05
05
19

Jak dbać o aktualność linków?

Jeśli prowadzisz blog przez dłuższy czas, rzędu kilku lat, jest spora szansa, że linki umieszczone w Twoich artykułach mogą przestać być aktualne. Czasem źle zrobiona przebudowa witryny (z przeniesieniem artykułów pod inne adresy, ale bez przekierowania) spowoduje, że przestaną działać. Czasem ktoś zapomni opłacić przedłużenie ważności domeny i ktoś inny ją podkupi (albo wygaśnie).

Z tego powodu linki, które przecież dodajemy i powinniśmy dodawać do artykułów, już nie będą działać.

W sumie można byłoby się tym nie przejmować. Przecież autor witryny nie jest odpowiedzialny za to, co dzieje się na innych serwisach, prawda?

Teoretycznie tak, ale uważam, że dbanie o aktualność naszych artykułów jest dla każdego szanującego się blogera niesamowicie istotna. Z tego powodu warto je odświeżać (uaktualniać) i warto dbać o to, by zewnętrzne odnośniki działały, bo to one też stanowią o wartości naszych artykułów.

A jak to robić? O tym piszę w niniejszym artykule.

Wtyczka do WordPressa, które sprawdza aktualność linków

Na większości moich blogów korzystam od dłuższego czasu z wtyczki Broken Link Checker, chyba jednej z najpopularniejszych wtyczek o takiej funkcjonalności (zainstalowanej ponad 700 000 razy!).

To, co potrafi ta wtyczka, to m.in.:

  • oznacza niedziałające linki poprzez ich przekreślenie (widoczne tylko dla zalogowanego admina), co ułatwia ich szybkie odnalezienie i naprawę,
  • generuje raport o nowych popsutych linkach, wysyłany mailem do admina,
  • wyświetla pełną listę odnalezionych linków, do łatwego ich poprawienia (oznaczenia jako działający, zmiany URL (*), albo całkowitego usunięcia).

O jednej z funkcji tej wtyczki, oznaczonej gwiazdką (*) powiem nieco niżej w tekście.

Oto jak wygląda lista niedziałających linków z jednego ze współtworzonych przeze mnie blogów.

Tu akurat widać, że w artykułach intensywnie wykorzystywane były zdjęcia z Flickra (ich autor, tak samo jak i ja, polubił wklejanie obrazków z tego źródła do swoich tekstów).

Co ważne, wtyczka wykrywa niedziałające linki w artykułach (wpisach), stronach oraz komentarzach na blogu.

Te oznaczone Timeout prawdopodobnie działają, tylko serwis jakoś się przywiesił w momencie sprawdzania przez wtyczkę. Te z błędem 404 Not Found (nie odnaleziono) wymagają poprawy.

Więc teraz zastanówmy się, co robić z takimi niedziałającymi linkami.

Co robić z niedziałającymi linkami?

Możliwości jest całkiem sporo, zależnie od tego, czy chce nam się poświęcić na to mniej, czy więcej czasu.

Które rozwiązanie jest najlepsze Waszym zdaniem? Piszcie koniecznie w komentarzach!

Aktualizacja linka na nowy, działający

Jeśli w docelowym serwisie zmieniła się struktura linków i ktoś zapomniał o przekierowaniach, możemy odnaleźć nową lokalizację artykułu i po prostu podmienić link.

Mnie zawsze w takich sytuacjach życie ratuje wyszukiwanie w Google’u z operatorem „site:„, np. od czego zacząć site:zarabianie-na-blogu.pl odnajdzie nam najlepiej pasującą do tej frazy treść z tego właśnie, mojego bloga. Jeśli wiemy, jaki był tytuł niedziałającego artykułu, po prostu wpiszmy takie wyszukiwanie w Google’a i prawdopodobnie odnajdziemy nowe miejsce, w którym znajduje się tekst. Jeśli tytułu nie pamiętamy, być może stary adres URL nam go podpowie.

Podmiana linka na archive.org

Archive.org to internetowe archiwum gromadzące teksty kultury oraz kopie zapasowe wielu serwisów internetowych. Jeśli jakiś tekst zostanie z witryny usunięty, najprawdopodobniej pozostanie w tym archiwum.

Można więc go w archive.org odnaleźć i podmienić link aby kierował do tego właśnie miejsca.

I tu się pojawia funkcja oznaczona przeze mnie wyżej gwiazdką (*), bo Broken Link Checker sam potrafi odnaleźć kopię danego tekstu w archive.org, pozwalając na błyskawiczną podmianę URLa.

To archiwum nie jest idealnym rozwiązaniem, bo czasem wystrój zarchiwizowanych artykułów pozostawia wiele do życzenia, ale lepiej mieć link do treści, która źle wygląda, niż nie mieć go wcale, prawda?

Zmiana linka na inny, z odpowiednią treścią

Jeśli w ramach podklejania linka do źródła posłużyliśmy się jakimś artykułem prezentującym wyniki badań lub jakąś statystykę, a tekst ten przestał istnieć, równie dobrze możemy podać link do innego materiału z tymi samymi informacjami.

Oczywiście, nie warto zamieniać jakościowe źródła z wiarygodnych serwisów internetowych na jakieś śmietniki, ale to inna historia.

Przeniesienie docelowego materiału na nasz blog

Myślę, że warto rozważyć przeniesienie docelowego materiału prosto na nasz blog. Nie zawsze będzie to zgodne z prawem autorskim, a w zasadzie należałoby powiedzieć, że raczej zgodne z nim nie będzie. Ale jeśli link kierował do jakiegoś artykułu na Wikipedii, później zlikwidowanego, albo innej treści dostępnej na wolnych licencjach (np. w domenie publicznej), możemy go śmiało przenieść do nas na blog i w takiej samej licencji go udostępnić.

Skoro o tym rozmawiamy, to zaznaczyć należy, że gdybym w 2010 r. nie był tak zajarany hotlinkowaniem treści z Flickra (za pomocą funkcji embed), tylko ściągał obrazki i wrzucał je na blog (co jest jak najbardziej legalne, jeśli tylko spełni się wymogi prawa cytatu).

Usunięcie linków

Oczywiście zawsze można też po prostu usunąć niedziałające linki. To rozwiązanie jest warte uwagi zwłaszcza w przypadku starych, spamowych komentarzy, których jedynym celem było pozostawienie odnośnika do niedziałającej już strony.

Odkupienie domeny i odtworzenie witryny

Takim najbardziej ambitnym rozwiązaniem będzie po prostu kupienie wygasłej domeny i odtworzenie na niej istniejącej ówcześnie witryny. Warto zachować starą strukturę linków i napisać treści od postaw (można się posiłkować archive.org, by upewnić się, czego dotyczyły).

To pomysł dla najbardziej ambitnych, którzy chcą mieć co najmniej kilka blogów, wzajemnie do siebie linkujących.

Autor:Krzysztof Lis | Tagi: , ,



Wpisy powiązane tematycznie:

6 komentarzy do artykułu “Jak dbać o aktualność linków?”

  1. Cenne informacje zostały zawarte w tym artykule. Wymieniona wtyczka to świetne rozwiązanie. Sam wypróbuję ją u siebie zastosować.

  2. Przydatne informacje, wypróbowałem to u siebie i świetnie się sprawdza!

  3. Bardzo przydatny tekst!

    Mam jedną uwagę co do szerokości samego bloga pod kątem technicznym. Niestety u mnie wygląda to fatalnie 🙁 na rozdzielczości 2560 px w poziomie wpisy są bardzo, bardzo wąskie – mają ledwie 500 px. Spróbuj rozszerzyć pole z tekstem -będzie dużo bardziej czytelne 🙂

  4. @Natalia: jak się w końcu zbiorę w sobie, by zmienić szablon bloga, będę miał to na uwadze.

  5. „gdybym w 2010” … „tylko”… „…” – tutaj brakuje trzeciej części zdania 🙂

    Czemu nie ma subskrypcji do nowych komentarzy?

    Gdzie można sprawdzić jak blog wygląda na różnych rozdzielczościach monitora?

  6. Bardzo lubię wracać na Twojego bloga. Zawsze znajdę tu porcję przydatnych informacji.
    Pozdrawiam! 🙂

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.