07
08
Przygotowanie bloga do wyjazdu
Rzecz jasna blog nigdzie nie wyjeżdża, ale bloger czasem powinien. Ja mam urlop od jutra a w przyszłym tygodniu wyjeżdżam w miejsce, gdzie internet będzie tylko przez komórkę. Z powrotem będę w domu gdzieś w okolicy pierwszego weekendu sierpnia. Szczegóły zależą od pogody… Bloger przed wyjazdem powinien przygotować swojego bloga. Oto moje propozycje czynności do wykonania przed wyjazdem.
Aktualizacja bloga
To rzecz jasna czynność, której wielu blogerów robić nie musi. W końcu bloga na Bloggerze się nie aktualizuje. Trzeba to robić tylko wtedy, gdy blog jest hostowany na własnym serwerze, przy wgranym własnoręcznie skrypcie. Na przykład przy WordPressie.
Po co aktualizować akurat przed wyjazdem?
Bo jak wyjedziesz a ktoś włamie Ci się na bloga, nie będziesz mieć okazji aby szybko zareagować na poczynione uszkodzenia.
Kopia zapasowa plików i bazy danych
Jak powyżej. Kopia zapasowa pozwoli na odtworzenie bloga po ataku albo awarii systemu, na którym blog stoi. Nie każdy provider robi backupy.
Jak zrobić kopię plików to wie każdy, kto umieszczał je kiedyś na serwerze. Po prostu zgrać zawartość katalogu. Jak zrobić kopię bazy SQL? Można ręcznie, np. z pomocą phpMyAdmina, ale to głupota. Mając WordPressa warto to zrobić mądrą wtyczką. Zwłaszcza, że taką już tu kiedyś pokrótce opisałem. Ona potrafi robić backup regularnie, więc jak pojawią się w czasie wyjazdu nowe komentarze, będą w kopii zapasowej.
Autoresponder mailowy
To w sytuacji, gdy dostajesz i piszesz dużo e-maili z okazji prowadzenia bloga. Jeśli masz w zwyczaju odpisywać po krótkim czasie od otrzymania wiadomości (ja, szczęśliwie, nie mam takiego zwyczaju), niektórzy mogą poczuć się ignorowani, gdy im szybko nie odpiszesz. Gdy otrzymają autoodpowiedź, że jesteś na urlopie, nie powinni.
Aha, dobrze, żeby to nie był adres, z którego są wysyłane powiadomienia o nowych komentarzach. Jeśli takie powiadomienie trafi na adres, na którym czytelnik ma ustawiony własny autoresponder, maile mogą się zapętlić. A może nie mogą? Nie znam się na tym, wyprowadźcie mnie z błędu w razie czego.
Publikacja wpisów w czasie wyjazdu
Tu znowu wiele zależy od tego, do czego przyzwyczaisz czytelników. Jeśli przyzwyczaisz ich do publikowania co dwa dni, daj im wpisy co dwa dni podczas Twojego wyjazdu. Do głowy przychodzi mi kilka pomysłów na zrealizowanie tego założenia…
Publikacja w czasie wyjazdu
Odkrywcze to nie jest. Niekiedy, w czasie wyjazdu, można dostać się do komputera (albo choćby komórki) z internetem i napisać kilka słów. Dobry pomysł, jeśli masz bloga np. o wycieczkach. Łatwo przyjdzie napisać Ci wpis z wycieczki. Gorzej, jeśli masz bloga o czymś, o czym nie myślisz w czasie urlopu. A przecież po to jest urlop, żeby nie myśleć o pracy…
Wpisy można publikować przez www (czyli tak, jak robi to większość z nas), ale i przez maile i MMSy (wysyłając MMSa na e-mail). Blogger to oferuje, WordPress też. Znacznie to ułatwi napisanie wpisu i umożliwi zrobienie tego nawet ze stosunkowo ubogiego w funkcje telefonu komórkowego.
Przygotowanie wpisów przed wyjazdem
WordPress na to pozwala. Blogger nie. Więc nie w każdym wypadku możesz zaprogramować, by wpis pojawił się o określonej godzinie. Jeśli przed wyjazdem masz czas i pomysły, by zamiast o wyjeździe mysleć o nowych wpisach, zrób właśnie to. Sprawa się komplikuje, gdy tych blogów masz więcej i wpisów musisz przygotować kilka albo kilkanaście w czasie krótszym, niż zwykle.
Brak pomysłów to też nie przeszkoda. Można napisać jakiś wpis z cyklu “the best of … (tu wstaw dowolny temat, którym się zajmujesz)“. Można ponownie opublikować jakiś wpis napisany rok wcześniej. Można przedrukować czyjś artykuł albo poprosić kogoś o napisanie gościnnego wpisu.
Odpalenie bloga na autopilocie
Do zrobienia, jeśli masz WordPressa i wtyczkę, która sama wygeneruje sobie treść.
Może być to wtyczka, która bierze kanał RSS i przerabia go na wpisy. Pisałem o tym pobieżnie tutaj, osobny wpis na pewno na ten temat kiedyś napiszę.
Może to być wtyczka, która raz puszczona w ruch generuje wpisy z dowolną datą, w tym wsteczną i późniejszą. Takim generatorem treści jest Caffeinated Content, który bierze ją sobie z wielu źródeł. Przetestowałem na jednym z moich anglojęzycznych blogów, daje radę.
Tylko jedna uwaga. Nie uważam, by taki manewr przy blogu o stałej grupie wiernych czytelników mógł przynieść jakąkolwiek korzyść. Uważam, że tylko zaszkodzi. Każdy czytelnik, który zna styl pisania blogera, zorientuje się, że treść jest generowana sztucznie.
A Ty, co zrobisz (zrobiłeś/-aś) na swoim blogu przed wyjazdem na urlop?
- Zarobki na blogach: czerwiec 2010...
- Jak nie trafiłem na stronę główną Gazety.pl i “Metra” i co z tego wynikło?...
- Jak nie zaczynać bloga...
- Jak zarobić duże pieniądze?...
7 komentarze(y) do artykułu “Przygotowanie bloga do wyjazdu”
Pozostaw komentarz
Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, napisz do mnie e-maila.





Od pewnego czasu publikuję tak nieregularnie, że przerwa na dwutygodniowy wyjazd i tak nie zrobi różnicy.
Aktualizowany jest zawsze, kopie bazy robi plugin co parę dni… więc nic nie zrobię przed wyjazdem
A na Bloggerze już od paru miesięcy można publikować posty na przyszłość.
artykul bez sensu, urlop to urlop, chyba jest jasne gdy sa wakacje ze sie wyjezdza, kto ma mozg to sie moze sam domyslic czemu ktos nie pisze. wiekszosc blogow to i tak wypociny na sile bez zadnej wartosci, zerzniete czy przeredagowane jak wiekszosc wpisow na tym blogu
@Tomek Goździewicz: skoro tak, to jedna z istotnych (w mojej opinii) wad Bloggera przestała istnieć. Dzięki za info!
@Tomek Wojan: jasne jest, że w czasie wakacji wyjeżdżają nastolatki i ewentualnie studenci. Ludzie, którzy skończyli naukę i pracują — wcale niekoniecznie.
I rzeczywiście, porównując ten blog do pisanego przez jakiegoś nastolatka o jego życiu i ciekawych zdarzeniach w szkole, nie ma on żadnej wartości.
Uważam, że chociaż z jednej strony regularne publikowanie wpisów jest ważnym elementem podtrzymywania czy rozbudowywania renomy bloga, to jednak taki naprędce przygotowany wpis i brak dostępu do komentarzy może okazać się bardziej szkodliwy niż przerwa w pisaniu.
wydaje mi się że w okresie wakacyjnym można poprostu zrobić notkę z adnotacją o wyjeździe – ludzie chyba zrozumieją…. ew. jak się lubi i ma dostęp do kompa/komórki to pisać na bieżąco….
ja tam raczej nię będę się przejmować i nic szczególnego robić z okazji mojego wyjazdu nie bede.
BTW: miłego urlopu życzę
Ja na swoim blogerze ustawiłem automat na wpisy
wróciłem a na blogu było kilka nowych wpisów. No i trochę zarobiłem:)
Ja zamierzam przed wyjazdem (od 11 sierpnia) przygotować conajmniej kilka wpisów, aby się automatycznie pojawiły.
PS. Udanego wypoczynku