20
12
08

Czy na każdym blogu można zarobić?

Odpowiedź na to pytanie tym razem nie w formie przydługiego i nudnego artykułu, ale długiego i nudnego nagrania wideo. Oto bowiem prezentuję na blogu pierwszy vodcast. Pierwszy i, mam nadzieję, nie ostatni.

Oto lista odnośników do miejsc, o których mówiłem w materiale:

Autor:Krzysztof Lis | Tagi: , , ,
Wpisy powiązane tematycznie:

53 komentarze do artykułu “Czy na każdym blogu można zarobić?”

  1. Co do samego wpisu – świetna sprawa. Podoba mi się taka forma przekazu informacji.
    Co do treści, która nam przekazałeś – wiele się dowiedziałem. Naprawdę.

    Blog ląduje w RSS 🙂

  2. No no, ciekawy wpis 🙂 Pół dolara hehe 🙂

  3. Fajne, ale mi bardziej odpowiada wersja pisana 🙂

  4. Forma ciekawa ale są minusy:
    – nienawidzę czekać aż mi się filmik załaduje
    – Google zaindeksuje tylko to co napisałeś wkoło filmiku, a w tym wypadku jak masz króciutki wpis i 3 linki pod nim to chyba też pozytywnie nie oddziałuje

    Ciekawe do urozmaicenia bloga, na dłuższy czas to nieopłacalne.

  5. Jak ja kocham Tokio Hotel 🙂
    Mi ta forma wpisu bardzo dziś się spodobała, ponieważ po kilku godzinach pracy mój wzrok zaczął się buntować i najprawdopodobniej w wersji tekstowej nie przeczytał bym tego artykułu.
    Ciekawy wywód. Pozdrawiam

  6. Czyli pewnie w następnym wpisie pewnie będzie i tekst i video a może jeszcze wersja voice 🙂 , która szybciej się ładuje niż video a słuchając można także robić coś innego

  7. Voice było by dobre, ale można robić video gdzie było by tylko tło w jakimś przyjemnym kolorze dla ludzkiego oka oraz takim aby można byłoby się odpowiednio skupić. Bo słuchając czegoś i przeglądając w tym czasie inne strony, raczej załapiemy tylko niektóre słówka. Ale osobiście wolę wersję video o voice 🙂 W Polsce już nie ma chyba aż tak słabych łącz, aby mieć problem z ładowaniem się filmu, hmm.

  8. @ bibi88bibi

    Wierz mi, że są jeszcze tak wolne łącza 😉
    U mnie przy radiówce to szybkość jak wiatr zawieje czasami szybko czasami bardzo wolno, czasami wcale…

  9. Bardzo ciekawe, fajne i na pewno najbardziej profesjonalne amatorskie nagranie na polskich blogach 🙂

    Mam nadzieję, że to nie ostatni taki vodcast.

  10. Po pierwsze fajny wpis, jak najbardziej pozytywnie wypadło.
    Według mnie nie powinieneś się zbytnio martwić o Google, gdyż i tak największe znaczenie ma tytuł wpisu. Po drugie, co bardzo ważne budujesz swój wizerunek na którym IMHO też mógłbyś sporo zarobić. Po trzecie, rzadko komu chce się nagrywać takie filmiki, a jeśli nikomu się nie chce a Ty to robisz to znów się wybijasz ponad poziom. Po czwarte, najważniejsze, mimo iż zdania nie zawsze się dobrze składały (nie było źle pod tym względem) to myślę, że przeciętny czytelnik o wiele więcej zapamięta z takiego filmiku, gdyż jak to nawet mówią naukowcy sam tekst to tylko kilka procent informacji.

    Pozdrawiam

  11. Choć filmy rzeczywiście nie buduję long tail, to zdecydowanie jest to ciekawa, atrakcyjna dla odbiorcy forma. Z pewnością twórca bloga nie może na niej poprzestać, ale jako regularne urozmaicenie warto to robić.

    Sam temat dobrze opisany, trudno by mi się było z czymkolwiek nie zgodzić.

  12. A ja po obejrzeniu posta, muszę wysunąć swoje spostrzeżenia:
    1. Masz fajną szafę 😛
    2. Masz zegar z kukułką 😛
    3. Sam post jako urozmaicanie jak najbardziej ok, ale jak sam wiesz, google indeksuje tekst, a co za tym idzie, gorsze dopasowanie reklam, gorsza pozycja w wyszukiwarce. Ale jako przerywnik to pełen szacunek 🙂
    4. Pomimo tego, że uważam wpis za bardzo fajny, nie wnosi on nic dodatkowego, czego użytkownik nie mógł się dowiedzieć czytając Twojego bloga.

    I to chyba wszystko. Jeszcze tylko, że wyjątkowo dzisiaj (jestem piany) wolałem oglądać niż czytać 🙂

  13. I jeszcze jedno co mi się nie podoba to moderacja komentarzy 😛

  14. @Wojtek, Mimic, misiuziu: słuszne uwagi — na takich wpisach póki co nie ma jak zbudować pozycji w wyszukiwarkach. I dlatego będę je traktować raczej jako przerywnik od zwykłych materiałów.

    @bibi88bibi: przyznam szczerze, że nie do końca zrozumiałem, o co chodzi. 😉

    @Krzysztof: więcej jak dwóch wersji na pewno nie będę przygotowywać… 🙂

    @Adrian: mam nadzieję, że przynajmniej część z tego, co napisałeś, uda mi się osiągnąć. 😀

    @misiuziu: mam zegar bez kukułki. 🙂

  15. A faktycznie to nie była kukułka 🙂 Ale zegar słyszałem 😀

  16. Gratuluje odwagi i chęci. Prędzej czy później każdy kto będzie chciał się liczyć w branży będzie umieszczał własne filmiki ale dziś TY jesteś pionierem. Gratuluje.

  17. Podobało mi się. Kiedyś już na twoim blogu gościłem, teraz chyba sobie dodam RSSa, a co tam masz 2 grosze ode mnie!
    Notabene, trafna uwaga – blogi są lepsze od stron statycznych i szybciej można na nich zacząć zarabiać.

  18. Jak na pierwszy raz to nawet nieźle Ci to wyszło. Oby tak dalej.

  19. Fajny wpis.

    Jednak na takich wpisach raczej nie zarobisz, bo nie ma tekstu:)

  20. Panowie, spokojnie, Google mając dwa najpopularniejsze serwisy video da zarobić Krzysztofowi, który umieścił swój filmik na jednym z nich 😉 przy niektórych zapytaniach już pojawiają się filmiki z YT lub GV. Co prawda trudno będzie ocenić bezpośrednie przełożenie, ale ileśtam nowych czytelników przybędzie (imho z YT byłoby więcej)
    Co do formy – jak najbardziej jestem za, ale jeżeli ma to być video – przydałyby się jakieś inne ujęcia, obrazki, przerywniki etc., bo z takiej wersji równie dobrze możnaby podcast zrobić 😉

  21. ustosunkuje sie do powyzszych komentarzy i powiem ze bylo fajnie. jednak zgodzam sie z tym video to nie text i g**gle nie wylapie wszystkich twoich slow a co za tym idzie to wiadomo..ale fajny pomysl nie przecze.
    Mam tylko jedno pytanie dotyczace ciebie konkretnie…Ile blogow prowadzisz sam a ile w grupie (przynajmniej 2 osoby) ?

    /ps..powiedziales cos o tym by zainteresowac ludzi swoim blogiem nalezy dostarczyc solidnych odpowiedzi na zadawane przez nich pytania..hmm…ja staram sie pomijac blogi („zapytanie w g**gle” -blog -komercja* ) jako ze nic ciekawego na nich nigdy nie znalazlem..a ze potrafie konstruowac zapytania wszystko znajduje na forach:))

    *- komercja czyli ujecie w zapytaniu ciagu znakow ktory blokuje zbedne informacje, wiecej na w*w.givemebackmyg**gle.c*m/

    pozdrawiam

  22. Tak na dobrą sprawę, to na tym konkretnie blogu te 0,02 PLN za unikalnego gościa się nie sprawdzają, bo to jest statystyka moich reklam AdSense — tych tu prawie nie ma. 😉

    @Łukasz: początkowym założeniem było wrzucenie filmu na YouTube, ale tam by się nie zmieścił ze względu na długość. Następne będę już nagrywał tak, żeby móc je w razie potrzeby podzielić na części.

    @xan: wszystkie blogi prowadzę sam. 🙂

    Niestety niewielu ludzi umie konstruować dobre zapytania w Google’u. Bardzo często pisząc nowy artykuł staram się formułować go tak, by pasował do tych niezbyt fortunnych zapytań. I rzeczywiście — fora są chyba najlepszym źródłem odpowiedzi na pytania. 🙂 Ale na blogach też czasem da się znaleźć rozwiązania problemów…

  23. Krzysiek, jak dla mnie NIE 🙁 Tzn. może być taka forma przekazu, jednak dla mnie tylko jako dodatek.

    Nie wiem jak inni, ale ja potrafię szybko i ze zrozumieniem czytać. Wyszukuję w tekście najbardziej wartościowych fragmentów, mogę przeskakiwać wzrokiem w tę i spowrotem. Mogę w każdej chwili, gdy powracasz do czegoś co wcześniej wymieniłeś, wrócić razem z Tobą, przypomnieć, sprawdzić… Film to utrudnia… Co, mam niby przewijać film w poszukiwaniu jednego słowa? 😉

    PS. komentarz napisałem przed obejrzeniem filmiku i prezentuje on raczej moje dotychczasowe doświadczenia.

  24. 1. Muszę myśleć/przetwarzać informację z Twoją prędkością… 😉
    2. Zdecydowanie wolę tekst! Dlaczego? Bo mimo wszystko, jak sam powiedziałeś, są bardziej poskładane, wiedza w nich jest usystematyzowana. Na filmiku, miałem wrażenie, że się często powtarzasz, a to zjada mój (cenny mimo wszystko) czas. Może to kwestia tego, że to dopiero początek – jednak trudno mi w to uwierzyć. Na tekście łatwiej się skupić – oglądając film za to łatwiej „wpaść w otępienie” – film leci sobie, a my sobie… 😉
    3. Co wolisz? Książkę czy (odpada odpcja „i”) film? Uzasadnienie tej odpowiedzi jest właśnie argumentem za tym, żeby nie zastępować tekstu filmem, tylko żeby
    4. Jest jeszcze jeden minus 🙂 Czytając bloga (lub cokolwiek w Internecie) mogę w międzyczasie oglądać film lub słuchać muzyki. Nie mogę tego robić, gdy mam Ciebie słuchać (i oglądać, bo nóż widelec pokażesz jakiś wykres czy flipchart) 😉

    To jest oczywiście tylko i wyłącznie konstruktywna krytyka. Choć zasmucił byś mnie gdybyś zrezygnował w następnych „wpisach” z tekstu :/

    5. Znalazłem następny argument 🙂 W połowie Twojego wywodu nie pamiętam szczegółów czy fragmentów tego co już powiedziałeś wcześniej 🙂 Podobnie gdy zrobię przerwę. Niepraktyczne bardzo tutaj okazują się filmiki…
    6. Łatwiej odnieść się w komentarzach do pewnych kwesti, gdy je się widzi, można kilkukrotnie przeczytać, skopiować do pola komentowania i podzielić na fragmenty, na które chcę odpowiedzieć lub dopytać. Przy filmie mogę oglądnąć całość i odnieść się do tego CO ZAPAMIĘTAŁEM (przecież nie będę oglądał 5 razy filmu) lub zatrzymywać się co fragment, odpowiedzieć na niego a później wrócić do filmu i stanąć w punkcie 5.
    …7. Odniosłem wrażenie, że Twoja mowa ciała przeczyła temu, co mówiłeś w niektórych momentach…
    8. Szczerze? Przed 10 minutą filmu napisałem to co powyżej i mocno się nudzę… Chciałbym przeskoczyć akapit dalej…Ale zaraz! Przecież NIE WIDZĘ czy ominę coś ważnego, czy błachego! 🙁
    9. Miło było Cię zobaczyć 🙂 Mam pomysł 🙂 Na święta możesz ubrać czapkę mikołaja żeby nadać blogowi świątecznej atmosfery – wszystkie tam ikonki RSS z Mikołajkami wymiękną 😉
    10. Trzeba próbować. Trzeba zaryzykować, żeby odnieść sukces. Brawo za to, że to robisz!
    11. Następne luźne przemyślenie – prowadzenie obu wersji (tekstowej i filmu) na raz będzie dla Ciebie nieopłacalnym zwiększeniem nakładu pracy i czasu. Ale to tylko moje zdanie.
    12. Możesz wstawiać linki (Twoje czy sponsorowane) w tekście tematycznym. Kolejny plus dla tekstu.
    13. Ciężko mi to Tobie pisać, jednak zmusiłem się, aby wytrwać do końca 🙁
    14. Sam wyglądałeś na znodzonego po 10tej minucie 😛
    15. Filmy wolę jednak zostawić tylko dla prezentowania czegoś, np. obsługi programu, nowego telefonu, etc…
    16. Założę się, że „artykuł” byłby konkretniejszy i ogólnie lepszy, gdybyś go napisał. Próbowałeś najpierw napisać artykuł a później zająć się jego prezentacją?
    17. To co powiedziałeś po 15stej minucie zaczęło mi się podobać (jako treść) i wg mnie to byłby dobry początek, który należałoby precyzyjnie rozwinąć.

    18. „Proszę bardzo wszystkich, a Ciebie w szczególności…” mnie rozbroiło 😀

    19. Przy okazji gdy wspominasz o ciągłości wpisów – nie lubię gdy wpisy pokazują się na blogu częściej niż jeden na kilkadni. Po prostu nie mam tego kiedy przeczytać i w końcu taki blog zostaje przeze mnie zapuszczony i leży w czytniku tak długo nieruszony, aż znajdę czas aby przewertować i przeczytać wciąż rosnącą stertę wpisów.

    PS. Punkty były pisane kolejno po sobie. To chyba mój najdłuższy komentarz ever 🙂 Czekam z zaciekawieniem jak się odniesiesz do poszczególnych punktów 🙂

  25. @kruzyk: dzięki za ten długi i wyczerpujący komentarz. Do wszystkich punktów chyba się nie odniosę, ale zobaczymy. 🙂

    Zdecydowanie zgadzam się co do tego, że filmy nie powinny być na tym blogu podstawową formą przekazu. I nie będą, choćby dlatego, że łatwiej mi jest jednak znaleźć czas na napisanie wpisu niż na nagranie filmu w sprzyjających okolicznościach (żeby było dość jasno, cicho, żeby żona i koty nie właziły mi na głowę 😉 ).
    Przy kolejnych nagraniach jeśli będę miał coś do pokazania, będę ostrzegać, że trzeba znowu przełączyć się na to okno/zakładkę z filmem. 🙂

    @7 – niewykluczone, trudno mi ocenić.

    @11, 12 – Zastanawiam się nad zrobieniem po nagraniu filmu podsumowania, które dałoby się zamknąć w kilkunastu zdaniach. Takie podsumowanie zawierałoby najważniejsze informacje, poruszane w filmie. Byłby to skrót informacji dla osób, które nie mają ochoty mnie oglądać / słuchać, zaopatrzony w linki i ułatwiający skomentowanie.

    @2, 16 – Artykuł byłby na pewno bardziej konkretny, taka już natura tekstu pisanego. Rzeczywiście zdarzało mi się powtarzać, jak zauważyłeś. W tekście pisanym łatwiej to śledzić, niż przy gadaniu do kamery. Jak się gada do żywego człowieka, można zauważyć wyrazy znudzenia na twarzy. 😉

    @18 – 😀

    @19 – kwestia gustu — ja też nie lubię wpisów publikowanych po kilka dziennie, zwłaszcza jeśli nie wszystkie mnie interesują. Dla wygody jednak staram się je czytać w GReaderze na bieżąco…

  26. Mały offtop – nie masz konta na gravatar.com ? Skąd brak avatarka przy Twoich komentarzach (i chyba tylko na Twoim blogu – gdzie indziej się wyświetlają).

    PS. Wszystkiego najlepszego. Ja ledwo piszę trzymając laptopa już praktycznie na brzuchu – tak urósł 😉

  27. Moja siostra jak obejrzała to video to stwierdziła:

    „Fakt, ten gościu mógł napisać to co powiedział w 5 zdaniach – a w tym filmiku po prostu lał wodę tak jakby chciał, żeby filmik trwał dłużej”

    Nie zgadzam się z tym, ale przez moment się zacząłem zastanawiać i co stwierdziłem?

    Krzyśku, bardziej strukturalizuj swoje filmiki, aby nie było w nich takiego chaosu.

  28. @kruzyk: konto na gravatarze mam, ale muszę uzupełnić je o drugi adres, który umieszczam w podpisach pod komentarzami. 🙂

    @Integralny: myślę, że przy następnym filmie wynotuję sobie listę spraw, które chciałbym poruszyć. Tu błądziłem trochę między zagadnieniami, bo planu nie przygotowałem. Zresztą zupełnie celowo, bo przecież to miał być przede wszystkim eksperyment.

  29. Blog jest o zarabianiu, więc każdy doskonale zdaje sobie, że czas to pieniądz, więc naprawdę mało kto będzie miał 15 minut na obejrzenie takiego vodcastu.

  30. „15. Filmy wolę jednak zostawić tylko dla prezentowania czegoś, np. obsługi programu, nowego telefonu, etc…”

    – zdecydowanie się zgadzam! obsługa programu, omówienie na grafach zjawiska lub chociażby wywiad.

    Czyli generalnie wtedy, gdy słowo pisane nie zdaje egzaminu lub gdy zdaje go gorzej od filmiku:)

    pozdrawiam

  31. Aż się wpiszę 🙂 W celu podniesienia wiarygodności powinieneś ubrać sobie coś formalnego, ale nieco niedbałego. Przykładowo biała koszula, ale bez krawata.
    Co do merytoryki, wszystko się zgadza.
    Jak pracuję w CMSie na stronie – naprawdę wklepanie na stronę czasem zajmuje mi całą godzinę tekstu, a przez ten czas to ja zdążę często napisać, sprawdzić i wysłać post na bloga.
    Kto szuka szybkich zarobków, to pewnie są łatwiejsze sposoby w Polsce. Nasz język jest niszowy, więc wiadomo, że kasa to jest po angielsku, ale znowu tam jest potężna konkurencja. Na polskim blogu nie dostałem nigdy 3$ za klika w AdSense, a na anglojęzycznym zdarzało się parę razy.

    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów.

  32. Krzysiek, czy Ty na pewno nie popełniłeś błędu w obliczeniach? 2 grosze na 1 UU?
    Ja na 100 000 użytkowników (grubo ponad pół miliona odsłon) mam około 300 – 400 zł / miesięcznie. To daje 0,3 – 04 gr na 1 UU. Według Twoich statystyk mógłbym wyciągnąć ok 2000 zł. Raczej nierealne z samych tylko reklam GAds. Reklamy na tej stronie są najczęściej dobrze dopasowane do treści (strona jednotematyczna).

    Co do przewagi bloga, nad stroną www, to raczej się nie zgadzam z Twoją opinią. Na stronie stworzonej „własnoręcznie” nie masz absolutnie żadnych ograniczeń, możesz wszystko. Możesz również zrobić ją tak że piszesz tylko artykuły, a resztę za Ciebie robią skrypty. Szablony php (include) + mysql 😉

    PS
    Prezentacja video ma też swoje plusy. Można ją włączyć i zająć się czymś innym w tym czasie, jednocześnie słuchając Twoich wywodów 😉
    Pozdro.

  33. Hej, bardzo ładny news – sporo można nauczyć się. Ja osobiście tworzę jednego bloga o nauce oraz edukacji – ciekawe co z tego wyjdzie. 2 grosze za 1 unikalnego użytkownika to moim zdaniem dobry wynik.

    Na polskim blogu nie dostałem nigdy 3$ za klika w AdSense, a na anglojęzycznym zdarzało się parę razy.
    Myślę, że za kilka lat będzie lepiej w Polsce jeżeli chodzi o zarobek z AdSense, coraz więcej firm tworzy własne strony internetowe, a to coś wróży…

  34. @appfunds: myślę, że z tą koszulą, to byłaby przesada. W końcu nie jestem biznesmenem ani nawet e-biznesmenem, tylko zwykłym blogerem. I mogę być postrzegany jako taki stereotypowy bloger — okularów nie mam, to chociaż założyłem sweter. 😉

    Ja chyba raz dostałem ponad $2 za kliknięcie na polskim blogu.

    @Wojtek: sprawdziłem, nie popełniłem błędu. Po podzieleniu w AdSense zarobku na blogach za listopad przez liczbę wyświetleń reklam na tychże blogach, wychodzi mi ok. 0,004$ za jedno wyświetlenie. Jak przemnożyć przez kurs USD i założyć, że użytkownik na stronie siedzi na tyle długo, że widzi powiedzmy półtorej strony z reklamami, wychodzi około 0,02 PLN za odwiedzającego.

    Odnosząc się zaś do kwestii swobody, nie da się ukryć, że nawet najlepszy system blogowy z olbrzymią liczbą wtyczek rozszerzających funkcjonalność jest zawsze mniej funkcjonalny, niż pisana od podstaw witryna. Miałem taką witrynę przez kilka lat i rzeczywiście przy którejś zmianie wystroju zrobiłem go na include’ach, co było wygodne, ale roboty z publikowaniem było jednak znacznie więcej, niż potem na WordPressie. To, co proponujesz, to już pewnie CMS. 😉

  35. @Krzysiek, trochę zamotałeś z tymi wyświetlaniami i szacowaną liczbą odsłon na jednego uu 🙂
    Ja po prostu podzieliłem zarobek na ilość uu w miesiącu.

  36. @appfunds Myślę, że da się zarobić więcej za pojedyncze kliknięcie, nawet w Polsce. Widziałem na blogu kolegi kliknięcia za 5,5$, a średnia za kliknięcie wychodziła mu koło 3$.

    Kwestia trafienia w temat, który jest mocno konkurencyjny (z punktu widzenia reklamodawcy).

  37. @Wojtek: dla mnie po prostu bardzo upierdliwe jest zgromadzenie danych dotyczących liczby wszystkich wizyt na moich blogach, bo to wymaga otworzenia kilku paneli Google Analytics. Dlatego policzyłem to sobie w oparciu o dane z konta AdSense.

  38. @Krzysiek, wg. Twojego algorytmu u mnie wychodzi 0,0003 $ za wyświetlenie 🙁
    Każdy użytkownik ogląda przeciętnie 4,5 strony. W sumie na to samo wyjdzie. Jednak w moim przypadku łatwiej policzyć zarobek / uu.
    Pozdro.

  39. @misiuziu, średnia za kliknięcie 3$ na polskim blogu? Chyba sobie jaja robisz. Sory ale nie dam wiary 😀

  40. @WojtekZacznijmy od tego, że mój kolega miał bardzo małą odwiedzalność, To, że trafił w temat jaki trafił to inna sprawa. Pomimo tego, że kliknięć w reklamy było mało, to osiągnął on średnią 3$ za kliknięcie (plus minus oczywiście, bo to było dawno i mogę się troszkę mylić). Naprawdę myślę, że na razie nikt nie trafił na taką „bryłę złota” jak mój kumpel (nie licząc tego, że nie potrafił jej wykorzystać).

    Dla mnie średni za kliknięcie to 4 centy. Kwota nie jest powalająca, ale osiągnąłem to co zamierzałem. Czyli mieszczące się w optymalnych normach stosunek wizyt do kliknięć. Pozostaję teraz tylko pisanie bloga na odpowiedni temat (tak, żeby reklamy się opłacały, zarabiały na mnie).

    A tematu bloga mojego kumpla nie zdradzę 😛 Chce to sam wykorzystać na moje potrzeby 😛

  41. Cześć,

    Wpis fajny, pozwól, że podzielę się z Tobą odrobiną wiedzy o takiej formie blogowania.

    Zamiast jednego filmu trwającego 16:37 zrób lepiej 3 pięciominotowe lub 4 czterominutowe. Załóż konto na YouTube i tam wrzucaj materiały.

    YT to też medium i cechuje się pewną skutecznością, zwłaszcza w przypadku tzw. virali.
    A przez 16:37 nie utrzymasz łatwo uwagi odbiorcy, więc wszystko co po piątej minucie może polecieć w eter. I przechodź szybko do konkretów 🙂

    Pozdrawiam i czekam na więcej video Twojego autorstwa.

  42. @Menedżer: dzięki za podzielenie się pomysłami. Film nagrywałem nie wiedząc, że na YouTube jest ograniczenie ich długości, bo z konta tam nigdy nie skorzystałem. Wiedząc o tym zaplanowałbym go inaczej, żeby rzeczywiście móc go podzielić na krótsze kawałki.

  43. forma video jak najbardziej wskazana, tylko otoczenie mogłoby być rzeczywiście przyjemniejsze, no i może trochę więcej konkretów?
    pozdrawiam słonecznie

  44. @Basia: na tym blogu zarabiam jeszcze zbyt mało, żeby było mnie stać na zaaranżowanie profesjonalnego studia nagraniowego. 😉

  45. […] w internecie. Długim (ok. 16 min), aczkolwiek całkiem ciekawym (video)artykułem jest ten film Czy na każdym blogu można zarobić?. Sporo ciekawych artykułów jest na stronie autora tego filmiku – zarabianie-na-blogu.pl. […]

  46. Filmik powinien być krótszy, po za tym mi się podoba jako dodatek.

  47. jestem pod wrażeniem nakładu jaki tutaj w ten blog włożyłeś
    jednak masz swoją stronę i zdaję się że na stronie więcej zarabiasz niż na blogu

  48. @s3@@: etap strony mam już dawno za sobą, moja najlepsza strona już od dość dawna jest blogiem. 🙂

  49. bardzo sie przydalo

  50. Pamiętaj o AdBlocku.

  51. Fajny pomysł – mogę robić coś innego, a w tle słuchać tego o czym mówisz, tylko jedna uwaga na koniec – następnym razem przygotuj sobie chociażby ramowy plan posta, bo masz „dłużyzny” w wykładzie i czasem lekko gubisz wątek. A taki skrót możesz dodać pod filmikiem – Google to ładnie zindeksuje, wszyscy będą się cieszyć, a dodatkowo zwolennicy słowa pisanego nie będą się mieli do czego przyczepić 🙂

  52. @Łukasz: dzięki, instaluję go zawsze jako jedną z pierwszych wtyczek do Firefoksa. 🙂

    @Yadis: dzięki za konstruktywną uwagę. 🙂

  53. bardzo ciekawy i prosty przekaz, wiadomo o co chodzi, chociaż trochę długi ale da się przetrwać te kilka minut,

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.