27
12
10

Dlaczego tak lubię wklejać obrazki z Flickra?

Publikowałem ostatnio na moich blogach dwa wpisy gościnne autorstwa człowieka, który często korzysta z obrazków hostowanych przez serwis Flickr. Zresztą obrazki z Flickra widywałem też na wielu innych blogach, że choćby wymienię mojego ulubionego Rentier-bloga. Podpytałem więc mojego gościa o to, dlaczego tak polubił Flickra, a gdy odpowiedział na to pytanie, musiałem przyznać mu rację.

Flickr jest po prostu świetnym źródłem darmowych obrazków do wstawiania na blogi. Z dwóch powodów.

  • Po pierwsze, ma naprawdę olbrzymią bazę zdjęć.
  • Po drugie, wiele zdjęć można bardzo łatwo (w kilka sekund) wstawić na bloga.

Ta olbrzymia baza zdjęć jest niestety dość trudna do przeszukiwania. Wpisując dowolne hasło otrzymamy zapewne bardzo dużo zdjęć, z których tylko część będzie odpowiadać naszym oczekiwaniom. Niektóre hasła są zaśmiecone, widziałem np. takie wyniki wyszukiwania, w których 90% wyników pochodziło od jednego autora, były to kolejne zdjęcia wykonywane metodą poklatkową, o zerowej użyteczności dla mnie czy dla innych użytkowników Flickra. Mam wrażenie, że autorowi chodziło tylko o to, by zaspamować wyniki wyszukiwania…

Jak łatwo i wygodnie wstawić zdjęcie na bloga?

Metoda jest bardzo prosta i wyjaśnię Wam ją na przykładzie jakiegoś zdjęcia, np. tego.

  1. Znaleźć odpowiadające nam zdjęcie.
  2. Kliknąć w przycisk Share this a następnie w Grab the HTML/BBCode.
  3. Z pola, które się pojawi, skopiować kod.
  4. Wstawić go do wpisu na blogu w trybie edycji kodu HTML.
  5. Jeśli korzystamy z WordPressa, zmienić zakładkę na edytor wizualny, kliknąć na obrazku, kliknąć na ikonkę w lewym górnym rogu, a następnie uzupełnić etykietę obrazka o komentarz i imię i nazwisko autora fotki.

Komentarz i oznaczenie autorstwa wstawiamy po to, by zadość stało się wymogom prawa cytatu. WordPress (niestety nie we wszystkich szablonach) potrafi fajnie wstawiać te etykiety pod obrazek, wewnątrz ramki oblewającej tenże obrazek.

Jak widać, zdjęcie się wstawia w czasie krótszym, niż jedna minuta. A najwięcej zajmuje oczekiwanie na kolejne przeładowania strony. 😉 I to jest wytłumaczenie, dlaczego tak chętnie zacząłem wykorzystywać obrazki z Flickra. 🙂

Autor:Krzysztof Lis | Tagi: ,
Wpisy powiązane tematycznie:

30 komentarzy do artykułu “Dlaczego tak lubię wklejać obrazki z Flickra?”

  1. Cześć 😉
    Dobry sposób na darmowe grafiki, właśnie zmieniam wszystkie obrazki na moim blogu 😉
    Pytanie – czy wiesz w jaki sposób można edytować styl podpisu pod obrazkiem (etykietę) „autor:…” ? Wygooglałem edycję wp-caption-text i nie działa, tak samo wtyczka Image Caption Easy – to samo. Na Rentier blogu widziałem że jest inny niż domyślny wygląd tekstu, ale pytam tutaj przy okazji tej notki 😉

  2. @Paweł: jakoś to trzeba ustawić w arkuszu styli CSS. 🙂

  3. Chciałem już kiedyś korzystać z tego serwisu, ale mam problem. Gdy klikam tak jak opisuje to pkt. 2 Instrukcji: Kliknąć w przycisk Share this a następnie w Grab the HTML/BBCode u mnie nic się nie pojawia… Dlaczego? Czy trzeba mieć tam konto?

  4. Prawo cytatu? To proszę, ‚zacytujcie’ sobie zdjęcia z mojej strony/photostream’u na Flickrze, proszę bardzo… zbieram na macbooka (albo nowy obiektyw do kolekcji). Krzysztofie! bzdury piszesz! Na takich całozdjęciowych „cytatach” w tym roku wyciągnąłem kilka ładnych tysięcy. Im więcej reklam na danej stronie widzę tym wyższe honorarium za wykorzystanie zdjęcia sobie liczę.

    Proponuję najpierw lekturę ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a później dopiero pisanie o tym. Cytat jest przytoczeniem fragmentu i jest to np printscreen ze zdjęciem i kawałkiem artykułu czy przepisanych i wyraźnie oznaczonych kilka zdań z tegoż – umieszczanie całego obrazka zdecydowanie cytatem NIE JEST i narusza prawa autorskie (lub/i) prawa majątkowe. Przepraszam, ze nie przytoczę tu dokładnych artykułów, podpunktów ustawy, ale o tej porze nie jestem w stanie sobie przypomnieć gdzie widziałem piękny poradnik na ten temat, który mógłbym zalinkować/zacytować.

    Jedyne źródła zdjęć, z których można tak jak piszesz swobodnie czerpać zdjęcia na blogi/strony itp to np zbiory na licencji creative commons (lub za zgodą zapytanego autora):
    http://flickr.com/creativecommons/
    http://search.creativecommons.org/
    oraz sxc.hu – choć tutaj, w zależności od licencji trzeba zazwyczaj poinformować autora o użyciu jego pracy.

    I nie, nie ma konieczności podpisywania pod utworem/zdjęciem, że jest chronione i że wszelkie prawa zastrzeżone.

  5. I uzupełniając poprzedni komentarz (względnie proszę o doklejenie tego poniżej do niego):

    Niepodpisanie/nieoznaczenie* autora zdjęcia może być naruszeniem jego osobistych praw autorskich. Jednak podpisanie źródła zdjęcia/autora jak na ironię zazwyczaj pomaga autorowi znalezienie swoich zdjęć 😉

    *-Osobiste prawa autorskie przysługuja wyłącznie twórcy i oznaczają m.in. prawo do autorstwa utworu i oznaczania go swym nazwiskiem, pseudonimem bądź anonimowej publikacji [czyt zdjęcia typu „Pudelek Exclusive”, których żaden rozsądny fotograf nie chciałby firmować swoim nazwiskiem ze względu na charakter tego typu zdjęć i możliwą ewentualną jego identyfikację], określenia sposobu jego wykorzystania… (i to np jest cytat ze strony artserwis.pl)

  6. @Kamil – myślę, że może to być problem po stronie twojej przeglądarki. Po kliknięciu powinien pojawić się ‚dymek’ z kolejnymi krokami postępowania. Zaktualizuj przeglądarkę do najnowszej wersji, albo skorzystaj z innej.

    Co do samego sposobu, to ciekawy i prosty 🙂 jak wszystko teoretycznie działa, jednak niestety nie u mnie. Chciałem go nawet na bieżąco użyć, pisząc ostatni wpis. Ale coś mi nie działa wyśrodkowywanie obrazka w WordPressie. Więc niestety musiałem pobawić się w HTML’u ręcznie.

  7. @Patryk: ustawa mówi, że dozwolone jest przytoczenie „stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobnych utworów w całości”. Prawnikiem nie jestem i nie zamierzam się na ten temat kłócić, ale uważam, że informacje podane przeze mnie tu na blogu są zgodne z prawdą.

    Napisz mi proszę, czy choć jedna ze spraw o Twoje honorarium trafiła do sądu?

    @Cinex: niektóre szablony WordPressa nie mają ustawionych styli dla obrazków przysuniętych do marginesów i wyśrodkowanych. Trzeba to poprawić na własną rękę.

  8. Dzięki za link Krzysztof. Co do tych wyników wyszukiwania to rzeczywiście czasami jest to denerwujące. Ludzie np. wrzucają 100 czy 200 zdjęć z jakiejś imprezy, która w nazwie miała słowo, którego szukamy i trzeba się potem przez to przebijać.

    Możesz wybrać filtr relevant, żeby znaleźć te najbardziej powiązane z Twoim słowem kluczowym – ale tutaj właśnie mogą pojawić się te mało użyteczne – albo wybrać interesting, żeby widzieć tylko te najlepsze.

    Co do wrzucania obrazków to ja wolę je wrzucić na swój serwer – dosyć często spotkałem się na blogach z „image is not available”.

  9. @Patryk: dlatego w wyszukiwarce ustawiamy filtry dla treści na licencji CC i komercyjnym wykorzystaniu i nie martwimy się o takie rzeczy. Licencja ta wymaga wstawienia komentarza o autorze i linka do miejsca, z którego pobraliśmy dany obrazek – potem już tylko możemy się cieszyć darmową zawartością.

  10. Tak trzeba przyznać, że naprawdę szybki sposób, ale co do licencji to jest różnie. Te z linku przytoczonego przez @Patryka, a mianowicie http://flickr.com/creativecommons/ są opatrzone licencją CC, więcej jeżeli ktoś zna jej typy, to sobie poradzi. Co do reszty, to są zdjęcia przy których znajduje się All Rights Reserved. Nie jestem znawcą ale tych zdjęć tak do końca nie możemy wykorzystać dowolnie.

  11. Taaa z prawami autorskimi to pojechałeś 😉 Korzystać możemy ze zdjęć, które są oznaczone w Flickr jako CC (Creative Common) i ostatnio dodali kilka innych licencji jak dobrze pamiętam. Jeśli autor ustawił (R) to nie masz do foto żadnych praw..ale nie o tym..

    Mi Twój sposób się nie podoba, bo zdjęcia nadal są hotlinkowane do Flickr. Jeśli on złapie zadyszkę, lub ktoś usunie swoje zdjęcie, nagle masz problem.
    Ja zawsze serwuje obrazki tylko z własnych maszyn.

  12. @Krzysztof Lis: Prawo cytatu zastrzega jednak, że cytat można wykorzystać jedynie ” w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości.”, czyli w przypadku, gdy posłużenie się cytatem (tym konkretnym) jest niezbędne do osiągnięcia zamierzonego celu. Cytat musi też pozostać w pewnym związku z naszym utworem. Oznacza to, że w przypadku, kiedy wykorzystujemy takie zdjęcie do jedynie uatrakcyjnienia wpisu, który bez tego zdjęcia nadal posiadałby w pełni sens (a wykorzystanie innego zdjęcia by tego sensu nie zmieniało) to jest to złamanie prawa autorskiego.

    Co do samego Flickr i masy nieinteresujących zdjęć, trzeba pamiętać, że to nie deviantart czy digart. Większość użytkowników wykorzystuje Flickr do dzielenia się zdjęciami ze znajomymi, a nie prezentowania swojej twórczości artystycznej, więc już z założenia większość zdjęć będzie bezwartościowa dla szerszego odbiorcy.

  13. @Grucha: zgadza się, publikacja ilustracji powinna np. służyć wyjaśnieniu jakiegoś zagadnienia, które trudno opisać w tekście. Ważne też jest, w jakich proporcjach wykorzystujemy te cytaty. Musimy stworzyć własne dzieło (artykuł), którego niewielką częścią jest cytat, a nie zacytować kilka akapitów tekstu, dołożyć do nich zdanie komentarza i już. To byłby bowiem plagiat.

  14. Co do wpisu to zgodzę się, że flickr jest naprawdę świetną kopalnią darmowych obrazków. Tylko, że trzeba szukać tylko tych, których można użyć.

    Co do jednej kwestii mam pytanie. Widzę, że bezpośrednio ściągasz zdjęcie z serwera flickr. Ja natomiast zapisuje je na dysk, po czym wgrywam u siebie na serwer. Dlaczego to robię? Bo gdy autor zdjęcia – zmieni nazwę, skasuje lub w inny sposób zmodyfikuje to być może swojego zdjęcia już nie odzyskam. Do tego musiałbym przeglądać co jakiś czas wszystkie posty patrząc, czy obrazki działają. Chciałbym się dowiedzieć jak wygląda skuteczność prezentowanego sposobu?

  15. też używam u siebie obrazków z Flickr’a 😉

  16. Flickr dobry serwis i na pewno przyda się kiedyś każdemu blogerowi.

  17. […] wrzucam tak, jak to ostatnio opisałem, pamiętając o wymogach wynikających z prawa […]

  18. http://antyweb.pl/swietna-odpowiedz-flickr-a-na-zamieszanie-zwiazane-z-prawami-autorskimi-w-twitpic/-polecam lekturę,
    i zapoznanie się z prawem autorskim http://www.abc.com.pl/du-akt/-/akt/dz-u-00-80-904 zamiast pisania głupot i narażania czytelników na sankcje prawne. To o czym piszesz to nie „prawo cytatu” tylko „kradzież własności intelektualnej”.
    Nieznajomość prawa nie chroni przed konsekwencjami.

  19. nie trzeba mieć magicznego (R) aby były zatrzeżone prawa autorskie… to może w stanach bądź gdzieś natomiast u nas nie ma takiego obowiązku – nie muszę się chwalić, że je mam i zastrzegam, bo to oczywiste i jak ktoś zdjęcia potrzebuje to niech poprosi…

    nawet w wypadku CC nie ma się do końca wolnej ręki, gadanie o tym, że można używać zdjęć do komercyjnych celów i to jeszcze w celu komercyjnym wywołuje jedynie zażenowanie… strasznie rozmija się to z prawdą!

    jeżeli podlinkujesz zdjęcie na bloga jeszcze z takim tytułem to będzie słodko duża licencja naruszona – nie jesteś pierwszy, któremu się wydaje, że każde zdjęcie skoro jest fajne i z internetu to za darmo…

  20. @conan: a mówi Ci coś pojęcie prawo cytatu?

  21. Twoja interpretacja prawa cytatu mówi,że mogę zamieścić na blogu całą książkę. Przecież ja ją tylko cytuję.
    Zapoznaj się z prawem autorskim i konsekwencjami jego naruszania.

  22. Rozdział 3
    Treść prawa autorskiego
    Oddział 1
    Autorskie prawa osobiste
    Art. 16.Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i nie podlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, a w szczególności prawo do:

    1) autorstwa utworu,

    2) oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo,

    3) nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania,

    4) decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności,

    5) nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.
    Rozdział 8
    Ochrona autorskich praw osobistych
    Art. 78. 1.Twórca, którego autorskie prawa osobiste zostały zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania. W razie dokonanego naruszenia może także żądać, aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w
    szczególności aby złożyła publiczne oświadczenie o odpowiedniej treści i formie. Jeżeli naruszenie było zawinione, sąd może przyznać twórcy odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę albo – na żądanie twórcy – zobowiązać sprawcę, aby uiścił odpowiednią sumę
    pieniężną na wskazany przez twórcę cel społeczny.
    Rozdział 9
    Ochrona autorskich praw majątkowych
    Art. 79. 1.Twórca może żądać od osoby, która naruszyła jego autorskie prawa majątkowe, zaniechania naruszenia, wydania uzyskanych korzyści albo zapłacenia w podwójnej, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione, potrójnej wysokości stosownego wynagrodzenia z chwili jego dochodzenia; twórca może również żądać naprawienia wyrządzonej szkody, jeżeli działanie naruszającego było zawinione.

    2.Niezależnie od roszczeń wymienionych w ust. 1, uprawniony może się domagać, ażeby sprawca naruszenia dokonanego w ramach działalności gospodarczej podejmowanej w cudzym albo we własnym imieniu, choćby na cudzy rachunek, uiścił odpowiednią sumę pieniężną z przeznaczeniem na Fundusz, o którym mowa w art. 111. Suma ta nie może być niższa niż dwukrotna wysokość uprawdopodobnionych korzyści odniesionych przez sprawcę z dokonanego naruszenia.

    3.Przepis ust. 1 stosuje się w odniesieniu do usuwania lub obchodzenia zabezpieczeń technicznych przed udostępnianiem, zwielokrotnianiem lub rozpowszechnianiem utworu, jeżeli działania te mają na celu bezprawne korzystanie z utworu.

    4.Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio w przypadku usuwania lub zmiany bez upoważnienia jakichkolwiek informacji identyfikujących dzieło, autora, podmiot praw autorskich do dzieła lub informacji o warunkach eksploatacji dzieła, o ile zostały one dołączone do egzemplarza dzieła lub są przekazywane w związku z rozpowszechnianiem dzieła, a także zawinionego rozpowszechniania dzieł z bezprawnie usuniętymi lub zmodyfikowanymi takimi informacjami.

  23. Miałem właśnie zapytać czy prawo autorskie coś Panu mówi, ale kolega mnie ubiegł…
    Jedno jest „zacytowanie” kiedy artykuł wchodzi w ścisłą relację z obrazem a zupełnie co innego ubogacanie wizualne komercyjnego działania.
    Zanim „zacytujesz”, pomyśl.

  24. @copyright, conan: proponuję raz jeszcze przeczytać wpis, do którego się odnosicie, bowiem umknęło Wam chyba coś bardzo istotnego.

    Napisałem w nim bowiem, że można do woli wykorzystywać obrazki z Flickra, spełniając wymogi prawa cytatu. Chyba nie będziecie się upierać, że to nieprawda?

  25. Wklejenie całego zdjęcia to już nie cytat – to publikacja. I należy zapłacić za wykorzystanie zdjęcia.
    Jeśli się tego nie robi to trzeba się liczyć z otrzymaniem faktury:
    Autorskie prawa osobiste
    Art. 16.Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i nie podlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, a w szczególności prawo do: (…)
    5) nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.
    W przypadku zamieszczenia fragmentu zdjęcia : jw. 3) nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania,
    Dlaczego Pan zarabiając na blogu jednocześnie stara się jednocześnie odmawiać prawa zarobku i poszanowania własności autorom zdjęć?
    Wbrew Pańskiemu mniemaniu zdjęcia mają właścicieli. A próby podciągnięcia publikacji fotografii pod „prawo cytatu” to próby naginania prawa do swojej wizji. Radzę pamiętać ,że nieznajomość prawa nie chroni przed konsekwencjami.
    Oznaczenie zdjęcia nazwiskiem autora nie załatwia sprawy. Bo to tak jakby Pan ukradł samochód i twierdził ,że go nie ukradł bo oznaczył go Pan nazwiskiem osoby,której należał przed kradzieżą.
    Jeżeli mam Pan wątpliwości to radzę skontaktować się z prawnikiem specjalizującym się w prawie autorskim. Ewentualnie z np. działem sprzedaży Polskiej Agencji Prasowej…Uniknie Pan wielu problemów.
    W odróżnieniu od pana nie piszę o teorii – znam temat z praktyki -moje zdjęcia są kradzione, ja wystawiam za nie faktury. 99% winowajców po konsultacji z prawnikiem woli iść na ugodę niż stanąć przed sądem i oprócz honorarium za zdjęcia ponieść jeszcze koszty sądowe.

  26. @copyright: opublikowanie długiego tekstu nie odnoszącego się do wypowiedzi poprzednika nie ma nic wspólnego z dyskusją i nie jest konstruktywne.

    Ja napisałem, że można korzystać z cudzych zdjęć, jeśli odbywa się to w zgodzie z wymogami prawa cytatu, do czego się nie odniosłeś. Za to przypisałeś mi wypowiedzi, których nigdzie nie opublikowałem.

    Ponieważ szkoda mi czasu na powtarzanie się, podrzucę tylko ciekawy link do poczytania dla wszystkich zainteresowanych na blogu Olgierda Rudaka.

  27. Prawo cytatu oraz prawo przedruku nie odnosi się do materiałów czyli zdjęć z serwisu FLICKR. Zwracam uwagę,że zdjęcia są tam opatrzone magiczną formułką „all rights reserved” (oprócz tych na licencjach CC – to inna bajka) . Sprawa może być dyskusyjna w wypadku gdy pisze Pan o tym konkretnym zdjęciu. Jednak i w tym wypadku autor ma prawo do honorarium.
    „Komentarz i oznaczenie autorstwa ” nie zmienia tego. W dalszym ciągu jest to coś co prawo nazywa kradzieżą wartości intelektualnej. Prawo autorskie wyraźnie mówi ,że autor ma prawo do ” nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.” ergo – chcąc opublikować zdjęcie trzeba mieć zgodę autora.
    Zacytuję : ” Oznacza to, że rozmiar dozwolonego cytatu nie może być taki, aby dochodziło w gruncie rzeczy do reprodukcji dzieła, z którego zaczerpnięto cytat. Cytowanie bowiem, co wynika również z art. 35 Prawa autorskiego, nie powinno prowadzić do uszczuplenia twórcy w możliwości wykorzystywania dzieła w normalny sposób i osiągania z tego tytuły wymiernych korzyści majątkowych.”(źródło:http://itlaw.computerworld.pl/index.php/2008/09/12/nasze-top-five-prawo-cytatu-w-internecie/ – polecam lekturę). Fałszywe jest więc twierdzenie: „możesz brać fotografie bez pytania, byle byś podawał autora, źródło, no i wykorzystywał je do krytycznej analizy lub nauczania. ” , które zamieścił Pan pod hasłem „Prawo cytatu” (http://zarabianie-na-blogu.pl/prawo-cytatu-czyli-przyjaciel-kazdego-blogera/). Zamieścił je Pan z emotikonem puszczającym oczko – wzorem reklam piwa bezalkoholowego. Czy to aby nie jest namawianie do naginania prawa?
    Co ciekawe – zdjęcie,które podaje Pan jako przykład ,pomijając brak jakichkolwiek walorów artystycznych, jest na licencji CREATIVE COMMONS… czyli Pan jako autor zezwolił na jego kopiowanie,publikowanie i wykorzystanie pod warunkiem podania autorstwa . Może należało to zaznaczyć w tekście? I wyjaśnić na czym polega różnica między zdjęciami na licencji CC a pozostałymi zdjęciami?
    Może warto czytelnikom uświadomić,że istnieją zdjęcia na licencjach pozwalających na wykorzystywanie ich na blogach w opisany przez Pana sposób zgodnie z prawem. Zastanawia mnie dlaczego Pan to pominął…

  28. @copyright: dobrze, że pojawił się tu odnośnik do wpisu o prawie cytatu w internecie, również polecam jego lekturę. W szczególności dwa akapity pod nagłówkiem „Kiedy można cytować?”, a także podsumowanie.

  29. Prawo cytatu chyba nie ma zastosowania w przypadku zdjęć. Pozdrawiam.

  30. @Zdjęcia: dlaczego nie?

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.