29
01
13

AdSense i sprzedaż linków na blogu

Parę dni temu czytelniczka zapytała mnie na FB odnośnie jednoczesnej emisji reklam kontekstowych sieci Google AdSense i sprzedaży linków za pomocą sieci Prolink:

Mam krótkie pytanie: czy Prolink i Adsense się wykluczają? Inaczej mówiąc – czy jeśli wstawię linki z Prolinka na bloga, na którym mam reklamy Adsense to będe łamać regulamin tego drugiego? Próbowałam znaleźć odpowiedz na to pytanie na twoim blogu, ale nie znalazłam, więc będę wdzięczna za info.

Niestety, odpowiedź mogła być tylko jedna.

Regulamin AdSense odsyła nas listy zasad programu, a tam jasno napisano, że

Wydawcy AdSense są zobowiązani do przestrzegania wskazówek jakościowych dla webmasterów.

Tam zaś, we wskazówkach dla webmasterów, znajdziemy zastrzeżenie dotyczące stosowania systemów wymiany linków:

Wszelkie linki, które mają manipulować rankingiem witryny w wynikach wyszukiwania Google, mogą zostać uznane za element programu wymiany linków. Dotyczy to wszelkich działań polegających na manipulowaniu linkami prowadzącymi do Twojej witryny lub linkami z niej wychodzącymi. Manipulowanie tymi linkami może mieć wpływ na jakość naszych wyników wyszukiwania i dlatego narusza wskazówki Google dla webmasterów.

Oto przykłady programów wymiany linków, które mogą negatywnie wpłynąć na pozycję witryny w wynikach wyszukiwania:

  • kupowanie lub sprzedawanie linków z rankingu PageRank; dotyczy to też wymiany pieniędzy na linki lub posty zawierające linki, wymiany towarów lub usług na linki, a także wysyłania komuś „bezpłatnych” produktów w zamian za napisanie o nich i zamieszczenie linku;

I ja z tego wszystkiego wyciągam taki wniosek — wydawcy AdSense są zobowiązani do nieumieszczania na swoich stronach zarówno systemów wymiany linków, jak i sprzedaży linków.

Tyle teorii…

W praktyce nie słyszałem o przypadkach, by komuś z tego powodu banowano konto AdSense. Równie dotkliwe może być jednak ukaranie witryny sprzedającej odnośniki w wyszukiwarce, co spowoduje znaczne zmniejszenie ruchu i w konsekwencji spadek zarobków w AdSense.

Jedyne znane mi przypadki blokady kont AdSense za linki wychodzące dotyczą odnośników, które prowadzą do treści zabronionych przez AdSense, m.in. naruszających prawa autorskie. I łatwo sobie wyobrazić sytuację, gdy w Prolinku pojawi się taki odnośnik, a nie mając dostępu do komputera przez 2 dni nie zdołasz go odrzucić w moderacji.

Autor:Krzysztof Lis | Tagi: , ,
Wpisy powiązane tematycznie:

19 komentarze(y) do artykułu “AdSense i sprzedaż linków na blogu”

  1. Akurat zaczynam bawić się z Prolinkiem i wczoraj przeszukiwałem internet pod kątem tego co dzisiaj napisałeś u siebie – tak więc Twój post Krzysztofie just in time ;)

    Nie wspominasz nic o swojej praktyce – a w swoich wpisach nadmieniałeś, że stosujesz/stosowałeś zarówno AdSense, jak i Prolink. Pytanie czy na jednej witrynie?

    Przeraża mnie regulamin Google. Bo chcąc się do niego stosować, nie mógłbym nawet linkować swoich własnych stron między sobą (bo nie są powiązane tematycznie). A raczej nie jest to przecież manipulowanie wynikami, tylko promocja własnej twórczości ;)

  2. Tak na zdrowy rozum:
    - Adsense umieszcza się na stronach które mają ruch inaczej nie ma sensu.
    - Prolink i inne swl osłabiają jakość strony więc nie instaluje się ich na dobrych i ważnych dla nas stronach.

  3. Zasady Google A są z kosmosu w większości. Gdyby każdy użytkownik Adsense stosował się do wszystkich zasad tego programu, Google zarobiłoby wielokrotnie mniej na pośrednictwie reklamowym. Myślę, że doskonale sobie z tego tam dają sprawę, idiotami nie są.

  4. @Igor
    Niby masz rację, ale gdy buduję nowy serwis (niekoniecznie bloga), od razu wplatam w niego reklamy AdSense żeby mieć mniej roboty gdy zdobędzie on już popularność. Z drugiej strony, w tym początkowym okresie chciałbym też odrobinę zarobić – i do tego nadałby się taki Prolink.

  5. A tak wlasciwie co jest lepsze? adsense czy prolink

  6. @Petersky: co tu dużo mówić, zdarzało mi się emitować linki z Prolinka czy jakichś SWLi na blogach, na których miałem AdSense. W tej chwili już tego nie robię.

    @Ćwiczenia: a co jest lepsze, bułka, czy autobus?

  7. @Petersky: AdSense zarabia już przy 50 odwiedzinach dziennie. A do Prolink możesz stronę dodać dopiero jak ma PR1 lub 150 backlinków.

    Prolink może negatywnie wpływać na wyniki pozycji w wyszukiwarce. Może się też zdarzyć tak, że ktoś wykorzysta SWL do podlinkowania strony na twoim blogu, gdzie jest jego link. A to obudzi Google.

    Polecam obrać taką drogę:
    Dobre blogi => AdSense
    Gorsze blogi => Prolink, Advertorials, itp.

  8. @Bartłomiej Jakubowski: Niestety u mnie teoria, że AdSense zarabia już od 50 wejść dziennie niespecjalnie się sprawdza ;) Być może muszę popracować nad skuteczniejszym ułożeniem reklam.

    Co do zaproponowanej przez Ciebie drogi, to wydaje się jak najbardziej słuszna.

  9. W sumie podejście Bartłomieja Jakubowskiego jest ok.
    Na strony dobre adsense a na te zapleczowe prolink (może chociaż za domenę się zwróci).
    Tylko czy takie rozwiązanie nie obniża sumarycznych dochodów ??

  10. @Krecik

    Skoro potrafią zarabiać pieniądze to ich zasady raczej z kosmosu nie są. Tym bardziej że tak jak piszesz „…doskonale sobie z tego tam dają sprawę, idiotami nie są.”

    Ich zasady zostały zapewne wypracowane latami doświadczeń. Wiedzą więc jak zarobić więcej nie tracąc wiarygodności jako partner. Stąd zapewne zasady którymi się kierują budzą kontrowersje ale jak głębiej je przeanalizować są słuszne i spełniają swoją rolę w dłuższym okresie.

  11. Regulamin regulaminem ale raczej nie wszystkie przewinienia są na tyle poważne aby blokować konta. Tyle że to już wiedzą tylko ludzie z adsense (najprawdopodobniej mają jakieś wytyczne ale równie dobrze może to zależeć od widzimisię jakiegoś pracownika )

  12. @zulutrade

    Całkiem możliwe że tak jest jednak przypuszczam że system odwołań takie widzimisie może wyeliminować.

  13. @srk76
    Wg zasad Adsense wszystkie strony MFA/stawiane dla zarobku są nielegalne. Zabronione przecież jest umieszczane na stronach publikowanych wyłącznie w celu wyświetlania reklam ;) I jak tu nie pisać, że część ich zasad jest z kosmosu?
    Zwróć uwagę, nie napisałam, że wszystkie. Ale przyglądając się głębiej… takie kwiatki się znajduje.

  14. Jeśli ktoś ma zdecydowaną większość wejść na bloga czy stronę z wyszukiwarki Google, to pozostaje się pokornie uniżyć i zaakceptować nawet najbzdurniejszy regulamin ;)

  15. nom a w obecnych czasach większość wejść na bloga/stronę jest realizowana przez wyszukiwarkę google. Dlatego tak trzeba się przejmować ich regulaminem. Zbanują stronę i ruch spada w najlepszym przypadku o połowę… Tyle że nie banują stron za złamanie regulaminu adsense ??? (wystarczy że sam ban na adsense jest chyba wystarczająco bolesny).

  16. Krzysztofie, może wiesz o co chodzi z Adsense. Mam w nim konto od dwóch tygodni, oglądalność i klikalność nie była szalona – 26 klików nazbierałem do wczoraj. Dzisiaj nagle jest już tylko 9 klików i oczywiście 1/4 tego co wcześniej było „zarobione”. O co chodzi?

  17. Ja niestety posiadam stronę, na której są oba systemy. Ale żaden nie ma przewagi. I co tu zrobić? Nie chcę wyrzucać adsense w tej chwili, ale chyba niewielkie jest prawdopodobieństwo zablokowania konta w malutkiej wręcz skali. Taką przynajmniej mam nadzieję.

  18. Hmm przede wszystkim długie stosowanie Prolinka może skończyć się filtrem lub banem od Google w wyszukiwarce, a to raczej będzie nawet gorsze, niż blokada konta z Adsense, bo można zarabiać i w inny sposób, a zgarniać sensowny ruch z innych, niż Google wyszukiwarek już nie bardzo.

  19. Nie będę pisał czy stosować na jednej stronie i adsense i prolink ma sens , ale napiszę dosyć inną istotną kwestię co do samego prolinka..

    Podstawowa zasada jeśli chodzi o ew, umieszczenie reklam to kwota jaką aktualnie wyciagasz z reklam.

    W prolinku można miesięcznie zarobić na jednej stronie od 50-100pln w górę. Więc jeśli zarabiasz na adsenne kwotę podobną bądź większą nie wchodź w temat prolinka.

    Dlaczego?
    Prosta kwestia. Jak sam Krzysztof zauważył linki z prolinka łamią wskazówki google dla webmasterów. Co może skończyć się nałożeniem filtra na stronę ( jak i za sprzedaż czy też kupowanie linków) ( szerzej ten temat opisany jest na moim blogu).

    Więc jeśli zależy Ci na ruchu z google to nie wchodź w ten temat.
    Ja sprzedaje pod powierzchnią linków (prolink inne systemy) tylko dla stron na których mi już nie zależy (nie będą rozwijane a ruch sam z google systematycznie będzie spadał) lub dla zapleczówek, które nigdy ruchu nie miały a nie są już warte wykorzystania do pozycjowania stron.

    Jak przejrzycie strony oferowanie w prolinku to dokładnie taki przekrój stron pod linki jest Wam oferowany. Niby serwisy ładne i zadbane, ale już nie rozwijane, zafiltrowane lub z inną skazą o której tylko właściciel strony ma pojęcie.

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam sposobami podanymi poniżej.