05
03
10

Jak zarobić na mało popularnym blogu?

Dziś znowu wpis z odpowiedzią na pytanie czytelnika.

Tym razem pytanie nie z e-maila, tylko z komentarza. Trochę się przeleżało bez odpowiedzi, co na szczęście nie ujmuje mu nic z aktualności.

Jakie polecanie reklamy na małą stronę, ok. 60 wejść dziennie? Jest sens wogóle?

Najważniejsze, co mogę powiedzieć, to że to bardzo dobre pytanie! I nie da się ukryć, że sam chciałbym znać na to pytanie odpowiedź. Tak się bowiem składa, że duża większość moich blogów ma baardzo mało czytelników, co najmniej kilkanaście notuje mniej, niż te 60 wejść dziennie!

Odpowiem więc na początek od końca, mianowicie jakich reklam nie polecam na takiego bloga.

Proponuję z definicji odrzucić wszelkie reklamy rozliczane za kliknięcia, wyświetlenia, za akcje. Czyli na pewno na takim blogu nie powinny znaleźć się:

  • reklamy kontekstowe,
  • reklamy programów partnerskich,
  • reklamy z sieci afiliacyjnych.

Może nie powinny się znaleźć to zbyt mocne sformułowanie. Tego typu reklamy po prostu nie zarobią żadnych dających się zauważyć pieniędzy. Statystycznie rzecz ujmując, rzecz jasna, bo przecież wystarczy jeden klient i jedno zamówienie i można zgarnąć 2 000 PLN prowizji. 🙂 Ja bym się jednak na to nie nastawiał. Szkoda zdrowia.

Niech te 60 wejść dziennie to 200 wyświetleń stron z reklamą. Niech będzie z tego 10 klinięć. Niech będzie z tego 1€ dziennie w AdSense. Warto? Mam mieszane uczucia…

Choć z drugiej strony mieć 1€ dziennie a nie mieć 1€ dziennie to tak, jak mieć 60€ miesięcznie, nieprawdaż? 😉

Clue problemu jest następujące: jak zarobić niezależnie od liczby wyświetleń?

Na sprzedaży linków. Przyznam szczerze, że żadna inna metoda mi do głowy nie przychodzi.

Jeśli blog jest dobrze zaindeksowany przez wyszukiwarkę, ma wysoki Page Rank i dużo podstron, powinno być to relatywnie łatwe.

Sprzedawać linki można bezpośrednio, na własną rękę. Jest to oczywiście upierdliwe, bo trzeba wystawić aukcję na Allegro lub ofertę w innym miejscu. Trzeba dopilnować papierologii, żeby legalnie rozliczyć dochód ze sprzedaży linka. No i trzeba go ręcznie wstawić na stronę a później go ręcznie z niej zdjąć.

Znacznie mniej upierdliwe i wcale niekoniecznie mniej dochodowe, są systemy do zorganizowanej sprzedaży linków. Oczywiście zawsze trzeba odpalić część pieniędzy pośrednikowi, ale jest szansa na wyrównanie tego po prostu większą liczbą sprzedanych linków. Może się okazać, że w takim systemie o sprzedaż linka łatwiej, niż na Allegro.

Proponuję zwrócić uwagę na dwa systemy: LinkLift i TNX.net.

Pierwszy, czyli LinkLift, oferuje zwykłą sprzedaż linków. Wartość linka zależy przede wszystkim od PR strony głównej. Dla PR=0 jest to kwota rzędu 5 PLN miesięcznie. Dla PR=5 może być to nawet 42 PLN. Choć „nawet” to zbyt dużo powiedziane, bo 42 PLN za link na tysiącu podstron to trochę mało, nieprawdaż?

Drugi, czyli TNX, to tak naprawdę system wymiany linków z opcją łatwej odsprzedaży punktów z systemu za walutę. O tym, ile można zarobić w TNX pisałem ostatnio.

Podsumowując:

  • czy jest sens wstawiać na tak mało popularnego bloga reklamy? nie,
  • czy można na nim jakoś zarobić? tak.
Autor:Krzysztof Lis | Tagi: , ,



Wpisy powiązane tematycznie:

24 komentarze do artykułu “Jak zarobić na mało popularnym blogu?”

  1. I w tym wypadku muszę się zgodzić, bowiem innego wyjścia dla tak małego blogu nie znam sam, a na linkach dało się już i przy takich wynikach zarobić.

  2. A jak się ma taka sprzedaż linków do wytycznych Google dla stron?

    Czy nie ryzykujemy w ten sposób, że jak ktoś zgłosi Google, że dana strona sprzedaje linki to dostanie ona bana i poleci w wynikach wyszukiwania?

  3. Choć z drugiej strony mieć 1€ dziennie a nie mieć 1€ dziennie to tak, jak mieć 60€ miesięcznie, nieprawdaż?

    Khem 😉

  4. @Darek: owszem, ryzykujemy. Ale w przypadku bloga, który ma 60 wizyt dziennie, naprawdę nie pozostało wiele do stracenia. 😉

  5. Czyli sprzedaż linków stosujesz tylko na stronach, na których nie da się inaczej zarobić, czy ryzykujesz tez na normalnych blogach?

  6. Tytuł mnie zachęcił, chociaż mam sporo więcej odwiedzin, to jednak jest nie dla mnie. ;]

  7. Nie rozumiem dlaczego 1 euro dziennie uważacie za mały zarobek na blogu – przecież to jest 100zł miesięcznie, a prawdziwe znaczenie ma to ile czasu poświęcamy na blogowanie. Mój blog na przykład przy 40 odwiedzających dziennie zarabia „zaledwie” 120-200zł miesięcznie, ale zważywszy że nad treścią pracuje około dwóch godzin na miesiąc (i czasami promuje go za pomocą komentarzy które i tak bym umieścił) to daje mi to całkiem przyzwoity zysk za godzinę pracy. Dodam że blog zarabia głównie na odradzanych w tym artykule programach partnerskich.

  8. Na stronach z małym ruchem idzie zarobić, o ile ma się dobry ruch i odpowiednia tematykę bloga/strony, nawet 6 zł za uu. A jak ma się ruch z adwords na niszowe frazy to można ponad 3 dychy zgarnąć na jednym uu 😛 O tematykę strony i o odpowiedni jakościowo traffic się rozchodzi jedynie. Poza tym jak mówi przedmówce nawet tak małe kwoty piechotą nie chodzą. 50-200 zł nie robi wrażenia ale już przy kilkunastu stronach jakiś pieniądz się uzbiera.

  9. @Darek: na normalnych stronach bym nie ryzykował.

    @Arek: masz rację, 1€ dziennie to więcej, niż zarabia 2/3 osób głosujących w ankiecie (odliczając tych, którzy nie mają bloga). Dla takiego poziomu zarobków mnie by się nie chciało tworzyć bloga. Moim zdaniem tworzenie bloga po to, żeby zarobić, ma sens, jeśli liczba odwiedzin dziennie to co najmniej kilkaset. Nastawianie się na zarobki przy mniejszej liczbie odwiedzin, nie ma sensu — za duże ryzyko rozczarowania.

    @aumar: oczywiście, że prawie wszystko zależy od jakości ruchu. 🙂

  10. Aż wstyd powiedzieć, ale ja na swoim starym blogu z 1700UU/dobę wyciągam 1€ dziennie 😉

  11. @ Łukasz Więcek: Zależy od tematyki i trafficu ja mam stronkę na której mam około 20 k UU a robi dla mnie 70 zł brutto. Inna strona z kolei ma 10 k uu miesiąc a robi ponad 2000 zł brutto/miesiąc.

  12. 20 k uu miesiąc oczywiście nie dziennie, choć chciałbym 😉

  13. Jeszcze warto dodać, że można zarobić pośrednio, czyli blog będzie narzędziem reklamowania naszych usług. Jeśli będzie się dzięki blogowi uznawanym za eksperta, to jeśli zajmie się całą niszę można mieć mimo małej ilości odwiedzin spore zarobki ze względu na usługi/produkty, które ludzie kupują od nas.

    Krzysztof opublikował kiedyś wywiad o blogu o rozwodach kościelnych. Autor tamtego bloga radził ludziom jak uzyskać unieważnienie małżeństwa . Mimo, że na blogu przekazywał dużo wiedzy, to zawsze zdarzą się ludzie, którzy tego nie pojmują, nie mają czasu na czytanie czy wolą powierzyć sprawę specjaliście – autorowi bloga…

    Szczerze mówią, wątpię, zęby tematyka unieważniania małżeństw kościelnych przyciągała setki, czy tysiące odwiedzin dziennie.

    Ja czynię podobnie, bo moja nisza jest jak na razie mała. Powoli zaczynają pojawiać się zlecenia… Dodam, że w ciągu pół roku zarobiłem na adsensie (na 5 blogach) około 18 euro. Łącznie:). Na usługach sporo więcej, a jak już pisałem dopiero od niedawna pojawia się większa ilość klientów, właśnie dzięki temu, że opublikowałem na blogu dużo wiedzy, więc ludzie czytający mojego bloga kojarzą mądrą treść ze mną . Zatem myślą, że sam autor jest mądry 😀

  14. Po pierwsze skupić się na ciągłej promocji strony, 60 osób dziennie to niedużo jak wąska by to nisza nie była. Oczywiście na 1 takim blogu nikt się nie dorobi kokosów, ale lepiej zarobić cokolwiek niż nic.

    Uważam że reklama kontekstowa to najlepsze wyjście, 30 euro miesięcznie (też fakt że nie zawsze jest tak dobrze w Adsense, zazwyczaj trochę gorzej) z reklamy da ok 1,5 tyś zł rocznie (Krzysztofie ty dostałeś 2 tyś za 1 poleconego, ale ten jeden polecony był zdobyty w przeciągu roku czy ponad roku z tego co kojarze a to „tylko” 170 zł/miesięcznie) dorzucamy do tego linklift, txt czy podpinamy się pod system statlink i wynajmujemy ptk sami (należy też wspomnieć o tym że sprzedawanie, emitowanie linków z systemu może się zakończyć filtrem, wyzerowaniem pr – nie zawsze ale to chyba najczęstszy powód filtru)
    Programy partnerskie przy takich oglądalnościach też nie dadzą zarobić, z prostego powodów:
    – mało popularna strona = niskie zaufanie do strony
    – brak odpowiadających tematycznie programów partnerskich (na polskim rynku nie jest tak dobrze)
    – 1% konwersji przy zakupie produktu to dobry wynik, ile osób ty przekierujesz na stronę pp miesięcznie? 180 (10% odwiedzających) więc da Ci to 1-2 zamówienia miesięcznie (teoretycznie)

    To co napisał Wojciech Majda też jest prawdą i warto o tym pamiętać!

    Fajnie też byłoby znać adres strony i jej tematykę, oraz źródła trafficu – jak już się bawić w ekspertów i doradzać to profesjonalnie 😉

  15. Ja przy 200-300 UU dziennie też kiepsko wyciągam z Adsense max 1euro dziennie. Blog ma PR=3. Macie jakie pomysły na optymalizację bloga pod reklamy ?

  16. @Kamil
    Musisz ustawić reklamę w bardziej widocznym miejscu na stronie (początek postu lewa/prawa strona duży kwadrat) i zmienić kolorystykę reklam adsense tak żeby bardziej wtapiała się w stronę (kolor tła czcionka)

    Jednak najlepiej będzie jeżeli sam będziesz testował różne konfiguracje i kolorystykę reklamy, jednak teraz najważniejsze dla Ciebie jest aby ta reklama znalazła się poprostu wyżej. pamiętaj o tym że możesz umieścić 3 jednostki reklamy na oraz 1 linków na jeden stronie

  17. @b3nek dzięki za odpowiedź. Ok pokombinuję 🙂 Przydało by się pogrzebać w css, bo inaczej nie da się wyżej reklam wkleić. Wie ktoś jakie komendy napisać w css żeby reklamy wkleić np. pod opisem bloga?

  18. Systemy rotacyjne linków są banowane przez Google. Jeśli ze strony wychodzi dużo nie wartościowych linków które ciągle sie zmieniaja , google banuje taka domenę.

    spam jest karany…. SWLe jest idealnym sposobem aby zabić domenę.

    Są gimnazjaliści którzy na SWLach zarabiają nawet 2 tys złoty, zjamuje to troche czasu i jest ściganiem sie z Google aż nie zbanuje nam stron z SWLami

  19. Niektóre nisze są tak wąskie i gęsto okupowane że te 60 czy 100 wejść dziennie to naprawdę sporo, jednak z drugiej strony stargetowanie ludzi tam przybywających jest tak wysokie, że warto zainteresować się boksami reklamowymi – u mnie reklama kontekstowa była całkowitą porażką (jakieś 30 $ przez rok czy dłużej i zaśmiecenie bloga), jednak boksy reklamowe okazały się umiarkowanym sukcesem – kilka kampanii jakaś gotówka w systemie przeznaczana na własne reklamy, więc docelowo zysk tylko wirtualny, ale jednak.

    Można też spróbować testów – wtedy wprawdzie nie zarabiasz nic, jednak dostajesz produkty, które często sam byś kupił, więc jest to zysk, chociaż o zarobku nie ma mowy 🙂

  20. Krzysztofie mam pomysł na kolejną ankietę którą możesz dodać. „Ile zarabiacie na 1 k odsłon” :d

  21. Tak się składa że mam takiego bloga o takiej liczbie wyświetleń, mam na nim reklamy kontekstowe. Zarobek duży nie jest, ale po pół roku pierwsza wypłata jest 😉

    Pozdrawiam: )

  22. Ja zarobiłem w adsense 7 euro ale mi zablokowali konto i nawet nie napisali za co. Przestrzegałem ich regulaminu. Więcej na moim blogu http://mechanik-konskie.blogspot.com/2010/03/google-adsense-czyli-rozczarowanie-ich.html

  23. Ja mam reklamy z googli i wypłata raz w roku mizernie ;\ jak to zwiększyć

  24. Po ostatnich zmianach i „sprawą prolink” nie szedłbym już w tym kierunku. Juz lepiej reklamy kontekstowe.

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.