20
03
11

AdTaily CPC – zyskamy, czy stracimy?

Niewykluczone, że na przestrzeni kilku ostatnich dni otrzymałeś (otrzymałaś) od AdTaily e-mail z informacją o uruchomieniu kampanii wycenianych w modelu CPC, czyli płatnych za kliknięcie. Nie będę tu opisywać szczegółów nowej oferty AdTaily, bo o tym możecie przeczytać choćby u nich na blogu, a raczej o potencjalnych skutkach tej zmiany.

Bo pewnie zastanawiacie się nad tym, czy tego typu kampanie reklamowe będą dla nas korzystne (tj. czy więcej na tym zarobimy), czy nie.

No to spróbujmy się zastanowić nad tym razem. 😉

Ryzyko kampanii CPC

Z punktu widzenia reklamobiorcy, blogera, najprzyjemniejszym sposobem rozliczenia jest podstawowy model realizowany przez AdTaily, Flat Fee, czyli stałe wynagrodzenie za określony okres emisji. Lubimy wiedzieć, ile zarobimy, zanim zaczniemy emitować reklamę. Jeśli nie Flat Fee, dobre są też i reklamy rozliczane w modelu CPM, płatnych za określoną liczbę wyświetleń. Bo to też możemy oszacować i na to też mamy wpływ. Jak będziemy chcieli więcej zarobić, to wyślemy mailing do naszych subskrybentów albo napiszemy nowy wpis.

Mniej lubimy reklamę wynagradzaną za kliknięcie, bo nie mamy wpływu na liczbę kliknięć. Samo zapewnienie odpowiedniej liczby odwiedzających i widoczności reklamy nie wystarczy, by zarobić. Reklama jeszcze musi być atrakcyjna, aby była klikana.

A na to, jak wyglądać będzie reklama, nie mamy wpływu. Przecież właśnie od wyglądu reklamy, czyli jej atrakcyjności wizualnej, zależy czy czytelnicy w ogóle na nią zwrócą uwagę. Jednocześnie, jeśli reklama będzie źle dopasowana do naszego serwisu, nie będzie interesować czytelników i nie będą oni chcieli odwiedzić strony docelowej.

Jeśli zatem reklama będzie kiepska, ryzykujemy, że nie zarobimy albo nic, albo bardzo niewiele. Chyba, że poprosimy czytelników o klikanie w reklamy, co jest co najmniej nieetyczne.

Korzyści dla reklamodawcy

Z punktu widzenia reklamodawcy, model CPC jest o dwa poziomy lepszy, niż model Flat Fee (po drodze jest model CPM). Reklamodawcy mogą na podstawie tego modelu pozwoli ocenić rzeczywisty koszt pozyskania klienta. Wiedząc, że np. konwersja w ich sklepie wynosi 10%, mogą obliczyć sobie, że przy stawce CPC wynoszącej 0,4 PLN (taka stawka była w testowych kampaniach AdTaily), koszt pozyskania nowego klienta to 4 PLN. Rozliczając się według stawki Flat Fee, tak naprawdę nie mają takiej możliwości. Mogą jedynie próbować oszacować ten koszt, w oparciu o średnie dane o CPC i CPM przedstawiane przez katalog AdTaily. Ale, jak widać, te dane mają dość małą dokładność… 🙁

Reklamodawca ma wpływ na jakość swojej reklamy (na jej atrakcyjny wygląd i dopasowanie tematyczne do wybranej witryny), ale tak naprawdę na nic więcej. Nie ma wpływu na liczbę odwiedzających, na liczbę otwieranych przez czytelników podstron, a wreszcie na liczbę kliknięć w reklamy.

Jak pogodzić ogień z wodą?

Zadowolony reklamodawca, to powracający reklamodawca. I dlatego nam też powinno zależeć na tym, by reklama na naszym blogu była dla reklamodawcy jak najbardziej korzystna.

Model CPC wydaje się rozsądnym kompromisem między oczekiwaniami reklamodawców (dla nich najkorzystniejszy byłby model płacenia prowizji za zrealizowane zamówienia) a oczekiwaniami blogerów. I dlatego nie ma się co obrażać na ten model i z góry go odrzucać.

Oczywiście reklamy na blogu umieszczamy po to, by na nich zarabiać, a nie po to, by jedyną korzyść z tego czerpali reklamodawcy. Co zatem powinniśmy zrobić, by nie stracić na reklamach w modelu CPC w AdTaily?

Reklamy CPC wstawiane będą tylko w puste, niewykorzystane miejsca reklamowe. O ile zdążyłem się zorientować, mają one jednak priorytet w stosunku do kampanii własnych. A zatem warto emitować reklamy CPC jeśli pozwolą one nam zarobić więcej, niż reklamy własne. Jak to ocenić?

Jako że nas interesuje najbardziej optymalizacja dziennego (albo miesięcznego) zarobku, a nie optymalizacja zarobku za jedno kliknięcie, musimy dać reklamie CPC przynajmniej jeden dzień szansy, by zobaczyć, ile kliknięć ma ona szansę zebrać. Na tej podstawie oczywiście nie można wyciągać wniosków na dłuższy okres. Wiadomo, że zawsze zaraz po uruchomieniu reklamy jako nowość będzie ona ściągać więcej uwagi czytelników, niż później. Warto więc zajrzeć do statystyk za kilka dni, aby zobaczyć, czy liczba kliknięć nie spadła znacząco. Naturalnie trzeba jakoś przeliczyć też zyskowność naszych kampanii własnych, ale to pewnie i tak robicie, prawda?

O ile wprowadzenie modelu CPC nie spowoduje odpływu reklamodawców z podstawowego modelu rozliczeń, raczej na tym nie stracimy. Tym bardziej, że zastąpienie widocznej od dłuższego czasu kampanii własnej przez nową kampanię w modelu CPC prawie zawsze powinno nam przynieść wzrost dochodów.

Brakuje mi tylko możliwości wyłączania kampanii AdTaily dla poszczególnych serwisów, bo teraz można je wyłączyć tylko w obrębie całego konta. To pozwalałoby lepiej dopasować je do tematyki naszych serwisów, jeśli jest ona zróżnicowana.

Ja osobiście te kampanie CPC, które pojawiły się w AdTaily zablokowałem, bo nie pasowały tematycznie do moich blogów. A Wy? Zamierzacie emitować takie kampanie?

Autor:Krzysztof Lis | Tagi: ,
Wpisy powiązane tematycznie:

18 komentarzy do artykułu “AdTaily CPC – zyskamy, czy stracimy?”

  1. Prowadzenie kampanie w modelu CPC może dobrze wpływać na markę. Jeśli na kilkunastu (kilkuset) blogach wprowadzimy reklamę nowego serwisu to internauci mogą się z nią styknąć kilkanaście razy w krótkim okresie. A firma – marka szybko zaistnieć w świadomości klientów.

    Mi osobiście takie reklamy nie przeszkadzają, o ile ktoś nie reklamuje dziwnych produktów lub nie podaje swojej marki.

  2. Ja póki co zrezygnowałem na swojej stronie domowej z AdTaily. Zostawiłem je tylko w drugim serwisie, który poprzez AdTaily przyniósł już dochód (żenujący, bo żenujący, ale był).
    Poza tym wydaje mi się, że jeśli CPC, to żeby można je było kupić na takich samych zasadach jak Flat Fee (tzn. wydawca ustala w jakim systemie chce sprzedawać reklamy)

  3. Póki co nie emituję reklam CPC na swoich blogach. Ale w niedalekiej przyszłości mam zamiar z tego skorzystać i sprawdzić jak to będzie. Właśnie też chciałbym, aby można było samemu ustalać cenę za kliknięcia, ale z tego co mi wiadomo to ludzie z Adtaily zapewniają, że będą one dla nas korzystne.

  4. Wprowadzenie PPC jest ratowaniem formuły AdTaily.
    Dla wydawców jest to możliwość pozyskania na puste miejsca nowych reklam, a dla reklamodawców, możliwość zrobienia dość szerokiej kampanii wizerunkowo-produktowej.
    Dobry ruch. W Adsense się sprawdza 🙂

  5. Poczekam na naplyw reklamodawcow i dopiero wlacze, bo poki co zgaduje, ze reklamy nie beda tematycznie idealnie dopasowane… Ale pomysl jak najbardziej popieram 🙂

  6. Mnie się to zupełnie nie podoba jako wydawcy. AdTaily miało być alternatywą dla CPC, miało pokazywać, że na blogach warto iść w kierunku budowania wizerunku przez wspieranie konkretnych blogerów. Dlatego wyłączyłem CPC na moich blogach. Z tego samego powodu niedawno zamknąłem też konto AdSense.

  7. A dla mnie właśnie się podoba. Jako że stawka u mnie za dzień jest dość niska to takie rozliczanie pozwala mi zarabiać więcej (i już to widać).

  8. czesc, fajny, merytoryczny wpis. Ze swojej strony dołożymy wszelkich staran aby reklamy byly nastawione na klikanie (a nie na branding) i żeby nie zmiejszyly wplywów z FF. Dlatego tez narazie nie można ich kupować przez strony www ani widgety tylko przez dzial sprzedazy

  9. Widzę, że opinie są podzielone. I to zupełnie naturalne, dlatego też dajemy opcję wyłączenia kampanii CPC pojedynczo lub całkowicie na jednym lub wszystkich serwisach. Jeżeli wydawca ma więcej niż jeden serwis korzystający z AdTaily, to polecam przetestowanie CPC na jednym lub kilku serwisach, a zostanie przy modelu Flat-Fee na innych. Wtedy zobaczycie co bardziej się opłaca ;).

    Prawdą jest to, że reklamodawcy preferują model CPC, ponieważ pozwala on im płacić jedynie za „widoczne” efekty kampanii, a nie ryzykować, że być może dostaną 1000 kliknięć, a być może 10. Z biznesowego punktu widzenia jest to dla nich po prostu zbyt ryzykowne, zwłaszcza, że reklamodawcy często zapominają o wizerunkowym aspekcie reklamy i jej sukces liczą jedynie na podstawie kliknięć.

    Niektórzy reklamodawcy jednak nadal preferują model Flat-Fee, gdyż twierdzą, że oferuje on im większą ilość odsłon za niższą cenę. Także nie tylko opinie wydawców są podzielone. Ale zarówno wydawcy jak i reklamodawcy mają wybór tego w jakim modelu chcą sprzedawać/kupować reklamy i to jest chyba najważniejsze :).

  10. Mam pytanie do tych którzy zarabiają na blogach mianowicie słyszliście kiedyś o takim czyms http://allegro.pl/zarabiaj-wylapujac-unikalne-ip-na-klik-w-reklame-i1511899852.html czy rzeczywiście to działa? bo jeżeli tak to zarobki mogą wzrosnąć o kilkaset procent.

  11. AdTaily były to kampanie dedykowane, a obecnie? Robi sie to polska kopia AdSense.
    Nikt nie może zagwarantować, że reklamodawcy nie przerzucą się na CPC (co nam z tego, że wyłączymy reklamy CPC). Dla nich jest to tańsze, chociaż na blogi zbytnio się nie nadaje.

  12. Osoby, które tak jak ty, mają sporo reklamodawców niemal nic nie stracą. To szansa dla małych graczy, którzy nie mają reklamodawców, żeby jednak coś tam zarobili. Wiadomo, że rozwijający się serwis nie ma ogromnego ruchu, więc reklamodawców nie przyciąga. CPC pozwoli takim serwisom na jakiś skromny zarobek.

  13. Jakoś nigdy AdTaily mnie nie przekonywało, ze swojego skromnego doświadczenia w Adsense wiem, że boxy 125×125 średnio się sprawdzają w praktyce, ale to może tylko u mnie tak było.

  14. Zmiany modelu płatności okiem reklamodawcy:
    http://destylator.at/16-cpc-w-adtaily-hulaj-dusza-piekla-nie-ma.html

    Raczej mniejszego reklamodawcy, jednak nie wierzę, by innych logika zawiodła i na to nie wpadli:)

  15. Trochę zmienia to model działania.
    Ale z drugiej strony będzie wykorzystane puste miejsce….

  16. @zulu

    W jaki sposób Twoim zdaniem zmieni to model działania?

  17. CPC w adtaily ma limit klików, kliki stoją od 2 dni, tak więc nie ma sie co napalać na jakieś większe zarobki, moja strona ma ponad 2 mln odsłon

  18. Ja mam na swoich stronach AdTaily i w przeciwieństwie do Adsense przynosi jakieś korzyści fakt być może nie duże, ale lepsze to niż nic z Adsense po za tym na plus przemawia za AdTaily możliwość ustalenia ceny za reklamę i to jest plus bo mamy jakiś wpływ na zyski pod warunkiem dużego ruchu na stronie i dobrej optymalizacji.

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.