby uzyskiwania jego zgody!</p>
<p>Wspomniałem jednak, że są jakieś warunki, prawda? Otóż prawo cytatu wynika z zapisów art. 29. ust. 1. ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. <em>o prawie autorskim i prawach pokrewnych</em> (tekst jednolity Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz.631, z późn. zm.), który brzmi następująco:</p>
<blockquote><p>Wolno przytaczać w  utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą  krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości.</p></blockquote>
<p style="text-align: left;">Z powyższego zapisu wynika, że <strong>zacytować wolno urywek rozpowszechnionego utworu, albo drobne utwory w całości</strong>. Urywkiem utworu będzie kilkanaście sekund piosenki, dwa akapity tekstu (o ile cały tekst jest znacznie dłuższy), albo obrazek zeskanowany z książki.</p>
<p style="text-align: left;">Co istotne, <strong>wolno umieścić ten cytat w utworze stanowiącym samoistną całość</strong>. Czyli nie można zrobić wpisu na bloga w całości składającego się wyłącznie z cytatów. Cytaty mają pełnić rolę podrzędną, być tylko uzupełnieniem dla Twojego wpisu.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Zacytowanie musi mieć uzasadniony cel</strong>. Ustawa mówi o wyjaśnianiu, krytycznej analizie, nauczaniu i tak dalej. Wystarczy wkleić obrazek i omówić go na blogu, by cel ten był spełniony.</p>
<p style="text-align: left;">No i <strong>trzeba jeszcze oznaczyć, kto jest autorem</strong> zacytowanej wypowiedzi lub obrazka, ale także skąd on pochodzi. Trzeba więc <strong>wskazać jego źródło</strong>. Niekoniecznie musisz w tym miejscu podawać odnośnik do oryginalnego tekstu (tego często robić nie chcemy, gdy rywalizujemy ze stroną internetową, z której cytujemy). Wystarczy, że jasno i czytelnie podasz źródło, np. adres URL artykułu, albo tytuł książki, miejsce i datę jej wydania, wydawnictwo, itd.</p>
<p style="text-align: left;">Odpowiadając na Twoje pytania:</p>
<ul>
<li>możesz napisać do autorów z prośbą o zgodę na wykorzystanie fotografii, w zależności od ich warunków, może nawet nie będziesz musiał podawać autora i źródło,</li>
<li>nie wolno Ci zrobić tłumaczenia artykułu bez zgody jego autora (lub spadkobiercy),</li>
<li>możesz brać fotografie bez pytania, byle byś podawał autora, źródło, no i wykorzystywał je do krytycznej analizy lub nauczania. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </li>
</ul>
<br />
Przeczytaj także artykuł <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/nextranet-program-partnerski-z-cyfrowymi-publikacjami/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Nextranet – program partnerski z cyfrowymi publikacjami</a>.
<hr />
<p>© KL na blogu <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Zarabianie na blogach</a>, 2010. |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/prawo-cytatu-czyli-przyjaciel-kazdego-blogera/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Link do artykułu</a> |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/prawo-cytatu-czyli-przyjaciel-kazdego-blogera/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss#comments">Komentarzy: 22</a> |
<br/>
Tagi: odpowiedzi na pytania czytelników<br/></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zarabianie-na-blogu.pl/prawo-cytatu-czyli-przyjaciel-kazdego-blogera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>22</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Blog lepszy od tego na Onecie</title>
		<link>http://zarabianie-na-blogu.pl/blog-lepszy-od-tego-na-onecie/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=rss</link>
		<comments>http://zarabianie-na-blogu.pl/blog-lepszy-od-tego-na-onecie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Jul 2010 16:54:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Lis</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Blogger]]></category>
		<category><![CDATA[blox]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzi na pytania czytelników]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zarabianie-na-blogu.pl/?p=2009</guid>
		<description><![CDATA[Dziś kolejna odpowiedź na pytanie czytelnika. Tym razem chodzi o popularny system blogowy Onetu. Od paru lat posiadam blogi na onecie z niezłą oglądalnością. Korzystam z systemu onetowego, bo sam jestem informatycznie noga a oni mają wygodne szablony. Ale również nie dzielą się zyskami z reklam wyświetlanych na moich blogach. Chcialem zapytać, czy znasz może [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś kolejna odpowiedź na pytanie czytelnika. Tym razem chodzi o popularny system blogowy Onetu.</p>
<blockquote><p>Od paru lat posiadam blogi na onecie z niezłą oglądalnością. Korzystam z systemu onetowego, bo sam jestem informatycznie noga a oni mają wygodne szablony. Ale również nie dzielą się zyskami z reklam wyświetlanych na moich blogach. Chcialem zapytać, czy znasz może jakiś system blogowy, który pozwala na równie prostą obsługę jak onet blog, a jednocześnie płaci za reklamy wyświetlane na blogu?</p></blockquote>
<p>Tak naprawdę, to żaden znany mi system blogowy nie płaci sam z siebie za wyświetlanie reklam na blogu. Jeżeli już, systemy blogowe po prostu umożliwiają albo nawet bardzo ułatwiają wyświetlanie reklam. Systemy, które na to pozwalają, znam dwa.</p>
<p>Po pierwsze, <strong>polski blox.pl</strong>, pod skrzydłami portalu gazeta.pl. Własnością Gazety jest oprócz Bloksa również polski system reklamowy AdTaily. Dlatego w bardzo łatwy i wygodny sposób można wstawić na bloga reklamę AdTaily.<span id="more-2009"></span></p>
<p>Czy na AdTaily da się dobrze zarobić? Zdania są podzielone, ale większość osób twierdzi, że nie bardzo. Ja tam kokosów na AdTaily nie zarabiam, inni czytelnicy w komentarzach wyrażają podobne opinie. Szczęśliwie na blogi na Bloksie można też wstawiać reklamy innego rodzaju, na przykład reklamy AdSense albo reklamy sieci afiliacyjnych. Trzeba temu poświęcić nieco więcej uwagi, bo trzeba ręcznie wstawić kod do reklamy bocznej szpalty. Jeśli ma się wyświetlać gdzieś indziej, niż boczna szpalta, trzeba pokombinować ręcznie z pozycjonowaniem reklamy na stronie za pomocą stylów CSS.</p>
<p>Drugi system, o którym chciałem wspomnieć, to tradycyjnie <strong>blogger.com</strong>, należący do Google&#8217;a. Z racji tej struktury własnościowej, na blogi na Bloggerze można w banalny sposób wstawiać reklamy AdSense &#8212; pomiędzy wpisy, ale także w formie widgetów w różne miejsca w szablonie bloga. Oczywiście można wstawiać też wszystkie inne reklamy, które nie wymagają obsługi języka PHP. Dzięki temu łatwo umieścimy tam reklamy sieci afiliacyjnych czy najróżniejszych programów partnerskich, ale nie wstawimy tam na przykład narzędzia do automatycznej sprzedaży linków tekstowych w systemie LinkLift.</p>
<p>Jeśli chodzi o prostotę obsługi, moim zdaniem zdecydowanie wygrywa Blogger. Mam zastrzeżenia do kilku jego cech (np. do wycinania polskich znaków z adresów URL wpisów, zamiast zastępowania ich literami bez ogonków), ale generalnie uważam go za łatwiejszy w obsłudze, niż Blox. Poza tym na Bloggerze jest cała masa ciekawych wklejek do wykorzystania, pozwalająca naprawdę mocno rozbudować podstawowego bloga bez potrzeby wgryzania się w jakikolwiek kod&#8230;</p>
<p>Dla chcących się wgryźć w kod jest jeszcze więcej funkcji do dołożenia, na przykład <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/powiazane-wpisy-blogger/">wyświetlanie powiązanych tematycznie wpisów</a>. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Podsumowując, jeśli chcesz łatwego w obsłudze bloga, na którym można zarobić na reklamach, <strong>wybierz serwis blogger.com</strong>.</p>
<br />
Przeczytaj także artykuł <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/nextranet-program-partnerski-z-cyfrowymi-publikacjami/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Nextranet – program partnerski z cyfrowymi publikacjami</a>.
<hr />
<p>© KL na blogu <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Zarabianie na blogach</a>, 2010. |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/blog-lepszy-od-tego-na-onecie/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Link do artykułu</a> |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/blog-lepszy-od-tego-na-onecie/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss#comments">Komentarzy: 24</a> |
<br/>
Tagi: Blogger, blox, odpowiedzi na pytania czytelników<br/></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zarabianie-na-blogu.pl/blog-lepszy-od-tego-na-onecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>24</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zarabianie na blogu bez płacenia podatków</title>
		<link>http://zarabianie-na-blogu.pl/zarabianie-bez-podatkow/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=rss</link>
		<comments>http://zarabianie-na-blogu.pl/zarabianie-bez-podatkow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Jul 2010 07:51:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Lis</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzi na pytania czytelników]]></category>
		<category><![CDATA[podatki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zarabianie-na-blogu.pl/?p=2001</guid>
		<description><![CDATA[Miałem opory przed napisaniem tego wpisu. Sprawa jest dla mnie kontrowersyjna, bo zawsze uważałem, że podatki płacić trzeba (należy). Oczywiście jak najniższe, optymalizując ich wysokość choćby przez założenie działalności gospodarczej, ale jednak. Po obejrzeniu nagrania wideo mojego mentora (w nieco innej niszy), Jacka Spirko, stwierdziłem, że mój blog ma służyć moim czytelnikom a nie Urzędowi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miałem opory przed napisaniem tego wpisu. Sprawa jest dla mnie kontrowersyjna, bo zawsze uważałem, że podatki płacić trzeba (należy). Oczywiście jak najniższe, optymalizując ich wysokość choćby przez <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/zarabianie-w-internecie-a-dzialalnosc-gospodarcza/">założenie działalności gospodarczej</a>, ale jednak. Po obejrzeniu <a href="http://www.jackspirko.com/who-do-you-serve">nagrania wideo mojego mentora</a> (w nieco innej niszy), Jacka Spirko, stwierdziłem, że mój blog ma służyć moim czytelnikom a nie Urzędowi Skarbowemu. I dlatego zdecydowałem się odpowiedzieć publicznie na pytanie zadane przez Damiana:</p>
<blockquote><p>Jeśli chodzi o prowadzenie blogu, jego optymalizację i techniczne sprawy to jak na razie sobie radzę. Mam już plan blogu, mam kilka pierwszych artykułów i wszystko co potrzebne by go prowadzić (blogu jeszcze nie założyłem) a ze wszystkim sobie dam radę oprócz jednego &#8211; SPRAW ZWIĄZANYCH Z PODATKIEM. Czy istnieje jakaś możliwość dla początkującego pisanie blogu 19 nastolatka aby NIE płacić podatków i mieć pieniądze choćby niewielkie na koncie bez jakichś skomplikowanych procedur związanych z podatkami i Urzędem Skarbowym itp.???</p></blockquote>
<p>Na początku muszę zaznaczyć, że moim zdaniem większość procedur związanych z podatkami i Urzędem Skarbowym nie jest skomplikowana. Zwłaszcza, jeśli zarabiać będziesz wyłącznie z polskimi firmami. Od każdej z nich dostaniesz pieniądze z potrąconą zaliczką na podatek dochodowy, a potem także formularz PIT-11, z którego dane przepiszesz na roczne zeznanie podatkowe. <span id="more-2001"></span></p>
<p>Nieco bardziej skomplikowane są procedury w przypadku zarabiania z zagranicznymi firmami (AdSense, LinkLift, TNX.net), które przesyłają Ci pieniądze i pozostawiają wszystkie sprawy podatkowe w Twojej gestii. Ja stosuję do rozliczania tego typu dochodów <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/jak-placic-podatki-za-adsense/">metodę, którą już tu opisałem</a> i nie mogę powiedzieć, by była wyjątkowo skomplikowana. No ale nie o tym miałem pisać.</p>
<p>Tak naprawdę to chcąc zarabiać na blogu bez płacenia podatków nie możesz współpracować z polskimi firmami. Tu nie masz wyboru, bez względu na to, czy będzie to <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/adtaily-prosta-i-szybka-reklama-na-blogu/">AdTaily</a>, <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/zloty-program-partnerski/">Złoty Program Partnerski</a>, czy Blogvertising albo YellowGreen, od Twoich dochodów zostanie potrącony podatek. I potem dostaniesz PIT, i będziesz musiał się rozliczyć co roku z Urzędem Skarbowym. Innej opcji nie ma, polskie firmy nie zaryzykują swojej reputacji i dużej kary dla jednego partnera, który nie chce płacić podatków&#8230; Wyjątkiem są firmy, które życzą sobie, byś rozliczał podatek samodzielnie, jako ryczałt od wynajmu miejsca reklamowego. Tak czy siak, firmy są przez fiskusa kontrolowane często i szansa, że stamtąd fiskus dostanie Twoje dane, są moim zdaniem spore.</p>
<p>Co Ci więc pozostaje? Wszelkiego rodzaju zagraniczne programy partnerskie i sieci reklamowe.</p>
<p>Na początek oczywiście AdSense. To bardzo popularna metoda spieniężania stron internetowych w Polsce. W tej sieci reklamy kontekstowej pojawiają się polskie reklamy, więc można liczyć na spore zarobki. AdSense przelewa Ci co miesiąc pieniądze i nie martwi się podatkami.</p>
<p>Podobnie wygląda sprawa z:</p>
<ul>
<li><a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/tnx-system-wymiany-i-sprzedazy-linkow/">TNX.net</a>,</li>
<li><a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/skuteczne-zarabianie-na-linkach/">LinkLift</a>,</li>
<li><a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/ebay-partner-network/">eBay Partner Network</a>.</li>
</ul>
<p>i tak dalej.</p>
<p>Musisz jednak pamiętać, że <strong>zarabianie bez płacenia podatków to zawsze ryzyko</strong>. O ile dobrze pamiętam w przypadku odkrycia przez Urząd Skarbowy nieujawnionych dochodów będziesz musiał zapłacić karę w wysokości 75% tychże dochodów. Pieniądze przecież dostajesz na konto (chyba, że wypłatę z AdSense weźmiesz w formie czeku), na które US może w dowolnym momencie zajrzeć. Dlatego moim zdaniem nie warto &#8212; ryzyko jest spore a oszczędza się niewiele pracy (choć pieniędzy dość sporo).</p>
<br />
Przeczytaj także artykuł <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/nextranet-program-partnerski-z-cyfrowymi-publikacjami/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Nextranet – program partnerski z cyfrowymi publikacjami</a>.
<hr />
<p>© KL na blogu <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Zarabianie na blogach</a>, 2010. |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/zarabianie-bez-podatkow/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Link do artykułu</a> |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/zarabianie-bez-podatkow/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss#comments">Komentarzy: 26</a> |
<br/>
Tagi: odpowiedzi na pytania czytelników, podatki<br/></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zarabianie-na-blogu.pl/zarabianie-bez-podatkow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>26</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak rozliczać sprzedaż książki</title>
		<link>http://zarabianie-na-blogu.pl/jak-rozliczac-sprzedaz-ksiazki/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=rss</link>
		<comments>http://zarabianie-na-blogu.pl/jak-rozliczac-sprzedaz-ksiazki/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2010 04:08:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Lis</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[ebooki]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzi na pytania czytelników]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zarabianie-na-blogu.pl/?p=1975</guid>
		<description><![CDATA[W dzisiejszym wpisie odpowiedź na pytanie czytelnika. Tym razem napisał do mnie czytelnik najnowszego, trzeciego numeru Equity Magazine, w którym pojawił się mój tekst o zarabianiu na blogach. Mam pewne pytanie. Napisał Pan w artykule: &#8220;Znacznie łatwiej jest sprzedać wiedzę niejako osobno, w formie na przykład elektronicznej książki (e-book) albo płatnego kursu internetowego&#8221; Zastanawiam się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W dzisiejszym wpisie odpowiedź na pytanie czytelnika. Tym razem napisał do mnie czytelnik <a href="http://www.equitymagazine.pl/wp-content/plugins/download-monitor/download.php?id=3">najnowszego, trzeciego numeru Equity Magazine</a>, w którym pojawił się mój tekst o zarabianiu na blogach.</p>
<blockquote><p>Mam pewne pytanie. Napisał Pan w artykule:<br />
<strong> </strong> <strong></strong><br />
&#8220;Znacznie łatwiej jest sprzedać wiedzę niejako osobno, w formie na przykład elektronicznej książki (e-book) albo płatnego kursu internetowego&#8221;</p>
<p>Zastanawiam się właśnie nad czymś takim na swoim blogu. Byłoby to rozszerzenie do blogu. Konkretnie ebook, w którym znalazło by się wiele case&#8217;ów, analiz, wykresów. Zastanawia mnie jednak forma prawna. Przykładowo sprzedając taki e-book za 29 PLN, jak mam się z tego rozliczać ? Musiałbym mieć działalność gospodarczą, aby móc to sprzedawać (a nie posiadam). Czy są inne sposoby ? Np. w porozumieniu z jakąś firmą, która np. dostaje 50% od sprzedaży ?</p></blockquote>
<p>Temat mam przerobiony, bo sam wydałem ebooka mimo braku zarejestrowanej działalności gospodarczej. Uspokoję więc od razu, że wcale DG nie jest do szczęścia potrzebna.<span id="more-1975"></span></p>
<p>Przyda się za to pośrednik.</p>
<p>Pośrednikiem będzie wydawnictwo, które:</p>
<ul>
<li>dokona składu tekstu przesłanego przez autora,</li>
<li>pozyska numer ISBN dla książki,</li>
<li>przygotuje ostatecznie plik PDF z książką, albo nawet audiobooka (jeśli jest to możliwe),</li>
<li>obsłuży sprzedaż książki, tj. przyjmie wpłaty od klientów i wyśle im publikację, najlepiej zabezpieczając ją przed rozprzestrzenieniem się w internecie na pirackich portalach,</li>
<li>wypłaci autorowi prowizję za autorstwo książki i prowizję za polecenie kupującego,</li>
<li>obsłuży umowę z autorem, zapłaci za niego zaliczki na podatek dochodowy i z końcem roku prześle mu PIT-11.</li>
</ul>
<p>I takich wydawnictw na rynku jest kilka.</p>
<p><em>Mojego</em> ebooka wydałem w wydawnictwie Złote Myśli. Tam prowizje kształtują się następująco:</p>
<ul>
<li>25% ceny netto ebooka to prowizja dla autora,</li>
<li>25% ceny netto ebooka to prowizja bezpośrednia dla partnera, który przekierował klienta do księgarni,</li>
<li>15% ceny netto ebooka to prowizja wieczna dla pierwszego partnera, który kiedyśtam przekierował klienta do księgarni.</li>
</ul>
<p>Często jest tak, że klient kupujący książkę w ZM robi tam zamówienie po raz pierwszy &#8212; wtedy zgarniamy w sumie 40% prowizji partnerskiej i 25% prowizji za autorstwo. O ile to nasza książka, rzecz jasna. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Cały czas mówimy o cenach netto ebooków. Jeśli książka w wersji PDF kosztuje 19,97 a w wersji papierowej 29,97, prowizja cały czas naliczana jest od 19,97 PLN. I od ceny netto, czyli w tym przypadku od kwoty 16,37 PLN. ZM twierdzą, że w przypadku sprzedaży wersji papierowej, reszta pieniędzy idzie na pokrycie kosztów druku i przesyłki. Tak naprawdę zatrzymują sobie w kieszeni również podatek, bo VAT za książki papierowe wynosi 0%, ale to zupełnie inna historia. Podobnie wygląda sytuacja, gdy klient kupi wersję audio książki.</p>
<p>Tak czy siak wychodzi na to, ze z zapłaconych przez klienta 19,97 PLN, autor otrzyma najwyżej (0,25 + 0,25 + 0,15) * (19,97 / 1,22) = 10,63 PLN &#8212; czyli mniej więcej połowę wartości ebooka. I to jeszcze bez uwzględnienia podatku.</p>
<p>Może się więc okazać, że jednak bardziej opłaci się założenie własnej działalności gospodarczej. Kto wie&#8230;<em></em></p>
<br />
Przeczytaj także artykuł <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/nextranet-program-partnerski-z-cyfrowymi-publikacjami/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Nextranet – program partnerski z cyfrowymi publikacjami</a>.
<hr />
<p>© KL na blogu <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Zarabianie na blogach</a>, 2010. |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/jak-rozliczac-sprzedaz-ksiazki/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Link do artykułu</a> |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/jak-rozliczac-sprzedaz-ksiazki/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss#comments">Komentarzy: 8</a> |
<br/>
Tagi: ebooki, odpowiedzi na pytania czytelników<br/></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zarabianie-na-blogu.pl/jak-rozliczac-sprzedaz-ksiazki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nisze po polsku i angielsku</title>
		<link>http://zarabianie-na-blogu.pl/nisze-po-polsku-i-angielsku/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=rss</link>
		<comments>http://zarabianie-na-blogu.pl/nisze-po-polsku-i-angielsku/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Jun 2010 18:12:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Lis</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzi na pytania czytelników]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zarabianie-na-blogu.pl/?p=1914</guid>
		<description><![CDATA[Często dostaję pytania dotyczące tego, czy mając bloga po polsku warto zacząć pisać go po angielsku. Sam tak kilka razy zrobiłem, że otwierałem anglojęzyczną wersję mojego serwisu i publikowałem tam te same treści. Zdaje mi się, że to naturalny kierunek rozwoju takiego biznesu, w którym zarabia się dzięki prezentacji unikalnej i ciekawej treści. Dziś pytanie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Często dostaję pytania dotyczące tego, czy mając bloga po polsku warto zacząć pisać go po angielsku. Sam tak kilka razy zrobiłem, że otwierałem anglojęzyczną wersję mojego serwisu i publikowałem tam te same treści. Zdaje mi się, że to naturalny kierunek rozwoju takiego biznesu, w którym zarabia się dzięki prezentacji unikalnej i ciekawej treści.</p>
<p>Dziś pytanie zadane jak gdyby z drugiej strony.</p>
<blockquote><p>Witam, od pewnego czasu śledzę wpisy na Pana blogu, przy tym od  jakiegoś już czasu mam pewien dylemat w związku z dalszymi krokami w  swoich internetowych przedsięwzięciach : )<br />
Otóż posiadam  anglojęzyczne strony/blogi, które nieźle trzymają się w wynikach  Google&#8217;a dla średnio konkurencyjnych nisz (ok 10 tys. globalnych wyszukań  miesięcznie dla ich słów kluczowych),<br />
niestety pozycjonowanie takich stron wymaga dużo czasu i  cerpliwości, jest duzo trudniejsze, jak zapewne Pan wie.<br />
Przekłada  się to oczywiście na zarobki w AdSense (chociaż uzyskiwałem też  przychody z reklam CPA), polskojęzyczne strony i słowa kluczowe są dużo  mniej konkurencyjne,<br />
ale domyślam się, że i CPC jest przy nich niższe, jednak przy  łatwiejszym wypozycjonowaniu strony i większej ilości odwiedzin mogłoby  się to wyrównać, lub chociaż zbliżyć?<br />
Nigdy nie osiągałem  wysokich profitów z AdSense, nie zbliżyłem się nawet, jak Pan, do 400  euro miesięcznie.<br />
Stąd moje pytanie, czy warto brać się za polski, mniej  konkurencyjny rynek?<br />
Na Pana blogu doczytałem, że można  zarabiać także przy pomocy płatnych linków reklamowych itd. co na pewno  jest w Polsce łatwiejsze (chociażby przez mniejszą liczbę konkurencji  wśród chętnych do publikacji reklam).<br />
Jednakże chciałbym, żeby moim głównym źródłem dochodu było AdSense :  )</p></blockquote>
<p><span id="more-1914"></span></p>
<p>Jeśli zaczniesz pisać po polsku, to AdSense prawdopodobnie siłą rzeczy stanie się podstawowym źródłem Twoich dochodów. Ja tam akurat uważam, że nastawianie się wyłącznie na jeden sposób zarabiania i na jedną firmę, to nie jest dobry pomysł.</p>
<p>Teraz tak&#8230;</p>
<p>Trudno wyrokować, czy dana nisza jest łatwiejsza do zaistnienia w Polsce, czy w internecie anglojęzycznym. Śmiem twierdzić, że nisza o takim samym popycie (10 k wyszukiwań miesięcznie) będzie oblężona podobnie w Polsce jak i po angielsku. </p>
<p>Z rynkiem anglojęzycznym jest o tyle inaczej, niż z naszym, że jest znacznie bardziej rozdrobniony. Istotne jest to zwłaszcza w tych branżach, w których sprzedaje się fizyczne produkty lub usługi wymagające osobistego kontaktu zleceniobiorcy i klienta. W Polsce można sobie wyobrazić, że jedna firma produkująca towar X wysyła go do wszystkich tysięcy klientów w całym kraju. W anglojęzycznym internecie ta sama liczba klientów rozsiana jest po całym świecie (USA, Kanada, Australia, Wielka Brytania, że wymienię tylko część krajów, w których angielski jest językiem urzędowym). I trudno sobie wyobrazić, by towar dla tych klientów był wysyłany przez jednego producenta, bez pośredników.</p>
<p>Polskojęzyczny internet na pewno ma niższe stawki za kliknięcia w reklamach. Co do tego nie ma wątpliwości. Na zachodzie wszystko jest droższe, więc i kwoty wydawane na reklamę są droższe. Co więcej, tam reklama w internecie jest troszkę dojrzalsza, niż u nas, a zatem reklamodawcy wydają proporcjonalnie troszkę więcej pieniędzy na reklamę, niż u nas. Po prostu nauczyli się korzystać z tych reklam tak, żeby wycisnąć maksimum z zainwestowanych środków na kliknięcia czy wyświetlenia.</p>
<p>Te same nisze tematyczne w Polsce są mniej popularne i mniej poszukiwane. Więc jeśli Twoja strona odnosi sukces za oceanem, w Polsce też sukces odniesie, ale w zupełnie innej skali. Myślę, że kilkudziesięciokrotnie mniejszej&#8230; W końcu u nas internautów jest może z 10 000 000, a anglojęzycznych pewnie już z pół miliarda.</p>
<p>Podsumowując, jeśli odnosisz sukcesy z blogami anglojęzycznymi, skup się na tym i odpuść sobie wchodzenie na polski rynek. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<br />
Przeczytaj także artykuł <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/nextranet-program-partnerski-z-cyfrowymi-publikacjami/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Nextranet – program partnerski z cyfrowymi publikacjami</a>.
<hr />
<p>© KL na blogu <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Zarabianie na blogach</a>, 2010. |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/nisze-po-polsku-i-angielsku/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Link do artykułu</a> |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/nisze-po-polsku-i-angielsku/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss#comments">Komentarzy: 9</a> |
<br/>
Tagi: odpowiedzi na pytania czytelników<br/></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zarabianie-na-blogu.pl/nisze-po-polsku-i-angielsku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O uczciwości programów partnerskich</title>
		<link>http://zarabianie-na-blogu.pl/o-uczciwosci-programow-partnerskich/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=rss</link>
		<comments>http://zarabianie-na-blogu.pl/o-uczciwosci-programow-partnerskich/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Jun 2010 17:49:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Lis</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[motoryzacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[nextranet]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzi na pytania czytelników]]></category>
		<category><![CDATA[programy partnerskie]]></category>
		<category><![CDATA[złoty program partnerski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zarabianie-na-blogu.pl/?p=1901</guid>
		<description><![CDATA[W dzisiejszym wpisie temat, o którym myślało pewnie wielu z Was, ale znaczna część bała się zapytać. Mianowicie &#8212; jak to jest z uczciwością polskich programów partnerskich? Bezpośrednim bodźcem do napisania tego artykułu jest pytanie jednego z czytelników, Piotra. Wiem, że są ludzie, którzy różnie w sieci zarabiają: jedni zarabiają po 200-300 zł miesięcznie na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W dzisiejszym wpisie temat, o którym myślało pewnie wielu z Was, ale znaczna część bała się zapytać. Mianowicie &#8212; jak to jest z uczciwością polskich programów partnerskich?</p>
<p>Bezpośrednim bodźcem do napisania tego artykułu jest <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/tag/odpowiedzi-na-pytania-czytelnikow/">pytanie jednego z czytelników</a>, Piotra.</p>
<blockquote><p>Wiem, że są ludzie, którzy różnie w sieci zarabiają: jedni zarabiają po 200-300 zł miesięcznie na różnych programach partnerskich (np. ebooki). Inni zarabiają po kilka tysięcy (tego dowiedziałem się od kogoś dobrze znającego program partnerski Bankier.pl), ale są to nieliczne wyjątki, i te osoby działają tak, że nie tylko klienta imiennie pozyskają, ale pilnują potem realizowanie takiego wniosku, bo nie brakuje takich sytuacji w programach partnerskich oferujących produkty finansowe, że ktoś pozyskuje klienta na rzecz danego banku, w systemie partnerskim wniosek ten jest odnotowany, ale potem po kilku tygodniach pracownik banku kontaktuje się z tym klientem i mówi, że tamten wniosek wypełniony w systemie partnerskim przedawnił się, i oni czyli bank ponownie składają klientowi propozycję wypełnienia wniosku online już bezpośrednio na stronie banku. W ten sposób bank dostaje nowego klienta, lecz nie musi odprowadzać prowizji pośrednikowi. Takie sytuacje występują, niestety.</p>
<p>Ja sam kiedyś dość naiwnie w tej sprawie postąpiłem, bo w pewnym programie partnerskim oferującym produkty finansowe zrobiłem mailing do 250 000 kont, mailing odpłatny przez pewną firmę. Jaka reakcja? Zero zarobku. Banki, dla których to zrobiłem, prawdopodobnie jakichś klientów z tego pozyskali, ja natomiast nie otrzymałem nic: miałem tylko na swoim koncie w tym systemie partnerskim pokazaną pewną statystykę poznawania oferty, a potem informację, że kilka wniosków zostało przez moje konto wypełnionych. I nic. Kiedy potem dopytywałem się o dalszy los tych wniosków, to operator systemu partnerskiego żadnych dodatkowych informacji o losie tych wniosków nie miał. Nie znaczy to, że mnie oszukał, nie przypuszczam; po prostu nic więcej nie wiedzieli, bo oni kiedy otrzymywali z danego banku informację, że wniosek został przyjęty, rozpatrzony i kredyt został udzielony, to wtedy otrzymywali prowizję, którą dzielili się z partnerem.</p>
<p>W moim przypadku takich informacji nie mieli.</p>
<p>Zrozumiałem, że nie tędy droga, a teraz przypuszczam, że i w mojej sytuacji mogło być podobnie: bank swoje odczekał, a po przedawnieniu wniosku ponownie z klientem się skontaktował.</p>
<p>Moje pytanie.</p>
<p>Przypuszczam, że taką wiedzę na pewno masz, więc jeśli możesz to proszę napisz mi czy u nas w Polsce można zarabiać np. 5 000, 10 000, 15 000 i więcej miesięcznie w sieci, a jeśli tak to Twoim zdaniem na czym?</p>
<p>Nie mam na myśli prowadzenie bloga i to wszystko o czym w związku z prowadzeniem bloga można zarabiać &#8211; i o czym Ty pisałeś.</p>
<p>Czy generalnie spotkałeś się z czymś takim w sieci, że są jakieś produkty, jakieś szkolenia itd., że po pierwsze firmy to oferujące są uczciwe wobec swoich partnerów, a po drugie, że ludzie rzeczywiście całkiem dobry pieniądz zarabiają.</p></blockquote>
<p>Zacznę od odniesienia się do Twojej sytuacji.<span id="more-1901"></span></p>
<p>To, że kupiłeś mailing na kilkanaście czy nawet kilkaset tysięcy adresów jeszcze o niczym nie świadczy. Zwłaszcza, jeśli kupiłeś mailing w <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/gptr-tak-nie-zarobisz/">systemie GPTR</a>. Zwłaszcza tanie oferty mailingów są mocno podejrzane. Często listy są zdezaktualizowane i mimo wysłania kilkunastu tysięcy maili tylko połowa z nich dociera do adresatów, a przez zmęczenie materiału i złe dopasowanie tematyczne mailingu do grupy adresowej, nie ma konwersji. Napisz może jaka to firma, bo być może się mylę i mailing był do wartościowych odbiorców&#8230; Tę przyczynę będzie najszybciej wyeliminować.</p>
<p>Sam fakt, że na 250 000 maili masz wypełnionych tylko kilka wniosków świadczy o beznadziejnym dopasowaniu reklamy do grupy docelowej, albo o beznadziejnej jakości samej reklamy. Idąc dalej, sam fakt złożenia wniosku jeszcze nie dowodzi faktycznego zamiaru zaciągnięcia kredytu czy zakupienia innego produktu finansowego. W dzisiejszych czasach ludzie kontaktują się z różnymi bankami, żeby porównać ich oferty, zanim zwiążą się z nimi na całe życie w przypadku kredytów hipotecznych.</p>
<p>Ja przykładowo pozyskałem dla Aukcji Kredytowych niemal 150 klientów zarejestrowanych w serwisie. I z tego dostałem dwie prowizje, za dwa kredyty&#8230;</p>
<h2>Czy w Polsce można zarobić dużo w internecie?</h2>
<p>Przechodząc do Twojego pytania&#8230;</p>
<p>Tak, jestem przekonany, że w Polsce można zarabiać za pomocą internetu kilka i więcej tysięcy miesięcznie. Sądzę, że klucze do takich pieniędzy są dwa:</p>
<ul>
<li>sprzedaż własnych produktów, promowanych we własnym serwisie (niekoniecznie sklepie internetowym),</li>
<li>sprzedaż własnych usług, promowanych we własnym serwisie (na przykład blogu tematycznym).</li>
</ul>
<p>Przykładem niech będzie, dajmy na to, Sebastian Schabowski, który prowadzi <a href="http://tiny.pl/hgv7n">płatny półroczny kurs Dochód z Pasji 2.0</a> i kilka innych. Udało mu się <a href="http://blip.pl/s/81800500">sprzedać tych kursów już za ponad 200 000 PLN</a> i jest moim idolem. Serio. Nawet zapisałem się do zaawansowanej części tego kursu, by zarabiać tak, jak on.</p>
<p>Sprzedaż własnych produktów czy usług to najlepsza metoda na pieniądze, bo odpadają Ci wszystkie koszty, które powstają na przykład w zwykłym handlu internetowym. Odpada Ci marża dla hurtowni, koszt produkcji jest znikomy (jeśli produkt jest elektroniczny &#8212; kurs, ebook, film do ściągnięcia), najwyżej część swojego zarobku oddajesz we własnym programie partnerskim.</p>
<p>I dlatego już niedługo rozszerzam swój model biznesowy. Przestaję tylko wymądrzać się za darmo na blogach, będę się też wymądrzać dla pojedynczych klientów, za pieniądze. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Chętnie bym też zrobił jakiś własny produkt do sprzedaży, choćby ebooka, ale mam mało mocy przerobowych i jednego nie mogę skończyć od półtora roku. No ale w końcu będę musiał. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<h2>Czy polskie PP są uczciwe?</h2>
<p>Za mało polskich programów partnerskich na swojej skórze przetestowałem, by móc odpowiedzieć na tak postawione pytanie. Z pewnością trafiają się takie, które nie są do końca uczciwe. Jest też pewnie jeszcze więcej takich, które po prostu niepoprawnie działają i przez ich błędy tracą partnerzy.</p>
<p>Ponieważ nie przetestowałem wielu programów partnerskich, tylko niewielką liczbę z nich polecam. A i do tych, które wymieniam tu na dole strony, można mieć zastrzeżenia.</p>
<p>Weźmy na przykład taki Złoty Program Partnerski. Od 2008 roku pracują nad nowym panelem partnerskim i przebudową całego systemu. Pisałem o tym w <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/ponarzekam-sobie-na-zloty-program-partnerski/">2008</a> i <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/ze-zlotym-programem-partnerskim-coraz-gorzej/">2009 r.</a> I do dziś nie można doczekać się, żeby wszystko działało poprawnie &#8212; ostatnio miałem problemy z panelem autorskim, przez co nie mogę wypłacić tej części mojej prowizji. A na odpowiedź na e-mail czekam już ze 3 dni. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' />  W panelu autorskim zaś wciąż widać komunikat &#8220;Nowy panel ZPP nie został jeszcze ukończony w takim stopniu jakbyśmy  tego chcieli.&#8221;, a powiadomienia e-mailowe pozbawione są drugiej najważniejszej informacji &#8212; kampanii, z której pochodziło zamówienie. Jak mam zaufać PP, który chwali się tym, że jest największy, a wciąż ma mniej lub więcej błędów?</p>
<p>Błędy to jest to, co mnie najbardziej martwi. Bo nigdy nie ma przecież pewności, czy prowizja naliczona będzie prawidłowo. Tylko naprawdę rozbudowane statystyki śledzenia procesu składania zamówień na to pozwalają. Tu ukłon w stronę <a href="http://tiny.pl/hg8kk">Nextranetu</a>, w którym do naszych sklepów partnerskich można wstawiać kod <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/google-analytics-darmowe-statystyki/">Google Analytics</a> i później z jego pomocą śledzić konwersje. Żaden inny PP nie podaje tak precyzyjnych informacji!</p>
<p>Ja tu polecam tylko te programy partnerskie, na których cokolwiek zarobiłem. Ale tak naprawdę zarobiłem, to znaczy dostałem do ręki pieniądze naliczone na koncie w takim PP. No i tylko wtedy, gdy nie mam co do nich żadnych zastrzeżeń.</p>
<p>Weźmy na przykład Motoryzacyjna.pl. <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/pp-dla-blogow-o-samochodach/">Księgarnia internetowa z książkami o naprawach samochodów</a>. Mają PP, nawet <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/motoryzacyjna-jest-wyplacalna/">jest wypłacalny</a>. Ale co z tego, skoro od roku chyba nie działa im jedno z podstawowych narzędzi partnerskich &#8212; IFRAME z okładką, ceną i tytułem książki? To ja specjalnie postawiłem pod te książki osobnego bloga, wstawiłem tam 125 postów, a teraz nic z tego nie mam, bo na blogu zamiast okładek wyświetla się error 404. Czy ten PP upada, czy po prostu nie działa tak, jak chcieliby właściciele i dlatego go sobie odpuścili?</p>
<p>Jakie są Wasze doświadczenia? Czy spotkały Was jakieś kłopoty, które mogłyby świadczyć o nieuczciwości PP, w których uczestniczycie? Tylko śmiało proszę, z nazwami, niech PP się tłumaczą. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<br />
Przeczytaj także artykuł <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/nextranet-program-partnerski-z-cyfrowymi-publikacjami/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Nextranet – program partnerski z cyfrowymi publikacjami</a>.
<hr />
<p>© KL na blogu <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Zarabianie na blogach</a>, 2010. |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/o-uczciwosci-programow-partnerskich/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Link do artykułu</a> |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/o-uczciwosci-programow-partnerskich/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss#comments">Komentarzy: 19</a> |
<br/>
Tagi: motoryzacyjna, nextranet, odpowiedzi na pytania czytelników, programy partnerskie, złoty program partnerski<br/></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zarabianie-na-blogu.pl/o-uczciwosci-programow-partnerskich/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Efekt dźwigni i newsletter</title>
		<link>http://zarabianie-na-blogu.pl/efekt-dzwigni-i-newsletter/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=rss</link>
		<comments>http://zarabianie-na-blogu.pl/efekt-dzwigni-i-newsletter/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Apr 2010 18:14:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Lis</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzi na pytania czytelników]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zarabianie-na-blogu.pl/?p=1706</guid>
		<description><![CDATA[W dzisiejszym wpisie odpowiedź na długi komentarz Grzegorza, pozostawiony pod wpisem z ostatnim raportem o zarobkach. Komentarz jest długi i pytania są zbyt szczegółowe, żeby sens miało odpowiadanie na niego w formie komentarza. Dlatego zdecydowałem się odpowiedzieć w ramach osobnego wpisu. Z racji na długość komentarza pozwolę sobie też odnieść się do poszczególnych jego części, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W dzisiejszym wpisie odpowiedź na długi komentarz Grzegorza, pozostawiony pod wpisem z ostatnim raportem o zarobkach. Komentarz jest długi i pytania są zbyt szczegółowe, żeby sens miało odpowiadanie na niego w formie komentarza. Dlatego zdecydowałem się odpowiedzieć w ramach osobnego wpisu. Z racji na długość komentarza pozwolę sobie też odnieść się do poszczególnych jego części, tak będzie mi łatwiej.</p>
<blockquote><p>Mam dwa pytania, bo uważam, że za tak duży wkład pracy i kilka lat  spędzone na blogowaniu, to co zarabiasz to ochłapy. Są bardziej  efektywne metody. Nie chcę Cię urazić, bo bardzo dobrze piszesz i jesteś  kompetentną osobą.<br />
Jednak uważam, że podawanie tych statystyk wyrządza wiele szkody  osobom, które myślą, że wystarczy mieć bloga i pisać jak najwięcej, żeby  zbudować biznes internetowy.<br />
Rozumiem, że dla młodej osoby czytającej Twojego bloga 2 tys. to wiele,  jednak warto podkreślić, że pracowałeś nad tym kilka lat. Przeciętny  młody człowiek ma zapał przez miesiąc, może dwa, a metodami opisywanymi  przez Ciebie zarobi w tym czasie na worek kartofli albo i nie.</p></blockquote>
<p>Nie da się ukryć. Na pozycję najlepiej zarabiającego serwisu pracuję od 2003 roku, wcześniej istniał jako statyczny serwis, teraz jako blog. I zakładając nowego bloga nie ma co liczyć na porządne pieniądze w ciągu pierwszego miesiąca, czy dwóch.<span id="more-1706"></span></p>
<p>Z drugiej strony zaczynałem kiedyś bloga od całkowitego zera, nie korzystając np. z linków z innych blogów, i <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/jak-zarobilem-na-blogu-ponad-3000-pln/">w ciągu 10 miesięcy od założenia zarobiłem na nim ponad 3 000 PLN</a>. Czy dziś dałoby się to powtórzyć? Pewnie tak, choć pewnie większym nakładem pracy. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<blockquote><p>Pytanie 1:<br />
Czy myślałeś kiedyś żeby zlecać pisanie tekstów na blogi i zostawić  sobie dla przyjemności jedynie ten, który jest związany z Twoją pasją?</p>
<p>Jeśli Twoje główne źródło dochodu to reklamy (adsense), to więcej  wpisów == więcej wejść z wyszukiwarek == więcej kliknięć. Oczywiście nie  znam źródeł odwiedzin na Twoich blogach (może podasz jakieś  przykładowe?) Zawsze podajesz liczbę wpisów w miesiącu, więc wnioskuję,  że liczysz na ruch z google dzięki zaindeksowanym unikalnym podstronom.</p>
<p>Dla googla kto napisał tekst jest nieistotne. Stawiam śmiałą  hipotezę, że stosując model polegający np. na inwestowaniu 25%  miesięcznego przychodu w zlecenia nowych wpisów kilku osobom Twoje  zarobki rosłyby dużo szybciej.</p>
<p>Dzięki temu masz efekt dźwigni i więcej wolnego czasu na zarządzanie,  marketing, podróże, relaks.</p></blockquote>
<p>Moim podstawowym źródłem dochodu jest istotnie AdSense. A podstawowym źródłem wejść &#8212; wyszukiwarki. Dlatego staram się pisać tak, by łatwo ściągać kolejnych czytelników właśnie z wyszukiwarek.</p>
<p>Dla Google&#8217;a nieistotne, kto napisał tekst, ale dla zarabiającego blogera &#8212; i owszem. Bo oprócz zarabiania na blogu bezpośrednio, na reklamach, w dłuższej perspektywie można zarabiać dzięki marce zrobionej na blogu. I na tę markę trzeba pracować pisząc pod własnym nazwiskiem. A mnie się nie bardzo uśmiecha zamawianie od kogoś tekstu i publikowanie go po własnym nazwiskiem. Pomijam już fakt, że jest to niezgodne z prawem, bo prawa autorskie są przecież niezbywalne&#8230;</p>
<p>Nie patrzmy tylko na bloga jak na metodę prezentacji treści okraszonej reklamami. To nie jedyna szansa na spieniężenie tej treści! Ja dzięki pisaniu tego bloga pracowicie od kilku lat jestem zapraszany na branżowe imprezy, jeżdżę z <em>wykładami</em>, co mi sprawia wielką frajdę, bo uwielbiam się wymądrzać. Oprócz tego dzięki temu blogowi pracuję dla sieci YellowGreen, co nie zostałoby mi zaoferowane, gdyby nie ten blog&#8230; Tych pieniędzy jednak nie wliczam jako zarobku na blogach, choć przecież powinienem. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Na pewno powinienem wydawać pieniądze, które zarabiają mi blogi, by zarabiać na nich jeszcze więcej. I rzeczywiście ostatnio zacząłem kupować treść, zatrudniłem bowiem autora dla mojego najnowszego bloga o wideo HD. Bo to temat, na którym w ogóle się nie znam, choć sam zacząłem kręcić i publikować materiały w tym formacie. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Co by jednak nie mówić, blogi nie są chyba takim biznesem, w którym miałbym pewność wyciągnięcia pieniędzy włożonych na ich tworzenie i promocję. Dlatego inwestować na poważnie się boję.</p>
<blockquote><p>Pytanie nr 2<br />
Drugie pytanie jest związane z tym czy efektywnie wykorzystujesz ruch na  Twoich stronach. Ilu z odwiedzających już nie wraca na blogi?</p>
<p>Prowadzisz bloga eksperckiego (być może kilka) i znakomicie piszesz.  Dlaczego nie budujesz listy mailingowej? Jest ona świetnym narzędziem na  spożytkowanie energii jedengo użytkownika wielokrotnie (dopóki się nie  wypisze z newslettera).</p>
<p>Napisanie poradnika/ów, które zachęcałby odwiedzających Twoje strony  do zostawienia emaila w zamian za gratisowy PDF to dla Ciebie pestka.</p>
<p>Dzięki liście mailingowej osoby, które wejdą na Twojego bloga nie  znikają bezpowrotnie.<br />
Możesz z nimi utrzymać kontakt i zbudować relację, coś sprzedać lub po  prostu skierować na bloga.</p></blockquote>
<p>Nie potrafię odpowiedzieć, ilu z odwiedzających nigdy już moich blogów nie odwiedza. Staram się jednak ściągać ich na stałe, w ramach możliwości, zależnych głównie od profilu czytelników.</p>
<p>Tu na przykład promuję (choć niezbyt mocno, muszę przyznać) kanał RSS, co pozwoliło mi zbudować bardzo dużą grupę subskrybentów. Dla nowych czytelników mam <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/jak-zarobic-na-blogu-emailowy-kurs-dla-poczatkujacych/">darmowy kurs o zarabianiu na blogach</a>, który też przecież służy mi do ściągania czytelników po wielokroć na bloga. Podaję tam przecież odnośniki do artykułów do przeczytania, na łamach mojego bloga, rzecz jasna. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Liczba słuchaczy tego kursu sięgnie niedługo 1 000, co mnie bardzo cieszy.</p>
<p>Na DZB z kolei mam czytelników, którzy nie bardzo umieją korzystać z RSSów. Tam za to mam newsletter, za zapis do którego daję kilka gratisów. I newsletter ten służy mi właśnie do ściągania ludzi do nowych artykułów. Od czasu do czasu wysyłam tam informacje o nowościach na blogu. Dzięki temu, że mam tam ponad 2 500 subskrybentów, efekty bywają takie, jak <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/efekt-leniwego-mailingu/">opisałem tutaj</a>.</p>
<p>W sumie od dłuższego czasu zastanawiam się, czy nie uruchomić newslettera i tutaj, ale w sumie nie wiem, czy miałoby to sens. Z drugiej strony może wcale nie jest potrzebny newsletter, by zbierać adresy e-mail, bo jak wspomniałeś, wystarczy tylko dać jakiś gratis? Moim zdaniem to trochę za mało &#8212; i ratowałoby mnie tylko to, że ludziom nie chciałoby się wypisywać z mojej listy. <img src='http://zarabianie-na-blogu.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Macie jakiś pomysł, co chcielibyście ode mnie dostać za darmo (czyt. w zamian za adres e-mail)?</p>
<br />
Przeczytaj także artykuł <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/nextranet-program-partnerski-z-cyfrowymi-publikacjami/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Nextranet – program partnerski z cyfrowymi publikacjami</a>.
<hr />
<p>© KL na blogu <a href="http://zarabianie-na-blogu.pl?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Zarabianie na blogach</a>, 2010. |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/efekt-dzwigni-i-newsletter/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss">Link do artykułu</a> |
<a href="http://zarabianie-na-blogu.pl/efekt-dzwigni-i-newsletter/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss#comments">Komentarzy: 7</a> |
<br/>
Tagi: newsletter, odpowiedzi na pytania czytelników<br/></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zarabianie-na-blogu.pl/efekt-dzwigni-i-newsletter/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
