Linki (0) – po co zbierać linki?

Pisałem w artykule „Skąd brać gości?”, że jednym ze sposobów na przyciągnięcie odwiedzających na stronę jest zdobywanie linków do niej prowadzących. Wydaje się to oczywiste, ale jest ważniejsze niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Z tego względu postaram się wyjaśnić, dlaczego powinno Ci zależeć na zbieraniu linków do Twojego bloga czy strony.

Po pierwsze, o czym wspomniałem, w linki klikają ludzie i dzięki temu pojawiają się na Twoim blogu.

Po drugie — w linki klikają roboty wyszukiwarek. I dzięki temu im więcej masz linków, tym wyżej jesteś w wynikach wyszukiwania.

Jak działa ten drugi mechanizm? Załóżmy, że jesteś autorem strony o pasywnym dochodzie. I ktoś umieszcza na swoim blogu odnośnik do Twojej strony, wyglądający o tak: Pasywny Dochód. Wyszukiwarka widząc taki link myśli sobie „aha, czyli strona do której wskazuje ten link traktuje o pasywnym dochodzie, bo tak nazwany został link”. Pomiędzy znacznikami <a> i </a> znajduje się tzw. anchor text, rozumiany przez wyszukiwarki jako określenie zawartości strony, do której umieszczony jest link.

I teraz mądrzy ludzie, którzy znają się na pozycjonowaniu radzą, by zbierać takich linków. Lepsze są linki na stronach powiązanych tematycznie, tzn. link z anchor tekstem „samochody” będzie bardziej wartościowy gdy jest na stronie o motoryzacji niż gdy jest na stronie o gotowaniu. 😉

Tak więc zbierając linki zbierasz nie tylko bezpośrednio odwiedzających przez te linki ale i przez wyniki w wyszukiwarkach.

W następnych częściach cyklu opowiem Ci o znanych mi metodach na tzw. tworzenie zaplecza linków, czyli po prostu — na zbieranie wartościowych linków.

4 komentarze do “Linki (0) – po co zbierać linki?”

  1. Chętnie się stoba wymienie: freak64[at]o2.pl, prowadze podobnego bloga 🙂

  2. A jeżeli prowadzę bloga wielotematycznego, to nie lepiej będzie jak za każdym razem ktoś umieści do mnie inną nazwę linku?

  3. @Kasia: dzięki za sugestię. Może w niedalekiej przyszłości zaktualizuję ten artykuł, starając się jednocześnie go uprościć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.