13
05
10

Program partnerski eBay

W dzisiejszym poście chciałbym napisać o ciekawym programie partnerskim, na którym ze względu na pustą niszę możemy sporo w polskim internecie zarobić. Mam mianowicie na myśli eBay Partner Network, czyli program partnerski międzynarodowego serwisu aukcyjnego eBay.

W Polsce eBay przegrał konkurencję z Allegro i nie jest zbyt popularny, ale na zachodzie jest dokładnie odwrotnie. Tam ludziom ta marka kojarzy się chyba dość dobrze, co ułatwia zarabianie na jego promowaniu. W przypadku polskich czytelników (i polskojęzycznych blogów) warto mieć go na uwadze właśnie dlatego, że eBay tu jeszcze nie jest dość popularny. No i warunki korzystania z tego PP są znacznie lepsze, niż program partnerski Allegro.

Tu kilka słów dygresji na temat PP Allegro, który moim skromnym zdaniem jest w ogóle idiotyczny i nie wart promowania. W PP Allegro wynagrodzenie dostajemy wtedy, gdy nowy internauta założy tam sobie konto — a dokładniej 10 PLN za jego aktywację i 30% zapłaconej przez niego prowizji przez rok od rejestracji. Wydaje się, że te stawki są atrakcyjne, ale:

  • na Allegro jest zarejestrowanych kilka milionów kont, według Megapanelu zagląda tam co miesiąc ok. 10 500 000 internautów, jak szeroka jest więc grupa docelowa osób, które jeszcze nie mają tam konta?,
  • 30% prowizji płaconej przez rok to fikcja, bo jaki procent nowych użytkowników Allegro zaczyna sprzedawać tam na tyle intensywnie, by przed upływem roku od rejestracji konta zapłacili jakąś prowizję?

PP Allegro miał sens wtedy, gdy był rozliczany za kliknięcia. I sens będzie mieć z powrotem, gdy zacznie być rozliczany tak, jak eBay Partner Network.

Ile można zarobić?

I teraz najważniejsza informacja z całego wpisu — eBay Partner Network  płaci prowizję od transakcji dokonanych z naszego polecenia! I to niemałą!

Przykład wzięty z życia (a dokładniej, z bardzo szczegółowego raportu wygenerowanego w panelu ePN) — na anglojęzycznym blogu o moim kamperze ktoś kliknął w link, kupił używaną książkę za 5,5 £ a ja dostałem za to prowizję w wysokości 2,84 €. O ile dobrze liczę, było to niemal 45% wartości sprzedanego przedmiotu! W pozostałych przypadkach (prowizji naliczano mi prowizję wynoszącą 7-13% wartości sprzedanego przedmiotu. Do końca września, prowizje  za promocję brytyjskiego eBaya zaczynały się od 50% zarobku eBaya z danej transakcji, a kończyły się na 60% przy obrocie rzędu 500 000 £ a dla amerykańskiego sięgały nawet 75%!

Od niedawna wprowadzono w ePN coś co nazywa się Quality Click Pricing. I teraz już kompletnie nie wiadomo, ile i za co można zarobić. System ten bierze bowiem pod uwagę tak wiele zmiennych, że nikomu w ePN nie chciało się przedstawić choćby jakichś przedziałów, w jakich będzie się mieścić nasza prowizja. Najgorsze, że nie bardzo jest gdzie o tym poczytać — albo jestem ślepy.

Ja takich niewiadomych nie cierpię, bo nie lubię poświęcać mojego zajebiście cennego prywatnego czasu na promowanie czegoś, co zarobi mi grosze. Wolę ten czas zmarnować grając w kolejnego S.T.A.L.K.E.R.a. Albo inne FPP. Wprawdzie wystarczająco zachęcająca jest dla mnie informacja o tym, że EPC, czyli efektywne wynagrodzenie za jedno kliknięcie w ePN mieści się w zakresie 0,06-0,21$ i jest to średnia dla całej sieci. Czyli mniej więcej tyle, ile można zarobić w Polsce na AdSense.

U mnie w tym roku wychodzi znacznie gorzej, bo ledwie 0,02€. I jak tak dalej pójdzie, to mnie stamtąd wyrzucą…

Narzędzia

Jest ich całe mnóstwo! Tak dużo, że nawet nie próbowałem zapoznać się ze wszystkimi. Tym razem poszedłem po linii najmniejszego oporu i poinstalowałem tylko linki tekstowe albo widgety generujące automatycznie listy produktów. Poniżej próbka tego, co potrafi eBay Partner Network.

Link do wyników wyszukiwania



Można też sobie zainstalować fajną wtyczkę do WordPressa, która generuje nam z automatu linki z obrazkami i opisem produktów na konkretne (podane) hasło wyszukiwania. Wtyczka nazywa się phpBay Pro i kosztuje 79$ (a jest też darmowa, choć mocno okrojona, wersja).

Moje doświadczenia z eBay Partner Network

Jak widać po raportach zarobków, troszkę na ePN zarabiam. W tym roku przy 19 000 wyświetleń zarobiłem nieco ponad 19€, czyli mam eCPM rzędu 1€. Nie można powiedzieć, żeby to były duże pieniądze…

Z drugiej strony, nie mam dobrych (czyt. popularnych) blogów po angielsku, na których mógłbym promować ten program partnerski. Niestety nie umiem wypromować tych, które mam — sam Link Vault nie wystarcza, jak się okazuje. 😉

Autor:Krzysztof Lis | Tagi:



Wpisy powiązane tematycznie:

16 komentarzy do artykułu “Program partnerski eBay”

  1. Co do pp allegro to się zgodzę. Moim zdaniem też allegro jest tak bardzo popularne, że nie warto go promować a co do ebaya to strasznie duża ta prowizja Ci wyszła. Jakiś dziwny sposób naliczania – 40% ceny przedmiotu ? nie wiem jak oni to policzyli ale to nieprawdopodobne. Jeśli chodzi o grupę docelową to moim zdaniem to osoby które chciałyby robić zakupy za granicą bo na konkurencję z allegro ebay już chyba nie ma i nie będzie miał szans. Nie wiem czy taka grupa docelowa jest warta promowania ebaya ale na pewno lepiej promować ebaya niż allegro. Promować allegro to jak promować NK.

  2. hmm… polecasz program eBay na ktorym rocznie zarabiasz 19 euro i rownoczesnie nazywasz program allegro idiotycznym, a ja wlasnie na nim rocznie zarabiam 2-3 tys zl… Pozwolisz, ze sie nie zgodze z Twoja opinią? 😉

  3. Może być zyskowne, ale na pewno nie w Polsce, bo w Polsce tylko mała garstka ludzi kupuje coś na eBayu. Największy potencjał widzę w tworzeniu stron wypozycjonowanych prosto pod daną kategorię produktów, najlepiej niszowych, niedostępnych nigdzie indziej i dosyć drogich.

  4. @Sebastian, Marcin: o takiej właśnie niszy myślałem, o towarach, które można kupić tylko za granicą…

    @konradk: a przy jakiej ilości odwiedzin masz te 2-3 tysiące PLN? Bo u mnie wychodzi te 19€ przy ok. 11-12 000 odwiedzin. Trudno porównywać moje blogi tematyczne z Twoim, ukierunkowanym precyzyjnie na aukcje internetowe. 🙂

  5. @Krzysztof: niestety nie wiem, rzadko zagladam w statystyki.

  6. @ Kondradk – ja się z Tobą nie zgodzę. To tak jak by powiedzieć, że adsense to syf bo „Pan Romek” na adsense zarabia 0,2 euro miesięcznie, ale adkontekst jest zajebiste bo ktoś innym wyciąga na nim 500 zł miesięcznie.

  7. @konradk: a mógłbyś sprawdzić? Pytam, bo mam wrażenie, że dałoby nam to sporo do myślenia.

  8. […] Blog o budownictwie autonomicznym, czyli niezależnym od sieci elektroenergetycznej, dostaw gazu, wody, i tak dalej. Istnieje ponad rok, ale nigdy nawet nie zbliżył się do poziomu 10 odwiedzin dziennie. Ostatnio kupiłem dla niego trochę linków tematycznych, zobaczymy, co z tego wyniknie. Specjalnie dla niego założyłem sobie bloga zapleczowego z pierwszą w mojej kolekcji domeną .co.uk, na którym na razie wisi kilka unikalnych wpisów uzupełnionych o listing tematycznych produktów z eBay Partner Network. […]

  9. No tak, PP allegro już się nie opłaca. Chyba, że będziemy prowadzić bloga dla dzieci i ich będziemy przechwytywać. A co do PP ebaya to ciekawa alternatywa, ale tak jak zostało napisane w Polsce rulez allegro i przez długi czas tego nic i nikt nie zmieni

  10. @Michał Chrapkiewicz: afaik allegro nie placi za zalozenie konta junior

  11. Może jest to trochę nadużyciem ale można robić to w taki sposób:

    Osobiście mam założone swoje konto z PP i z tego konta założyłem drugie na swoją dziewczynę. Sprzedaję sporo przedmiotów na allegro a dzięki temu, że robię to z konta mojej dziewczyny płacę 30% mniej za wystawianie aukcji. Po roku można zamknąć konto i założyć następne z polecenia.

    Trochę może być to niemoralne ale jest na pewno skuteczne.

  12. @MichaelloClass: nie dość, że nie do końca etyczne, to jeszcze niezgodne z regulaminem Allegro. Tam jest coś, że wolno mieć kilka kont, chyba że zakładanie kolejnych kont służy do unikania prowizji.

  13. Na siebie jak bym założył następne konto, to nie dostawałbym 30% prowizji. Na mamę ani na tatę czy brata też nie da rady bo jest ten sam adres.

    Konto założyła moja dziewczyna, która ma inny adres i dostaję za to kasę. To, że ja sprzedaję na tym koncie jest właściwie nie do udowodnienia.

    Sumienie raczej mnie nie gryzie, bo nie lubię Allegro za to, że wykorzystuje swoją przewagę rynkową i maksymalnie zdziera nakładając bardzo duże prowizje od wszystkich sprzedających. Sprzedaję trochę na świstaku ale tam idzie bardzo słabo…

  14. No cóż, pozostaje jedynie żałować że eBay nie wykorzystał szansy jaką miał wchodząc do Polski – sprzedający na Allegro (albo jak kto woli Aledrogo) tłumnie odpowiedzieli na wejście Ebay’a do Polski – z tego co pamiętam to ilość aukcji na eBay’u, którą jego właściciele chcieli mieć po 3 miesiącach, osiągnęli już po 3 tygodniach. Niestety dali ciała jeżeli chodzi o analizę rynku aukcji w Polsce, i weszli na dojrzały rynek z chęcią uczenia ludzi co to są aukcje internetowe. Wyglądało to tak że ich serwis posiadał wtedy jedynie podstawowe opcje. Brak było też mechanizmów zabezpieczeń, przez co już na początku pojawili się oszuści, jak i różne „ciekawe” aukcje, nie zawsze do końca legalne. Sytuację pogorszył jeszcze fakt że aktualizacji serwisu nie mogli wykonywać nie bieżąco, tylko raz w miesiącu – jednym z efektów tego było to, że błąd ortograficzny w nazwie kategorii wisiał na stronie przez kilka tygodni 🙂 Przez to wszystko eBay stracił ogromną szansę jaką miał na dzień dobry, i już od dłuższego czasu jest na czwartym miejscu. No ale może jak zaczniemy go bardziej promować to pójdzie wyżej, a wraz z nim nasze zarobki 🙂

  15. @Daniel: gorzej, że nie ma tam wprost możliwości promowania polskojęzycznego eBaya… Więc i ten PP w popularyzacji tego serwisu jako miejsca do wystawiania aukcji nie pomoże. 🙁

  16. dzieki z aciekawy artykul, nawe tnie wiedzialem ze taki system istnieje

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.