30
11
10

Jak przyspieszyć publikowanie wpisu na blogu?

Autorem dzisiejszego wpisu jest Jakub Ujejski, który prowadzi bloga o produktywności, efektywności osobistej i innych ciekawych sprawach.

Jeżeli należysz do osób, które:

  • piszą treści na swojego bloga korzystając tylko z przeglądarki,
  • każdy wpis tworzą “od ręki” przy jednym posiedzeniu,
  • za każdym razem gdy mają ochotę coś napisać mają dostęp do internetu,
  • wygodnie Ci się pracuje w taki właśnie sposób…

…to nie czytaj dalej, bo szkoda twojego czasu.

Jeżeli natomiast twoje teksty powstają w najmniej oczekiwanym momencie i chcesz poznać bardzo wydajny sposób ich publikowania, to zapraszam do dalszej lektury.

Zasady efektywnego tworzenia wpisów

Nie należę do osób, które mają wrodzony talent pisarski dlatego ciągle szukam wydajnych rozwiązań i jestem otwarty na wszelkie porady w tym zakresie. Na przestrzeni ostatnich lat (bloguję od 2006 roku) takich porad wysłuchałem lub przeczytałem bardzo wiele.

Podstawą jest uświadomienie sobie procesu powstawania wpisu na blogu:

  • gromadzenie materiałów i pomysłów na wpis,
  • układanie logicznej struktury,
  • pisanie,
  • edytowanie,
  • formatowanie,
  • publikowanie.

Ogólna zasada jest taka, żeby tych etapów ze sobą nie mieszać i nie przeskakiwać z jednego na drugi.

Temat jest bardzo szeroki, dlatego skupię się tylko na 4 ostatnich etapach tworzenia wpisu.

Pisanie i edytowanie

Na początek kilka powodów dla których warto pisać w edytorze tekstu a nie w przeglądarce?

  • Nie potrzebujesz dostępu do internetu – korzyści z tego tytułu są takie, że możesz pisać gdy tylko masz pod ręką komputer. Możesz pisać w podróży, możesz to robić na działce u babci, gdzie nie ma dostępu do internetu.
  • Masz automatyczną kopię zapasową – gdyby w którymś momencie coś się stało z twoim blogiem i straciłbyś opublikowane artykuły, to zawsze masz ich kopie na dysku.
  • Tworzysz bank pomysłów – nie każdy potrafi usiąść i napisać artykuł od początku do końca za jednym razem. Ja z pewnością do takich osób się nie zaliczam. Zwykle gdy wpada mi jakiś pomysł do głowy tworzę krótką notkę, szkic, który później rozwijam.
  • Łatwiejsze zarządzanie treścią – wyszukiwanie artykułów powiązanych tematycznie nie jest łatwe z poziomu przeglądarki. Dużo prościej robi się to w obrębie dysku twardego.

Jaki edytor tekstu wybrać?

Gdy piszę “edytor tekstu” to pierwsze skojarzenia jakie się pojawiają w głowach wielu osób to Word (MS Office), Writer (OpenOffice) lub Pages (iWork). Dla mnie to nie są edytory, to są kombajny. Przydają się bardziej do formatowania i tworzenia dłuższych treści (jak chociażby praca dyplomowa). Jednak częste pisanie względnie krótkich artykułów dużo lepiej sprawdza się w tzw. czystym tekście.

Przewaga czystego tekstu nad formatowanym:

  • Można go otworzyć praktycznie wszędzie. Niezależnie od urządzenia (komputer, telefon, tablet) czy systemu operacyjnego. Tekst wszędzie jest taki sam (no czasem można mieć problem z kodowaniem, ale to też da się rozwiązać).
  • Zajmuje mniej miejsca. sprawa bardzo istotna jeżeli piszesz dużo. Jeden znak, to jeden bajt czyli tyle ile masz znaków w treści tyle bajtów będzie miał plik tekstowy. W przypadku pliku .doc, .odt czy .rtf jego wielkość będzie dużo więszksza.
  • Wyszukiwanie w treści działa praktycznie zawsze. Nie mam tu na myśli przeszukiwania zawartości jednego pliku, a raczej szukanie wewnątrz wszystkich plików. Przydaje się zwałaszcza, gdy chcesz znaleźć powiązane tematycznie artykuły.
  • Oprogramowanie szybciej się otwiera – Otweranie Worda za każdym razem gdy masz pomysł na nowy wpis wymaga cierpliwości.

Teraz pewnie myślisz, że zacznę cię przekonywać do systemowego Notatnika z Windows czy TextEdita z MacOS. Faktycznie, gdybym miał wybierać pisanie w Wordzie albo w Notatniku, to wybrałbym ten drugi.

W pisaniu chodzi o to, żeby przede wszystkim pisać i nie rozpraszać się. Jeżeli piszę, to nie formatuję, nie dodaję zdjęć, nie edytuję – po prostu piszę.

Początkowo korzystałem z Pages (bo taka ładna ta aplikacja), ale szybko z niej zrezygnowałem. Później przerzuciłem się na TextEdita – taki trochę bardziej rozbudowany, makowy odpowiednik notatnika. Pisałem tak przez pewien czas, aż natrafiłem na pełnoekranowy edytor tekstu, który dba o pełną koncentrację na pisaniu. Do dzisiaj z niego korzystam jako uzupełnienia dla aplikacji, które w szczególności chciałbym Ci polecić:

Notational Velocity (Mac) i ResophNotes (Windows)

ResophNotes to praktycznie klon Notational Velocity. Oba programy służą do pisania i zarządzania notatkami, albo jak to jest w moim przypadku szkicami i opublikowanymi wpisami.

Ich zasada działania, to kwintesencja prostoty i funkcjonalności za razem. Okno programu podzielone jest na 3 części:

  • Pole tworzenia tytułu nowej notatki, które jest jednocześnie polem wyszukiwania. Wpisując nową notatkę jednocześnie przeszukiwane są już istniejące w poszukiwaniu podobnych treści.
  • Lista z tytułami utworzonych notatek, datą ich utworzenia, datą ostatniej modyfikacji i tagami. W czasie wyszukiwania lista ta zamienia się w zbiór wyników.
  • Treść samej notatki.

Dodatkowo, oprócz zapisywania każdej notatki w oddzielnym pliku tekstowym istnieje możliwość ich synchronizacji z serwisem Siplenote a to z kolei pozwala na tworzenie notatek na urządzeniach z PalmOS, Android czy iOS.

Formatowanie

Tak, wiem – pisałem powyżej żeby nie bawić się w formatowanie w trakcie pisania. Nadal to podtrzymuję ale wszystko zależy od stopnia skomplikowania tego co chcemy utworzyć.

Gdy w artykule, który pisałem chciałem stworzyć listę to po prostu nową linię zaczynałem od myślnika i spacji. Listę numerowaną zaczynałem od numeru, kropki i spacji. Wkurzało mnie to, że po wklejeniu tego do WordPressa muszę ręcznie usuwać myślniki czy też numerację i na nowo dodawać je z poziomu edytora.

Zacząłem się zastanawiać czy jest sposób na to, żeby ten proces jakoś usprawnić. Pierwszy pomysł jaki mi przyszedł do głowy to pisanie w HTML-u. Bardzo szybko mi się to znudziło, bo ciągłe wstawianie znaczników otwierających i zamykających bardzo mnie rozpraszało – nawet nie wiem czy nie bardziej jak formatowanie treści w edytorze.

Po długich poszukiwaniach natrafiłem na świetne rozwiązanie – markdown.

Markdown to bardzo uproszczony język formatowania dokumentów tekstowych. To co go odróżnia od HTML-a to łatwy i intuicyjny zapis. Sposób w jaki tworzyłem do tej pory listy w plikach tekstowych to właśnie porawny sposób zapisu w markdown.

Inne przykłady formatowania:

- przykład 1
* przykład 2
+ przykład 3

Odpowiada zapisowi

<ul>
<li>przykład 1</li>
<li>przykład 2</li>
<li>przykład 3</li>
</ul>

Nie ma tu znaczenia czy używasz “-“, “+” czy “*”.

Analogicznie:

Nagłówek pierwszego stopnia
===========================
Nagłówek drugiego stopnia
-------------------------
>cytat

zastąpi dość uciążliwy zapis:

<h1>Nagłówek pierwszego stopnia</h1>
<h2>Nagłówek drugiego stopnia</h2>
<blockquote>cytat</blockquote>

Nagłówki można tworzyć rownież przez wstawienie na początku linii #, ##, aż do ####### co odpowiada znacznikom h1, h2 i h7.

W prosty sposób wstawia się też odnośniki. Powiedzmy, że chcę, aby w następnym zdaniu słowo “produktywność” było linkiem do mojego bloga. Zapis w markdown wygląda następująco:

[Produktywność](http://produktywnie.pl) to moja pasja.

Po szczegółowe informacje o tym, co i w jaki sposób można utworzyć za pomocą markdown odsyłam Cię na tę stronę.

Podoba mi sie bardzo, że zapis w markdown sam w sobie jest jest formatowaniem (przykład na zdjęciu poniżej). Oczywiście markdown ma wadę – jest uproszczony, więc nie da się za jego pomocą tworzyć chociażby tabel.

Pisanie za pomocą markdown możliwe jest (podobnie jak pisanie w HTML-u) w każdym edytorze tekstowym. Jednak wspomniany przeze mnie ResophNotes i specjalna zmodyfikowana wersja Notational Velocity umożliwiają wygodny podgląd sformatowanego dokumetnu. Później wystarczy zaznaczyć sformatowany tekst (ten w oknie podgladu) i wkleić go do edytora w WordPressie.

Na zakończenie przedstawiam Ci naszybszy i najefektywniejszy sposób tworzenia wpisów na bloga, jaki udało mi się wypracować:

  • Pomysły na artykuły notuję w Notational Velocity lub formie map myśli.
  • Przeglądam je w poszukiwaniu tematu, o którym chcę napisać.
  • Dla artykułu tworzę (lub rozwijam istniejącą) mapę myśli.
  • Zaczynam pisać:
  • Piszę stosując formatowanie według zasad markdown.
  • Utworzony w ten sposób tekst przeklejam z okna podglądu w Notational Velocity do edytora w WordPressie (alternatywnie text można zapisać jako html)
  • Wstawiam ewentualne zdjęcia lub inne elementy specjane i publikuję.

Jakub Ujejski jest trenerem i doradcą w zakresie produktywności. Prowadzi też bloga Produktywnie.pl, którego tematem jest produktywność, efektywność osobista, zarządzanie czasem, planowanie i organizacja pracy w praktyczny sposób.

Autor:Krzysztof Lis | Tagi: ,
Wpisy powiązane tematycznie:

19 komentarzy do artykułu “Jak przyspieszyć publikowanie wpisu na blogu?”

  1. Ciekawe rzeczy, szczególnie ten soft :). Velocity wygląda jak dla mnie najbardziej atrakcyjnie.
    Z tą wadą pisaniem przy internecie, to dodałbym jeszcze coś takiego jak sesja. Każdy serwer ma sesję (która tworzona jest podczas zalogowania się). Problem pojawia się wtedy gdy nic robimy nic na stronie (nie klikamy w linki – sesja się nie przedłuża). Pisać taki tekst można długo i sesja wygaśnie. Więc gdy ktoś kliknie „publikuj” to wy wyloguje i cały tekst pójdzie w zapomnienie.

  2. doskonały przykład jak z zupełnie prostej czynności zrobić coś skomplikowanego i heroicznego. w ogóle nie rozumiem stwierdzenia, że word otwiera się długo – czysta karta worda otwiera się w sekundę – czy to za długo? oczywiście nie mówię o komputerach z pentium 3, tylko w miarę nowym sprzęcie. inna sprawa jeśli ktoś używa open office i writera – ten edytor jest naprawdę ślamazarny.

    osobiście korzystam z notatnika tylko wtedy, gdy trzeba napisać krótki tekścik albo gdy wklejam dużo kodu zewnętrznego np. z youtube. formatowanie tekstu robię bezpośrednio w edytorze bloga, bo mogę w nim od razu podejrzeć efekt finalny jeszcze przed publikacją

  3. Ciekawa publikacja. Od dawna obiecywałem sobie niemieszanie formatowania tekstu z jego pisaniem, ale kiedy mam przerwę w myśli właśnie za to się biorę i za kilka minut temat zupełnie mi ucieka. Do Worda także się nie zgodzę, bo wolne otwieranie się tego softu jest moim zdaniem delikatnie naciągane. Poza tym świetna publikacja, dobrze się ją czytało, swoje z niej także wyniosłem.

  4. @niki & @Odporny: Torchę czasu minęło odkąd ostatni raz używałem Worda więc spierał się nie będę. W moim przypadku, tego typu program sprawdza się dużo lepiej przy pisaniu dłuższych tekstów niż wpisy. A może to dlatego, że nie lubię strzelać z armaty do wróbla? 😉

  5. Pytanie ogolne odnosnie blogow. Czy ogladalnosc strony na poziomie 5300 unikalnych uzytkownikow w miesiacu to duzo czy malo ?
    Nie chodzi mi o zyskownosc z reklam przy tym poziomie ale o jakies odniesienie.
    Pozdrawiam

  6. @Andrzej,
    zależy od wieku bloga i jak jest wypozycjonowany.

  7. Blog istnieje od 2 miesiecy i na slowa kluczowe dla mnie jest wypozycjonowany bardzo dobrze. Sprawa dotyczy strony swiety-mikolaj.pl

  8. mialo byc „na slowa kluczowe dla mnie istotne”

  9. Dzięki za ciekawy wpis. Soft do pisania rzeczywiście usprawni pracę.

  10. Ja spełniam praktycznie wszystkie punkty z początku artykułu, ale pozwoliłem sobie go jednak przeczytać i nie żałuję. Programy o których napisałeś na pewno kiedyś się przydadzą. ;]

  11. Strasznie skomplikowanie to wszystko zabrzmialo.

    Artykuly na bloga finansowego pisze zwykle w przegladarce, czasami na zapas, czasami na biezaco. Jak mam pomysly na kolejne wpisy to tworze sobie nowy post w bloggerze i zapisuje na pozniej. Czasami jest to tylko sam temat, czasami mam jakies dodatkowe linki do wykorzystania przy pisaniu w pozniejszym czasie.

    Jak pisze cos bez internetu, to pisze to w programie aktualnie dostepnym, zwykle Open Writer, bo akurat mam zainstalowany na netbooku. Czasami zdarza mi sie notatnik, ale to rzadko. Czasami przygotowuje wpisy na telefonie. Wpisy formatuje z reki w kodzie html.

    Nie chcialoby mi sie instalowac dodatkowegp softu i zasmiecac kompa.

    A propos wygasania sesji, proponuje kazdemu zrobic ctrl + c zanim kliknie sie wyslij. Robie tak wszedzie, na forach, w komentarzach itp. Dzieki temu nie mam przykrych niespodzianek, ze sesja wygasla lub wylogowalo mnie gdzies.

  12. Trochę poza tematem: będziesz na blogu umieszczać relację z konferencji AdSense? Bardzo chętnie bym poczytał o tym co można było tam usłyszeć, jakieś porady, wskazówki, komentarze uczestników. 🙂

  13. @Tomasz Kowalczyk i @Paweł: Cieszę się, że moje doświadczenia i sugestie się przydały.

    @Richmond: Ja zwykle na pomysł wpadam w najmniej oczekiwanym momencie i zależy mi na tym, żeby od pojawienia się pomysłu do zanotowania go minęło jak najmniej czasu. Z tego właśnie powodu używam NV i Simplenote. Uruchamia się momentalnie zarówno na maku jak i na iPhone.

    Dodatkowo, gdy tylko wpiszę tytuł nowej notatki to od razu pojawiają mi się wyniki wyszukiwania z ewentualnymi wcześniejszymi przemyśleniami na ten sam temat.

    Jeżeli jest Ci wygodniej pisać w oknie przeglądarki albo za każdym razem odpalać pakiet office to OK. Grunt, żeby Ci było wygodnie.

    Uwaga odnośnie używania skrótu ctrl+c jak najbardziej słuszna. Pozdrawiam.

  14. @Stefan: będę.

  15. Czekam 🙂

  16. Ja korzystam do pisania czy formatowania wpisów, zapisywania pomysłów, wszystkiego co dotyczy mojego bloga w narzędziu google docs. Jest to o tyle dobre, że mogę kończyć wpis, wprowadzać poprawki na każdym komputerze, gdziekolwiek jestem.

  17. Ja też piszę w edytorze tekstu. Mam kilka większych i kilkanaście mniejszych blogów, dlatego aby mieć porządek organizuję to w taki sposób: każdy większy blog ma swój folder i tam umieszczam wpisy jako oddzielne artykuły. W ten sposób mogę łatwo wyszukać teksty, które mogę użyć np. do późniejszego stworzenia ebooka czy raportu. Mniejsze blogi mają jeden plik, w którym zamieszczam chronologicznie wpisy.

    Wyjątkiem są blogi pod zaplecze, gdzie czasem wpisuję prosto w oknie edytora na blogu.

  18. Świetny wpis. Pisanie tekstów też nie przychodzi mi łatwo.Tak jak piszesz pewnie to kwestia praktyki 🙂 Fragment na temat uświadomienie sobie procesu powstawania wpisu na blogu jest mega wartościowy. Do układania logicznej struktury używam map myśli, świetnie do tego się nadają. Muszę się bliżej przyjrzeć ResophNotes. Wszystkie swoje wpisy trzymam w chmurze na DropBox dzięki temu nie mam problemu z pracą nad najbardziej aktualną wersją wpisu.

  19. Dzięki za dużą dawkę wartościowych info. Też używam edytora tekstu bo później często przekładam wpisy na wersję PDF, dzięki temu można je pobrać i czytać w wersji off-line. Polecam używanie map myśli do tworzenia wpisów. Dzięki temu z jednej strony można ogarnąć całość a z drugiej mieć jasny wgląd w szczegóły. Zdecydowanie ułatwiają jasne wyrażanie myśli.

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.