14
07
10

Czy warto zapisać się na „Dochód z pasji 2.0”?

Kilka miesięcy temu zapisałem się na internetowy kurs Dochód z pasji 2.0, autorstwa Sebastiana Schabowskiego. Dziś chciałem Wam opowiedzieć o moich doświadczeniach z trzymiesięcznej subskrypcji tego kursu.

Kurs reklamowany jest przez Sebastiana hasłem Jak bez dalszej pracy zarabiam kilka średnich krajowych w internecie i jak Ty możesz robić to samo? i to właśnie hasło mnie do zakupu kursu przekonało. W końcu sam chcę zarabiać kilka średnich krajowych pensji w internecie po jednorazowym intensywnym wysiłku, bez dalszego doglądania moich interesów. Czyli chcę mieć właśnie to, co jest kwintesencją dochodu pasywnego — pracuję raz a zarabiam przez długi okres. Sebastian na swoich produktach informacyjnych zarabia całkiem nieźle, czym chwali się na Blipie i to pozwala sądzić, że wie o czym mówi.

Sam kurs za założenia ma zaspokoić potrzeby dwóch grup czytelników. Po pierwsze, osób, które nie mają o zarabianiu w internecie żadnego pojęcia. Po drugie, osób bardziej zaawansowanych, które już coś o tym wiedzą i chcą swoje zasoby rozszerzyć, uzupełnić i usystematyzować. Cały kurs trwa 6 miesięcy, przy czym można zapisać się tylko na drugą część kursu, dla zaawansowanych, która trwa 3 miesiące. Ja zapisałem się tylko na tę drugą część kursu. Całość przedstawia informacje o tym, jak zarabiać na sprzedaży własnej wiedzy. Jest to coś zupełnie innego od mojego darmowego kursu o zarabianiu na blogach, w którym piszę o wszystkich metodach spieniężania blogów, między innymi reklamie kontekstowej i programach partnerskich. Dochód z pasji 2.0 jest dla ludzi takich, jak ja, którzy (ich zdaniem) mają wiedzę i chcą na niej zarobić. Nie znajdziecie tu informacji o AdSense, programach partnerskich i tak dalej, tylko o tworzeniu własnych produktów i późniejszej efektywnej ich sprzedaży. A także sprzedaży produktów zanim jeszcze w ogóle powstaną. 😉

Kurs prowadzony jest w formie wykładów wideo, uzupełnionych o dodatkowe materiały (notatki, PDFy z poprzedniej wersji kursu). Sebastian siedzi sobie w wielkim fotelu i opowiada po kolei o technikach, metodach, sposobach i sekretach zarabiania na dostarczaniu wiedzy i informacji. Do mnie taka forma prezentowania wiedzy niespecjalnie przemawia, po prostu trudno jest mi przyswoić wiedzę z czyjegoś wykładu nie uzupełnionego o jakąś choćby hasłową prezentację. Może gdybym robił z tego wykładu notatki tak, jak na uczelni, byłoby lepiej, ale nijak nie mogłem się do tego zmusić. Skończyło się to tym, że choć kurs dla zaawansowanych skończyłem dwa miesiące temu (w połowie maja) to tak naprawdę niewiele już z niego pamiętam. Szczęśliwie mogę zawsze wrócić do tych materiałów i je sobie przypomnieć.

Swoją drogą, to nie do końca jestem przekonany, czy rzeczywiście ukończyłem ten kurs. Obejrzałem 12 lekcji części dla zaawansowanych i przyszło do mnie przypomnienie o uregulowaniu kolejnej płatności (płaci się za każdy miesiąc kursu), co wskazywałoby na to, że jednak jest jeszcze coś więcej po tych trzech miesiącach.

Kurs według cennika kosztuje 197 PLN za miesiąc, w czasie którego otrzymujemy 4 wideolekcje z dodatkami. Nie wiem jednak jak to się stało, że ja za przedłużenie na kolejny płaciłem nie 197 tylko 127 PLN. Nie wnikałem, bo w sumie to nawet lepiej, prawda? 🙂 Jak by jednak nie patrzeć, to jest to sporo pieniędzy jak za 4 lekcje trwające w najlepszym wypadku nieco ponad 20 minut.

Lekcje, które wchodzą w skład części dla zaawansowanych i które obejrzałem noszą kolejno tytuły:

  • Tajne techniki kreowania swojego wizerunku w sieci
  • Jak stworzyć trafiony produkt i zarabiać na nim, zanim jeszcze go stworzysz
  • Jak dobrać odpowiednią formę do treści Twojego produktu, by zmaksymalizować zyski?
  • Jak pisać oferty swoich produktów wykorzystując zaawansowane strategie perswazji?
  • Koncept, który pozwoli Ci sprzedawać produkty kosztujące nawet ponad tysiąc złotych bez wydawania pieniędzy na reklamę
  • Jak wprowadzać swoje produkty na rynek, by zarobić na nich co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych w ciągu pierwszych 24 godzin sprzedaży? [To mi się najbardziej spodobało i z tego zacząłem już korzystać]
  • Jak skutecznie stworzyć kurs w modelu Fixed Term Membership Site i osiągnąć niezależność finansową w jeden weekend?
  • Jak zorganizować i wypromować swoje szkolenie na żywo, by zamienić je potem na źródło pasywnego dochodu?
  • 4 potężne strategie sprzedaży, czyli jak spowodować, by klienci kupowali od nas częściej i więcej
  • Jak współpracować z innymi ludźmi i jak delegować pracę, by zajmować się tylko tym, co sprawia Ci największą frajdę?
  • Jak intensywnie rozwijać swoje internetowe imperium poświęcając mu tylko kilka godzin w tygodniu?
  • Jak wykorzystać Google AdWords, by docierać do niedostępnych dotąd klientów i podwajać pieniądze wydawane na reklamę?

Trzeba przyznać, że jest tu sporo wiedzy, której wcześniej nie miałem. I choć pewnie uzasadnione są opinie, z którymi się spotkałem, że wszystko to można znaleźć za darmo gdzieś indziej, mnie by się pewnie szukać nie chciało. Z drugiej strony, kilkaset złotych za te kilkanaście lekcji to naprawdę sporo pieniędzy. Szerszą listę informacji zawartych w kursie znajdziesz na stronie ofertowej, nie będę tego tu przepisywał.

Sebastian do każdej trzymiesięcznej części kursu dokłada gratisowo coś, czego osobno nie oferuje, czyli mailowe konsultacje, w liczbie pięciu sztuk. Jeszcze nie skorzystałem, bo skoro jest ich tylko 5, chciałbym je wykorzystać efektywnie i nie zadawać pytań z sufitu tylko zapytać o jakieś rzeczy, które w danym momencie będą mi potrzebne.

Zastrzeżenia mam do tego, że lekcje są dosyć krótkie jak za cenę kursu. Z drugiej strony niespecjalnie przyłożyłem się do tego, by je wykorzystać do maksimum, choćby robiąc notatki. W wolnych chwilach muszę do tego wrócić, przy okazji wakacyjnych wyjazdów będzie na to dobry moment. Zdecydowanie za dużo zapłaciłem za tę wiedzę, żeby teraz ją zostawić bezużyteczną i zapomnieć. Dlatego część z rzeczy, które się na kursie nauczyłem, już zacząłem wykorzystywać.

Sebastian oferuje bezwarunkową gwarancję satysfakcji — w ciągu 30 dni trwania kursu możesz z niego zrezygnować i dostać swoje pieniądze z powrotem. I to jest moim zdaniem świetna rzecz, bo ta forma sprzedawania wiedzy w Polsce się jeszcze nie za bardzo przyjęła i potencjalni klienci będą jeszcze przez czas jakiś podchodzić do niej nieufnie… Z kursu można zrezygnować w dowolnym momencie, po prostu nie opłacając kolejnej porcji materiału. Moim zdaniem, zapisać się warto

Jeśli też tak uważasz, zapisz się!

Autor:Krzysztof Lis | Tagi:
Wpisy powiązane tematycznie:

18 komentarzy do artykułu “Czy warto zapisać się na „Dochód z pasji 2.0”?”

  1. Też skusiłem się na ten kurs, jednak jeszcze w pierwsze edycji. Wówczas Sebastian oferował tylko pdfy za cenę 127zł miesięcznie. Byłem całkowicie zeilony, jeśli chodzi o internet, nie moja braża. Musiałem wszystkiego uczyć się od początku i robię to nadal. Jednym plusem kursu jest, że jak zapłacisz za niego dużo pieniędzy, to w przyszłości napewno z niej skorzystasz, przynajmniej ja dostałem duża motywację. Druga wersja kursu jest dużo lepsza, bo przez video Sebastian przekazał więcej wiedzy. Osobiście uwazam, ze przeznaczony jest on dla osób które mają już jakieś doświadczenie w internecie, niż osoby pocżatkujące. Czy się opłaca? To zależy juz indywidualnie od osoby, determinacji i pasji jaką ma. Zastanawiam się, czy kurs Wandy Loskot nie jest lepszą opcją dla poczatkujących. Wiele osób korzystających kursu „Zarabiaj na wiedzy” z sukcesem stworzyło ciekawe blogi. Wsumie można skorzystac z jednego i drugiego:)

  2. Witam ! czytam sobie tego bloga- winszuję 🙂 , warto czasami posłuchać mądrzejszych od siebie :).

    Wracając do meritum posta to dla mnie już sama forma prezentacji i sprzedaży tego kursu to nauka….po tematach poruszanych w kursie chyba sie zapisze .
    pozdr.

  3. ale naprawdę odda pieniądze jak nie wyjdzie czy chwyt reklamowy ?
    Po za tym i ja zobaczę o co chodzi, przedstawił pan to bardzo interesująco

  4. Tak mnie trochę kusi to szkolenie. Zresztą nie ono jedno.

    Byłam na pierwszej edycji „Zarabiaj na wiedzy” Wandy Loskot. Mam dostęp do drugiej edycji. Teoretycznie wiem dużo. Tylko przydałoby mi się, żebym sobie codziennie z rana dawała motywacyjnego kopa.

    Z samej wiedzy jest guzik.

  5. @Piotr, Ola: przyznam, że pierwszy raz słyszę o kursach Wandy Loskot, choć o niej samej już słyszałem wielokrotnie. Dziwna sprawa trochę…

    @Karol: skoro pisze, że odda, to moim zdaniem odda. Sam tego nie sprawdziłem.

  6. Widze,że naczytaliście się Bogatego ojca….

    Aby zarabiać trzeba coś umieć,aby później to sprzedawac z zyskiem. Póżniej zarobione inwestujemy,ale do tego rzeba iwedzy,a nie tylko pisanie o zarabianiu. I stosowaniu pojęć,które są charakterystyczne dla gościa co napisał jedną książkę a póżnie jwydawał wiele razy pod innymi tutułami.

  7. @Lopez: wiadomo, że żeby sprzedawać wiedzę, trzeba najpierw ją mieć. 🙂 I tak, oczywiście czytałem tę książkę Kyosakiego.

  8. Przekonuje mnie ten człowiek. Jednak cena trochę wysoka. W sumie trochę poczytałem i zastanawiam się czy w tym temacie może mi dużo dopowiedzieć?
    Krzychu, planujesz również stworzyć własnego ebooka/kurs video w celu dochodu pasywnego? Ja pracuję obecnie według Cloud Living, ale bez skutku. Jednak nie nie chcę ciagle zmieniać swoich kierunków….

  9. @Krzysztof – każdy ma swoich nauczycieli, których lubi… Jedni wolą uczyć się od Piotra Majewskiego, inni od Sebastiana. Ja akurat lubię Wandę 🙂 jest niesamowicie pozytywna.

    Jej kurs „Zarabiaj na wiedzy” ma trochę inny zakres. Jest bardziej „techniczny”. Jak przeprowadzać wywiady, jak szybko napisać ebooka, jak korzystać z paypala, jak zawęzić grupę docelową. Plus dużo pozytywnej energii.

    Dodatkowo można kupić warsztat uzupełniający Mirka Szmajdy.

  10. Krzysiek, ile dostałeś za promocję tego kursu ? 🙂

  11. @Mateusz: tak, chcę napisać kilka ebooków, nawet już mam pomysły na treść. Oprócz tego kilka kursów, może ze 2-3 płatne, ale raczej nie video — w niszach, na których się znam, samo gadanie to trochę za mało.

    @Integralny: na tak postawione pytanie nie wiem, jak Ci odpowiedzieć. Nie jest to artykuł sponsorowany, ale linki są partnerskie.

  12. Krzychu spytam Cię jeszcze o jedną interesującą mnie kwestie. Jeżeli nie jestem zainteresowany zarabianiem na sprzedaży Swoich produktów to czy warto mi inwestować w ten kurs? Oraz powiedz coś więcej na temat: „Jak wprowadzać swoje produkty na rynek, by zarobić na nich co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych w ciągu pierwszych 24 godzin sprzedaży?” czy przekonuje Cie sposób Sebastiana oraz czy jest to jakiegoś rodzaju pewniak? Pozdrawiam 🙂

  13. @Mateusz: jeśli nie chcesz nic sprzedawać, to ten kurs chyba nie ma większego sensu…

    Sposób, o którym opowiada Sebastian, to w zasadzie cała strategia wprowadzania produktu na rynek. Chodzi o to, by klienci zaczęli pragnąć kupić produkt, zanim jeszcze powstanie. Moim zdaniem recepta ma sens, ale nie miałem jej jeszcze okazji przetestować, bo nie mam jeszcze własnego produktu. Choć już zacząłem go reklamować na newsletterze. 😉

  14. Kurs wydaje sie byc ciekawy, a ja juz od dluzszego czasu zastanawiam sie nad zarobkiem pasywnym to jednak cena jest dla mnie na razie zaporowa

  15. Oj jak dla mnie to za drogo.
    pozdro.

  16. Drogo, nie drogo. Moim zdaniem się opłaca bo skoro wydajesz raz a później zarabiasz na tym to warto.

  17. […] wiedzy, informacji i doświadczeń. Świetnie wpisuje się to w teorie przedstawiane przez Sebastiana Schabowskiego w Dochodzie z Pasji, że można zarabiać na własnej hobbystycznej wiedzy. Przyznać trzeba, że organizator […]

  18. […] Kurs może mieć najróżniejszą formę, począwszy od kolejnych listów wysyłanych przez automat aż po dedykowaną temu stronę internetową z materiałami tekstowymi, ilustracjami i nagraniami wideo (jak w przypadku Dochodu z Pasji 2.0). […]

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.