16
08
13

180 wpisów w 180 dni – po 120 dniach

Minął kolejny miesiąc i tym sposobem mamy za sobą już 2/3 zaplanowanego okresu trwania akcji 180 wpisów w 180 dni. Chodzi o to, by przez pół roku na nowym blogu codziennie publikować jeden wpis. Chcę zobaczyć, jaki zasięg pozwala zbudować takie podejście, ale także ciekawi mnie, co będzie się z tym blogiem działo, gdy te 180 dni minie i przestanę publikować codziennie.

Pytaliście w komentarzach i mailach, co będę robić z blogiem po zakończeniu tego okresu. Oczywiście planuję w dalszym ciągu coś tam publikować, ale z pewnością z dużo mniejszą częstotliwością. Myślę, że nie częściej niż raz na tydzień czy nawet raz na dwa tygodnie.

Ale nim do tego dojdzie, mamy jeszcze 2 miesiące na obserwowanie efektów i codzienne publikowanie jednego wpisu. 

Zacznijmy od podsumowania wyników w stosunku do ubiegłego miesiąca:

  • zaindeksowane odnośniki to:
    • 1 106 linki wg Narzędzi dla Webmasterów w Google (było 342),
    • 1 171 odnośników wg Ahrefs (było 591),
    • 1 394 odnośniki wg Majestic SEO (było 592),
  • 131 opublikowanych wpisów (było 100), z tego 4 zostały przeze mnie kupione w Textmarkecie, a pozostałe napisałem własnoręcznie,
  • 7 kategorii i 19 tagów (bez zmian),
  • PR 0, 189 zaindeksowanych podstrony w Google (o 40 więcej, niż w poprzednim miesiącu),
  • 1 347 unikalnych odwiedzających na przestrzeni tych 31 dni, czyli niemal dwa razy więcej, niż poprzednio (było — 747), po raz pierwszy liczba dziennych odwiedzin przekroczyła setkę.

A teraz kilka słów na temat tego, co się z blogiem działo.

Oczywiście dużo pisałem, wrzuciłem też sporo tekstów z Textmarketu. Tradycyjnie starałem się też linkować w nowych wpisach do tych poprzednich.

Po drugie, dodałem odnośnik do bloga do mojego blogowego systemu reklamy linkowej. Docelowo będzie tych odnośników więcej, ale na razie mi się nie chciało tego zrobić. Muszę wybrać te podstrony, na których najbardziej mi zależy i je promować.

Raz czy dwa linkowałem też z nowych wpisów publikowanych na moich pozostałych blogach. I znów przepuściłem kilka trackbacków na innych moich blogach. Stąd spory przyrost liczby linków.

Wciąż rośnie widoczność bloga w wynikach wyszukiwania. Nic dziwnego, pojawiają się nowe wpisy, indeksują się, rosną pozycje. Wzrost jest jednak wolniejszy, niż miesiąc temu. Według Narzędzi dla Webmasterów — liczba wyświetleń strony w SERPach wzrosła o 20% w stosunku do poprzedniego okresu, a liczba kliknięć — aż o 86%.

Po poprzednim podsumowaniu, idąc za radą Marcina Kosedowskiego, dodałem do bloga drugą jednostkę AdSense — tym razem w moim ulubionym miejscu, czyli zaraz obok wpisu. Nic więc dziwnego, że zarobiłem z AdSense znacznie więcej — 23,13 PLN.

Wnioski?

Jak na tę niszę dość obleganą przez firmy z branży (producentów, sprzedawców i instalatorów sprzętu) oraz przez duże portale informacyjne, mój mały blogasek radzi sobie całkiem nieźle. W tym tempie zwróci mi się hosting i domena, ale nakład pracy na napisanie tych wpisów — nieprędko.

Autor:Krzysztof Lis | Tagi:
Wpisy powiązane tematycznie:

17 komentarzy do artykułu “180 wpisów w 180 dni – po 120 dniach”

  1. Kolejny raz gratuluję wytrwałości. Pisanie na jeden temat codziennie nawet przez tydzień może szybko zniechęcić, a tutaj udaje się to już 4 miesiące.
    Z tego co widzę, to w tym okresie wzrost statystyk jest zdecydowanie największy. W sumie nie ma się co dziwić, bo do wszystkiego potrzeba czasu. Już teraz jestem ciekaw jak to będzie wyglądało na końcu eksperymentu.

  2. Również gratuluję wytrwałości i podziwiam zapał.
    Mam nieco inne pytanie, dawniej publikowałeś filmy z radami, odpowiedziami na pytania itp, czy planujesz do tego kiedyś wrócić ?

  3. Też mi się wydaje, że w tym miesiącu jest największy postęp wg statystyk. Chyba zatem osiągnąłeś już pewną masę krytyczną i teraz postępy powinny być coraz większe przy tym samym nakładzie pracy. Tak czy owak duże gratulacje!

  4. @wszyscy: dzięki za miłe słowa. 🙂

    @Łukasz: jedyny powód, dla którego ich teraz nie publikuję, to niewielka ilość ciekawych pytań, które uważam za warte rozwinięcia na blogu. Jak tylko dostanę coś ciekawego, z pewnością pojawi się tu na blogu.

  5. gratuluję samozaparcia. Świetny pomysł.

  6. Jestem ciekaw o ile wzrosną odwiedziny po tych 180 dniach. Sam teraz czekam na teksty na swój blog. Może nie będzie iż aż tyle co u Ciebie, jednak mam nadzieję że mój blog również zyska nieco na popularności.

  7. Imponujący wyniki. Gratulacje za zaciętość i chęć publikowania. Trzeba mieć nie małe zaparcie aby się zmusić do prowadzenia bloga w takim tempie 🙂

  8. Po pierwsze, gratulacje za wytrwałość.

    Co do reklam, to ostatnio pisałeś, że nie sądzisz, że udałoby Ci się zarabiać kilkadziesiąt złotych miesięcznie na tej stronie, a teraz sam piszesz, że jest to już 21 złotych. Czyli jednak się da :), a w dodatku skoro da się zarobić 20 złotych, to podniesienie tego do 40 nie powinno być problemem, co już daje realne przychody w skali roku, zwłaszcza, że liczba odsłon będzie prawdopodobnie rosła.

  9. @Marcin: dzięki. 🙂

    W poprzednim podsumowaniu miałem 700 UU, teraz mam prawie 2× tyle. Myślę, że poziom 50-100 PLN miesięcznie jest jak najbardziej realny. Wszystko będzie zależało od tego, jak mocno uda mi się rozepchnąć się w tej niszy.

  10. Czytam tego bloga już od dłuższego czasu, ale dopiero teraz zdecydowałem się na mały komentarz 🙂
    Na wstępie gratuluję 180 dni wytrwania w pisaniu codziennie w jednym temacie.
    Co do pozycji w Google, to zauważyłem na jednej ze swoich stron, że jeśli ilość pojawiającej się treści malała to też spadała trochę pozycja. Jeśli nie masz dużej konkurencji w niszy, w której piszesz to może Cię to nie spotka.
    A jeszcze czytając i planując stworzenie jakiegoś własnego bloga nasunął mi się pewien pomysł, otóż pisząc wpis na blogu można dodać „zajawkę” kolejnego jako nowy wpis, którego tematyka może zachęcić czytelników do częstszego zaglądania, a także doda stronę wcześniej do indeksu wyszukiwarki. Co o takiej metodzie sądzisz?

  11. @Paweł: co masz na myśli pisząc o „dodaniu zajawki kolejnego wpisu jako nowy wpis”?

  12. Mam na myśli utworzenie wpisu, który zawierałby tytuł i dwa zdania wstępu opisujące co będzie we wpisie. I taki opis byłby udostępniony na stronie przez czas pisania reszty wpisu. Google przez ten czas by indeksowało wpis, ludzie by zaglądali z chęcią sprawdzenia czy interesujący ich wpis pojawił się w całości. Minusem jest zapewne to, że nie zawsze wiemy o czym będziemy pisali.

  13. @Paweł: ach, teraz rozumiem. Ale szczerze powiedziawszy nie widzę sensu — jaka jest z tego korzyść dla czytelnika? Jaka dla mnie, jako autora bloga? Mój wpis i tak będzie zaindeksowany przez Google kilka minut po publikacji, także w równie krótkim czasie (jeśli nic się nie schrzani) pojawi się w kanale RSS i na FB. Szkoda roboty.

  14. Moim zdaniem nie ma to wielkiego sensu. Co innego, gdy mamy ciekawy materiał i robimy zajawkę pt. „już wkrótce i tylko na tym blogu” itd. Takie podkręcanie napięcia. Ale zajawka z 15 minutowym wyprzedzeniem, podczas którego dorabiana jest reszta artykułu, to moim zdaniem żadna wartość dodana.

  15. Warto zaciekawić i zachęcić do odwiedzenia bloga za kilka dni. Wiadomo nowi użytkownicy to złoto, ale powracający to platyna. Ja od czasu do czasu wykorzystuje powiadomienia co zamierzam publikować za kilka dni. A swoją drogą to fajne materiały.

  16. Hej Krzysztof, podziwiam za wytrwałość. Ale widać, że wysiłek się opłaca, co pokazują konkretne liczy – blog szybuje do góry 🙂 Na marginesie – powiedz, jesteś zadowolony z jakości materiałów z Textmarketu? Mam tam konto, ale jak na razie – nie zdecydowałam się ani pisać, ani kupować 😉 póki co wszystkie notki tworzę u siebie sama (nie powiem, czasochłonne zajęcie, szczególnie jak się chce utrzymać tempo 2-3 wpisów na tydzień, ale jednak dostarcza niezły fun). Pozdrawiam, dd.

  17. @Denis: albo się po linkowaniu okaże, że nisza jest zbyt wąska i pieniędzy w niej jest za mało. 😉

    @dan_daki: nie narzekam na jakość tekstów, jak na moje potrzeby jest w zupełności wystarczająca. Czasem coś poprawiam, ale na serwisy zapleczowe nadaje się doskonale.

Pozostaw komentarz

Pamiętaj tylko proszę o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie, zadaj je na forum o zarabianiu na blogach albo napisz do mnie e-maila.

XHTML - możesz użyć tagów:<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Jak zarabiam?

Na moich blogach i witrynach zarabiam między innymi sposobami podanymi poniżej.