29
04
08

OzDm, postęp, część 2

Dziś druga część w cyklu „co zrobiłem tworząc moją stronę na konkurs od zera do milionera?”. Pierwszą znajdziesz tu.

Na początek podsumowanie pierwszego miesiąca. Działania moje w pierwszym miesiącu nie odbiegały znacząco od tego, co opisałem poprzednio. Gdy postawiłem bloga, skoncentrowałem się na tworzeniu treści. Niecierpliwie czekałem, aż zostanie zaindeksowany, więc dodałem go do jakiś katalogów i precli. Jak już został zaindeksowany, sprawy potoczyły się szybciej.

Po pierwsze, postanowiłem „spieniężyć” to zaindeksowanie i dodałem bloga do systemu wymiany linków (Linkme.pl). Po akceptacji moderatora dostałem trochę punktów, które zacząłem przeznaczać na linki.

Z linkami nie było za wesoło, bo postanowiłem nie linkować do strony głównej tylko na poszczególne artykuły, z odpowiednimi anchorami. Zgodnie z regulaminem systemu, musiałem jednak czekać, aż podstrony zostaną zaindeksowane przez Google’a. W przypadku niektórych trwało to kilka dni… tydzień. Punktów starczyło na niecałe 100 linków.

Aby było weselej, dołożyłem do serwisu wtyczkę trawiącą RSSy na wpisy. No i ściągnąłem sobie mnóstwo ogłoszeń sprzedaży nieruchomości. Po kilkadziesiąt dziennie, razem ponad 1 800. 🙂 Wszystkich wpisów mam prawie 2 000. 660 zaindeksowanych w Google…

Chciałem dodać serwis do LinkLiftu, ale nie został przyjęty ze względu na olbrzymi udział DC w treści bloga. Z tego względu jeśli chodzi o metody na zarabianie pozostało mi tylko AdSense i jakieś programy partnerskie. Jeśli chodzi o PP sprawa nie wygląda źle, bo nieruchomości kojarzą się dobrze z kredytami na ich zakup. A za to są spore prowizje. Szkoda, że do tej pory nic na tym jeszcze nie zarobiłem. 😉 Za to na AdSense mam już z 5$.

Jeśli chodzi o ilość wizyt to nie ma się tu specjalnie czym chwalić, nie przekracza 100 dziennie.

Trochę mnie „uwiera” niemożność umieszczenia linka na postawionych przez siebie serwisach. Bloga o budownictwie już miałem, ostatnio notuje ponad 100 odwiedzin dziennie. Gdybym tylko mógł zrobić z nim taki sam manewr, jaki wcześniej zrobiłem z blogiem o zarabianiu na blogspocie… Pewnie miałbym o połowę więcej odwiedzin, bez żadnego wysiłku. Ale cóż, umowa to umowa, zwłaszcza dżentelmeńskich przestrzegać trzeba. 😉

Zobaczymy, co będzie dalej. 🙂

Autor:Krzysztof Lis | Tagi:
Wpisy powiązane tematycznie:

6 komentarzy do artykułu “OzDm, postęp, część 2”

  1. Myślałem o tym by zrobić bloga związanego z zakupem mieszkania itd ,bo za kredyty hipoteczne są największe prowizje ,ale w rzeczywistości wygląda to trochę inaczej .Zobaczyłem statystyki mBanku ,jak często ludzie pobierają kredyt hipoteczny i okazało się że wszystkich partnerskich umów było tylko kilkaset .Więc na cały internet jest to unikalne by ktoś był tak silnie zdecydowany ny wziąć kredyt przez pierwsze kliknięcie na link partnerski ….

  2. Szkoda, że nie opisałeś negocjacji z tym portalem ogłoszeniowym, bo to chyba byłoby najciekawsze, a przy projektach małobudżetowych typu OdZm jest to czynnik kluczowy. Napisz chociaż jaki był efekt końcowy rozmów o zasadach przedruków w takich ilościach – opłata na raty, opłata z opóźnieniem, pobieranie treści w zamian za pomoc w pozyskiwaniu innych?

  3. @Robert — jakich negocjacji? 😉
    Są serwisy ogłoszeniowe, które udostępniają RSS i pozwalają na kopiowanie treści, przy spełnieniu określonych warunków. 🙂

  4. Nie jest łatwo zarobić na blogu albo tylko mi tak nieudolnie idzie 😉 Branża z kredytami jest bardzo nasycona, tak więc mimo wysokich prowizji za reklamy wciąż trudno jest zarobić ze względu na to, że rzadko kiedy osoba odwiedzająca nasz serwis decyduje się na kliknięcie w konkretną reklamę.

  5. Cześć,

    moim zdaniem można zarobić na blogu. Niestety obecnie coraz mniej niż w przeszłości. Polecam wszystkim stawianie for internetowych. Na poczatku trzeba trochę się napracować ale później samo się kręci. Takie rozwiązanie sprawdza się bardzo dobrze w finansówce’.

    Ja zrobiłem sobie ranking kredytów

  6. Owszem , prowizje PP za kredyty hipoteczne potrafią być spore, ale ludzie raczej nie korzystają z tych formularzy. 99% klików to otwórz – zamknij, naprawdę trzeba mieć duuuuużo wejść na strone, myśle, że min. ok 2000 dziennie, żeby złowić jeden kredyt

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.