11
02
09

Jak wpaść i wyjść z Google’owego filtru

Ten przewodnik z pewnością nie jest gotową receptą na otrzymanie filtru w wyszukiwarce Google i wyjście z niego. Ot, po prostu postanowiłem zaprezentować Wam jedną z metod. 😉

Niemal wszystkie moje blogi miały w swojej historii okres wpadnięcia w filtr. W większości przypadków udało mi się z tym poradzić.

Nie jestem ekspertem od pozycjonowania i z pewnością wielu czytelników tego bloga wie na ten temat więcej, niż ja. Dlatego będę wdzięczny za konstruktywną krytykę tego artykułu. 🙂

Krok 0. Co to jest ten filtr?

Filtr w Google to sytuacja, w której Twoja witryna nagle spada z pozycji w wynikach wyszukiwania. Przykładowo, witryna była sobie na miejscach 1-3 a nagle spada na miejsce 53. To rodzaj kary stosowanej wtedy, gdy autor witryny naruszy wytyczne jakości Google’a.

Jak wykryć ten filtr?

No po pierwsze, w przypadku monitorowania pozycji w wynikach wyszukiwania, widać go bardzo łatwo i szybko. Po prostu Twoja strona nie pojawia się już tak wysoko w wynikach, jak do tej pory. Mnie się tego pilnować nie chce, więc korzystam z darmowej usługi Monitoring Pozycji w serwisie web-tools.pl. Tam może to wyglądać na przykład tak:

Historia zmian pozycji w SERPach
Tak wygląda filtr w SERPach Google w statystyce Google Analytics

Gdybym śledził miejsce serwisu nie tylko na pierwszych 5 stronach, pewnie byłoby widać, że został ukarany o 50 miejsc w wynikach. Ponoć to norma w przypadku takich filtrów, o jakich dziś mowa.

Innym dowodem na wpadnięcie w filtr są statystyki odwiedzalności serwisu. Oto kilka przykładów.

filtr-serp-w-google-analytics
Tak wygląda filtr w SERPach Google w statystyce Google Analytics

Pierwsza witryna pozyskuje niemal wszystkie wizyty z Google’a. Widać to, prawda? Tu filtr zauważyłem dość szybko i dość szybko sobie z nim poradziłem. Trzecia witryna też pozyskuje większość ruchu z wyszukiwarki, tu filtr trwał dłużej, bo zauważyłem go dość późno i dopiero po tym czasie udało mi się go ogarnąć. Druga z kolei ma z wyszukiwarek tylko ok. 40% wejść, więc przez długi czas nie zauważyłem filtra. Bo jego początku nie widać, za to koniec widać całkiem wyraźnie. 😉

Krok 1. Uaktywnianie filtru

Aby móc uaktywnić filtr, potrzebna jest Ci strona internetowa. Proponuję zacząć od takiej, która jest w wynikach wyszukiwania całkiem wysoko. Jego uruchomienie nie jest specjalnie trudne, choć na efekt może być trzeba poczekać.

W celu uaktywnienia filtru, zapisz się do systemu wymiany linków (np. Linkme) i umieść kod linków w dowolnym miejscu na stronie. U mnie doskonale zadziałało umieszczenie kodu w stopce strony, choć lepszym rozwiązaniem może być umieszczenie linków u góry strony (może efekt będzie szybszy).

Od tego momentu trzeba trochę odczekać, nerwowo obserwując wynik naszego działania. Może się on pojawić nawet po kilku miesiącach, choć czytałem, że ostatnio Google coraz szybciej nagradza za stosowanie SWLi.

Krok 2. Wyciąganie strony z filtru

Ten krok też w sumie nie jest specjalnie skomplikowany. Ot, trzeba tylko z powrotem doprowadzić do spełniania przez witrynę wytycznych jakości Google’a. Czyli usunąć kod SWLu ze strony.

W celu przyspieszenia wyjścia z filtru można skorzystać z formularza żądania ponownego rozpatrzenia zgłoszenia. Trzeba tam podać adres strony, wyznać grzechy („miałem na stronie linki z systemu”) i poinformować o powziętym postanowieniu poprawy („linki usunąłem”). Ja dla wygody wypełniłem formularz po polsku i po angielsku, aby obsłudze z Google’a było łatwiej przychylić się do mojej prośby.

W moim przypadku filtr został deaktywowany po upływie kilku dni od zdjęcia linków i wysłania prośby o ponowne rozpatrzenie zgłoszenia.

Disclaimer

To nie jedyna metoda na wrzucenie strony do filtru. Na pewno stosowanie SWLi nie jest przyczyną wszystkich nałożonych przez Google filtrów. Przykładowo, moje centralne ogrzewanie od bardzo dawna chyba też ma filtr a nie wiem za co. 🙁

Autor:Krzysztof Lis | Tagi: ,
Wpisy powiązane tematycznie:

38 komentarzy do artykułu “Jak wpaść i wyjść z Google’owego filtru”

  1. Też mam kilka stron z filtrami. Za dużo linków z tym samym anchorem. Ale kiedyś miałem podobnie na jednej stronie i zostawiłem ją w spokoju. Po jakimś czasie stronka sama wyszła z filtru. Mam nadzieje, że w tym przypadku będzie tak samo.

  2. To co opisałeś to chyba jeden z lżejszych filtrów jakie można dostać ;). Aktualnie mam na głowie jakiś dziwny filtr, który dostały strony dość dobre merytorycznie. Do tej pory nie wiem za co – bo SWL nie wyświetlam na stronie, mam zaledwie kilka stałych linków od przeszło kilkunastu miesięcy w tym jeden ban ;).
    Z tą prośbą o ponowne rozpatrzenie… to różnie bywa ;). Ile czasu czekałeś na info zwrotne?

  3. @Paweł: ekspertem nie jestem, ale nie wierzę w filtry nakładane za linki kierujące DO strony.

    @shpyo: a to się dostaje info zwrotne po wypełnieniu formularza? Wypełniałem kilka razy, ani razu nie dostałem odpowiedzi.

  4. filtry na stronach nie są tylko za umieszczone linki z SWL’a, powiem że nawet to jest mały procent wszystkich filtrów.

    PS. Krzysztof sprawdź swoją pocztę.

  5. Filtr za SWL jest dosyć oczywisty i w miarę łatwo z niego wyjść. Tak jak napisałeś, usunięcie linków wystarczy. Problemy pojawiają się gdy przyczyna filtra jest inna: małe zróżnicowanie anchorów czy zbyt szybki przyrost linków. Najgorsze są jednak przypadki gdy filtr wpada za niewiadomo co. Wydaje mi się, że filtr może też wpaść za identyczne tytuły i meta w obrębie całej strony, ale nie mogę tego potwierdzić.

    Jeśli ktoś wie jak wyjść z filtra za zbyt szybki przyrost linków, to będę wdzięczny za wskazówki.

  6. @ Krzysztof zapomniałem dopisać „za dużo linków z tym samym anchorem w zbyt krótkim czasie”. Stronka sobie spokojnie siedziała na swojej pozycji i na drugi dzień po akcji z linkami znikła w ogóle z frazy.

  7. @Paweł Rabinek, niestety szybko się nie da, ale nie można się zrażać i trzeba dalej linkować jakby filtra nie było.

    Ja dodam że najgorszy jest ręcznie nałożony, nie do zdjęcia – przez 2 lata się męczyłem, jednak nie dałem rady. PR z 5 wyzerowany ręcznie do 0 (potwierdzone przez hyves) i filtr na każdą frazę nawet taką, która praktycznie nie występuje w internecie. Do dopiero jest filtr

  8. @Stwor – próbowałem wychodzić przez przekierowanie 301 z zafiltrowanej na nową domenę (niezaindeksowaną) z drobnymi zmianami na stronie i nowymi tytułami, ale nic to nie dało 🙁

  9. swl swlami ale jak wpadniesz w filtr za zbyt silne linkowanie? wtedy nie ma, ze napiszesz „linkowalem zle bo chcialem byc wysoko ale juz nie bede zdejmijcie mi filtr” ; ) filtr za linkowanie sa gorsze niz ukryte tresci czy swl bo te mozna usunac i wszystko gra a za linki to juz inaczej.

  10. Ja się będę skłaniał do twierdzenia, że nie można wpaść w filtr za zbyt szybki przyrost linków.
    Można dostać filtr za szybki przyrost kiepskich linków/linków nie związanych z tematyką/linków z podejrzanych miejsc, czy też (pewnie wybiegam w przyszłość) za złe proporcję między szybkim przyrostem linków a trafficiem/bounce rate/ czy średnim czasem pobytu na stronie.
    W dobie web2.0 gdy z godziny na godzinę można dostać kilka tysięcy linków – ze stron o dobrej reputacji Google nie może po prostu za to karać.
    Oczywiście teoretyzuję, nie mam nic na potwierdzenie, tego co napisałem 😉

  11. Po jakim czasie Twój blog pojawił się w SERPach po zgłoszeniu wniosku o ponowne zaindeksowanie?

  12. @shpyo: była to kwestia kilku dni.

  13. Moje BlueForum od września jest w filtrze. Wypełniałem tamten formularza w Google Webmasters i niestety nie podziałało.

    Jedyne co się mogło nie spodobać google to Adder :/

  14. A o sztucznym linkowaniu wg Google to nikt nie słyszał? 😉

    Sztucznie (nie naturalne linki z for i blogów – i tak z przymrużeniem oka) zdobyte linki z swl’i, adderów, ręcznego katalogowania itd. są ingerencją w wyniki wyszukiwania!

    Krzysiek, Ty dostałeś filtr za linki wychodzące. Za linki przychodzące (może nie tyle ZA co za SPOSÓB) też można. Należy zachować przyrost linków na odpowiednim poziomie i w odpowiednich proporcjach 🙂

  15. Gratuluję wyjścia z filtra. Miałeś też trochę szczęścia, bo wiele stron mimo wysłania żądania ponownego rozpatrzenia podobno z filtra nie wychodzi z tego co wiem, mimo usunięcia przyczyny.

  16. OK, niech stracę i narażę się na śmieszność ale zadam to pytanie 😉 : Po co właściwie się pakować w ten filtr żeby później się z niego z mozołem wygrzebywać?… Wybaczcie, dopiero raczkuję w tych meandrach.

  17. @Laufer: w filtr można powiedzieć się wpada 🙂 Jak podpadnie się jakoś Googlowi to Googiel w trosce o znakomite wyniki wyszukiwania nadaje stronie „podpadniętej” „karę” 🙂

    A później trzeba się z tego bagna wygrzebać 😛

  18. @Jacek Krużycki, ok chyba już czaje. Po prostu artykuł jest napisany w taki sposób że można odnieść wrażenie że Krzysztof specjalnie zapisał się do tej wymiany linków żeby wpaść w filtr..ale to tylko moje subiektywne wrażenie laika

  19. Ciesze się, że pomogłem 🙂
    Czasami celowo „wpada się w filtr”, żeby potestować co to powoduje i jak się tego pozbyć 😉

    Ot SEO 😛

  20. Proponuję bardziej hardcorowy artykulik o wychodzeniu z filtrów w sytuacjach beznadziejnych na blogu pozycjonowani.wordpress.com

  21. @Ti: artykuł rzeczywiście ciekawy, więc podlinkuję go tutaj. 🙂

  22. […] W polskim internecie realia są takie, że większość ruchu do tematycznych blogów pochodzi z wyszukiwarek. Jedynie niewielka część nowych czytelników przychodzi za pośrednictwem linków z innych serwisów, bo zwłaszcza duże portale nie mają w zwyczaju publikować aktywnych odnośników a często nawet podawać źródeł informacji. Dlatego ważne jest pilnowanie pozycji bloga w wyszukiwarkach. Dobrze jest wiedzieć odpowiednio wcześnie, gdy na bloga zostanie nałożony filtr, żeby wyjść z filtra. […]

  23. Pod koniec 2008 roku założyłem sobie linkme na dwóch stronach. Po dwóch tygodniach pozycja w google poleciała o 50 pozycji i więcej. Przed zainstalowaniem linkme miałem na jednej stronie 700uu a na drugiej od 1500-4000 dziennie. Teraz mimo że usunąłem linkme w styczniu oglądalność jest na pierwszej stronie około 60-100uu a na drugiej 100-130uu. Także spartaczyłem owoce kilkuletniej pracy. Chyba tego filtru już się nie pozbędę. Także przestrzegam przed SWL. Szkoda, że nie wiedziałem wcześniej o tym, iż to takie skutki może spowodować.

  24. @Artur: właśnie dlatego zanim coś robisz, najpierw dowiadujesz się jakie będą tego skutki 🙂

    Poza tym, nie instaluje się SWLi na stronach, na których nam zależy. Instaluje się je na stronach z zaplecza. Tam nawet lepiej, gdy pozycja spadnie bo przynajmniej nikt tak szybko ich nie znajdzie i nie zgłosi do jakiegoś spamraportu. Zadaniem takich stron jest tylko linkowanie do tych pozycjonowanych lub zdobywanie punktów w SWLach.

  25. Miałem taką sytuację ,że z dnia na dzień oglądalność mojego serwisu spadła o 50%.
    Trwało tak około 3 tygodni ,póżniej wróciła strona do łask wyszukiwarek. Musze przyznać ,że moje działania były śwadomie ale efekt nie zamieżony. Być może wynikało to z braku dziedzy a nieświadomej niezgodnej działalności.
    Teraz jest ok. choć parę zmian kosmetycznych uczyniłem.

  26. ja zniknalem na miesiac z google’a na wszystkie moje frazy. wystarczy dodac jakies linki z packa Angeli albo Paula, po wstawieniu 5 linkow wrocilem po 2 dniach 🙂

  27. Wyjście z filtra nie jest takie proste jak się wydaje. Prowadze serwis finansowy który jest juz ponad 2-lata w filtrze na wszystkie frazy. Dodatkowo w tym czasie 2 krotnie zmieniałem strukturę katalogu jak i wewnetrzne linkowanie. Nie używam zadnych SWL czy innych radykalnych rozwiązań. Strona zgłaszana kilkakrotnie do ponownego rozpatrzenie i nadal nic. Przekierowanie 301 dało tyle że na nowej domenie zaistniała 30 dni poczym wpadła nowa w filtr. I ot cała histaria.

  28. […] Wpadł w filtr, liczba wizyt spadła z poziomu 6 000 do poziomu  1500 miesięcznie, dziś jest rzędu 500 wizyt miesięcznie. A szkoda, bo włożyłem sporo pracy, żeby ten blog miał unikalną treść. Dopychałem go też mniej unikalną, np. artykułami z przedruku albo treścią z wygenerowanego kanału RSS. No ale to inna historia. […]

  29. Najgorsze jest że czasem nie wiadomo za co jest kara.
    Stopniowo strona szła mi do góry, ale dostałem chyba -50 pozycji, strona i domena młoda mam nadzieję że wyjdę z filtra z czasem.

  30. po przeczytaniu tego tekstu zacząłem się trochę bać jednej rzeczy. Otóż zadałem kiedyś pytanie w komentarzu na stronie prawo.vagla.pl. Był to tylko jeden wpis. Jakież było moje zdziwienie gdy wchodzę w Narzędzia dla webmastera od Google i widzę:

    „Linki do Twojej witryny
    Domeny Łączna liczba linków
    vagla.pl 4 055”

    Tak, ten jeden wpis w komentarzu z linkiem widnieje jako 4055 linków. Czy ktoś z Was może spotkał się z czymś takim? Serwis ten jest na Drupal’u, może ten CMS powoduje takie coś?

  31. Witam serdecznie, mam problem z podstroną gdyż dziś dostała filtr na fraze i wyzerowało PR z 4 na 0. Do tego spadek pozycji z 1 strony na 7. Dzień wcześniej dodałem parę linków wewnętrznych do tej podstrony ( jakieś 10 linków z różnymi anchorami z różnych podstron serwisu). Czy to mogło spowodować filtr ? 10 linków wewnętrznych ? bardzo proszę o komentarz i jakieś porady 🙁

  32. Jeżeli linki zewnętrzne (patrz: wcześniejsze komentarze) mogą spowodować filtr, to oznacza, że można skutecznie eliminować konkurencję poprzez odpowiednie linkowanie jej stron. Czyli mielibyśmy coś w rodzaju negatywnego- lub „antyseo”. Cóż, może to niepokoić. Naprawdę więc tak jest?

  33. @Kojot: jasne, jeśli jesteś w stanie umieścić te linki na stronach konkurencji. Bo chodzi o linki z danej strony na zewnątrz, a nie linki z innych stron.

  34. Mój blog który był na kilku słowach kluczowych w pierwszej 20stce wyników w google spadł nagle na pozycje > 100. Podejrzewam jakiś filtr.
    Nic ostatnio nie zmieniałem. Zauważyłem jedynie że strona czasami bardzo długo się ładowała (kilka sekund). Czy takie wolne ładowanie strony może być powodem wyrzucenia strony poza 1 setkę?

  35. dostałem takiego filtra, że strona poszybowała prawie na wszystkie frazy totalnie w kosmos. na główne frazy kluczowe GWT mówi, że witryna wyświetla się na 980 pozycji.
    wydaje mi się (choć pewności nie mam), że strona poleciała po dodaniu jej do pewnej grupy katalogów. cały czas próbuję wyjść z tego filtra, ale bezskutecznie.
    gdyby jakaś firma wyspecjalizowała się w wychodzeniu z filtrów mogłaby podbić rynek… sam chętnie skorzystam

  36. Uważam że zmiany google są by tworzyć takie blogi, podejmować dyskusje, co jak działa, dyskutować jak o czymś co jest i nie widać, może nawet to początek nowej religii. Myśle że celem działań jest monopol, kontrolowanie internetu i czerpanie wymiernych korzyści. I wkrótce być może żadne zabiegi nikomu nie pomogą.

  37. Obecnie warto skorzystać z dobrego softu do analizy linków np. SEO Odkurzacza – testowałem go mocno ostatnio, wart jest swojej ceny 🙂 – http://blog.seo-profi.pl/seo-odkurzacz-swietne-narzedzie-do-analizy-linkow-przychodzacych/

  38. I powiedz Sebastian że nie robisz reklamy…;)

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.