14
04
11

Łączenie i dzielenie artykułów

Pytanie na temat dzielenia artykułów na mniejsze części zadał ostatnio Mariusz w komentarzu. Pozwoliłem sobie odpowiedzieć na to pytanie w formie osobnego wpisu, bo mam wrażenie, że trochę mi to miejsca zajmie.

Ale zanim zacznę, przytoczę jeszcze raz pytania Mariusza.

Krzysztofie, a mógłbyś rozwinąć temat dzielenia wpisu na podstrony? Ostatnio się zastanawiałem czy dzielić wpisy dodając „czytaj całość…” czy może dawać w całości na pierwszą stronę bloga?

Dawanie wpisów w całości zwiększa współczynnik odrzuceń i zmniejsza liczbę odsłon strony/bloga. A może krótkie posty dawać w całości, a długie dzielić? Tylko jak je zakwalifikować? Te poniżej 1 000 znaków jako krótkie, a powyżej jako długie? Gdzie leży ta granica?

Jeśli chodzi o pierwsze pytanie, czyli publikację zajawek wpisów na pierwszej stronie bloga, temat wypadałoby omówić obszerniej w osobnym wpisie. I powinienem to zrobić już dość dawno temu. W dużym skrócie, jestem zwolennikiem pozostawiania tylko naprawdę krótkich wpisów w całości na stronie głównej. Naprawdę krótkich, czyli nie dłuższych niż trzy-cztery akapity. Resztę trzeba dzielić na zajawkę i treść.

Jak widzicie tutaj, staram się publikować na stronie głównej tylko zajawkę, która ma właśnie dwa-trzy akapity długości. W moim przypadku ten wymóg ma znaczenie czysto praktyczne, po prostu chodzi o to, by było dostatecznie dużo tekstu dla oblania nim reklamy, która umieszczona jest w pierwszym wpisie. 😉

Jeśli zatem cały tekst jest tylko nieznacznie dłuższy, można go opublikować w całości na stronie głównej.

Dzielić, czy łączyć wpisy na blogu?

Bywają takie sytuacje, gdy łączenie i dzielenie wpisów ma głębszy sens. Mam tu na myśli przede wszystkim dzielenie i łączenie pojedynczych wpisów w cykle wpisów na dany temat.

Czyli — zamiast jednego bardzo długiego wpisu o systemie reklamowym Google AdSense, mogę opublikować cykl, dajmy na to, pięciu wpisów, omawiających kolejno:

  • system jako taki,
  • dostępne reklamy,
  • dostępne narzędzia w panelu AdSense,
  • jak i gdzie warto wstawiać reklamy na blogu,
  • jakie jeszcze sztuczki można robić, by zarabiać lepiej i więcej.

Z punktu widzenia czytelników, takie krótsze wpisy będą łatwiejsze w odbiorze. Ktoś, kto ma już pewne pojęcie na temat AdSense, będzie mógł spokojnie olać dwa czy trzy pierwsze wpisy z cyklu i skoncentrować się tylko na tych ostatnich.

Z punktu widzenia wyszukiwarki, krótsze wpisy są lepiej nasycone słowami kluczowymi. Jeśli ktoś będzie szukać w Google’u frazy „gdzie wstawiać reklamy AdSense”, znajdzie raczej krótki artykuł na ten temat, niż długi wpis o AdSense ogólnie, w którym ten temat zajmuje tylko 1/5 objętości.

Z punktu widzenia blogera, taki podział wpisu pozwoli utrzymać czytelnika na dłużej. A najbardziej korzystne będzie publikowanie takich wpisów w pewnym odstępie czasu. Ktoś zainteresowany tematem będzie musiał zapisać się na kanał RSS albo newsletter, aby otrzymać powiadomienie o pojawieniu się nowego wpisu w cyklu. Albo, ewentualnie, będzie mógł samodzielnie sprawdzać co kilka dni stronę główną bloga. Tak czy tak, dla blogera jest to korzystne, bo nakręca mu ruch na blogu. 🙂

Dlatego długie wpisy warto dzielić na krótsze, z których następnie zestawia się jakiś cykl tematyczny.

Ale z osobnych krótkich wpisów też można zrobić cykl. Można ponownie opublikować stare wpisy w ramach cyklu, zmieniając (aktualizując) je w razie potrzeby. Mając pomysł na jeden krótki artykuł można w dalszej kolejności napisać dwa kolejne, omawiające powiązane zagadnienia z tej samej dziedziny. Ważne, żeby wpisy były ze sobą czytelnie powiązane (np. na początku wpisu nawiązanie do poprzednich, na końcu lista innych wpisów z tego cyklu), a nie tylko za pomocą jakiegoś taga czy kategorii. Chyba, że chodzi o wpisy z cyklu takiego jak u mnie raport o zarobkach na blogach — nowy czytelnik może z powodzeniem przeczytać tylko najnowszy wpis z tego cyklu, bez znajomości poprzednich, a i tak będzie wiedział o co w tym cyklu chodzi.

Nie potrafię podać optymalnej długości wpisu. Nie przypuszczam, by dało się powiedzieć na przykład, że wpisy powinny mieć nie więcej niż 500 słów, albo 10 akapitów, bo w przeciwnym wypadku czytelnicy nie będą chcieli ich czytać. Na różnych blogach różnie się to sprawdza, np. Marcin-Rentier publikuje praktycznie same bardzo długie wpisy, co jednak powoduje, że czytelnicy często nie czytają ich w całości. Pytanie tylko, czy gdyby Marcin dzielił te wpisy na krótsze, to czytelnikom byłoby łatwiej je przyswoić?

Autor:Krzysztof Lis | Tagi: ,
Wpisy powiązane tematycznie:

11 komentarzy do artykułu “Łączenie i dzielenie artykułów”

  1. Jeżeli możemy wyodrębnić kilka akapitów z podtytułami ogólnie związanymi z tematem nadrzędnym wpisu, to warto dzielić i publikować jako osobne wpisy ( pod warunkiem, że mają odpowiednią długość – różnie się mówi 1000 znaków +/- ).

    Jeżeli chcemy podzielić artykuł na kilka podstron,robiąc listę stron 1,2,3,4 itp to chyba nie jest to najlepszym rozwiązaniem – mnie bynajmniej takie coś odrzuca od czytania, wygodniej czyta się cały, długi wpis. Bardzo dobry przykład bloga Marcina, mi się bardzo przyjemnie czyta nawet jak ma tak olbrzymie (objętościowo wpisy), gdy któryś podtytuł mnie nie zaciekawi to przelatuje wzrokiem do kolejnego akapitu, kiedy chcę to wracam do tego co ominięte zostało wcześniej i nie muszę przeskakiwać między stronami.

    Oczywiście to wszystko kwestia własnej oceny takiego zabiegu.

  2. Co do publikowania wpisów na głównej stronie – według mnie obowiązkowo tylko krótkie wypisy na maks kilka akapitów. Chodzi tutaj o wygodę przeglądania bloga, ale także o czas jego ładowania. Jak masz na głównej np. 5 czy 10 wpisów, a wszystkie są w całości, to blog będzie ładował się znacznie wolniej niż gdyby były tylko krótkie wypisy. Co spowoduje, że część osób go opuści nim się załaduje…

    No i argument dla osób zarabiających na reklamach – jeżeli masz na głównej stronie tylko wypisy, to użytkownik musi przejść na inną podstronę, by je przeczytać w całości. Dzięki temu masz znacznie więcej wyświetleń strony.

    Co do długości wpisów to wszystko zależy od niszy i tematu wpisu. Raz lepiej sprawdzi się krótki wpis, raz długi. To zależy też od preferencji autora.

    Ja preferuję pisać długie wpisy, bo częste publikowanie zajmuje więcej czasu. Ponadto jak dzielisz jeden wpis np. na 3, to każdy pojedynczy nie jest w pełni wartościowy, bo zawsze jest coś w stylu „więcej w kolejnej części” i czytelnik musi oczekiwać na nowy wpis (co też może zmniejszyć liczbę „likes”, bo wpis nie jest pełnowartościowy). Wolę od razu w jednym wpisie wyczerpać temat niż ciągnąć go przez długi czas.

    Pamiętać też trzeba, że nie każdy wpis jest czytany przez każdego czytelnika. Jak opublikujesz jeden długi wpis, to ktoś sobie go po prostu nie przeczyta i poczeka na kolejny. Jak jednak przez następne parę tygodni będziesz publikował kilka części tego samego wpisu, to niektórzy mogą się zniecierpliwić i przestać subskrybować bloga.

    No i kwestia Google – nie przeprowadzałem żadnych badań, ale jeżeli dobrze sobie przypominam ktoś gdzieś kiedyś pisał, że Google woli długie wpisy, bo ma więcej tekstu do zaindeksowania = jest większa szansa, że Twój wpis trafi pod różne słowa kluczowe. No i będzie też więcej razy wspomniane dane słowo kluczowe. Nie mówiąc o tym (co już wspominałem wyżej), że ludzie chętnie dzielą się (na FB, linkując na swoich blogach itd.) pełnowartościowymi wpisami, tzn. takimi, gdzie wszystko jest od razu na miejscu.

  3. Oj, ten dzień trzeba zapisać w kalendarzu, bowiem dawno tak się nie zgadzałem z Marcinem :).

    Lajki, google i cała reszta – podpisuję się wszystkimi łapkami.

    Pisałem kiedyś krótkie wpisy – 400, maksimum 600 słów. Potem przerzuciłem się na 2000 słów i więcej i od razu zauważyłem wzrost ruchu z wyszukiwarek i serwisów społecznościowych, a także ogólny wzrost aktywności społeczności na blogu.

    W mojej niszy ludzie są zmęczeni krótkimi tekstami, które nic nie wnoszą do tematu, a które tylko odsyłają do kolejnych dennych produkcików, więc postanowiłem się zbundować i serwować ludziom szczerą prawdę i całą prawdę – a tej nie da się dzielić, bowiem jest to po pierwsze niewygodne, po drugie niewygodne, po trzecie niewygodne. I do tego wredne, bo za bardzo „sprzedajne”. I póki co dobrze na długich tekstach wychodzę.

  4. Stosując paginację do zmniejszenia współczynnika odrzuceń, trzeba to robić rozsądnie. Myślę o okolicach 1500 znaków/strona. Nadużywanie paginacji tylko dla lepszej statystyki witryny, jest krótkowzroczne – bo zapominamy kto ją czyta.

    Ruch organiczny to konkrety. Jeśli ich nie damy – strona odrzucona. Jeśli damy – większość i tak odrzuci. Myślę, że z grubsza podobnie rzecz się ma w przypadku innych źródeł ruchu.
    Współczynnik odrzuceń wymaga szerszej perspektywy . Posiadając wartościową treść, pomimo odrzuceń, zwiększamy szanse na zwiększenie ruchu.

    Również czytuję blog Marcina. Początkowo miałem problem z długością wpisów. Wyraźne punkty zwrotne tekstu – śródtytuły – znacząco zniwelowały ten dyskomfort.
    Dlatego, jeśli ktoś zostaje przy tekstach na jedną stronę, musi zadbać o czytelność, prostą nawigację po tekście.

  5. aby czytelnik wszedł w jakiś link, (np. link do jakiegoś artykułu) coś musi przykuć jego uwagę. Jak dla mnie, odpowiednia oprawa graficzna oraz styl w jakim strona główna prezentuje to co znajduje się na stronie to jest clue, drugorzędną rzeczą jest tytuł artykułu. Jeśli natomiast jest za dużo tekstu to większość czytelników, raz nie wejdzie, dwa nie doczyta do końca. Pozdrawiam Piotr 🙂

  6. Krótkie artykuły, podzielone na mniejsze jeśli artykuł przekracza 800 słów i najlepiej w dobry sposób wypunktowane aby było wiadomo o czym jest który akapit, ma najlepszą konwersję. Długie artykuły męczą, a społeczeństwo coraz leniwsze!

  7. Na początku chciałbym podziękować Krzysztofowi za rozwinięcie tematu. Dziękuję również osobom, które skomentowały ten wpis, bo z ich komentarzy też się czegoś dowiedziałem.
    Ogólnie przyjmę chyba taką zasadę, że jeżeli napisze jakiś krótki wpis np. na dwa akapity, po prostu coś w rodzaju krótkiej informacji, to nie ma sensu dzielić tego na dwie części. Ale jeżeli poniesie mnie wena twórcza i wyskrobię dłuższy tekst jak ostatnio, to aż się prosi, aby go podzielić, bo nie wiem jak długa byłaby strona główna, która miałaby 5 takich wpisów.

  8. Wiecie co, chyba każdy ma trochę racji. Bo tak naprawdę wszystko zależy od tematyki bloga. Jak napisał Wojtek, w jego branży na przykład krótkie posty się nie sprawdzają. Ja na kilku stronach (szczególnie dla młodych ludzi) widzę, że ultra krótkie wpisu (nawet takie do 500 znaków) doskonale się sprawdzają.

    Inną sprawą są różnego rodzaju poradniki. One powinny jak najbardziej wyczerpywać temat. Chętniej są wtedy podlinkowywane przez czytelników i nie zmuszamy odwiedzającego do dalszego szukania informacji w sieci. Nie mówię oczywiście o wyczerpaniu tematu w 100%. Zawsze zostawmy jakiś niedosyt, który zostanie zaspokojony linkiem do kolejnego długiego artykułu.

    I od razu odpowiadając na na nadchodzące pytanie o ilość odsłon serwisu przy krótszych artykułach, to jestem przekonany, że czas spędzony podczas czytania artykułu jest dla Google ważniejszy niż 5-10 kilkunasto sekundowych skoków po witrynie.

  9. Osobiście uważam, że lepszą opcją jest używanie skróconej formy prezentacji artykułu. Sam tak robię na swoim blogu, dzięki czemu jest przejrzyście i graficznie bardziej elegancko.
    Takie długie tasiemce na głównej stronie niczemu nie służą. Jeżeli dany autor prowadzi bloga o szerszym zakresie tematów, a mnie – potencjalnego czytelnika interesuje wyłącznie dana partia, bez sensu przebijać się przez kilometry zupełnie nieprzydatnego nam tekstu.
    Dzięki skróconej wersji wiemy, jaki jest temat i po wstępie ocenimy, czy będzie on dla nas interesujący i do czegoś przydatny.

  10. Mam propozycje dla Krzysztofa…..

    Blogi na Youtube…. CTR „z dupy” stawki ciut lepsze w tej samej tematyce za to ilosc wyswietlen …. bije na glowe strony. Koszty tez raczej zerowe.

    Mysle ze uzyskanie 3-5euro z 10tys wyswietlen filmów (reklam jest wtedy 12-14tys) jest normalna wartoscia. A trzeba pamietac ze czesto filmy po wrzuceniu pracuja juz same…. i ciagle

  11. […] go na kilka części. Niekiedy jest to uzasadnione, wtedy warto stworzyć z jednego artykułu cyklu kilku wpisów krótszych. Nie zawsze jednak się to da. Wtedy warto podzielić go na podstrony inaczej, za pomocą […]

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.