10
01
08

Podsumowanie roku

Tak się składa, że dziś właśnie mija rok od założenia bloga. Zaczął się niedawno nowy rok, to zawsze dobry moment na ogarnięcie swojego życia i dokonań z nieco dalszej perspektywy. No i licznik postów jest bliski 200, więc jest to dodatkowa okazja do podsumowania.

Po pierwsze, jestem pozytywnie zaskoczony tym, że blog przetrwał cały rok i był w miarę regularnie aktualizowany. Gdy go zaczynałem, nie miałem pomysłu na więcej niż kilkanaście notek. Nie miałem żadnego planu, celu do osiągnięcia. Nie narzuciłem sobie żadnego rygoru, że będę blogował przypuśćmy 10 razy w miesiącu. To był chyba błąd. Trzeba było sobie opracować plan publikacji, rozpisać pomysły na artykuły na jakiś czas w przód, aby nigdy nie zabrakło treści.

Dużym błędem było założenie bloga najpierw na darmowym serwisie. Należało się od razu rzucić na kupno domeny i postawienie własnego WordPressa. Odpadłyby mi kłopoty z jego przenoszeniem i ciągłym poprawianiem linków (w przeniesionych notkach linki z początku wskazywały na artykuły na bloggerze, więc konsekwentnie je poprawiam… gdy tylko zauważę…). No i miałbym ciągłość wizyt, lepiej by sobie radził blog w wynikach wyszukiwania, itd.

Jak dobrze widać po chmurce tagów, w 1/3 artykułów pisałem coś na temat AdSense. Biorąc pod uwagę moje zarobki z blogów, większość pieniędzy pochodzi właśnie z tego systemu reklamy kontekstowej. Mam też większe doświadczenie w zarabianiu w ten sposób niż w programach partnerskich (nad zmianą tego stanu pracuję).

Zanim założyłem tego bloga, wiedziałem o zarabianiu na blogach znacznie mniej, niż wiem w tej chwili. Subskrybuję więcej źródeł wiedzy niż do tej pory. Mam też więcej zarabiających blogów niż do tej pory. I co więcej, część z nich nie jest blogami sensu stricte. Przestałem być obrażony na WordPressa, który przestraszył mnie kiedyś przy naszym pierwszym kontakcie. Od tamtego czasu już mnie przeprosił i się bliżej zaprzyjaźniliśmy. Dziś postawienie nowego bloga nie jest dla mnie wyzwaniem…

Od czasu założenia bloga okazało się, że w Polsce można zarabiać nie tylko na reklamach kontekstowych i programach partnerskich. Pojawiły się serwisy umożliwiające zarabianie na umieszczaniu linków czy zarabianie na pisaniu postów. Coś niecoś udało mi się w ten sposób zarobić, ale jak na razie nie ma co myśleć o tym jako o źródle poważnych zarobków. Rynek na sprzedaż postów i linków jeszcze się nie rozwinął dostatecznie.

Pod koniec roku przeżyłem mocne załamanie zarobków z AdSense. Moje miesięczne zarobki spadły dwukrotnie. Do dziś się to nie zmieniło. Przez pierwszy miesiąc szukałem winy po swojej stronie, próbowałem szukać przyczyn smart pricingu, ale w końcu sobie odpuściłem. Nie tylko ja widzę takie objawy, więc nie zamierzam się tym przejmować.

Cztery z moich blogów przeżyły jakiś nagły spadek liczby odwiedzin. Nie udało mi się określić przyczyny takiej sytuacji, zapewne po prostu spadły niżej w wynikach wyszukiwań. Dwa z nich wróciły już do normy (choć drugi jest jednak w gorszej sytuacji, niż był przed spadkiem), pozostałe dwa pewnie jeszcze wrócą.

Przestaję myśleć o wyszukiwarce jako najlepszym źródle odwiedzin, bo stałych gości najlepiej wiązać przez RSSy. Nauczyłem się więc korzystać z dobrodziejstw RSSa, wykorzystywanego niekiedy nawet jako Google’owy sitemap.

Tyle z mojej strony. Chętnie przeczytam Wasze uwagi na temat mojego bloga. Być może wypowie się jakiś czytelnik, który jest ze mną od początku? 🙂 Mile widziana będzie zwłaszcza konstruktywna krytyka.

P.S. Przypominam, że do końca miesiąca trwa konkurs. Do tej pory tylko jeden uczestnik spełnił jego warunki, więc szanse na wygraną są olbrzymie! 😀

Autor:Krzysztof Lis |
Wpisy powiązane tematycznie:

5 komentarzy do artykułu “Podsumowanie roku”

  1. Chyba po prostu nie za atrakcyjna nagroda jest w tym konkursie i dlatego 😉

    Ja blogosferą zacząłem się interesować pół roku temu, od kilku miesięcy czytam Twój blog, zawsze można coś ciekawego znaleźć.

    Co do RSS vs. Google – wg. mnie obie metody są dobre, ale nie można zapomnieć o innych (udzielanie się na blogach i podawanie linków do swojego bloga) 😛 albo wykop.pl jak jakiś nadzwyczajnie dobry artykuł napisałeś :]

  2. Wykop nie tylko się sprawdza dla dobrych artykułów, często dodając linki do wykopu można wyłowić czytelników zainteresowanych dana tematyką, którzy zostaną z blogiem na dłużej.

  3. Ja odwiedzam Twojego bloga w miarę od początku (mniej lub bardziej regularnie ;-)) Dzięki twojemu blogowi w sumie sam zainteresowałem się blogiem (jako stroną która może zarabiać) w sumie momentami widać że brakuje Ci tematów na posty, ale pojawiają się one regularnie i to jest ważne.

    Gratuluje wytrwałości (prowadzenie strony/bloga regularnie przez dłuższy okres czasu nie jest łatwe – przynajmniej dla mnie ;p)

  4. A ja uwazam, ze nazywanie blogiem wszystkiego co jest na skrypcie blogowym, to troche przesada 😛 Skoro na tej stornie mozna znalezc informacje, to odbiega ona on pierwotnego znaczenia slowa „blog” 🙂

  5. Dla mnie blog to strona, która wymaga regularnej aktualizacji.

    A że WordPressa łatwiej mi postawić na tematyczny serwis niż zwykłą witrynę WWW, koncentruję się na tym skrypcie, bo oszczędza mi to mnóstwo czasu. 🙂

    Co do wykopu, nie udało mi się jeszcze go „zaczarować” moimi artykułami, których kilka już tam było. 😉

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.