25
07
08

Studium przypadku: mój najlepszy blog

Ostatnio musiałem przedłużyć ważność domeny, na której stoi mój najlepszy blog. Sytuacja ta uświadomiła mi, że ten blog ma już rok. Wszelkiego rodzaju rocznice i jubileusze są doskonałym momentem do podsumowań. Mając w pamięci prośby, bym ujawnił arsenał moich blogów, powoli będę je opisywać. Dziś zacznę od tego, na którym najbardziej mi zależy.

Dlaczego najbardziej mi zależy? Dlaczego uważam, że to mój najlepszy blog? Sprawa jest niezmiernie prosta. On po prostu zarabia mi najwięcej pieniędzy. 😀

Po tym wstępie pora poznać dzisiejszego bohatera. Jest nim blog Centralne Ogrzewanie. Nazwa, jak nazwa, nic specjalnego. Oddaje dokładnie zawartość i treść.

Blog powstał na początku lipca zeszłego roku. Do jego stworzenia jednak przymierzałem się znacznie wcześniej. Uświadomiłem sobie bowiem w pewnym momencie, że część witryny Drewno Zamiast Benzyny zarabia lepiej niż reszta. Chodziło o dział o ogrzewaniu. Najpierw wydzieliłem go do osobnej poddomeny (gdzie jest i teraz — to jedyna część DZB, która nie jest jeszcze blogiem), ale stwierdziłem, że zawsze lepiej założyć drugą stronę na ten temat. Zacząłem więc szukać odpowiedniej domeny. Z braku takiej sprawę odłożyłem. Następnym razem, gdy sprawdzałem, centralne-ogrzewanie.pl była wolna. No to ją sobie zarejestrowałem. I szybko postawiłem bloga.

Jak widać, kupiłem domenę z historią. Niezbyt ciekawą, bo witryna, która tam widniała, to ledwie prosta wizytówka. Ale domena znana w sieci od dłuższego czasu ma zawsze większą wartość niż taka, którą dopiero co zarejestrowano po raz pierwszy.

Mając gotowego bloga, ruszyłem ostro z pisaniem wpisów. Przez pierwsze dwa tygodnie posty tworzyłem codziennie. Mniej więcej po tygodniu od uruchomienia zaczęli się pojawiać nieśmiało odwiedzający. Po 26 dniach wrzuciłem reklamy AdSense. Pierwszego dnia zarobiły mi 0,17$, ale już drugiego 1,33$. Przez cały okres istnienia ten blog zarobił dla mnie 653 dolary. Śmiesznie wyszło, bo napisałem przez ten czas 65 wpisów, co daje ładną wielkość 10$ za jeden wpis. Przypominam, że na potrzeby tego bloga przyjmuję takie uproszczenie, że napisanie jednego wpisu trwa pół godziny. Dawałoby to stawkę 20$ za godzinę pracy. Nieźle… nawet przy dzisiejszym kursie dolara. Do dziś nie zdawałem sobie sprawy, że aż tak nieźle!

Dla lepszego przetrawienia, suche liczby trzeba popić wykresem.

Ten wykres przedstawia całą historię bloga i trzy parametry:

  • zmiany liczby odwiedzających (kolor czarny),
  • zarobki z AdSense (niebieski),
  • pojedyncze wpisy (czerwony).

Widać, że przez pierwsze kilka miesięcy tworzenia bloga mi się chciało. Widząc zarobki rzędu kilku dolarów dziennie naprawdę miałem dobrą motywację, żeby pisać kolejne wpisy. Gdy zarobki spadły znacząco, przestało mi się chcieć. Dziś zakładam, że będę pisać jeden artykuł nie rzadziej, niż co 14 dni, z dotrzymaniem tego bywa różnie…

Efektem pilnej pracy na początku istnienia bloga był dość gwałtowny przyrost liczby odwiedzin. Nic w tym dziwnego. W końcu każdy kolejny artykuł powodował, że tematyka bloga była coraz szersza. Opisywałem kolejne zagadnienia. Kolejne wpisy pojawiały się w SERPach, co wprost oznaczało wzrost liczby gości. Dziś jest ich około 300 dziennie.

Wykres dobrze pokazuje kryzys w zarobkach z reklam AdSense. Na jesieni zeszłego roku znacznie spadły mi przychody z tego źródła. Mam wrażenie, że moje konto AdSense zostało objęte smart pricingiem, choć nie jestem w stanie tego zweryfikować. Gdy nie udało mi się tego „odczarować”, dałem sobie spokój. Teraz jest lepiej, co też na wykresie widać.

Inne metody zarabiania się nie spisują specjalnie. SmartContext daje niewielkie dochody. Gdzieniegdzie promuję jakieś książki, ale bez spektakularnych efektów. W Złotych Myślach nie ma nic, co by tam pasowało. Próbowałem tam wetknąć jakieś bannery z Afilo, ale zarobiłem w sumie tyle co nic.

Nad CO muszę trochę popracować. Warto byłoby śledzić skuteczność reklam na wszystkich podstronach, choć to byłoby trudne. Gdybym miał tę wiedzę, zamiast „najpopularniejszych artykułów” mógłbym promować „najciekawsze” (czyli te, które zarabiają mi najlepiej). Mógłbym też starać się wepchnąć z kolejnymi wpisami na te same tematy, łapiąc kolejne wejścia z mniej popularnych wyszukiwań. No i zdecydowanie blog domaga się obrazków! Nie mam ich, więc ich nie umieszczam. Trzeba będzie sobie je zrobić własnoręcznie, korzystając z pomocy aparatu cyfrowego (do zdjęć) i programów do grafiki wektorowej (do rysowania schematów).

Ten artykuł napisałem kilka dni wcześniej, niż zostanie on opublikowany. Jak wspomniałem wcześniej, mam urlop i zaplanowany wyjazd. W chwili, gdy ten wpis się pojawi na blogu, ja będę na Sunrise Festival, czekając na koncert Armina van Buurena. 🙂 Na komentarze odpowiem po powrocie, czyli pewnie pod koniec przyszłego tygodnia. 😀

Autor:Krzysztof Lis | Tagi:
Wpisy powiązane tematycznie:

21 komentarzy do artykułu “Studium przypadku: mój najlepszy blog”

  1. No u mnie tez wlasnie zbliza sie czas przedluzania domen i musze z przykroscia stwierdzic, ze zarobily na siebie zaledwie 3 domeny(na dwoch wyszedlem prawie na czysto). Doszedlem do wniosku, ze nie ma sensu ich przedluzac i klasc w nie pieniedzy. Ostatnio zlapalem motywacje i mam zamiar kupic kilka nowych i wziac sie za solidne pisanie, jak z tego nic nie wyjdzie, to ja juz nie wiem. Postaram sie jak bede mogl noi zobaczymy. Co ciekawsze jest to ze strony w ktore wkladam naprawde sporo pracy i nie maja wcale zlej tematyki, nie zarabiaja, a jak wrzuce gdzies np. reklame ebooka zm, na strone i poprostu wisi sobie tak (nawet nie jst tematyczna), to udalo mi sie cos spzredac(pierwsza prowizja w zm :O)

  2. Na moim blogu również zauważyłem duży spadek zysku z reklam, mimo iż prowadzę bloga bardzo krótko. Po części odpowiedzialne są za to wakacje, po części smart pricing. Są takie dni kiedy z 1 kliknięcia mam więcej pieniążków niż z 10 kliknięć następnego dnia. Nie chcę jednak wstawiać reklam, tak jak zaleca to Google w poradach optymalizacyjnych, bo według mnie zaśmieca to trochę stronę a treść jest jednak najważniejsza. W wolnej chwili możesz zajrzeć na bloga http://inwestycjegieldowe.blogspot.com/ i napisać co o nim sądzisz – będę wdzięczny 🙂 Liczymy również na relację z Sunrise 😉

    Pozdrawiam.

  3. Mam pytanie czy blog o sytuacji w kraju i na świecie, ma szanse zarobić?
    Np. pisałbym o jakimś wydarzeniu i inni dzielili by się swoimi opiniami na ten temat.
    Proszę o opinie.

  4. Do Aleksander Kołowski, każdy blog ma duże na zarabianie, tylko zależy ile dy dasz z siebie na pisanie i promocję. Na tematyce wiadomości są słabe zarobki ponieważ jest mało reklamodawców, a portale jak gazeta mało płacą.

  5. @Aleksander Kołowski : każdy temat jest dobry do pisania, ale musisz być w tym dobry, a Twoje wpisy muszą być na wysokim poziomie, jeżeli nie masz nic do powiedzenia w danym temacie, to się nawet nie odzywaj….

  6. 30 min na wpis… no dobra – ale z tego co widzę to bardzo dużo czasu idzie Tobie na analizę skuteczności danej witryny, opracowywanie nowych technik, udoskonalenie nowych, itp… . Też to wlicz w swoje „zarobki” 😉

  7. Nauka i wnioski sa bezcenne 😉

  8. to jaka jest dobra tematyka na zarabianie?

  9. @Aleksander Kołowski : nie szukaj tematu do zarabiania , pisz o tym na czym się znasz , dziel się ludźmi swoja pasją, pomagaj im, niech twój blog , czy też strona będzie ciekawym źródłem informacji ,a w tedy zarobki się pojawią. Jeżeli będziesz coś tworzył tylko i wyłącznie po to żeby zarabiać to nic z tego nie będzie…

  10. Ale właśnie nie mam pomysłu na Bloga, mam 14 lat,ale jestem ambitny. Zapisałem się do pp złote myśli z miesiąc temu i cały czas próbuje jakoś zaistnieć. Narazie najlepszą metodą wydaje mi się pisanie bloga, a później jakiś większy serwis. Ale o czym tego bloga? Lubię czytać książki Tolkiena, gry Warcraft3 i World of Warcraft i to chyba wszystko na czym się znam. Cały czas myślę nad dobrym tematem i czytam książki o ebiznesie, jakieś strony newstellery, ale ni moego czegoś mądrego wymyśleć.

  11. @Aleksander Kołowski : Co z tego, że ja Ci podam jakiś temat, jeżeli Ty nie będziesz mil o nim zielonego pojęcia, jeszcze raz powtarzam pisz o tym co Cię interesuje, to najlepsza droga to tego żeby mieć jakikolwiek dochód… Pisząc bloga musisz mieć ciągle pomysł na nowe notki,a skąd skąd go weźmiesz, jeżeli nie będziesz miał doświadczenia w temacie…

  12. Stworzyłem bloga o grze World of Warcraft http://www.swiatwow.blogspot.com bo Tolkien jest trudny do blogowania.

  13. @Aleksander Kołowski: no to jesli lubisz tolkiena to moze jakies recenzje ksiazek? do tego dodac z tradedoublera ladnie ksiazeczki tego autora +adsense. Kazda tematyka jest dobra, wazne abys byl wiarygodny dla odwiedzajacych i wiedzial o czym piszesz :). Zrobisz pierwszy krok to pozniej bedzie o wiele latwiej.

    Paix.

  14. @Zdrowy: to nie tylko kwestia pracy i dobrej tematyki, bo czasem przebić się jest trudno. Jak wyglądają Twoje zarobki w odniesieniu np. do liczby odwiedzających?

    @Cheed: sprawa jest prosta — umieszczasz reklamy skutecznie i zarabiasz pieniądze albo umieszczasz reklamy tak, żeby nie przeszkadzały i zarabiasz mniej. 🙂 Jeśli blog ma zarabiać i to jest jego cel, to treść jest tylko środkiem do jego osiągnięcia. Pisałem o tym tutaj.
    Jeśli chodzi o relację z Sunrise, czy wystarczy Ci to, co napisałem ostatnio? 😉

    @Aleksander Kołowski (i inni piszący w kwestii bloga o wiadomościach): w mojej opinii nie ma on sensu. Ludzie szukając wiadomości wchodzą na portale. Tam też jest funkcja komentowania. Dopóki taki blog nie ma unikalnej wartości dla czytelników, nie będą go odwiedzać. Unikalną wartością może być np. regionalny zasięg wiadomości, nie do ogarnięcia przez duże portale.

    @BlueMan: tego czasu nie poświęcam aż tak dużo i przyznam, że to jest mój największy błąd. Gdybym miał go jednak wliczać, miałbym z tym kłopot, bo jak go mierzyć?

  15. Okej poszedłem za Twoim głosem i zmieniłem ustawienie reklam, tak aby były bardziej widoczne 😉 Przy okazji starałem się, aby rozmiarowo były w miarę dopasowane(nie wyszło tylko z tym pionowym wieżowcem, ale tutaj nie mogę nic zrobić). Zobaczymy, czy będzie z tego efekt 🙂

    Co do relacji z Sunrise to wystarczy, dzięki 😉 Ja wybiorę się prawdopodobnie na Coke Live do Krakowa.

  16. Trochę się na testowałem jeśli chodzi o ustawienie jednostek reklam do typowo blogowego wordpressowego layoutu i podówczas na żadnym z moich 3 blogów „pionowe wieżowce” się nie sprawdzały

  17. Ciekawe, ze to właśnie strona o takiej tematyce, aż tak dobrze się spisuje

  18. Wracając do tego spadku dochodów we wrześniu z adsense. U siebie zaobserwowałem to samo na jesieni 2007. To tylko moje fantazjowanie, ale czy nie przyczynił się do tego pikujący dolar? Przynajmniej u mnie niski kurs walutowy byłby dobrym uzasadnieniem spadku stawki za kliknięcie.

  19. Na pewno dolar nie miał na to wpływu, stawki wyrażone w dolarach mi mocno spadły z dnia na dzień. Spadek dolara raczej powinien spowodować wzrost stawki w dolarach, w końcu polscy reklamodawcy w AdWords licytują CPC w złotówkach.

  20. dolar niestety wpływa na wszystkie aspekty emarketingu, poniewaz wpływa również na złotówkę

  21. @xxx: w jaki sposób?

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.