Postanowiłem, że będę publikować tu co miesiąc informacje ile udało mi się w ciągu miesiąca zarobić na blogach.
Zaczniemy dziś z wpisem za zeszły miesiąc. Mowa oczywiście o sumarycznych zarobkach ze wszystkich blogów. Podaję wielkości brutto, tzn. przed odjęciem podatku dochodowego. Nie podaję kwot WYPŁACONYCH tylko kwoty ZAROBIONE, które być może są niewystarczające do osiągnięcia minimum do wpłaty.
Myślę, że dla wszystkich czytelników tego bloga będą to bardzo przydatne informacje. Przeczytaj cały artykuł »
Jednym z ciekawszych (wizualnie i pod względem użyteczności) sposobów prezentowania listy tagów jest tzw. chmura tagów (tag cloud albo label cloud). Jest to lista tagów, w której wielkość poszczególnych wpisów odzwierciedla ich częstotliwość pojawiania się na blogu. Jeśli więc tutaj największą czcionką (do tego w innym, wyróżniającym się, kolorze) podany jest tag AdSense, oznacza to, że o tym pisałem najczęściej.
Chmurkę tagów można sobie bez kłopotu zrobić na blogu WordPress. Bez większego kłopotu można też zrobić ją sobie na Bloggerze. Z tą różnicą, że będzie to label cloud, bo w Bloggerze nie ma znaczników (tagów), są etykiety (labele). Przeczytaj cały artykuł »
7 komentarze(y) |
Autor: Krzysztof Lis |
Tagi: Blogger
Nie będę pisał o wszystkich 5 punktach poruszonych przez Stevena Yorka, bo zgadzam się ze daniem Darrena. Ale wykorzystam tę okazję, aby napisać, co sądzę o “chwaleniu” się błędami popełnionymi przez autora tematycznego bloga. Przeczytaj cały artykuł »
6 komentarze(y) |
Autor: Krzysztof Lis |
Tagi: blog
Google podtrzymuje swoją decyzję, że nie interesują go wydawcy AdSense spoza Japonii i obu Ameryk. Do dziś każdy wydawca mieszkający gdzieś indziej musiał obejść się smakiem na premię za polecenie kolejnego użytkownik AdSense.
Od teraz premię będą dostawać wszyscy, bez względu na to, gdzie zarejestrowane jest ich konto. Niestety, będą to premie tylko za użytkowników mieszkających w tych podanych wcześniej miejscach!
Moim zdaniem było to jedyne logiczne posunięcie. Zgadzam się z tym, że nie każdy uczestnik AdSense jest dla Google’a tyle samo wart. I Google ma prawo płacić premię za polecanie uczestników tylko z niektórych obszarów. Jednak ustalanie premii w zależności od tego gdzie mieszka polecający a nie polecany było głupotą. W końcu, przykładowo, taki Darren jest Australijczykiem, ale czyta go wielu Amerykanów. Dlaczegóż więc nie miałby dostawać za nich prowizji?